szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża

szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża

J 3,8: Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża.

J 3,7b-15

Człowiek powoli i w pokorze uczy się dróg Bożych. Odkrywa własną naturę z jej ograniczeniami i aspiracjami oraz Boże interwencje: natchnienia, olśnienia, zachęty. Uczy się współdziałania z łaską, o której nie wie, dokąd go wiedzie – wymagając rozeznawania i zaufania, by za nią podążać…

„Ujrzałam Matkę Bożą, która mi powiedziała: O, jak bardzo miła jest Bogu dusza, która idzie wiernie za tchnieniem Jego łaski.”św Faustyna (Dz.635)

„Bóg powoduje w nas trzy rzeczy: dobre natchnienia, pragnienie dobra i praktykowanie go. Dając dobre natchnienia uprzedza nas; zmieniając złą wolę przyłącza nas do siebie za naszą zgodą; dając nam możliwość działania, manifestuje się widzialnie.”św Bernard z Clairvaux, De gratia et libero arbitro

„Jak ważna jest uległość łasce! Jeżeli bowiem jesteśmy pobudzani do dobrego, ale tego nie czynimy, tracimy zarówno tę łaskę, jak i wszystkie inne z nią złączone. Współdziałając z łaską, zyskujemy nowe; i w ten sposób łaska dołącza się do łaski, albo strata do straty.”św Arnold Janssen

„Całe moje życie było oparte na odkryciu Ducha Świętego… Nazywam Go swym Przyjacielem wierząc, że mam po temu powody.”bł Maria Eugeniusz od Dzieciątka Jezus

Panie, ratuj, giniemy!

Panie, ratuj, giniemy!

Mt 8,25: Wtedy przystąpili do Niego i obudzili Go, mówiąc: Panie, ratuj, giniemy!

Mt 8,23–27

„Gdyby uczniowie naprawdę wierzyli Jezusowi, to nie musieliby Go budzić. On przecież i tak był z nimi. Co mogłoby się przydarzyć ich łodzi, kiedy On był w niej? Uczniowie — i większość z nas — wierzy w Jezusa tylko wtedy, kiedy On nie śpi, gdy daje poznać, że troszczy się o nas. Kontrastem dla tej ułomnej wiary jest ufność św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Wielokrotnie przez dłuższe okresy miała wrażenie, że Jezus śpi w jej maleńkiej łódce, że przestał się nią interesować. Jednak nie chciała Go budzić, pozwalała Mu spać. Może wydaje nam się to trochę dziecinne, ale św. Teresa chce nam w ten sposób przekazać, że nie musiała czuć tego, że Bóg troszczy się o nią. Ona wiedziała, że On to czyni, jakkolwiek głęboko by spał. Jej wiara jest tak silna, że nie było istotne, czy namacalnie doświadcza Jego opieki, czy nie. W rzeczywistości sen Boga nie jest nawet drzemką. „Nie zdrzemnie się ani nie zaśnie Ten, który czuwa nad Izraelem” (Ps 121,4).”Wilfrid Stinissen OCD

„W miarę oddawania się Bogu nagroda w niebie, pewność zbawienia, wewnętrzny pokój i prawdziwa wolność stają się coraz większe.”św Arnold Janssen

przyszli, aby Go powstrzymać

przyszli, aby Go powstrzymać

Mk 3,21: „Gdy Jego krewni usłyszeli o wszystkim, przyszli, aby Go powstrzymać. Mówiono bowiem, że odszedł od zmysłów.”

Krewni usłyszeli, że prosty rzemieślnik z Nazaretu, dotychczas człowiek spokojny, mający wprawdzie „swój własny świat” modlitwy i nieco ekscentryczny, gdyż jeszcze nie znalazł sobie żony, stał się żebrakiem utrzymującym się z tego, co Mu dano. Solidny, pracowity fachowiec, który niejeden dom już zbudował – nagle, z dnia na dzień rzucił pracę. Nie tylko zwinął interes – podstawę utrzymania ale w dodatku został bezdomnym, wędrownym kaznodzieją. A przecież nigdy nie uczył się przemawiania ani interpretacji Tory, na studia u Hillela czy Szammaja Starszego nie uczęszczał. Zwariował – uznali bliscy. Powinien zająć się wyuczonym zawodem, a nie wywoływać poruszenie jakimiś naukami. I Jezusa dotykało niezrozumienie, presja społ., próby wymyślania Mu życia. Lecz On poszedł tą drogą, którą wskazał Mu Bóg.

„Nie trzeba okazywać zniechęcenia, gdy powstaną różnice poglądów.” św. Arnold Janssen

a oni przyszli do Niego…

a oni przyszli do Niego…

Mk 3,13: Potem wyszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego.

„U podstaw każdego powołania chrześcijańskiego jest to zasadnicze poruszenie doświadczenia wiary: wierzyć to znaczy porzucić samego siebie, porzucić wygodę i bezkompromisowość swego „ja”, aby skoncentrować nasze życie na Jezusie Chrystusie; jak Abraham porzucić swoją ziemię, wyruszając z ufnością, wiedząc, że Bóg wskaże drogę do nowej ziemi. Tego „wyjścia” nie należy rozumieć jako pogardę dla własnego życia, swoich uczuć, własnego człowieczeństwa. Przeciwnie, ten, kto wyrusza, by pójść za Chrystusem odnajduje życie w obfitości, dając całego siebie do dyspozycji Bogu i Jego Królestwu.”papież Franciszek

„Jak ważna jest uległość łasce! Jeżeli bowiem jesteśmy pobudzani do dobrego, ale tego nie czynimy, tracimy zarówno tę łaskę, jak i wszystkie inne z nią złączone. Współdziałając z łaską, zyskujemy nowe; i w ten sposób łaska dołącza się do łaski, albo strata do straty.”św Arnold Janssen

dokonajże i tu w swojej ojczyźnie

dokonajże i tu w swojej ojczyźnie

Łk 4,23: „dokonajże i tu w swojej ojczyźnie tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum.”

Po krótkiej fascynacji łaską przemawiania Jezusa, pojawiają się wątpliwości: „to przecież zwykły człowiek, znamy go. Udowodnij cudami co potrafisz, popatrzymy”. Na sądzenie po pozorach, próby zmanipulowania by czynił to, czego oczekują inni – Chrystus odpowiada niewygodną prawdą, że Bóg patrzy na serce, cuda dzieją się dlatego, że człowiek wierzy w Boże Słowo i jest gotowy podporządkować się Bożym poleceniom, a nie dlatego, że należy do Izraela (wdowa i Naaman byli poganami).
I nie pozwala się zastraszyć.

„Do prawdziwego ubóstwa w duchu dochodzi się jedynie przez walkę duchową. Trzeba walczyć z próżną ambicją bycia czczonym, szanowanym, chwalonym i wyróżnianym.” św. Arnold Janssen