Głodnych syci dobrami

Głodnych syci dobrami

Łk 1,53: Głodnych syci dobrami, a bogaczy odprawia z niczym.

Łk 1,46-56

Maryja wysławia Boga za Jego hojność. On nikomu nie da się prześcignąć w obdarowywaniu – podczas gdy sam preferuje skromność; wybiera ubóstwo. Nie zdecydował urodzić się jako syn monarchy w pałacu, gdzie niczego by Mu nie brakowało, a słudzy śpieszyli by się spełniać wszystkie Jego zachcianki… Wyróżnił i ubogacił nic nie znaczących: niezamożną, skromną i nikomu nieznaną młodą dziewczynę i jej krewną, bezdzietną starszą kobietę… Preferuje dzielić z Maryją trudy dalekiej podróży i spartańskie warunki, którym nierzadko mógł towarzyszyć głód. Jednocześnie, Maryja może też uwielbiać Boga przychodzącego do tęskniących za Nim, a więc głodnych Go…

„Nic nie połączy ściślej duszy z Bogiem, ani nie wzbudzi szybciej pogardy dla świata, niż doświadczenie głodu i nędzy.” św. Filip Neri

„Żadna radość, żadna przyjemność, żadne piękno stworzeń nie potrafi przywiązać serca ludzkiego, nie potrafi go nasycić. Wszelkie bogactwo, nie jest Bogiem, jest dla mnie nędzą.” św Bonawentura

„Prawdziwe ubóstwo dla samego Boga podjęte, takie ma w sobie dostojeństwo, iż niczyjej łaski nie potrzebuje, dba tylko o Jego łaskę.” św. Teresa od Jezusa

„Być może myślisz, że ten, który ma kufer pełen złota, jest bogaty?… Mylisz się, ponieważ naprawdę bogaty jest ten, w którym Bóg raczy mieszkać.” św Cezary z Arles

Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu

Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu

Łk 19,8-9: „Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: «Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogoś w czymś skrzywdziłem, zwracam poczwórnie». Na to Jezus rzekł do niego: «Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu».”

Łk 19,1-10

Co takiego było w Jezusie… Jakie musiało być Jego spojrzenie na Zacheusza… Jak czuł się w Jego obecności, że oderwało go to od majątku, którego gromadzenie pochłaniało dotąd całe jego życie? Ileż energii jest w Zacheuszowym powstaniu z miejsca, w wypowiedzianej z mocą deklaracji… Wydaje się, jakby odzyskał witalność, podłączył się do źródła wody żywej…

„Kiedy ogień miłości zapłonie w sercu, wszelkie meble fruwają przez okno.” św. Franciszek Salezy

„Porzuciłem wszystkie moje praktyki pobożnościowe i modlitwy, które nie są obowiązkowe, i zajmuje się jedynie tym, aby zawsze trwać w tej świętej obecności, w której utrzymuje się przez prostą uwagę i przez ogólne miłosne spojrzenie na Boga, którą mógłbym nazwać aktualną obecnością Boga albo – żeby lepiej to wyrazić – rozmową milczącą i tajemniczą, duszy z Bogiem, która jak gdyby nigdy się nie kończy; czasami powoduje to we mnie zadowolenie i radość wewnętrzną, a nawet zewnętrzną, tak wielką, że aby je opanować i nie dopuścić do ich ujawnienia się na zewnątrz, jestem zmuszony robić publicznie jakieś głupstwa, zdradzają bardziej szaleństwo niż pobożność.” bł. br. Wawrzyniec od Zmartwychwstania

„Jeżeli przeto otworzysz dłonie swoje ubogim, to i Chrystus otworzy swoje bramy i podwoje, abyś wszedł jako właściciel raju.” św. Cezary z Arles

Jezus mu rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie!

Jezus mu rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie!

Łk 10,37: „On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie». Jezus mu rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie!»”

Łk 10,25-37

„Na czym polega miłosierdzie ludzkie? Przede wszystkim na zwracaniu uwagi na niedolę ubogich. A na czym polega miłosierdzie boskie? Bez wątpienia na przebaczaniu grzechów… To Bóg na tym świecie cierpi z zimna i głodu we wszystkich ubogich, jak sam o tym mówi (Mt 25,40)… Jakiego rodzaju ludźmi jesteśmy zatem, jeśli pragniemy przyjmować, kiedy Bóg daje, a kiedy On nas prosi, my nie chcemy dać? Kiedy ubogi jest głodny, to Chrystus jest w potrzebie, jak sam mówi: „Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść” (w. 42). Nie pogardzaj zatem nędzą ubogiego, jeśli z nadzieją oczekujesz przebaczenia twych grzechów… To, co otrzyma na ziemi, odda ci w niebie. Pytam się was, bracia, czego pragniecie, czego szukacie, kiedy przychodzicie do kościoła? Czego zatem, jeśli nie Jego miłosierdzia? Dajcie to ziemskie, a otrzymacie niebieskie. Ubogi cię prosi, a ty prosisz Boga: on prosi o kawałek chleba, a ty o życie wieczne… To dlatego, kiedy przychodzicie do kościoła, wspierajcie jałmużną ubogich, według waszych możliwości.” św. Cezary z Arles

„Miłosierdzie masz okazywać zawsze i wszędzie bliźnim, nie możesz się od tego usunąć ani wymówić, ani uniewinnić.” Pan Jezus do św Faustyny (Dz.742)

kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem

kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem

Łk 12,21: Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem.

Łk 12,13-21

Człowiek z przypowieści Jezusa zostaje przez Boga niezwykle ostro skarcony. A przecież mogłoby się wydawać, że niczego złego nie zrobił: nikogo nie zabił, nie cudzołożył, nie oszukał. Po prostu używa sobie życia… Zostaje jednak nazwany głupcem, a Jezus uważa go za bankruta przed Bogiem… Jego przykład to mocne ostrzeżenie przed chciwością, czyli wymykającą się spod kontroli potrzebą posiadania. Zawładnięty nią człowiek chce „pożreć” kolejne dobra: nie tylko te materialne, także relacje, kolejne emocje… Targany niepokojem i głodem, którego nikt i nic na tym świecie nie może zaspokoić, staje się przysłowiową „studnią bez dna” pochłaniającą wszystko i wszystkich. Jest przekonany, że „musi mieć” jakieś dobro „by być szczęśliwy”, chce dostać coś „tu i teraz” oraz „za wszelką cenę”. Używa świata i ludzi, traktując ich jak instrument dla osiągania swych celów… W ten sposób traci z oczu to, co najważniejsze – miłość…

„Być może myślisz, że ten, który ma kufer pełen złota, jest bogaty?… Mylisz się, ponieważ naprawdę bogaty jest ten, w którym Bóg raczy mieszkać.”św Cezary z Arles

„W wieczności obowiązuje tylko jedna moneta, jest nią miłość.”św Jan Chryzostom

Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha

Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha

Mk 4,9: Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!

Mk 4,1-20

Bóg zaprasza człowieka do budowania więzi. W dobrej relacji podstawą jest wzajemne słuchanie i traktowanie komunikatu drugiej strony jako ważny. Za tym idzie poświęcenie uwagi, zainteresowanie tym, co rozmówca mówi i jak mówi, co chce mi przekazać. Zatrzymuję się więc, by słuchać. Wychodzę z pędu działania. Jestem „tu i teraz” – „dla kogoś”. Taka postawa jest prezentem i wyrazem szacunku nie tylko dla drugiego człowieka, o ileż bardziej jest potrzebna wobec Boga… On mnie słucha, lecz czy ja odpowiem Mu tym samym? Żyzna gleba serca bierze się z postawy aktywnego słuchania, rozmyślania, z nadawania wysokiego priorytetu Słowu Boga, pragnienia by poznać Tego, Który Mówi i Go naśladować.

„Handlarze nie szukają zysku ze sprzedaży jednego towaru, ale kilku. Rolnicy szukają lepszej wydajności, siejąc różnego rodzaju ziarna. Wy, którzy szukacie korzyści duchowych, nie zadowalajcie się jedynie słuchaniem świętych tekstów w kościele. Czytajcie je w domu, kiedy dni są krótkie, korzystajcie z długich wieczorów. A w ten sposób będziecie mogli zgromadzić drogocenne perły Pism w spichlerzu waszych serc i skarbcu waszych dusz.”św Cezary z Arles

  • 1
  • 2