spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom

spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom

Mk 6,22: „Gdy córka tej Herodiady weszła i tańczyła, spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom. Król rzekł do dziewczyny: «Proś mnie, o co chcesz, a dam ci».”

Mk 6,14-29

„Nie chodzi o zwykły taniec. Jak wielką musiał rozpalić żądzę, skoro Herod obiecał dziewczynce (κορασιω) połowę królestwa (Mk 6, 23). Gorszy nas pijany król, oburza wyrachowana matka. A Bóg cierpi historią małego dziecka w nas, które w swym życiu na różne sposoby było nadużywane.” Aleksander Bańka

„Grzesznicy, grzęznący w swoich namiętnościach, są dla szatana łatwym łupem; oto dlaczego szatan sprawuje spokojnie swoje władztwo nad niezmierną ilością dusz nie dręcząc ich zupełnie.” bł M. Eugeniusz od Dzieciątka Jezus

„Szukaj rady zawczasu, za późno będzie na leki, kiedy zwlekając dłużej osłabniesz w chorobie. Najpierw przychodzi do głowy tylko zwykła myśl, od niej rozpala się wyobraźnia, a potem już człowiek zaczyna lubować się obrazami, jeden niedobry poryw i – przyzwolenie. Tak pomalutku wkracza w nas przebiegły wróg, jeżeli nie wyparliśmy go na początku.” Tomasz a Kempis

„Łatwiej oprzeć się złu w jego początkach niż zwalczyć je, gdy sił nabrało. Podobnie łatwiej trzymać kamień w garści, niż chwycić go spadającego z góry z wielkim impetem.” św. Grzegorz z Nazjanzu

„Jeżeli udaje ci się zwyciężyć pokusę, to ona znika jak brud z pranej odzieży.” św o. Pio

Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług

Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług

Mt 25,19: Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi.

Mt 25,14-30

„Pan wraca po dłuższym czasie. Po jak długim? Nie wiemy, ale wystarczająco długim, aby można było wykonać pewną pracę. Nasz Pan zapowiedział swój powrót: „Odchodzę i przyjdę znów do was.” Dla każdego z nas Jego powrót nastąpi w chwili śmierci. Nasz Pan ma tu jednak na myśli ostateczne ustanowienie Królestwa Bożego. Sam pracował w służbie wieczności już obecnej w Jego zamyśle. Architekt, projektując dom planuje różne etapy jego budowy, ale nosi w sobie wizję już wykończonej budowli. Tak samo jest z naszym Panem.
Pan odjechał nie zostawiwszy wskazówek. Nie powiedział: kupcie tę własność, zróbcie to czy zróbcie tamto…, ale: zdaję się na was, jesteście mądrzy, podejmijcie decyzje. Jest pewne ryzyko do podjęcia. Trzeba zaryzykować. Obca jest nam koncepcja czystej bierności ludzi, którzy mówią: „Pójdę za tym albo za tym, poczekam na rozwój wydarzeń.” Święty nie jest kimś, kto czeka, aż dobry Bóg naciśnie przycisk wprawiający go w ruch. Na pewno powinniśmy się posługiwać naszym rozumem i włączyć wszystkie nasze ludzkie zdolności w służbę Bogu. Nasza współpraca jest konieczna i ma być wolna oraz rozumna. Mamy całkowitą niezależność. Pan nas nie kontroluje. Nasz Pan powróci i wynagrodzi tego, kto pracował, podejmował ryzyko, poświęcał się, dawał, kto do działania łaski dołączył swój trud i osobiście zaryzykował.”bł. Maria Eugeniusz od Dzieciątka Jezus

w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca

w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca

Łk 15,7: Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia.

Łk 15,1-10

„Musimy odwołać się do św Teresy od Dzieciątka Jezus, która nam to wyjaśnia. W grzeszniku, który się nawraca Bóg znajduje aktualnie, w chwili obecnej, więcej radości niż w dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia. A dlaczego tak jest? Na grzesznika, który się nawraca, Bóg może wylać wiele miłości, miłość w obfitości, miłosierdzie, którego nie potrzebuje dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, a zatem go nie otrzymują. Dochodzimy tu do zasadniczej prawdy. Bóg jest miłością, Bóg jest miłosierdziem. Tę prawdę głosi św. Teresa od Dzieciątka Jezus – teolog życia Bożego, Trójcy Przenajświętszej. Ona odczuwała tę przeogromną radość, jaką Bogu sprawia możliwość udzielania siebie. Bóg jest miłością i potrzebuje dawać. Jego radość jest na miarę Jego miłości. Bóg odnajduje wieczną i nieskończoną miłość w zrodzeniu Słowa, w przekazaniu Ducha, ponieważ przez to wyraża i udziela siebie całkowicie w sposób nieskończony w każdej chwili. W odniesieniu do natury ludzkiej, w relacji z nami, znajduje szczęście na miarę miłości, jaką rozlewa, jak również na miarę miłości, jaką otrzymuje.”bł. Maria Eugeniusz od Dzieciątka Jezus

Pożyteczne jest dla was moje odejście

Pożyteczne jest dla was moje odejście

J 16,7: Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Paraklet nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, to poślę Go do was.

J 16,5-11

„Duch miał przyjść tylko pod warunkiem odejścia Jezusa. W ludzkich losach coraz więcej odejść. Odchodzi mąż, odchodzi żona, odchodzą rodzice, odchodzą dzieci. Nikogo i niczego z tego świata nie da się zatrzymać. Gdy zostaje po kimś puste miejsce, może się ono wypełnić Duchem Świętym. Wypełnić można tylko pustkę. Bóg więc czeka aż jakakolwiek pustka nam się przydarzy. Czeka na to, jak na otwarcie drzwi po kimś, kto wyszedł pośpiesznie, zostawiając nas samych we wnętrzu. Ludzie, których widzę w konfesjonale, to wcale nierzadko ci, którzy przeżyli czyjeś wycofanie z ich życia. Ktoś, kto im wypełniał myślenie i serce, uwagę i pragnienia, nagle znikł, umarł, odszedł, uciekł, porzucił, nie wrócił. Wtedy instynktownie szuka się Boga. Niektórzy wypełniają się Nim, inni są rozczarowani, że to tylko… Duch.”Augustyn Pelanowski OSPPE

„Każdy z nas jest świątynią Ducha Świętego. Czym jest nasza dusza? Św. Teresa mówi nam: Dusza jest tylko szkatułką, mieszkaniem. Gospodarzem, dla którego zostało ono stworzone, jest Duch Święty, który jest jakby duszą naszej duszy, życiem.”bł. Maria Eugeniusz od Dzieciątka Jezus

szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża

szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża

J 3,8: Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża.

J 3,7b-15

Człowiek powoli i w pokorze uczy się dróg Bożych. Odkrywa własną naturę z jej ograniczeniami i aspiracjami oraz Boże interwencje: natchnienia, olśnienia, zachęty. Uczy się współdziałania z łaską, o której nie wie, dokąd go wiedzie – wymagając rozeznawania i zaufania, by za nią podążać…

„Ujrzałam Matkę Bożą, która mi powiedziała: O, jak bardzo miła jest Bogu dusza, która idzie wiernie za tchnieniem Jego łaski.”św Faustyna (Dz.635)

„Bóg powoduje w nas trzy rzeczy: dobre natchnienia, pragnienie dobra i praktykowanie go. Dając dobre natchnienia uprzedza nas; zmieniając złą wolę przyłącza nas do siebie za naszą zgodą; dając nam możliwość działania, manifestuje się widzialnie.”św Bernard z Clairvaux, De gratia et libero arbitro

„Jak ważna jest uległość łasce! Jeżeli bowiem jesteśmy pobudzani do dobrego, ale tego nie czynimy, tracimy zarówno tę łaskę, jak i wszystkie inne z nią złączone. Współdziałając z łaską, zyskujemy nowe; i w ten sposób łaska dołącza się do łaski, albo strata do straty.”św Arnold Janssen

„Całe moje życie było oparte na odkryciu Ducha Świętego… Nazywam Go swym Przyjacielem wierząc, że mam po temu powody.”bł Maria Eugeniusz od Dzieciątka Jezus

  • 1
  • 2