Uważajcie na siebie, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka

Uważajcie na siebie, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka

Łk 21,34-35: Uważajcie na siebie, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi.

Łk 21,34-36

Jezus zachęca do uważności, troski o duchową gotowość. Nie jest to łatwe. Zwłaszcza w okresach, gdy wydaje się, że nic się nie dzieje, nie ma postępów, albo ‚utknęło się’ w jakimś ‚martwym punkcie’, pojawia się zniechęcenie, przygnębienie, oschłości. Wtedy szczególnie potrzeba modlitwy na wzór Jezusa w Ogrójcu: „pogrążony w udręce jeszcze usilniej się modlił…”(Łk 22,44).

„Tylko modląc się na co dzień stwarzamy możliwość naszych wielkich godzin, gdy usiłujemy w trudzie czuwać z otwartym sercem i rozbudzonym umysłem, z uwagą i gotowością, nie grozi nam przeoczenie wielkich chwil łaski: chwil, w których Bóg spotyka nas nagle na nowo i rzuca nam hasło rozstrzygające o całym okresie naszego życia.” Karl Rahner SJ

„Kto zawsze podpiera się modlitwą, ten się nie potknie. A jeśli się potknie, to nie upadnie. Modlitwa stanowi pełne szacunku „wymuszanie” pomocy na Bogu.” św. Jan Klimak

„Tylko to, co jest włączone w modlitwę, rozwija się w nas poprawnie.” ks. Krzysztof Grzywocz

prędko weźmie ich w obronę

prędko weźmie ich w obronę

Łk 18,8: „Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę.”

Łk 18,1-8

Jezus rozprawia się z fałszywym obrazem Boga: obojętnego, zmęczonego i zirytowanego ludźmi, podobnego do niesprawiedliwego sędziego… Zapewnia, że Bóg jest inny: On nie będzie zwlekał, kalkulował, opędzał się od potrzebującego człowieka. Wręcz przeciwnie: „prędko weźmie w obronę” tych co wołają do Niego, a zatem dużo szybciej niż mogę przypuszczać… Lecz potrzebna jest determinacja wiary, pewność Jego miłości i interwencji. Gdy się modlę, nie bez znaczenia jest moje wewnętrzne nastawienie i przekonania. Kluczowa jest wiara, że On da mi odpowiedź i moja nieustępliwa wytrwałość. Na modlitwie mogę rozpoznać Boga przychodzącego. To dzięki cierpliwemu przychodzeniu do Niego zyskuję światłe oczy serca: Bożą perspektywę, dzięki której jestem w stanie dostrzec wydarzenia, przez które On przemawia do mnie, drobne znaki Jego prowadzenia, a także dokonujące się zmiany, czasem widoczne tylko dzięki Jego łasce – zachęcie do spojrzenia wstecz…

„Wiara daje skrzydła modlitwie, bez niej nie może ona wzlecieć ku niebu” św. Jan Klimak

„Jeżeli jesteśmy spokojni i cierpliwi, odnajdziemy nie tylko nas samych, ale także naszą duszę, a z nią – Boga.” św. o. Pio

zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką

zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką

Mk 9,2: Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką.

Mk 9,2-10

Góry to w Biblii symbol modlitwy. Obrazują trud, jakim jest szukanie Boga, wejście w Jego obecność; wspinanie się po stopniach duchowego rozwoju. Często wśród gąszczu drzew, trudnych ścieżek, po omacku. Wysiłkiem jest otwartość na coraz szersze widoki i dalsze horyzonty. Nie każdy jest gotowy do podjęcia wyprawy. Ci, którzy pragną być blisko z Jezusem, pokonują tę drogę osobno z Nim. Na modlitwie jestem ostatecznie sam na sam z Bogiem. Lecz to Jemu bardziej zależy, by spędzić ze mną czas. On pierwszy zachęca. Jest tak kochający i zatroskany, że chce mnie zaprowadzić na sam szczyt, chce dzielić ze mną najintymniejsze chwile w obłoku Jego bliskości. Prowadzi, wspina się i trudzi ze mną ramię w ramię. Towarzyszy krok w krok. Wie, że bywa ciężko. Podtrzymuje gdy się potykam, siada obok gdy padam i motywuje gdy brakuje sił by piąć się wyżej. Umacnia by iść dalej. Po prostu Jest…

„Modlitwa ukazuje twój duchowy postęp.”św Jan Klimak

„Modlitwa otrzymuje więcej, aniżeli żąda.”św F. Salezy

On zaś westchnął głęboko w duszy…

On zaś westchnął głęboko w duszy…

Mk 8,12: On zaś westchnął głęboko w duszy i rzekł: Czemu to plemię domaga się znaku?

Mk 8,11-13

Dopiero co Jezus uczynił potężny cud, karmiąc tłum na pustkowiu. Zaczyna być o Nim głośno, co ściąga uwagę ekspertów od spraw religijnych-faryzeuszy. Są sceptyczni. Domagają się natychmiastowego cudu, który ma Go uwiarygodnić. Reprezentują postawę, że to Bóg ma dać dowód i przekonać człowieka, a nie człowiek prosić o zdolność widzenia i przemieniać się tak, by dostrzegać świat pełen znaków, które nieustannie mówią i przekonują z mocą jego serce. Jezus zauważa, że niewiara nie dotyczy tylko faryzeuszy lecz całej generacji… Każdy, kto żąda dowodów- nie wierzy. Oczekuje znaku wedle własnych upodobań, skrojonych na miarę swego rozumu. Pycha ludzkiego umysłu, który nadęty religijną wiedzą tworzy Bogu foremki i żąda, by On się w nich zmieścił i czynił cuda, które zadowolą nawet najbardziej wybredne gusta, smuci Jezusa. Wzdycha głęboko, z dna serca, z Ducha… I odchodzi…

„Wiara rodzi się z trudu i prostoty serca. Trud buduje wiarę, prostota zaś czyni ją stałą.”św Jan Klimak

żeby nic z sobą nie brali na drogę

żeby nic z sobą nie brali na drogę

Mk 6,8: „i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę…”

Mk 6,7-13

Pokusą dla apostoła jest poleganie na własnych zdolnościach i zabezpieczeniach materialnych. Gdy jej ulega, zbiera mniej owoców gdyż nie prosi o wszystko Ojca, ma mniej możliwości zauważenia, jak Bóg się troszczy o jego potrzeby. Kiedy jest zdany na Boga, widzi, że Bóg działa najmocniej wśród braków tego, który niesie innym imię Jezusa. Dzieli się z ludźmi ufnością, radością, wolnością od posiadania rzeczy i modlitwą.

„Pierwsze moje apostolstwo to apostolstwo pogody ducha, świętej radości.” św. U. Ledóchowska

„Kiedy udajesz się w drogę, uzbrój się w modlitwę. Gdy już dojdziesz, wznieś ręce. Smagaj wrogów imieniem Jezus, gdyż nie ma silniejszej broni w niebie ani na ziemi.” św. Jan Klimak

„Bądź zdolny upokorzyć się w każdym działaniu, jeśli ma to służyć zbawieniu dusz…” św. Jan Bosko

„O Panie, spraw, abym Ci służył z czystą i całkowitą miłością, bez szukania radości, upodobania, pociechy i pochwały. Niechaj Ci służę nie kierując się żadnym innym względem prócz czci i chwały Twojej.” św. Jan od Krzyża

których pan zastanie czuwających

których pan zastanie czuwających

Łk 12,37: „Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie.”

Łk 12,35-38

Mistrzowie czujności (prosoché), ojcowie pustyni, zwłaszcza św. Hezychiusz z Synaju, zwracają uwagę, że jest ona niezbędnym warunkiem prawdziwej modlitwy. Czujność ma kilka wymiarów: 1.Czujność serca, wyczulonego na atak złego, na pokusy i niepożądane myśli; 2.Wyczekiwanie na Umiłowanego i nasłuchiwanie, czy nie woła; 3.Dostrzeganie potrzeb bliźniego.

„Tak więc za każdym razem, kiedy pojawią się w nas złe myśli, przeciwstawmy im wzywanie Pana naszego Jezusa Chrystusa a ujrzymy ich natychmiastowe – niczym dym w powietrzu – rozproszenie. Jak niemożliwe jest stawać do walki bez zbroi, czy też przepłynąć szerokie morze w ubraniu, albo żyć bez oddychania, tak też bez pokory i ciągłego błagania Jezusa niemożliwe jest nauczenie się ukrytej walki duchowej, ani umiejętnie tropić i wyeliminować zło. Strzeżenie rzeczy cennych wymaga trudu.” św. Hezychiusz z Synaju

„O wewnętrznym skupieniu świadczy wytrwała modlitwa, a także nieustanna czujność serca.” św. Jan Klimak

Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją

Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją

Mk 9,43: „Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją;”

Mk 9,41-50

Wezwanie Jezusa do odcięcia się od zła jest bardzo radykalne. Staje się jednak bardziej zrozumiałe gdy pomyślę, że zdrowie duszy jest ważniejsze niż zdrowie ciała. Niemal każdy człowiek doświadczył kiedyś niestrawności. Wie, że by wrócić do formy konieczna jest dieta. Chwilowa przyjemność zjedzenia czegoś ciężkostrawnego mogłaby gwałtownie pogorszyć stan mojego (i tak już nadwyrężonego) żołądka. Trzymam więc z dala ręce i oczy od pokusy bigosu z tłustym mięsem i grzybami, a życzliwie patrzę na kleik ryżowy. Fakt, pomaga mi w tym nietęgie samopoczucie, później może pamięć o perturbacjach – oto coś okazało się nie dla mnie, nie służy mi… Nieco podobnie jest z grzechem. By wrócić do zdrowia potrzebuję zdecydowania, pamięci, a chyba najbardziej – pragnienia życia w wolności…

„Znakiem szczerej skruchy jest unikanie (grzesznych) okazji.” św. Bernard z Clairvaux

„Powierz Panu słabość swojej natury, uznaj w pełni swą niemoc, a niepostrzeżenie otrzymasz dar powściągliwości.” św. Jan Klimak

On rzekł do nich: „Idźcie sami na miejsce odludne i trochę odpocznijcie”

On rzekł do nich: „Idźcie sami na miejsce odludne i trochę odpocznijcie”

Mk 6,31: On rzekł do nich: „Idźcie sami na miejsce odludne i trochę odpocznijcie”.

Jezus uczy apostołów wypoczywać na na modlitwie. Opowiadając Mu o wszystkim, co się wydarzyło można zyskać nową perspektywę, zobaczyć sprawy oczami Boga. Jednak by wejść do miejsca Bożego odpoczynku potrzebna jest wytrwałość w nawiązywaniu kontaktu z Nim, szukanie Jego wskazówek (dróg), a zwłaszcza zaufanie do Niego (postawa „sprawdzam”, „udowodnij” zamyka na łaskę… zob. Ps 95,8-11).

„Jeśli ktoś–oddany jakiemuś zajęciu–nie przerywa go nawet wówczas, gdy nastał czas modlitwy, oznacza to, że stał się igraszką demonów. Taki właśnie cel mają owi złodzieje, zagrabiając nam godziny, jedną po drugiej.”św Jan Klimak

„Niech dusza wie, że aby się modlić i wytrwać w modlitwie, musi się uzbroić w cierpliwość i mężnie pokonywać trudności zewnętrzne i wewnętrzne. Trudności wewnętrzne: zniechęcenie, oschłości, ociężałość, pokusy; zewnętrzne: wzgląd ludzki. I uszanować chwile, które są przeznaczone na modlitwę.”św Faustyna(Dz.147)

Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama.

Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama.

Mt 1,1: „Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama.”

Tytuły Jezusa pochodzą od najwybitniejszych postaci Izraela.
Abraham jest ojcem wszystkich, którzy polegają na wierze (Ga 3,7) i szukają prawdy Bożej(J 8,39-40). Chlubą Abrahama jest to, że podczas próby okazał się wierny (Syr 44,20). Po ludzku- wiarą i wiernością w godzinie męki Jezus przerasta postać ojca wierzących. Dawid zaś to człowiek według serca Boga (1 Sm 13,14), wypełniający Bożą wolę (Dz 13,22). Lecz ze względu na przelaną krew, Bóg zabronił mu budować świątynię na swą cześć. Jezus, który żywił się pełnieniem woli Boga (J 4,34) i do końca ją wykonał, przewyższa Dawida wiernością. Nie popełnił grzechu i sam jest żywą świątynią, w której mieszka Bóg (J 2,19-21). Analizując przytoczoną przez św Mateusza historię najwybitniejszych przedstawicieli narodu wybranego, okazuje się, że nie ma postaci bardziej świetlanej niż Jezus.

„Wiara to niezachwiana stałość duszy, której nie mogą naruszyć żadne przeciwności losu.”św. Jan Klimak

wyszedł na górę, aby się modlić

wyszedł na górę, aby się modlić

Łk 6,12: „W tym czasie Jezus wyszedł na górę, aby się modlić, i całą noc spędził na modlitwie do Boga.”

Ważne wybory Jezus konsultuje z Bogiem. Szuka Jego mądrości przekraczającej ludzką wiedzę i doświadczenie oraz woli Ojca, bo w zgodzie z Jego dobrym planem wszystkie decyzje najpełniej owocują.

„Wyjawię – powiedziano – przy harfie moją trudność. Wyjawię też me zamysły, gdyż nie mam wystarczającego rozeznania. Ja zaś moją wolę ofiaruję na modlitwie Panu i wtedy otrzymam wewnętrzną pewność.” św. Jan Klimak

„Na modlitwie dusza oczyszcza się z grzechów, umacnia w miłości, utwierdza w wierze i przymnaża sobie nadziei; przez modlitwę umysł nasz oświeca się, a my stajemy się miłosierni i kochający prawdę; nasze serce oczyszcza się, łatwo odnosimy zwycięstwo nad pokusami, znika w nas smutek; wzmacniają się nadwątlone siły, ginie oziębłość, a zastarzałe występne nałogi wymierają. Po modlitwie tryskają z duszy jakby iskry nowe pragnienia, których ta dusza nabrała w ogniu miłości Bożej.” św. Piotr z Alkantary

  • 1
  • 2