niechaj słucha

niechaj słucha

Mk 4,23: „Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!”

Mk 4,1-20

Bóg zaczyna od podstaw. Próbuje uczyć ludzi słuchania. Podobnie postępują rodzice z małymi dziećmi. Ich najczęstszy zarzut wobec pociech dotyczy tego, że nie słuchają, są nieposłuszne. Jezus opowiada przypowieść dwukrotnie: tłumom i uczniom. Jest spora różnica między nimi. Tłumy nie próbują zrozumieć zbawczego działania Boga. Przypowieści, które w obrazach przedstawiają sprawy duchowe nie budzą ich ciekawości. Zbyt są zaprzątnięci własnymi sprawami i planami. Tymczasem uczeń, nawet jeśli nie rozumie w pełni sensu przypowieści słucha i poszukuje zrozumienia. Ma relację z Jezusem więc nie waha się Go dopytać. Wytrwale też podąża za Nim licząc, że Słowo, które jak ziarno pada na glebę jego serca, z pomocą łaski będzie w nim pracować, zakorzeniać się, kiełkować. I dzięki cierpliwości może z czasem pojmie wszystko lepiej, a może nawet wyda owoc czynu.

„Ta konieczna cierpliwość wobec siebie, to nie tylko łagodność i wyrozumiałość czy poddanie się z rezygnacją – ona jest częścią cnoty męstwa.” bł. Michał Czartoryski