Kto z was, mając sługę

Kto z was, mając sługę

Łk 17,7: „Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: „Pójdź i siądź do stołu?””

Łk 17,7-10

Jezus posługuje się codziennością kiedy chce podkreślić naturalność, z jaką jego uczniowie mają podchodzić do swojej służby Bogu i ludziom. Jeśli będą mieli stosunek do niej podobny jak do prostych czynności wykonywanych każdego dnia, jak choćby wyciągnięcie talerzyka do posiłku (przy którym nikt, prócz może 2-3 letniego dziecka nie puszy się mówiąc: „patrzcie, jam ci to zdziałał”), będą naprawdę wolni.

„Skoro Tobie nie możemy przynieść żadnej korzyści, naucz nas przynosić ją naszemu bliźniemu. Uczyń naszą miłość doskonałą. A kiedy miłość jest doskonałą, nie przestaje miłować ani służyć, nawet jeśli dozna krzywdy czy przykrości: także i wtedy, gdy nie znajduje upodobania i przyjemności w bliźnim — stara się bowiem jedynie podobać Tobie.” św. Katarzyna ze Sieny

„Wierne spełnianie prac i obowiązków jest najlepszym sposobem służenia Bogu.” bł. Honorat Koźmiński

„Można być świętym z pastorałem w ręku, ale równie dobrze można nim zostać mając w ręku miotłę.” św. Jan XXIII

Podobni są do dzieci, które przebywają na rynku i głośno przymawiają jedne drugim

Podobni są do dzieci, które przebywają na rynku i głośno przymawiają jedne drugim

Łk 7,32: Podobni są do dzieci, które przebywają na rynku i głośno przymawiają jedne drugim.

Łk 7,31-35

Jezus obśmiewa roszczeniową, malkontencką postawę zgromadzonych tłumów. Plotkują o Janie Chrzcicielu, obmawiają też Jezusa i oceniają obu niby towar na rynku. Ani ascetyczna postawa Jana i jego nawoływanie do pokuty, ani miłosierdzie Jezusa nie jest w stanie im dogodzić. We wszystkim, co dobre, znajdą dziurę. Jak dzieci nie potrafią realnie spojrzeć na siebie, dlatego uciekają w gadulstwo. Krytykanctwo to prosty mechanizm obronny przed konfrontacją z trudnymi słowami. Jego celem jest odwrócenie uwagi od istoty sprawy, zbicie wagi problemów przez podkopanie autorytetu mówiącego, ustawienie się samemu w pozycji nieomylnego eksperta i nadanie rzeczom nowej, wygodnej (i najczęściej wątpliwej) wartości. Ganiący przygadują sobie nawzajem, gdyż pretendentów do roli ekspertów (charakteryzujących się tym, że dużo mówią, a mało robią) zwykle nie brakuje.

„Hałas zawsze, choć bezwiednie, pochodzi z pragnienia oznajmienia wszystkim: To ja!”św Urszula Ledóchowska

„Nawet dla człowieka na moim stanowisku ważniejsze jest umieć milczeć niż umieć mówić.”św Jan XXIII

Kto oddala

Kto oddala

Mk 10,11-12: „Powiedział im: Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo.”

Mk 10,1-12

„Trudno zachować jedność. Lecz jest ona niczym innym jak świętością małżonków. Podstawową sprawą w życiu człowieka jest rodzina. Bóg, chcąc zapewnić jej trwałość, a tym samym dać jej podstawy poczucia bezpieczeństwa, zobowiązuje małżonków do wytrwania w związku sakramentalnym. Trwałość relacji, pogłębianie więzi małżeńskich, ale też każdych więzi międzyludzkich daje człowiekowi poczucie bezpieczeństwa. Bóg zna człowieka i wie, co jest dla niego lepsze. Nakaz czy zakaz jest formą presji, nacisku na tych, którzy nie chcą iść drogą wskazaną przez Boga. W sytuacjach zamieszania i zagubienia wewnętrznego nakazy i zakazy są jak linie boczna i przerywana na drodze. Są po to aby nie zjechać do rowu lub nie zderzyć się z kimś nadjeżdżającym z przeciwka.” Józef Pierzchalski SAC

„Ludzie są jak wino. Niektórzy zmieniają się w ocet ale większość wraz z wiekiem zyskuje na wartości.” św. Jan XXIII

przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło

przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło

Łk 19,10: „Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło.”

Łk 19,1-10

Misją, o której wykonanie prosił Jezusa Ojciec jest odnaleźć i ocalić tych, którzy jak Zacheusz, pogubili się i ukryli. Chcieliby może nawiązać zerwaną więź, lecz nie wiedzą jak. Każdy, kto pragnie ujrzeć Boga zostanie przez Niego dostrzeżony. Gdy spotykają się dwa pragnienia: Boga, który tęskni za swoim zaginionym dzieckiem i człowieka, który tęskni za Bogiem, wszystko się zmienia. Jezus nie osądza życia celnika. Wychodząc mu naprzeciw okazuje, że nigdy nie przestał widzieć w nim dobra. Wierzy w Zacheusza. Być może właśnie tego brakowało celnikowi – wsparcia. Nikt już w nim nie dostrzegał dobra. Niespodziewane wyróżnienie nagle wyzwoliło ogromny potencjał hojności spod nędzy chciwości i ukazało zdumionemu otoczeniu, że dobro wsparte łaską Bożą jest silniejsze niż słabości, nawyki i ludzki grzech. Zacheusz pokazuje, kim może stać się człowiek, gdy zaprosi Boga do swego domu, do swojego życia.

„W trosce i niepokoju o mnie podążyłeś moimi śladami, dosięgłeś mnie wreszcie.” św. Jan XXIII

ich aniołowie widzą ciągle oblicze mojego Ojca, który jest w niebie

ich aniołowie widzą ciągle oblicze mojego Ojca, który jest w niebie

Mt 18,10: Strzeżcie się, żeby nie gardzić żadnym z tych małych; bo mówię wam, że ich aniołowie widzą ciągle oblicze mojego Ojca, który jest w niebie.

Mt 18,1-5
Człowiek został stworzony na podobieństwo Boże i nawet najmniejsza osoba ma w oczach Boga wielką wartość i godność. Każdy otrzymuje anioła, który jest jakby personifikacją miłującej Bożej Opatrzności. Ma on za zadanie opiekować się człowiekiem i strzec go pośród niebezpieczeństw (Ps 91,11-12). Aniołowie są stworzeniami osobowymi i nieśmiertelnymi i przewyższają doskonałością wszystkie widzialne stworzenia(KKK 330). Nieustannie zwróceni ku Bogu, przekazują swoim podopiecznym niebiańskie oświecenie i odwieczną mądrość. Współdziałają z człowiekiem we wszystkim, co dla niego dobre. Służą ludziom, gdyż są sługami Mistrza, który sam stał się sługą(Flp 2,7).

„Jeśli się znajdziemy w sytuacji, w której będziemy mieli do czynienia z człowiekiem dla którego argumenty będą trudne do przyjęcia, udajmy się o pomoc do naszego Anioła Stróża, by wstawił się do Anioła Stróża tamtej osoby, z którą mamy się spotka攜w. Jan XXIII

jedno tylko jest potrzebne

jedno tylko jest potrzebne

Łk 10,41: „Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a jedno tylko jest potrzebne.”

Odmiennie od Abrahama, skoncentrowanego przede wszystkim na Obecności gości, Marta jest zbyt zajęta organizacją posiłku, by słuchać Jezusa. Wyłączając się z czerpania z Winorośli – usycha, traci duchowy pokarm, z którego płynie życie, miłość, chęci. Konsekwencją jest frustracja i zmęczenie. Ponieważ oderwała się od tego, co najważniejsze, wyolbrzymia drobiazgi, zużywa siły na mało istotne działania. Bóg przypomina, że praca to nie wszystko. O mojej wartości w Jego oczach nie stanowi to, co robię ale to, że jestem. Słuchanie jest ważniejsze jak służenie bo bez poznania potrzeb, cały wysiłek może być jak kulą w płot. Najważniejszą potrzebą jest gościnność mego serca, poświęcenie czasu Bogu, słuchanie. On przychodzi by DAĆ mi Siebie. Nie ode mnie brać.

„Moje zmartwienia nie mogą wyjść poza ten dzień. O jutrze pomyśli Opatrzność.” św. Jan XXIII

A oto imiona

A oto imiona

Mt 10,2: „A oto imiona dwunastu apostołów…”

Jezus wybiera z tłumu słuchaczy konkretne osoby, woła po imieniu. Nie jestem dla Niego kimś anonimowym. Dostrzega mnie. To Bóg pierwszy wychodzi z inicjatywą, a nie człowiek robi wysiłki nawiązania z Nim relacji (1J 4,19). Kto rozpoznaje, że dotknęła go Miłość, odczuwa duchowe pragnienie służenia Bogu i ludziom na określonej drodze (powszechne powołanie do świętości Sobór Watykański II, r.V). Bóg czyni nas zdolnymi do odpowiedzi na wezwanie. Wymaga to jednak zawsze rozeznania i czasu do namysłu, aby rozpoznać szczególne predyspozycje i dary, w które Bóg każdego do wypełnienia określonego zadania wyposaża i umieć dobrze odróżnić Jego wskazówki i polecenia od własnych preferencji.

„Gdybyśmy zachowywali się jak prawdziwi chrześcijanie nie byłoby żadnego poganina.” św. Jan XXIII

„Wszystko, co robiłam, czyniłam, aby sprawić przyjemność Panu Bogu i aby zbawiać Mu dusze.” św. Teresa z Lisieux

A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego

A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego

Mt 5,22: „Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego.”

Jezus jest radykalny gdy chodzi o wnętrze człowieka. Ostro gromi poprzestanie na wypełnianiu religijnych czynności, gdy serce nosi gniew wobec bliźniego i pozwala się mu rozlewać na innych. Piętnuje słowa nienawiści i pogardy: aramejskie”raqa” to agresywne nazwanie kogoś bezmyślnym (imbecyl, kretyn), „bezbożnik” zaś miało poważne znaczenie – odstępca, podlegający wykluczeniu. Bez przeprosin i pojednania z bratem lub siostrą przychodzenie do Boga, który jest Ojcem wszystkich, ze swoimi ofiarami jest bezowocne.

„Surowy dla siebie, łagodny dla drugich.” św. Jan XXIII

„Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność: Pan jest blisko!”(Flp 4, 5) św. Paweł

Jezus ich zapytał: Wierzycie, że mogę to uczynić?

Jezus ich zapytał: Wierzycie, że mogę to uczynić?

Mt 9, 28: „Gdy wszedł do domu niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: Wierzycie, że mogę to uczynić? Oni odpowiedzieli Mu: Tak, Panie!”

Wierzyć to widzieć oczami duszy. Strach osłabia wiarę, jest jak opaska na oczach. Niełatwo żyje się z Kimś, do kogo straciło się zaufanie. Z przyjaciela stał się wrogiem: czyha na potknięcia, osądza uczucia, poglądy, pragnienia, które trzeba przed Nim ukrywać. Nie widzę Go takim, jaki jest naprawdę. Dlatego potrzeba wysiłku wiary,  czasu chodzenia za Nim, otwartego przed Nim domu aby materia nieufności opadła.

„Właśnie dzisiaj będę mocno wierzył, nawet gdyby okoliczności mówiły co innego, że Opatrzność Boża opiekuje się mną tak, jakby nikogo innego na świecie nie było.” św. Jan XXIII