Uważajcie więc, jak słuchacie…

Uważajcie więc, jak słuchacie…

Łk 8,18: Uważajcie więc, jak słuchacie. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, temu zabiorą i to, co mu się wydaje, że ma.

Łk 8,16-18

Codziennie do każdego z nas dociera mnóstwo komunikatów. Im jest ich więcej, tym trudniej jest się na nich skupić, zapamiętać. Wpadają i wypadają. Ten sam los może spotkać i Słowo Boga gdyż „mamy” ostatecznie tylko to, co uznaliśmy za „swoje” i staramy się tym żyć. Dlatego Jezus przestrzega uczniów, by słuchając, zachowywali postawę wewnętrznego skupienia, uważności, która w ich życiu później obficie zaprocentuje. Uzdolni ich do przyjęcia od Boga znacznie więcej. Gdyż są dary, które już czekają na wzięcie lecz bywa, że nie są zauważone lub by je podjąć, trzeba się rozwinąć… Słuchać to trwać w postawie kogoś, kto się uczy, a więc ma otwarty umysł, serce, jest gotowy zmienić to, co ma poukładane w głowie nawet jeśli jest profesorem uniwersytetu…

„Życia nie da się oszukać, jak nie da się oszukać i ziemi. Jeżeli wrzuci się w nią plewy, zbierze się chwasty.”bł Jerzy Popiełuszko

„Ręka Boża jest jak żyzna rola, gdy jej siew powierzysz, z procentem ci go zwróci.”św Ignacy Loyola

„Boskie słowo jest słodkie dla tego, kto się go uczy, słodsze dla tego kto uczy, a najsłodsze dla tego, kto wprowadza je w życie.”św Albert Wielki

Syn Człowieczy pośle aniołów swoich…

Syn Człowieczy pośle aniołów swoich…

Mt 13,41: Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości

Mt 13,36–43

Nie jest we władzy i zdolnościach człowieka precyzyjnie oddzielić dobro od zła; chwast od pszenicy; tych, którzy mają zły wpływ na innych siejąc zgorszenia oraz postępujących podle od sprawiedliwych… Jezus podkreśla, że będzie to zadanie wyznaczone Jego aniołom. Tylko oni, jako byty duchowe, które ostatecznie opowiedziały się za Bogiem, będąc radykalnie Mu posłuszne, mają oczy zdolne precyzyjnie rozróżnić dobro od zła w rzeczywistości duchowej. Człowiek jest słaby, ślepy i omylny. Jego zadaniem jest przede wszystkim dbać o rolę własnego serca i uprawy Bożej pszenicy. Jezus uczy, że choć do końca historycznego czasu będzie na ziemi współistnieć dobro ze złem, to jednak w czasie eschatologicznym, w wieczności- zło nie ostanie się… Zło zostanie zebrane jak chwast i spalone, unicestwione, zaś ludzie, którzy dawali posłuch złu, nie dbając o dobro – nie pozostaną bezkarni. Bóg zachowa dobro sprawiedliwych i nagrodzi je. Będą przez Boga na wieczność wyróżnieni szczególnym światłem…

„Człowiek zły łatwo innych posądza o zło, podobnie jak ten, kto ma zawroty głowy myśli, że wszystko dokoła wiruje.”św Ignacy Loyola

nie róbcie z domu mego Ojca targowiska

nie róbcie z domu mego Ojca targowiska

J 2,16: „Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca targowiska!”

J 2,13-22

Być może zbulwersowała Jezusa postawa kupczenia czymś, co jest bezcenne… Gołąb był zwierzęciem ofiarnym (Kpł 1,4), „opłatą” ubogich (Kpł 5,7; 14,21-22). A przecież miłosierdzie nie jest na sprzedaż… Niektórych, jak uboga wdowa, która wrzuciła dwa pieniążki do skarbony nie stać było nawet na gołębia. Podobnie ofiara Mszy Świętej – przekracza przecież wszelkie możliwe taksonomie… Wielu świeckich drażni (skądinąd zrozumiałe koniecznością utrzymania parafii) zdarzające się niekiedy traktowanie praktyki ofiary za Mszę św. jako gałęzi interesu. Razi wyzierający z tłumaczeń „cenników” lub ocen małoduszności ofiarodawców, brak zaufania i wiary w Opatrzność Bożą: że On się zatroszczy o swoją świątynię i jej finanse… W końcu odbudował ją w trzy dni… Są jednak i przepiękne, ujmujące blaskiem głębokiej wiary, wolności i miłości bliźniego postawy, jak proste, ciche: „odprawię niezależnie czy i jaka będzie ofiara pieniężna” albo zapytanie z głęboką troską: „Czy 50 zł to nie zbyt wiele dla pani?”

„Być nieogarnionym przez największe, a jednocześnie mieszkać w najmniejszym boską jest rzeczą.” św. Ignacy Loyola

Nierozumni! Czyż Stwórca zewnętrznej strony nie uczynił także wnętrza?

Nierozumni! Czyż Stwórca zewnętrznej strony nie uczynił także wnętrza?

Łk 11,40: Nierozumni! Czyż Stwórca zewnętrznej strony nie uczynił także wnętrza?

Łk 11,37-41

Faryzeusz, publicznie zwracając uwagę Jezusowi na nieokrzesane maniery pod maską uprzejmego zdziwienia ukrywa agresję. Chce wymusić pożądane przez niego zachowanie i przy okazji zademonstrować swoją wyższość nad Rabbim z Nazaretu. Jezus odbija piłeczkę ostrym napomnieniem. Przypomina religijnemu gorliwcowi co jest celem jego praktyk: prawość. A ona nie przejawia się w zewnętrznych gestach o wyszukanym dostojeństwie, które tak łatwo uczynić zwykłym aktorstwem (i które nabiera głównie innych faryzeuszy), ani nie w skrupulatnie przestrzeganych rytuałach, lecz w owocach postępowania: szlachetności, uczciwości, szczerości, miłosierdziu, wypływających z oczyszczonego serca (Mt 7,16).

„Źle mierzy się postęp duchowy wedle oblicza, gestów, łatwości natury lub zamiłowania do samotności. Miarę tę należy brać z mocy, z jaką ktoś przezwycięża samego siebie.”św Ignacy Loyola

„Bóg od niektórej duszy żąda wielkiej czystości, więc zsyła jej głębsze poznanie nędzy. Oświecona światłem z wysoka, lepiej poznaje, co się Bogu podoba, a co–nie. Grzech jest według poznania i światła duszy, to samo i niedoskonałości.”św Faustyna(Dz.16)

Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę…

Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę…

Mt 9,33: Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę…

Mt 9,32-38

Jedną z taktyk nieprzyjaciela jest próba zamknięcia człowieka w milczeniu. Diabeł boi się naszych rozmów z drugim człowiekiem. Zwłaszcza nie znosi więzów przyjaźni i miłości. Wie, że osamotnioną osobę łatwo jest mu zmanipulować, pogrążyć w przygnębieniu, ocenie siebie przez pryzmat słabości czy grzechu. Ten, kto ma przyjaciół, kierownika duchowego lub stałego spowiednika, którym nie boi się zwierzać ze swych wątpliwości, jest bezpieczniejszy. Możliwość otwartego i szczerego wypowiedzenia tego, co chciałoby się zataić, co najbardziej boli, czego bardzo się boję i wstydzę, oczyszcza i wyzwala. Druga osoba może pomóc jasno dostrzec sytuację, zwrócić uwagę na nieprawidłowe widzenie, myślenie, wnioskowanie…

„Nieprzyjaciel natury ludzkiej, kiedy podsuwa duszy swe chytre namowy, chce, by je w tajemnicy przyjęto i zachowano. Gdy jednak człowiek wyjawi je swemu dobremu spowiednikowi lub innej osobie duchownej, która umie rozpoznać jego podstępy i złośliwości, bardzo mu się to nie podoba, wie bowiem, że nie będzie mógł doprowadzić do końca złośliwości rozpoczętej, ponieważ jego oczywiste podstępy odkryto.”św Ignacy Loyola (ĆD 326 Reguła 13)