aby radość moja w was była

aby radość moja w was była

J 15,11: To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.

J 15,9-11

Trwanie w miłości Ojca jest dla Jezusa nieustannym źródłem radości i tę tajemnicę przekazuje najbliższym. Dopóki jest pośród uczniów, dzieli się z nimi otrzymaną od Ojca miłością i radością. Oni zaś cieszą się byciem z Nim: spędzonym wspólnie czasem, rozmowami i przeżyciami, które cementują ich więź. Chrystus troszczy się o nich, dba o ich potrzeby, w miłości i łagodności naucza ich i koryguje, umacnia i pociesza. Pragnie jednak, by wytrwali w pewności Jego miłości także wtedy, kiedy nie będą otrzymywać już potężnej miłosnej afirmacji płynącej z Jego fizycznej obecności. Tą samą miłość, która Jego przepełnia, mogą otrzymać przez wiarę od Ojca, lecz potrzebne jest do tego zachowywanie przykazań. Zlekceważenie ich jest jak wyłom, który natychmiast wykorzystuje szatan, infekując oskarżeniem, smutkiem, poczuciem winy, próbując odłączyć ucznia od życiodajnej komunii z miłością Boga…

„Radość tryska z czystości serca.”św Franciszek z Asyżu

„Zawsze pragnęłam jedynie tego, by sprawiać dobremu Bogu radość. Gdybym starała się gromadzić zasługi, to teraz żyłabym w rozpaczy.”św Teresa z Lisieux

„Gdzie króluje miłość, króluje szczęście.”św. Jan Bosko

przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu

przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu

Łk 2,22: Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu.

Łk 2,22-35

Józef i Maryja przynoszą do świątyni jerozolimskiej swoje pierworodne dziecko i w ten sposób symbolicznie uznają, że życie Jezusa jest darem od Boga. Niewygórowana jest ofiara dwóch gołąbków, którą uiszczają za przywilej opieki nad Nim i za radość i miłość, którą wnosi w ich życie… Potrzebne są takie momenty, w których człowiek staje przed Stwórcą uświadamiając sobie w pokorze, że to Bóg jest dawcą wszelkiego posiadanego przez niego dobra. (Jk 1,17).

„Tylko sam człowiek może postanowić o ofiarowaniu się Bogu. Gest ofiarowania Maryi i Józefa ma ten sens, że rodzice, przedstawiając potomka Bogu, uzmysławiają sobie, że nie do nich należy życie dziecka. Maryja i Józef składają ofiarę w świątyni, ale tą ofiarą nie jest Jezus, lecz Jej macierzyństwo i Jego duchowe ojcowstwo. Rodzice składają Bogu w ofierze siebie samych, a nie swoje dzieci.”abp. Grzegorz Ryś

„Przy tych narodzinach nie było cienia skazy, nie było też potrzeby żadnego oczyszczenia… Zaprawdę, o błogosławiona Dziewico, najmniejszego powodu, żadnej też potrzeby nie miałaś poddawać się prawem przepisanemu oczyszczeniu.”św Bernard z Clairvaux

„Nie zapominajcie, że wychowywanie jest dziełem miłości.”św Jan Bosko

Biada wam

Biada wam

Łk 11,44: „Biada wam, bo jesteście jak groby niewidoczne, po których ludzie bezwiednie przechodzą.”

Łk 11,42-46

Jest coś, co wywołuje okrzyk zgrozy: „biada” Jezusa… Lekceważony grzech… Ten powszedni, nad którym człowiek przeszedł już do porządku dziennego, myśląc „taki już jestem”, „tak mam”. Nie zastanawia się już, jak np. banalizowane kłamstwo, pycha krytykanctwa/obmowy innych, nieczystość, która w jego oczach czyni z ludzi przedmioty albo niekontrolowany gniew wpływa na otaczający świat. Albo że jakaś „słabość” może innych ranić. A potem grzech, na który machnie ręką, naśladują dzieci, albo zarażają się nim inni, myśląc, „po cóż się pilnować, skoro on/ona tak robi i wcale się nie wstydzi”? Grzesznik zaniedbujący prawdę o sobie to grób pobielany… Dotyka innych, lecz sam czuje się prawie jak święty… Mydłem na bańkę jego pychy jest tzw. dobre, czyste sumienie, czyli przekonanie o sobie, że jest „dobrym człowiekiem” (gdyż nikogo nie zabił, nie kradnie, nie cudzołoży itp.). Spowiedź więc mu niepotrzebna…

„Nic nie rodzi pychy łatwiej niż dobre sumienie, jeżeli nie stoi się na jego straży” św. Jan Chryzostom

„To nie częste spowiedzi czynią nas dobrymi, ale owoc, który z nich wynosimy.” św. Jan Bosko

Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim

Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim

Mt 9,19: Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim.

Mt 9,18-26

Jezus nie jest niewolnikiem obrzędów. Niewiele przejmował się przepisami, opinią i ludzkim osądem, gdy chodziło o zdrowie i życie człowieka. Przepiękna jest Jego wewnętrzna wolność. Zarówno kontakt ze zwłokami jak i kobietą mającą miesiączkę zaciągał na dotykającego kłopotliwą nieczystość (hebr. tuma), skutkującą zakazem wejścia do świątyni, niemożnością dotykania świętych obiektów, częściową izolacją, koniecznością skropienia „wodą oczyszczenia”, czyli czystą wodą, zmieszaną z popiołem czerwonej jałówki bez skazy(Lb 19). Gdy chodzi o obronę wyższych wartości- Chrystus bynajmniej nie jest Barankiem lecz prawdziwym Lwem, który z niezwykłą męską siłą i podziwu godną śmiałością samotnie rzuca wyzwanie schematom i przepisom będącym w sprzeczności z postawą miłosierdzia. Potrafi konsekwentnie bronić tych, którzy są najsłabsi i wyrzucani na społeczny margines. Podziwiany przez mężczyzn za odwagę, kochany przez kobiety za dobroć… Najpiękniejszy z synów ludzkich!

„Aby czynić dobro, trzeba mieć odrobinę odwagi i być gotowym na zniesienie każdego upokorzenia.”św Jan Bosko

a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać

a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać

J 16,22: Także i wy teraz doznajecie smutku. Znowu jednak was zobaczę i rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać.

J 16,20-23a

Smutek, ból, trudne doświadczenia są nieodłączną częścią życia. Można jednak je przeżywać dobrze i niewłaściwie. Źle przeżyty smutek to zapomnienie o nadziei, którą mamy w Bogu, o Zmartwychwstaniu Jezusa i niebie, gdzie nie będzie już płaczu i narzekania, śmierci i żałoby (Ap 21,4). Św Franciszek z Asyżu był mistrzem przeżywania trudów życia z radością. Mówił:

„Diabeł raduje się przede wszystkim wtedy, kiedy może ukraść słudze Boga radość ducha. On nosi pył, który usiłuje rzucić w szczeliny myśli, chociażby małe, i w ten sposób splamić czystość umysłu i czystość życia. Ale gdy radość ducha napełni serce, nadaremno wąż usiłuje wstrzyknąć swój jad śmiertelny. Demony nie mogą wyrządzić szkody słudze Chrystusa, gdy go widzą święcie wesołego. Gdy natomiast duch jest melancholijny, zmartwiony i płaczliwy, z całą łatwością albo zostaje zwyciężony przez smutek, albo jest porwany w lekkomyślne wesołości.”św Franciszek z Asyżu

„Naszym wsparciem są: radość, modlitwa i Komunia Św.”św Jan Bosko

żeby nic z sobą nie brali na drogę

żeby nic z sobą nie brali na drogę

Mk 6,8: „i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę…”

Mk 6,7-13

Pokusą dla apostoła jest poleganie na własnych zdolnościach i zabezpieczeniach materialnych. Gdy jej ulega, zbiera mniej owoców gdyż nie prosi o wszystko Ojca, ma mniej możliwości zauważenia, jak Bóg się troszczy o jego potrzeby. Kiedy jest zdany na Boga, widzi, że Bóg działa najmocniej wśród braków tego, który niesie innym imię Jezusa. Dzieli się z ludźmi ufnością, radością, wolnością od posiadania rzeczy i modlitwą.

„Pierwsze moje apostolstwo to apostolstwo pogody ducha, świętej radości.” św. U. Ledóchowska

„Kiedy udajesz się w drogę, uzbrój się w modlitwę. Gdy już dojdziesz, wznieś ręce. Smagaj wrogów imieniem Jezus, gdyż nie ma silniejszej broni w niebie ani na ziemi.” św. Jan Klimak

„Bądź zdolny upokorzyć się w każdym działaniu, jeśli ma to służyć zbawieniu dusz…” św. Jan Bosko

„O Panie, spraw, abym Ci służył z czystą i całkowitą miłością, bez szukania radości, upodobania, pociechy i pochwały. Niechaj Ci służę nie kierując się żadnym innym względem prócz czci i chwały Twojej.” św. Jan od Krzyża

wyrzucał złego ducha u tego, który był niemy

wyrzucał złego ducha u tego, który był niemy

Łk 11,14: Raz wyrzucał złego ducha u tego, który był niemy. A gdy zły duch wyszedł, niemy zaczął mówić i tłumy były zdumione.

Łk 11,15-26

„Głuchoniememu brakuje prawdziwej relacji z innymi ludźmi. Mogło być tak, że mu zamykano usta, albo ciągle przerywano i wytykano błędy. Może ‚zamknął uszy’ ponieważ słyszał tylko krytykę i dezaprobatę, nie chce już niczego słuchać, bo słowa, które dotychczas słyszał, zawsze go raniły.” Anselm Grun OSB

„Walka, jaką Syn prowadził z szatanem na pustyni, teraz toczy się w dzieciach, które prowadzi ten sam Duch. Eucharystia, która jest miłością otrzymaną, uzdalnia nas aby kochać. Chleb i Duch Święty pozwalają nam wymówić słowo ‚Ojcze’, do którego stworzone są usta i serce człowieka. Niemy duch, z którego leczy nas Duch Święty, to wąż, który wkradł nam z ust słowo sprawiające, że jesteśmy kim jesteśmy. Z powodu jego kłamstwa człowiek nie odczuwał ojcostwa Boga i nie potrafił wypowiedzieć swojego dziecięctwa w braterstwie.”Silvano Fausti SJ

„Uczestniczyć w pełni we Mszy św. znaczy zrujnować cały dorobek diabła.”św Jan Bosko

Gdy brat twój zgrzeszy, idź i upomnij go w cztery oczy

Gdy brat twój zgrzeszy, idź i upomnij go w cztery oczy

Mt 18,15: Gdy brat twój zgrzeszy, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata.

Mt 18,15-20

„Kto z nas lubi słychać o własnych niedociągnięciach i błędach? W tradycji salezjańskiej jest coś takiego jak „słówko na ucho” ks. Jana Bosko. Kiedy widział, że chłopcy na boisku coś źle czynią, brał ich na bok i szeptał im coś na ucho. Jedną radę, jedno upomnienie, tak aby nikt nie słyszał lecz też tak, by ten, którego dotyczy sprawa, wziął ją sobie do serca. Chrystusowi zależy by doprowadzić człowieka do zbawienia nie do potępienia. Upomnienie braterskie wyrazem troski, że nie jesteśmy obojętni na zło, które dzieje się wokół nas. Jest też po to, aby kogoś poprowadzić w stronę dobra i ustrzec przed nieszczęściem. Jeśli w twoim życiu nie masz takich osób, którzy z troską o ciebie, z miłością i odpowiedzialnością czasami zwrócą uwagę na twoje błędy, poproś kogoś, aby był dla ciebie takim monitorem dobra.”Andrzej Gołębiowski SDB

„Kto chce być kochany, musi dać poznać, że sam kocha. Potęga ludzi złych żywi się tchórzostwem dobrych.”św Jan Bosko

który miał w sobie ducha nieczystego

który miał w sobie ducha nieczystego

Łk 4,33: „A był w synagodze człowiek, który miał w sobie ducha nieczystego.”

Łk 4,31-37

Zaczął on krzyczeć wniebogłosy.
To, co mówi Jezus nikogo nie pozostawia obojętnym. Jednych zachwyca i pociąga, u innych wywołuje gwałtowny sprzeciw.

„W przeciwieństwie do uczniów którzy „mieszkają w Ewangelii”, człowiek ten mieszka w „duchu nieczystym”- w zagmatwaniu, w zamroczeniu, w zaćmieniu. Duchy nieczyste mącą nasz wizerunek siebie, jak i nasz wizerunek Boga. Efektem ich działania może być rozgoryczenie, ale również może chodzić o przesadny ideał czystości, który zamykając człowiekowi oczy na wszelką nieczystość, przepełnia go śmieciem wypartych uczuć i emocji. Uzdrowienie zawsze oznacza, że Jezus wyzwala nas ku samym sobie, ku naszej prawdziwej istocie.” Anselm Grun OSB

„Wolności nie można tylko posiadać, ale trzeba ją stale zdobywać, tworzyć. Może ona być użyta dobrze lub źle, na służbę dobra prawdziwego lub pozornego.” św. Jan Paweł II

„To co sprawia największą krzywdę diabłu, to czego obawia się najbardziej, to praktykowanie tego, co się postanowiło na spowiedzi.” św. Jan Bosko

Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem

Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem

Mt 10,35: „Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową.”

Mt 10,34-11,1

Jezus i Jego nauka jest znakiem sprzeciwu (Łk 2,34). Czasami radykalne nawrócenie, zmiana myślenia, rezygnacja z podtrzymywania wpojonego schematu postępowania, życie bardziej autentyczne, przeżywane z Bogiem jest powodem kłótni i zerwanych kontaktów wśród domowników, niepokojów w bliższej i dalszej rodzinie, odrzucenia, presji, wyśmiania czy szyderstwa. Jezus uświadamia, że są to ludzkie reakcje na Boga i trzeba mieć tego świadomość. Bywa, że człowiek walczy z Bogiem (głównie przez Jego niewłaściwy obraz) i projektuje swój wewnętrzny konflikt na osobę, która będąc blisko Boga, staje się niejako Jego przedstawicielem. Z drugiej strony Jezus obiecuje nagrodzić każdego, kto zatroszczy się o mnie, Jego ucznia. Każdy, kto mi poda przysłowiowy „kubek wody”- czyli gościnnie stara się zaradzić podstawowym potrzebom, czyni to dla samego Jezusa (Mt 25,40).

„Życie jest zbyt krótkie. Trzeba pospiesznie czynić tę odrobinę dobra, którą można, zanim śmierć nas zaskoczy.” św. Jan Bosko