A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego

A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego

J 19,25: A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.

J 19,25-27

Maryja stoi pod krzyżem. Jest jak twierdza, wokół której gromadzą się inne kobiety. Jest oparciem, ale również milczącym wezwaniem do opieki i odpowiedzialności dla apostoła Jana… Maryja nie zamyka się w swoim bólu, nie jest skupiona na sobie. Cierpi razem z innymi, choć każdy cierpi osobno i każdy inaczej. Maryja, stojąc mocno na nogach, pomaga stać pozostałym. Swoją postawą wyraża wiarę. Patrzy na Jezusa, upokorzonego, obnażonego, odartego z czci i honoruje Go kontemplacją. Nie ucieka od cierpienia, nie odwraca oczu od bólu, nie próbuje działać: pocieszać, łagodzić, zaradzić. Nie walczy z jawną niesprawiedliwością. Jest z Jezusem, uczestniczy w Jego męce. Jest obecna. Tylko tyle i AŻ tyle…

„Jeżeli podnoszą się wichry pokusy, jeżeli uderzasz o skały trudów, patrz na gwiazdę, wzywaj Maryję.”św. Bernard z Clairvaux

„Niech Maryja będzie Gwiazdą, która oświetli ci ścieżkę i wskaże bezpieczną drogę, aby dojść do Ojca w niebie.”św o. Pio

„Maryja jest jak schronienie, w którym przyjmowani są bez wyjątku wszyscy chorzy, wszyscy biedni i wszyscy opuszczeni.”św. Bazyli Wielki

„Maryja dla tych, którzy Ją kochają i do Niej się o pomoc w walkach uciekają, jest silną wieżą, mocno obwarowaną. W Niej znajdują oni wszelkiego rodzaju tarcze i broń do walki z piekłem.”św Alfons Maria de Liguori

złóż ofiarę za swe oczyszczenie, jak przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich

złóż ofiarę za swe oczyszczenie, jak przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich

Łk 5,14: „A On mu przykazał, żeby nikomu nie mówił: «Ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż ofiarę za swe oczyszczenie, jak przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich».”

Łk 5,12-16

Jezus daje trędowatemu precyzyjne wskazówki jak ma postępować. Mimo widocznego fizycznego uzdrowienia chce, aby oczyszczony człowiek zgodnie z wszystkimi obowiązującymi zasadami został włączony na powrót do społeczności. Według Prawa Mojżeszowego to kapłan mógł stwierdzić, czy dana osoba jest już zdrowa, czy jeszcze nie. Stwierdzając stan zdrowia, autorytetem urzędu nadawał on człowiekowi konieczne uprawomocnienie. Uczynienie zadość obowiązującym normom nakazane przez Chrystusa jest więc kolejnym etapem uzdrowienia człowieka, który od wielu lat był odtrącony i odizolowany od bliźnich przez swoją chorobę. Być może nawet przyzwyczaił się już do bycia traktowanym jak wyrzutek. Bez publicznej „rehabilitacji”: w postaci złożenia ofiary i kapłańskiego błogosławieństwa byłoby mu trudno zmierzyć się z różnymi reakcjami znanych mu osób na jego nagłe uzdrowienie. Zaś akceptacja i orzeczenie kapłana może dodać mu odwagi w budowaniu nowych relacji międzyludzkich…

„Jesteśmy słabi? Złóżmy naszą ufność w Jezusie Chrystusie i wszystko będziemy mogli: Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia, mówił apostoł Paweł (Flp 4,13). Wszystko mogę, nie dzięki moim własnym siłom, ale dzięki tym, które otrzymałem przez zasługi mojego Odkupiciela.” św. Alfons Maria Liguori

Usuńcie się…

Usuńcie się…

Mt 9,24: Usuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi. A oni wyśmiewali Go.

Mt 9,18-26

Czasami, by do głębi serca dotarł Jezus z uzdrowieniem i swoją kojącą obecnością, trzeba przebić się przez tłum zgiełkliwy myśli i przekonań, lamentujących i wznoszących okrzyki pełne niewiary, przykładowo: „to niemożliwe”, „nic się już nie da zrobić”, „może dla innych, ale nie dla mnie”, „wszystko stracone” itp…. Jezus chce usunąć ten hałas. Czeka na ciszę…

„Gdyby dusze chciały się skupić, Bóg by przemówił, bo rozproszenie zagłusza mowę Pańską.”św Faustyna(Dz 452)

„Diabeł ciężko pracuje, aby zakłócić czas naszej medytacji, a wszystko po to, byśmy ją porzucili.”św Alfons Liguori

„Roztargnienie wyjawia nam, do czego jesteśmy przywiązani.”(KKK 2729)

“W chwili gdy to piszę, jednocześnie mam zwróconą uwagę na to, co się dzieje w mojej głowie, na ten ustawiczny w niej szum i zgiełk, o którym wspomniałam na początku, a który mi odejmował prawie możność zajęcia się tym pisaniem, które mi nakazano. Czuję w głowie jakby nurt wielkich rzek, z hukiem fale swoje toczących, albo jakby całe stada rozmaitego ptactwa, z piskiem i świstem się trzepoczącego -wszystko to mam nie w uszach, ale w wierzchniej części głowy… Wszystek ten zamęt nie przeszkadza mi jednak w modlitwie ani w uwadze na to, co tu mówię.”św Teresa od Jezusa

Jak więc możemy znać drogę?

Jak więc możemy znać drogę?

J 14,5: „Odezwał się do Niego Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?”

J 14,1-6

Być może Tomasz reaguje ponieważ szczególnie odczuwa niedogodność płynąca z faktu, że idąc za Chrystusem, nie wiadomo jaki będzie kolejny dzień. To przecież Mistrz decyduje, gdzie pójdą, gdzie będą nocować, czy dzisiaj staną do konfrontacji z faryzeuszami w świątyni, czy może wyruszą do Galilei. Wydaje się, że Jezus nie konsultuje swych decyzji z apostołami. On prowadzi, gdyż On wie, czego chce, On się modli i rozeznaje, On zna drogę… Po ludzku, Tomasz wyraża „uczniowską bezradność”. Przywykli, że Jezus wszystko załatwia i radzi sobie w każdej sytuacji, potrafi ich obronić, ma plan, misję, a nawet przepowiada jej finał. Chrystus jednak nie pozwala im na przyziemne opieranie się wyłącznie na Jego fizycznej obecności. Swoją odpowiedzią pociąga ich w górę, do duchowego patrzenia na Niego i na rzeczywistość. Chce, by uczniowie mieli przed oczami ten sam cel, który przyświeca Jemu: Ojca i mieszkanie w niebie. Pragnie, by byli Jego przyjaciółmi, którzy dzielą z Nim wartości i cele, nie zaś bezradnymi dziećmi, wymagającymi stale opieki.

„Widząc tyle słabości i waszą niemoc w odpieraniu wrogów, Odwagi! Bóg sam przychodzi, by zbawić was.” św. Alfons-Maria Liguori

Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa

Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa

Łk 21,13: „Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa.”

Sytuacje krańcowe, zagrożenia obnażają tajemnicę, jaką kryją ludzkie serca. Nie ma już wtedy miejsca na obojętność, neutralność i bylejakość. Dzień próby rzeczywiście jest jak piec (Ml 3,19), który trawi pozory. Ci, którzy wierzą będą się zwracać o pomoc do Boga, więc umocnią się w przestrzeganiu Jego praw. A Pan obiecuje im pomoc w trudnych chwilach. Ci, którzy ufność pokładają w sobie lub w ludzkich, nietrwałych dziełach, będą wykorzystywać własną siłę, przebiegłość, władzę, a dobre postępowanie innych będzie dla nich przysłowiową solą w oku…

Ap 22,11-12: Krzywdziciel niech dalej krzywdzi, nieczysty niech się jeszcze bardziej brudzi, sprawiedliwy niech nadal postępuje sprawiedliwie, a święty niech się uświęca coraz bardziej! Oto wkrótce przyjdę i przyniosę ze sobą nagrodę. Odpłacę nią każdemu zgodnie z jego czynami.

„Dwie najważniejsze łaski, których powinniśmy pragnąć, to miłość Boga i łaska wytrwałości.” św. Alfons Maria Liguori