Miejcie się na baczności przed ludźmi

Miejcie się na baczności przed ludźmi

Mt 10,17: Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować.

Mt 10,17-22

Apostoł wysłany przez Jezusa ma mieć naturę owcy. Werset wcześniej Jezus rozsyła uczniów „jak owce między wilki” i przestrzega, że przyjdą chwile, gdy nie tylko poganie lecz i bracia w wierze (brat wyda brata…Mt 10,21) okażą się wilkami. Wilki charakteryzują się tym, że osądzają i biczują w imię swoich przekonań. Nie są to tylko fizyczne praktyki, kiedyś publicznie dozwolone. Osąd, przylepienie „łatki” obmowy wystarczy by kogoś chłostać. Wilki mają „swoje synagogi”. Nie są one dobrem Bożym i ogólnoludzkim lecz ich własnością. Nie tolerują w nich tego, co niezgodne z ich gustami więc nie mają oporów by usiłować to usunąć lub zniszczyć (wydać na śmierć). Jezus ostrzega aby uważać na takich ludzi, być ostrożnym wobec nich, nie dawać się zwieść pozorom gdyż Dobrą Nowinę można przyjąć niejako z wierzchu, ubrać jak szlachetny ciuch lub rytuał. Lecz gdy nie przenika ona do postaw i zachowań, staje się obłudą…

„O mój Jezu, jak trudno jest znosić tego rodzaju cierpienie: gdy ktoś jest dla nas nieżyczliwy i zrobi nam jakąś przykrość, mniej mnie boli, ale unieść nie mogę tego, jeżeli ktoś okazuje mi swą życzliwość, a rzuca kłody pod nogi na każdym kroku. Jak wielkiej potrzeba siły woli, aby taką duszę kochać dla Boga.”św Faustyna (Dz.1241)

lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie

lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie

Mt 7,21: „Nie każdy, który Mi mówi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.”

Mt 7,21.24-27

Można myśleć, że służy się Jezusowi, gdy tymczasem, nie oglądając się na Niego realizuje się tylko swoją wolę, wizje i plany, programując w detalach rzeczywistość wedle własnych wyobrażeń, forsując swoje „chcę” i „potrzebuję”. Koncentracja na woli Boga zaczyna się od zgody na własne życie takie jakie jest oraz gotowości oddania Mu swojej wolności. Jest powiązana z ufnością, że On, w czasie, który uzna za właściwy zaspokoi w Chrystusie Jezusie wszystkie moje potrzeby. Szukać woli Boga to pytać o Jego plan na moje życie i rozpoznawać Jego działanie i wskazówki w codzienności…

„Starajmy się nauczyć tego, aby we wszystkich wydarzeniach ludzkich rozpoznawać i czcić wolę Boga. Bogu się służy tylko wówczas, kiedy Mu się służy tak, jak On chce.” św. o. Pio

„Nie powinniśmy w modlitwie Pana Boga zmuszać, aby nam dał to, co my chcemy, ale raczej poddawać się Jego świętej woli.” św. Faustyna (Dz.1525)

„Tu, na ziemi, nic nie może nas zadowolić, trochę spokoju można zaznać jedynie w gotowości pełnienia woli Dobrego Boga.” św. Teresa z Lisieux

moce na niebie zostaną wstrząśnięte

moce na niebie zostaną wstrząśnięte

Mk 13,25: „Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte.”

Mk 13,24-32

Zapowiadany przez Jezusa koniec świata jest wstrząsający nie tylko z perspektywy mieszkańców ziemi, ale zachwieje również Mocami niebios. Dzieło Bożego stworzenia i jego zagłada nikogo nie pozostawia obojętnym… Wierzący jednak nie mają powodu do obaw (Łk 21,28). Bóg zapowiada ocalenie i daje nadzieję, że gdy przeminą rzeczy pierwsze, powstanie nowe niebo i nowa ziemia (Ap 21,1): świat, w którym Bóg zamieszkuje w zjednoczeniu z ludźmi, i gdzie już nie będzie płaczu żałoby, krzyku ni trudu (Ap 21,3-4)… Dziś wciąż trwa dzień stworzenia…

„Przed tronem Bożym widziałam Moce niebieskie, które bez przestanku wielbią Boga. Poza stolicą widziałam jasność nieprzystępną dla stworzeń; wchodzi tam tylko Słowo Wcielone, jako pośrednik. Kiedy Jezus wszedł do onej jasności – usłyszałam te słowa: Napisz zaraz, co słyszysz: Jestem Panem w istności swojej i nie znam nakazów ani potrzeb. Jeżeli powołuję stworzenia do bytu – jest to przepaść miłosierdzia Mego.” św. Faustyna(Dz 85)

„Kto się przywiązuje do ziemi, do niej zostanie przywiązany. Lepiej jest odrywać się od niej stopniowo, aniżeli od razu, całkowicie. Myślmy ciągle o niebie.” św. o. Pio

Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny

Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny

Łk 16,10: Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny.

Łk 16,9-15

Życie to ogrom małych spraw, które tworzą rzeczy większe. Np. rezygnacja z siebie w małych rzeczach niepostrzeżenie zabija egocentryzm, wyniszczając powoli dogadzanie ego. Momenty próby, wielkie chwile, zdarzają się rzadko. Są jak 100 kg ciężar, którego nie utrzyma ten, kto uciekał od codziennej zaprawy z 1 kg hantlami… Bóg, który zna obciążenia igrzysk zwanych życiem stara się każdego wytrenować na codziennej sali ćwiczeń. Powtarzalność małego aktu woli buduje duchowe mięśnie męstwa, wytrwałości (Rz 5,3-4) i utrzymuje w pokorze nie narażając tak na ryzyko kontuzji-spektakularnego upadku.

„Kto gardzi małymi rzeczami, pomału upadnie.”św Franciszek Salezy

„Nigdy nie stanie gmach wspaniały, jeżeli odrzucimy drobne cegiełki.”św Faustyna (Dz 112)

„Mądrość polega na wykonywaniu najbliższego obowiązku: wykonywaniu go z całego serca i znajdowania w nim radości.”mistrz Eckhart

„Można źle wbić gwóźdź w ścianę i można to uczynić dobrze. Można posprzątać ładnie i można zamieść śmieci pod dywan. Moja duchowość wyraża się w stosunku do pracy, i w tym, jak traktuję bliźnich, zwłaszcza najbliższych, w tym jak traktuję chwilę obecną.”kard. L-J.Suenens

Z czym mam porównać

Z czym mam porównać

Łk 13,20: „Z czym mam porównać królestwo Boże?”

Łk 13,18-21

Nawet Jezusowi nie jest łatwo ubrać w słowa rzeczywistości duchowe… Znamy tę trudność wszyscy. Gdy się jest teoretykiem, na przykład miłości, można mówić długo i namiętnie: o powinnościach lub o błędach innych, o zwiększeniu poziomu dopaminy i oxytocyny itp… Lecz gdy się miłość przeżywa, a przyjdzie ją wyrazić – brakuje słów… Jezus nie jest teoretykiem. Żyje w Królestwie. Więc gdy chce ująć w słowa jego istotę posługuje się obrazami: drzewa, rozwijającego się z maleńkiego ziarenka, zaczynu, z wolna obejmującego swym działaniem ogromną ilość mąki. Mówi więc o tym, co rośnie… Niespiesznie, lecz z ogromną siłą aż staje się widoczne dla małych, którzy jak ptaki potrzebujące podpory, znajdują na drzewie miłości/wiary potrzebne schronienie. Opowiada o takiej niewidzialnej mocy, która potrafi przemienić: myślenie, uczucia, pragnienia. Nawet gdy lwia cześć mąki wydaje się niczym ogromny, jałowy ugór, niemożliwy do przeobrażenia…

„Miłość Boża czyni duszę swobodną – jest jak królowa, nie zna niewolniczego przymusu, do wszystkiego zabiera się z wielką swobodą duszy, gdyż miłość, która mieszka w niej, jest pobudką do czynu.” św. Faustyna (Dz.890).

Nierozumni! Czyż Stwórca zewnętrznej strony nie uczynił także wnętrza?

Nierozumni! Czyż Stwórca zewnętrznej strony nie uczynił także wnętrza?

Łk 11,40: Nierozumni! Czyż Stwórca zewnętrznej strony nie uczynił także wnętrza?

Łk 11,37-41

Faryzeusz, publicznie zwracając uwagę Jezusowi na nieokrzesane maniery pod maską uprzejmego zdziwienia ukrywa agresję. Chce wymusić pożądane przez niego zachowanie i przy okazji zademonstrować swoją wyższość nad Rabbim z Nazaretu. Jezus odbija piłeczkę ostrym napomnieniem. Przypomina religijnemu gorliwcowi co jest celem jego praktyk: prawość. A ona nie przejawia się w zewnętrznych gestach o wyszukanym dostojeństwie, które tak łatwo uczynić zwykłym aktorstwem (i które nabiera głównie innych faryzeuszy), ani nie w skrupulatnie przestrzeganych rytuałach, lecz w owocach postępowania: szlachetności, uczciwości, szczerości, miłosierdziu, wypływających z oczyszczonego serca (Mt 7,16).

„Źle mierzy się postęp duchowy wedle oblicza, gestów, łatwości natury lub zamiłowania do samotności. Miarę tę należy brać z mocy, z jaką ktoś przezwycięża samego siebie.”św Ignacy Loyola

„Bóg od niektórej duszy żąda wielkiej czystości, więc zsyła jej głębsze poznanie nędzy. Oświecona światłem z wysoka, lepiej poznaje, co się Bogu podoba, a co–nie. Grzech jest według poznania i światła duszy, to samo i niedoskonałości.”św Faustyna(Dz.16)

wpadł w ręce zbójców…

wpadł w ręce zbójców…

Łk 10,30: wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli.

Łk 10,25-37

Jezus opowiada historię o zranionym człowieku. Zaczyna się ona od zbójców. Charakteryzują się tym, że chcą kontrolować drugiego. Tworzą piękne pozory, by kogoś zyskać i panować nad nim. A gdy już „go mają w ręku”, gdy ktoś niefortunnie znajdzie się w jakiejś zależności (np. żona, której nie obronią bliscy, dziecko, które jak ryba nie ma głosu, podwładny w finansowym podporządkowaniu, także ktoś kto nie umie stawiać granic, boi się sprzeciwić, powiedzieć „nie”-zaczyna od bandyty doświadczać nadużyć: traktowania bez szacunku, przedmiotowego, obdzierającego z godności Dziecka Bożego, czasem przemocy. Zbójca używa drugiego dla własnej przyjemności lub celów, które zawsze są „ważniejsze”. Nie liczy się z wrażliwością i potrzebami drugiej osoby. Jej kosztem załatwia swoje sprawy, bierze, co przedstawia dla niego jakąś wartość i odchodzi, gdy już obdarty przez niego przestaje być atrakcyjnym polem do dalszej eksploatacji lub ma tyle ran, że wygląda na pół umarłego. Zbójca bywa nawet religijny. Sumienie ma jednak czyste. Nie używane.

„Grzech jest przepaścią złości i niewdzięczności.”św Faustyna (Dz 72).

Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych

Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych

J 1,51: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych.

J 1,47-51

Jezus obiecuje swoim słuchaczom, że zobaczą niecielesne istoty duchowe, które Pismo Święte nazywa aniołami (KKK 328). I rzeczywiście, później wielu uczniów miało z nimi kontakt (Mt 28,2-5; Łk 22,43; Łk 24,23; J 20,12; Dz 5,19; Dz 1,10-11, Dz 8,26; Dz 10,7; Dz 12,7-10 i 23; Dz 27,23). Aniołowie są obecni w ziemskiej historii i aktywnie w niej współuczestniczą, niosąc ważne przesłania od Boga (jak archanioł Gabriel Łk 1,26), walcząc z szatanem jak stojący na czele duchów niebieskich archanioł Michał (Ap 12,7), czy wspierając na drodze uzdrowienia, co czyni archanioł Rafał (Tb 6).

„Wtem ujrzałam przy sobie jednego z siedmiu duchów, tak jak dawniej rozpromienionego, w postaci świetlanej; stale go widziałam przy sobie. Kiedy jechałam pociągiem widziałam, jak na każdym z mijanych kościołów stał anioł, jednak w bledszym świetle od ducha tego, który mi towarzyszył w podróży. A każdy z duchów, którzy strzegli świątyń, skłaniał się duchowi temu, który był przy mnie. Kiedy weszłam do furty w Warszawie, duch ten znikł; dziękowałam Bogu za Jego dobroć, że nam daje aniołów za towarzyszy.”św Faustyna (Dz 630)

Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi

Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi

Mk 9,31: „mówił swoim uczniom: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi.”

Mk 9,30-37

„Zatrzymajmy się na moment przy czasowniku „będzie wydany”. Greckie słowo „paradidomi” występuje wielokrotnie w Nowym Testamencie, bardzo często w kontekście męki Jezusa. Oznacza „oddać, przekazać, podać, wtrącić do więzienia, oddać pod sąd, oddać w ofierze, przekazać w tradycji”. Bóg wydał się w nasze ręce. Został nam przekazany, ofiarowany. Dzięki wcieleniu można Go było zobaczyć, usłyszeć, dotknąć, przytulić, ale także opluć, zranić, ubiczować, ukrzyżować i pogrzebać. Ileż razy pojawia się w Ewangelii stwierdzenie, że tłumy chciały Go dotknąć! Ludzie wyciągali ręce po Jezusa, szukając uzdrowienia. Ale też ci sami ludzie wyciągnęli po Niego ręce, by go zabić. W obu przypadkach Jezus im się dał. Bóg został wydany także w moje ręce. Mogę zrobić z Nim, co chcę. Mogę szukać uzdrowienia lub ukrzyżować. Dramat zbawienia trwa. W Eucharystii On wciąż się nam wydaje.” ks. Tomasz Jaklewicz

„Wiedz, że tę siłę, którą masz w sobie do znoszenia cierpień, musisz zawdzięczać częstej Komunii świętej, a więc przychodź często do tego źródła miłosierdzia i czerp naczyniem ufności, cokolwiek ci potrzeba.” Jezus do św Faustyny (Dz.1487)

Lecz na Twoje słowo

Lecz na Twoje słowo

Łk 5,5: „Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci.”

Łk 5,1-11

Piotr ryzykuje, że się ośmieszy. Jako zawodowy rybak wie, że południe nie jest dobrą porą do łowienia ryb, gdyż one wtedy śpią. Ryby łowi się nocą. Piotr staje przed dylematem wiary. Czy zakwestionuje swoje doświadczenie rybaka oraz zaryzykuje swoją reputację i na oczach kolegów posłucha polecenia cieśli i nauczyciela religijnego? Być może właśnie ten moment decyzji zaważył na wybraniu Piotra. Piękna jest w Szymonie umiejętność wyjścia poza granice ludzkich kalkulacji i sięgnięcie po to, co jest większe niż pewność polegania na sobie. Co jest niepewnością. Co należy do przestrzeni wiary. On naprawdę wypływa na głębię, ma odwagę wyjść ku temu, co nieznane. Ma tyle pokory, by nie być zadufanym w zgromadzoną wiedzę, i zarazem tyle zaufania, by wprowadzić swoją deklarację wobec Jezusa – w czyn…

„Tak jak jest to oznaką zdrowia, gdy u kogoś wzrasta apetyt, tak jest to także znakiem wybrania, gdy ktoś chętnie i z zamiłowaniem słucha Słowa Bożego.” św. Jan Chryzostom

„Nie rozumiem działania Twego – jednak ufam…” św. Faustyna(Dz 73)

„Wierzyć jest aktem rozumu przyjmującego prawdę Bożą na rozkaz woli, którą porusza Bóg przez łaskę.” św. Tomasz (II-a II-ae,2,9)