Rzekł do niej Jezus: «Nie zatrzymuj Mnie»

Rzekł do niej Jezus: «Nie zatrzymuj Mnie»

J 20,17: Rzekł do niej Jezus: «Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca.».

J 20,11-18

„Maria Magdalena chciała zatrzymać Jezusa a obrębie schematów, którymi dla niej w dalszym ciągu było ciało i krew, ale usłyszała zachętę by pójść dalej, spojrzeć innymi oczyma, dojrzewać w trakcie śmiałego wzrastania w zaufaniu do Niego oraz w wierze. Identyczna rzecz przytrafia się Tomaszowi. Maria Magdalena i Tomasz są prototypami tych, którzy po dzień dzisiejszy doznają pokusy by ograniczyć doświadczenie Chrystusa zmartwychwstałego do rzeczywistości, którą można zobaczyć i dotknąć empirycznie w obrębie tego widzialnego i dotykalnego świata. Jezus nie gani, lecz jedynie zachęca ich oraz wszystkich nas do odwagi i wolności, by zaufać Mu i „pójść jeszcze dalej”.”Innocenzo Gargano OSBCam

„Trzeba złożyć wszelką ufność w Bogu, oderwać się od wszystkich innych trosk, a nawet od mnóstwa szczególnych praktyk pobożnościowych, które są niewątpliwe dobre, lecz obarczamy się nimi w niewłaściwy sposób, albowiem koniec końców praktyki te są jedynie środkami dotarcia do celu. Tak więc gdy dzięki ćwiczeniu Bożej obecności jesteśmy z Tym, który jest naszym celem, nie potrzebujemy wracać do środków, lecz możemy kontynuować z Nim miłosną wymianę, trwającą w Jego świętej obecności tak przez akt adoracji, chwały, pragnienia, jak i przez akt ofiary, dziękczynienia i na każdy sposób, który nasz duch zdoła wymyślić.”bł. br. Wawrzyniec od Zmartwychwstania

Rabbi!- to znaczy: Nauczycielu -gdzie mieszkasz?

Rabbi!- to znaczy: Nauczycielu -gdzie mieszkasz?

J 1,38: «Rabbi!- to znaczy: Nauczycielu -gdzie mieszkasz?»

J 1,35-42

„To powołanie dokonuje się w zaufaniu płynącym z miłości… Ich pragnieniem jest zamieszkać, rozbić namiot. Niezwykła śmiałość. Na tym polega powołanie chrześcijańskie w tym, co dla niego najbardziej podstawowe, a tym samym najmocniejsze. Jest osobową więzią. Nie jest to przede wszystkim sprawa doktryny. To więź miłości z Osobą. Doktryna przyjdzie później, ale miłość zawsze będzie ją przekraczać.”Marie Dominique-Philippe OP

„Jan ukrył w tym pytaniu swój szyfr, kod dla wtajemniczonych. Niby chodzi o miejsce fizyczne, ale w sumie to jednak o coś znacznie więcej. Czasownik „menein” – „mieszkać, trwać” jest bardzo popularny w tej Ewangelii. Używany także, aby określić wzajemne zamieszkiwanie w sobie Ojca, Syna i chrześcijanina. Wzajemne poznawanie się, czyli bycie w relacji bliskiej, zażyłej, do tego stopnia, że Ojciec i Duch mieszkają wewnątrz nas, a Syn daje swoje Ciało i Krew.”Dariusz Piórkowski SJ

„Wystarczy szybki wewnętrzny zwrot umysłu, woli, serca; by stanąć w obecności Boga i nawiązać z Nim łączność. Możliwe jest to nie tylko dla tego, kto żyje w samotności, lecz także dla tego, kogo pochłaniają najrozmaitsze sprawy, ciągła styczność z ludźmi i rzeczami; chociaż wówczas potrzeba na to większego wysiłku.”bł br Wawrzyniec od Zmartwychwstania

„Choć chwilami wejść w siebie, co samo już jest wielkim pożytkiem, i wspominać na obecność tego Gościa, który przebywa we wnętrzu naszym.”św Teresa od Jezusa

Chodź i zobacz

Chodź i zobacz

J 1,46: „Rzekł do niego Natanael: «Czy może być co dobrego z Nazaretu?» Odpowiedział mu Filip: «Chodź i zobacz».”

J 1,43-51

Bywa, że jak Filip posiadamy jedyne w swoim rodzaju niepowtarzalne doświadczenie wiary, moment nawiązania bezpośredniej więzi z Jezusem. Najczęściej jednak Bóg, jak w przypadku Natanaela, pociąga ku sobie przez świadectwo drugiego człowieka. Do nas jednak należy wybór: czy będę potrafił(a) wyjść poza ustalone poglądy, mam ciekawość innego, czy poszukuję Boga…

„Bóg nie patrzy na to, czy masz habit czy go nie masz. Pierwsze pytanie jest, czy chcesz być Jego uczniem, czy chcesz kochać, czy chcesz pójść za Nim i żyć Jego Ewangelią. Na tyle na ile się otworzysz, na tyle On się z tobą zjednoczy. My chcemy powiedzieć, że Bóg cię kocha i jest z tobą tam gdzie żyjesz, przede wszystkim w twojej codzienności.” s.Joanna Hertling z Monastycznych Wspólnot Jerozolimskich

„Uczniowie przeszli drogę budowania zażyłości z Panem. Niech Pan nauczy także i nas tej rodzinnej bliskości z Nim, zażyłości, która jest osobista, ale zawsze wspólnotowa.” papież Franciszek

„Bóg nas oczarowuje, porywa. Pod Jego wejrzeniem horyzont staje się taki wspaniały, szeroki i promienny!…” św. Elżbieta od Trójcy Świętej

„A ponieważ miłość mierzy się zwykle poznaniem, to im poznanie będzie głębsze i rozleglejsze, tym większa będzie miłość. A jeżeli miłość jest wielka, to będziemy Go jednakowo miłować w cierpieniach i w radościach.” bł. br Wawrzyniec od Zmartwychwstania

Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu

Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu

Łk 19,8-9: „Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: «Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogoś w czymś skrzywdziłem, zwracam poczwórnie». Na to Jezus rzekł do niego: «Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu».”

Łk 19,1-10

Co takiego było w Jezusie… Jakie musiało być Jego spojrzenie na Zacheusza… Jak czuł się w Jego obecności, że oderwało go to od majątku, którego gromadzenie pochłaniało dotąd całe jego życie? Ileż energii jest w Zacheuszowym powstaniu z miejsca, w wypowiedzianej z mocą deklaracji… Wydaje się, jakby odzyskał witalność, podłączył się do źródła wody żywej…

„Kiedy ogień miłości zapłonie w sercu, wszelkie meble fruwają przez okno.” św. Franciszek Salezy

„Porzuciłem wszystkie moje praktyki pobożnościowe i modlitwy, które nie są obowiązkowe, i zajmuje się jedynie tym, aby zawsze trwać w tej świętej obecności, w której utrzymuje się przez prostą uwagę i przez ogólne miłosne spojrzenie na Boga, którą mógłbym nazwać aktualną obecnością Boga albo – żeby lepiej to wyrazić – rozmową milczącą i tajemniczą, duszy z Bogiem, która jak gdyby nigdy się nie kończy; czasami powoduje to we mnie zadowolenie i radość wewnętrzną, a nawet zewnętrzną, tak wielką, że aby je opanować i nie dopuścić do ich ujawnienia się na zewnątrz, jestem zmuszony robić publicznie jakieś głupstwa, zdradzają bardziej szaleństwo niż pobożność.” bł. br. Wawrzyniec od Zmartwychwstania

„Jeżeli przeto otworzysz dłonie swoje ubogim, to i Chrystus otworzy swoje bramy i podwoje, abyś wszedł jako właściciel raju.” św. Cezary z Arles

zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu

zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu

Łk 5,2: „zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci.”

Łk 5,1–11

„Zanim Jezus powołał Piotra i Andrzeja, długo przypatrywał się ich pracy. Szedł brzegiem Jeziora Galilejskiego i obserwował ciężki trud dwóch braci, którzy zarzucali sieci i łowili ryby. Ciekawe, co spowodowało, że na podstawie tej obserwacji Jezus zdecydował się ich powołać na swoich uczniów. Czy uczynił to dlatego, że wkładali całe swoje serce w pracę, którą wykonywali? Czy też dlatego, że potrafili wspaniale ze sobą współpracować, wiec stanowili dobry materiał na głosicieli Ewangelii, których głównym znakiem rozpoznawczym ma być wzajemna miłość? Czy też dlatego, że rodzaj pracy, którą wykonywali, przypominał nowe zadanie, jakie w przyszłości im zleci: Idźcie na cały świat i nauczajcie wszystkie narody?” ks prof Krzysztof Bardski

„Trzeba pracować powoli, spokojnie i z miłością do Boga, prosić Go o przyjęcie naszej pracy, a przez tą ciągłą uwagę skierowaną ku Bogu rozbijemy głowę demona i wytrącimy mu broń z ręki.” bł. br. Wawrzyniec od Zmartwychwstania

„Dni pracy i szarzyzny, wcale nie jesteście mi tak szare, bo każdy moment przynosi mi nowe łaski i możność czynienia dobrze.” św. Faustyna (Dz.245)

„Gdy miłość bliźniego zapuściła głębokie korzenie w duszy, wtedy przejawi się ona w czynach na zewnątrz.” św. Teresa od Dzieciątka Jezus