nie róbcie z domu mego Ojca targowiska

nie róbcie z domu mego Ojca targowiska

J 2,16: „Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca targowiska!”

J 2,13-22

Być może zbulwersowała Jezusa postawa kupczenia czymś, co jest bezcenne… Gołąb był zwierzęciem ofiarnym (Kpł 1,4), „opłatą” ubogich (Kpł 5,7; 14,21-22). A przecież miłosierdzie nie jest na sprzedaż… Niektórych, jak uboga wdowa, która wrzuciła dwa pieniążki do skarbony nie stać było nawet na gołębia. Podobnie ofiara Mszy Świętej – przekracza przecież wszelkie możliwe taksonomie… Wielu świeckich drażni (skądinąd zrozumiałe koniecznością utrzymania parafii) zdarzające się niekiedy traktowanie praktyki ofiary za Mszę św. jako gałęzi interesu. Razi wyzierający z tłumaczeń „cenników” lub ocen małoduszności ofiarodawców, brak zaufania i wiary w Opatrzność Bożą: że On się zatroszczy o swoją świątynię i jej finanse… W końcu odbudował ją w trzy dni… Są jednak i przepiękne, ujmujące blaskiem głębokiej wiary, wolności i miłości bliźniego postawy, jak proste, ciche: „odprawię niezależnie czy i jaka będzie ofiara pieniężna” albo zapytanie z głęboką troską: „Czy 50 zł to nie zbyt wiele dla pani?”

„Być nieogarnionym przez największe, a jednocześnie mieszkać w najmniejszym boską jest rzeczą.” św. Ignacy Loyola

Nierozumni! Czyż Stwórca zewnętrznej strony nie uczynił także wnętrza?

Nierozumni! Czyż Stwórca zewnętrznej strony nie uczynił także wnętrza?

Łk 11,40: Nierozumni! Czyż Stwórca zewnętrznej strony nie uczynił także wnętrza?

Łk 11,37-41

Faryzeusz, publicznie zwracając uwagę Jezusowi na nieokrzesane maniery pod maską uprzejmego zdziwienia ukrywa agresję. Chce wymusić pożądane przez niego zachowanie i przy okazji zademonstrować swoją wyższość nad Rabbim z Nazaretu. Jezus odbija piłeczkę ostrym napomnieniem. Przypomina religijnemu gorliwcowi co jest celem jego praktyk: prawość. A ona nie przejawia się w zewnętrznych gestach o wyszukanym dostojeństwie, które tak łatwo uczynić zwykłym aktorstwem (i które nabiera głównie innych faryzeuszy), ani nie w skrupulatnie przestrzeganych rytuałach, lecz w owocach postępowania: szlachetności, uczciwości, szczerości, miłosierdziu, wypływających z oczyszczonego serca (Mt 7,16).

„Źle mierzy się postęp duchowy wedle oblicza, gestów, łatwości natury lub zamiłowania do samotności. Miarę tę należy brać z mocy, z jaką ktoś przezwycięża samego siebie.”św Ignacy Loyola

„Bóg od niektórej duszy żąda wielkiej czystości, więc zsyła jej głębsze poznanie nędzy. Oświecona światłem z wysoka, lepiej poznaje, co się Bogu podoba, a co–nie. Grzech jest według poznania i światła duszy, to samo i niedoskonałości.”św Faustyna(Dz.16)

Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę…

Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę…

Mt 9,33: Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę…

Mt 9,32-38

Jedną z taktyk nieprzyjaciela jest próba zamknięcia człowieka w milczeniu. Diabeł boi się naszych rozmów z drugim człowiekiem. Zwłaszcza nie znosi więzów przyjaźni i miłości. Wie, że osamotnioną osobę łatwo jest mu zmanipulować, pogrążyć w przygnębieniu, ocenie siebie przez pryzmat słabości czy grzechu. Ten, kto ma przyjaciół, kierownika duchowego lub stałego spowiednika, którym nie boi się zwierzać ze swych wątpliwości, jest bezpieczniejszy. Możliwość otwartego i szczerego wypowiedzenia tego, co chciałoby się zataić, co najbardziej boli, czego bardzo się boję i wstydzę, oczyszcza i wyzwala. Druga osoba może pomóc jasno dostrzec sytuację, zwrócić uwagę na nieprawidłowe widzenie, myślenie, wnioskowanie…

„Nieprzyjaciel natury ludzkiej, kiedy podsuwa duszy swe chytre namowy, chce, by je w tajemnicy przyjęto i zachowano. Gdy jednak człowiek wyjawi je swemu dobremu spowiednikowi lub innej osobie duchownej, która umie rozpoznać jego podstępy i złośliwości, bardzo mu się to nie podoba, wie bowiem, że nie będzie mógł doprowadzić do końca złośliwości rozpoczętej, ponieważ jego oczywiste podstępy odkryto.”św Ignacy Loyola (ĆD 326 Reguła 13)

I powątpiewali o Nim…

I powątpiewali o Nim…

Mk 6,3: I powątpiewali o Nim.

Mk 6,1-6

W kulturze, w której tak ważny był status rodziny, Jezus, na oczach uczniów zostaje odrzucony przez krewnych i znajomych. Poniekąd też doznaje ‚porażki’-nie może zdziałać tam żadnego cudu, który może zaintrygowałby sceptyków. Jak zapowiedział prorok Izajasz (Iz 53,3-9): Jezus będzie miał życie wypełnione odrzuceniem. Nie tylko wzgardzą Nim mieszkańcy rodzinnego miasta, szufladkując Go na podstawie Jego zawodu i znajomości Jego rodzinnych koligacji, ale także najbliżsi krewni nie uwierzą w Niego (J 7,1-5), zostanie odrzucony przez przywódców sprawujących władzę oraz swój naród (Łk 23,1-18; Dz 3,14) a nawet przez część swoich uczniów (J 6,60-71). Jezus jednak jest zupełnie wolny od aprobaty innych. Po ludzku doznawał przykrości lecz nie pozwolił się skrępować lękowi: nie stał się nieśmiały i zahukany. Nie wpadł w pułapkę kompromisów, nie miał przymusu podobania się. Nie kalkulował,
jakby tu się zachowywać by nie doznać dezaprobaty albo jak kontrolować lub manipulować ludźmi by osiągnąć swój cel.

„We wszystkich rzeczach zachowaj wolność ducha i patrz, dokąd cię on prowadzi.”św Ignacy Loyola

A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć

A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć

Mk 3,2: A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć.

Mk 3,1-6

Typowy atak diabła zaczyna się od oskarżania. Jest ono obliczone na złapanie człowieka w pułapkę tłumaczenia się i ma na celu sparaliżowanie jego działania, by go wyeliminować. Diabeł jest tym, który oskarża nas dniem i nocą przed Bogiem (Ap 12,10). Faryzeusze nie są świadomi, że wykonują diabelską robotę. Motywowani pychą i urazą chcą zamknąć usta Jezusowi. Powstrzymać Go. Nie podoba im się kim jest i co robi. Umieją dopatrzyć się zła w Tym, który grzechu nie popełnił (1P 2,22). Oskarżenia ostatecznie zaprowadzą Chrystusa na krzyż. Lecz śledzony nieprzyjaznymi, podejrzliwymi spojrzeniami Jezus zachowuje spokój… Jest całkowicie wolny wobec opinii ludzi i ich uprzedzeń. Nie daje się zastraszyć ani zmanipulować. Jego czyny są proste i przejrzyste, oparte na miłości i prawdzie, która broni się sama…

„Niezłomność ducha pozbawia podstępy diabelskie skuteczności.”św Izydor z Peluzjum

„Tam gdzie napotyka się liczne sprzeciwy, można zazwyczaj spodziewać się większych owoców.”św Ignacy z Loyoli

Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie

Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie

Mt 16,22: „Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie.”

Mt 16,21-27

Piotr miał dobre intencje. Chciał chronić Tego, którego kochał przed cierpieniem, pogardą, odrzuceniem i śmiercią. Jego serce pragnęło otoczyć Jezusa troskliwym kloszem, spoza którego nie widać zła. Tymczasem Chrystus w odpowiedzi udziela mu niebywale ostrej reprymendy wymuszającej na apostole skrajne podporządkowanie. Mówi Piotrowi (którego kilka chwil wcześniej pochwalił i nazwał skałą, na której będzie zbudowany Kościół – Mt 16,18): ‚chodź za Mną’ (hypage opiso mu), i nazywa go „przeszkodą” a nawet „zgorszeniem” (gr. skandalon). Daje do zrozumienia pierwszemu pośród Apostołów, że nie tylko nie potrzebuje ochrony, ale Piotr, przez swoją nadopiekuńczość, niezrozumienie zbawczej roli cierpienia i przemądrzałe upominanie staje się Jego przeciwnikiem „szatan”.

„Trzeba, by i mnie zmiażdżyło cierpienie, bym mógł stać się boską pszenicą.” św. Ignacy z Antiochii

„Tak, jedynie cierpienie może zdobyć drugich dla Jezusa.” św. Teresa od Dzieciątka Jezus

A więc: poznacie ich po ich owocach.

A więc: poznacie ich po ich owocach.

Mt 7,20: A więc: poznacie ich po ich owocach.

Mt 7,15-20
Każdy człowiek doświadcza różnych myśli i uczuć. Warto wieczorem zatrzymać się by rozeznać ich źródła i owoce. Skąd pochodzą, dokąd chcą mnie zaprowadzić? Ile mają w sobie z Boga? Może oddalają mnie od Niego: produkują odrzucenie, zniechęcenie, niepokój, ciemności? Lub odwrotnie: moje myśli i uczucia są pełne pokoju, powodują wzrost wiary, nadziei, radości i miłości, rozpalają moją miłość ku Bogu jednoczą z Nim, uspokajają, rozjaśniają mi sprawy, może nawet mam natchnienia do nowych rozwiązań moich problemów? Wpływ złego ducha i dobre, czułe dotknięcia Bożej łaski rozpoznaje się po owocach. Rozeznanie wszelako wymaga czujności i wewnętrznego skupienia. To szkoła życia z Bogiem, nieustanna lekcja poznawania samego siebie i sparing duchowej walki…

„Z góry przyjmuje się, że są we mnie trzy rodzaje myśli, a mianowicie jedna myśl moja, tj. powstająca z mojej tylko wolności i woli, dwie zaś inne przychodzą do mnie z zewnątrz, jedna od ducha dobrego, druga od ducha złego” (CD 32).”św Ignacy Loyola

ale teraz jeszcze znieść nie możecie

ale teraz jeszcze znieść nie możecie

J 16,12: „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie.”

J 16,12-15

Niezwykła jest pokora i delikatność Jezusa. Ma tak wiele jeszcze do powiedzenia lecz wie, że Jego uczniowie nie są teraz w stanie tego udźwignąć. Zbyt są słabi, przestraszeni, kurczowo przywiązani do swojego Mistrza. To On ich uczy, broni przed oskarżeniami i podstępnymi pułapkami słownymi faryzeuszy, którym sami nie umieją sprostać. Jezus potrafi cierpliwie czekać aż człowiek przestanie uciekać, otworzy się, wyjdzie ze swojej strefy komfortu lub ze ślepego zaułka, w którym utknął przez własne decyzje nie konsultowane z Bogiem…

„Pragnąc pomóc innym, powinniśmy postępować jak ktoś, kto przechodzi przez bród. Przechodzimy więc wtedy, gdy znajdziemy dobre przejście, albo też gdy widzimy, że będzie z tego jakaś korzyść. Gdy bród jest zmącony, gdy ktoś miałby się zgorszyć naszymi słowami, powstrzymujemy się czekając na porę i chwilę odpowiednią do mówienia.” św. Ignacy Loyola

Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić?

Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić?

Mt 5,13: „Wy jesteście solą dla ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Nie nadaje się do niczego, chyba tylko na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi.”

Hebrajskie słowo ‚melach’ oznacza nie tylko sól ale także czynność ‚rozdzierania szaty’ (symboliczna reakcja na trudną prawdę o sobie albo wyrażenie zewnętrzne żalu za grzechy zob.Joz 7,6; 1Krl 21,27). Szaty były w starożytności czymś cennym, podkreślały pozycję społ., był więc to gest, który kosztował…

„Zarzuć sieć słów Bożych na dno swojego serca i spróbuj wyłapać osobiste kłamstwa. Radar ustawiony na czyjeś ‚niewybaczalne przestępstwa’ skieruj na własne ‚niewinne pomyłki’.
Spróbuj zdefiniować słowa: ściemnianie, zatajanie, zmyślanie, racjonalizowanie, pomijanie, pomniejszanie, przekręcanie, powiększanie, przemilczanie, zaprzeczanie, wywieranie wpływu, kręcenie. Może powoli tracę smak…? A jeśli zwietrzeję, na nic się temu światu nie przydam…” Augustyn Pelanowski OSPPE

„Zazwyczaj większe niebezpieczeństwo kryje się w lekceważeniu małych grzechów niż bardzo wielkich.” św. Ignacy Loyola

Natychmiast weszła z pośpiechem do króla i prosiła

Natychmiast weszła z pośpiechem do króla i prosiła

Mk 6,24-25: „zapytała swą matkę: O co mam prosić? Ta odpowiedziała: O głowę Jana Chrzciciela. Natychmiast weszła z pośpiechem do króla i prosiła.”

Nie zawsze posłuszeństwo jest cnotą. Jak uczy Kościół:

„każdy człowiek jest zobowiązany do kierowania się tym prawem, które rozbrzmiewa w sumieniu i które wypełnia się w miłości Boga i bliźniego”(KKK1706).

Córka Herodiady ubóstwiła człowieka, wykonując polecenie natychmiast, pospiesznie (można też przełożyć: ‚z zapałem’) i bezmyślnie.

„Oto dziewczynka, która pyta i posłusznie wykonuje polecenie matki. Posłuszeństwo to taka trudna rzecz, że zanim się będzie posłusznym, to wpierw trzeba wybrać sobie Pana, komu będę posłusznym. Bo Salome wybrała tragicznie. Wybrała posłuszeństwo komuś, kto był okrutny, głupi, zły i grzeszny. Ale gdy wybiorę Pana, który jest święty, dobry, mądry, kochający, mogę wykonywać Jego rozkazy bez mrugnięcia okiem, pewny, że robię dobrze.” Michał Legan OSPPE

„Jacy będą przełożeni, tacy zapewne będą i podwładni.” św. Ignacy Loyola

  • 1
  • 2