chcesz brać, czegoś nie położył, i żąć, czegoś nie posiał

chcesz brać, czegoś nie położył, i żąć, czegoś nie posiał

Łk 19,21: Lękałem się bowiem ciebie, bo jesteś człowiekiem surowym: chcesz brać, czegoś nie położył, i żąć, czegoś nie posiał”.

Łk 19,11-28

Dla jednego ze sług osobiste przekonania i kryteria są ważniejsze niż gest wspaniałomyślności Pana. Jest tak skoncentrowany na sobie, że nie rozpoznaje przychodzącego daru, otrzymanego kredytu zaufania i łaski swobodnego dysponowania dobrem. Żyje w swoich projekcjach nie próbując ich weryfikować, zamyka się w lęku i zamienia hojność na skąpstwo. Nakrywa całunem chustki swój profit pilnując, by nikt się o nim nie dowiedział i przypadkiem zeń nie skorzystał. Gdy przychodzi do rozliczenia, początkowo usprawiedliwia się swymi obawami, lecz zaraz wychodzi w pretensjach cała buta jego serca. Obwinia Pana za swoją decyzję ukrycia i zmarnowanie okazji do dzielenia i pomnażania darowanego uposażenia. Stawia Mu pełen ukrytej agresji zarzut o nadmierne wymagania, może nawet próbę wykorzystania go (jak gdyby oczekiwał, że to Pan będzie mu służył). Dzięki odgrywaniu roli ofiary może użalać się nad sobą i unikać wysiłku zmian. Król jednak nie pozwala sobą manipulować. Uświadamia mu status sługi, konfrontuje z chorymi wyobrażeniami i zmusza do zmierzenia się z ich konsekwencjami, odbierając darowane dobro.

„O, jak bardzo Twoje miłosierdzie przewyższa wszelką złość.”św Klaudiusz de la Colombiere