Gorliwość o dom Twój

Gorliwość o dom Twój

J 2,17: Gorliwość o dom Twój pożera Mnie.

J 2,13-22

„Ktokolwiek utracił zdolność moralnego zgorszenia i pragnienie wypędzenia kupców ze świątyń, utracił również żywe, żarliwe umiłowanie Prawdy. Chrześcijańska miłość znosi zło, lecz go nie toleruje. Czyni ona pokutę za grzechy innych, lecz nie jest liberalna w stosunku do grzechu. Wołanie o tolerancję nie może skłonić chrześcijańskiej miłości do stłumienia w sobie nienawiści wobec diabelskich filozofii, które próbują rywalizować z Prawdą. Chrześcijańska miłość przebacza grzesznikowi, lecz nienawidzi grzechu; jest ona niemiłosierna wobec błędu w jego umyśle. Miłość chrześcijańska zawsze na powrót przyjmie grzesznika na łono Mistycznego Ciała; lecz jego kłamstwo nigdy nie zostanie przyjęte do skarbca Jego Mądrości. Prawdziwa miłość pociąga za sobą prawdziwą nienawiść:
Miłość chrześcijańska nie jest zatem łagodną filozofią o nazwie „żyj i pozwól żyć”; nie jest ona rodzajem ckliwego sentymentu. Miłość chrześcijańska jest natchnieniem Ducha Bożego, która każe nam miłować piękno i nienawidzić brzydoty moralnej.” apb. Fulton J. Sheen

„Kto poznaje w prawdzie ten miłuje w ogniu.” św. Aniela z Foligno

„Każdy człowiek pożąda prawdy i życia, lecz nie każdy znajduje drogę…” św. Jan Paweł II

odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości

odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości

Mk 10,22: „Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.”

MK 10,17-27

Jak wielki to smutek gdy rezygnuje się z miłości na rzecz innych dóbr: bogactwa, władzy czy sławy. Świat jest pełen ludzkich historii, w których „bogaci” czują się rozgoryczeni… Człowiek, który w pośpiechu przybiega do Jezusa, może nie ma za wiele czasu by pomyśleć, zastanowić się… Może próbuje zasłużyć na Bożą miłość drobiazgowym wypełnianiem przykazań? Może pędzi przez życie próbując we wszystkim osiągnąć sukces? Tymczasem Bóg nie jest dobrem, które można sobie postawić na półce jako piękny eksponat we własnej kolekcji życiowych osiągnięć. Jest Osobą. I idzie się do Niego szaloną drogą tracenia… Trzeba bardzo kochać, by stracić. Trzeba liczyć na wielką miłość – by zyskać. Lecz jeśli ja boję się kochać i trzymam się kurczowo tylko tego, co posiadam i kontroluję, wtedy nie stać mnie na wielkoduszny gest zaufania miłości, zawsze będę uważać, że Jezus wymaga ode mnie zbyt wiele…

„Stawiam na bank miłości.” św. Teresa od Dzieciątka Jezus

„Ty, o Chryste, raczyłeś przyjąć na siebie ubóstwo jako środek nauczania.” bł. Aniela z Foligno

Siądź po prawicy mojej, aż położę nieprzyjaciół Twoich pod stopy Twoje

Siądź po prawicy mojej, aż położę nieprzyjaciół Twoich pod stopy Twoje

Mk 12,36: „Wszak sam Dawid mówi w Duchu Świętym: Rzekł Pan do Pana mego: Siądź po prawicy mojej, aż położę nieprzyjaciół Twoich pod stopy Twoje.”

Mk 12,35-37

To jeden z niewielu momentów, w których Jezus z prostotą opisuje swoją godność i prorokuje, że zajmie zaszczytne miejsce po prawicy Ojca (Dz 2,34; Rz 8,34; Hbr 10,12; 1 P 3,22). Tłumacząc zebranym tłumom i faryzeuszom Pisma, odwołuje się do ułożonego przez Dawida pod natchnieniem Ducha Świętego psalmu 110,1. Podkreśla w ten sposób nie tylko swój autorytet mesjański, przewyższający rangą i znaczeniem władzę jakiegokolwiek ziemskiego króla ale i wskazuje na swoją godność boską…

„O najwyższy Boże! Ty istniejesz bez początku i bez końca. Daj mi łaskę zgłębienia tego daru, który wszystko przewyższa. Wszyscy aniołowie i święci jedynie tym się cieszą, że mogą Ciebie kochać. Wpatrywanie się w Ciebie i coraz głębsze wnikanie w Twoje doskonałości sprawia im najwyższą radość.” bł. Aniela z Foligno