i kupił tę rolę…

i kupił tę rolę…

Mt 13,44: Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę.

Mt 13,44-46

Jest w przypowieści Jezusa ukryty bohater: człowiek, który sprzedaje ziemię ze skarbem… Nie wiadomo, czy wie o istnieniu bogactwa… Jeśli nie, to biorąc pod uwagę, że skarb i rola to metafora rzeczywistości duchowych, można założyć, iż właściciel pola nie ma pojęcia, jak ważne i cenne jest to, co posiada. Nie potrafi oszacować walorów, potencjału i doniosłości roli… Jest ona dla niego czymś w rodzaju źródła doraźnych korzyści. Dlatego jest mu łatwo ją sprzedać- być może nawet za bezcen… Być może sądzi nawet, że sprzedając ją, zrobił interes życia… Zakładając, że został powiadomiony o istniejącym skarbie sytuacja jest jeszcze bardziej dramatyczna. Musi bowiem uznać odkrycie za mało wartościowe lub nieistotne. A przynajmniej nie na tyle ważne by chcieć je zatrzymać. Gdy nie dostrzega jego znaczenia, łatwo jest mu zamienić je na inne dobra- na przykład pieniądze czy inne profity. Wartość zatem tkwi w oku i sposobie myślenia oceniającego…

„Radość, jakiej ludzie światowi szukają w rozmaitych przyjemnościach, jest jedynie znikającym cieniem, ale nasza radość, której szukamy i doznajemy w trudach i cierpieniach, to bardzo słodka rzeczywistość, przedsmak szczęśliwości w niebie.”św Teresa z Lisieux

Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu

Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu

Mt 13,44: „Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie.”

Mt 13,44-52

Co jest moim skarbem? Czymś, co dla mnie najdroższe? Niektórzy uważają za skarb bliskiego, ukochanego człowieka. Mówią do niego: „mój Skarbie”,”Złotko”, „Najdroższy/a”, inni nazywają tak tylko dzieci: „Skarbeńku”,”Perełko”,”Brylancie”. Ktoś mówi, że zdrowie to skarb. Zwłaszcza mówią tak ludzie, gdy je stracą. Inny, że dom to skarb, lub praca to skarb. Skarbem może być wszystko, co ma dla mnie wartość. Jezus opowiada przypowieść o tym, że Królestwo Niebieskie jest podobne do tego, co najdroższe dla mnie. Jest cenne, więc trzeba to ukryć, chronić przed złodziejami… Nie można zostawiać skarbu niestrzeżonego. Skarb jest wart tego, by dbać o niego i by sprzedać wszystko co się ma za niego. Największym skarbem Jezusa jest miłość Ojca, której nie pozwolił sobie ukraść, utracić, i za którą umarł…

„Gromadź sobie skarby miłości – zabierzesz je z sobą do nieba.” św. Urszula Ledóchowska

Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę

Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę

Mt13,44: „Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę.”

Tę przypowieść Jezus kieruje nie do tłumów, ale wyłącznie do uczniów. Królestwo, a więc m.in. pokój i radość (Rz 14,17), jest porównane do skarbu ukrytego głęboko. Rzeczywistości duchowe istnieją w naszym sercu, w centrum tożsamości. Lecz by dotrzeć do tego sanktuarium trzeba często przekopać warstwy tego, co je zasypało: może cudze oczekiwania, życiowe konieczności, błędne decyzje i ich konsekwencje. Czasem długo trzeba odwalać ziemię, żeby go odnaleźć. Uczeń Jezusa wie, że trud jest wart wysiłku, porzucenia innych upraw, kopalni, bo skarb ów jest po prostu bezcenny, wpływa na każdy szczegół życia.

„I chodzą ludzie podziwiać szczyty gór i wzdęte fale morza, i szerokie nurty rzek, i przestwór oceanu, i kręgi gwiezdne, a siebie zaniedbują.” św. Augustyn