zmorzone snem wszystkie zasnęły

zmorzone snem wszystkie zasnęły

Mt 25,5: „Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły…”

Mt 25,1-13

Przypowieść zdaje się sugerować, że Jezus nie ma złudzeń co do ludzkiej natury i jej zdolności do utrzymywania postawy gorącej miłości: nieustannego i niezmiennego zapału gorliwej dbałości o stały płomień uczuć… Ostatecznie wszystkie związane z Oblubieńcem panny znużone przysypiają. Pan Młody zauważa to, jednak najistotniejszy okazuje się nie tyle brak snu, co zapas oliwy. Fanfary Jego nadejścia są tak donośne, że potrafią obudzić zarówno roztropne jak i nierozsądne panny. Mądre nie mają wszelako jakoś szczególnie dużo nagromadzonej oliwy, skoro po podziale nie starczyłoby dla dwóch osób. Okazuje się, że posiadają tyle tylko, by doczekać do otwarcia bram… Najwyraźniej bez światła lampy nie można odnaleźć ani Oblubieńca ani owych drzwi, za którymi odbywa się uczta weselna… Może oliwa to miłość, która wyraża się w dobrych czynach – jednak gdyby tak było, są tacy, którzy czynią więcej miłości niż inni i wydaje się, że mogliby bez problemu podzielić się nadmiarem. A jeśli jednak oliwa to wiara? Umożliwia przecież wytrwałe czekanie, niełatwo ją zgromadzić i dzielić, a bez niej znalezienie bram nieba oraz Oblubieńca jest niemożliwe…

„Wiara jest początkiem prawdziwego życia.” św. Ignacy z Antiochii

podobne będzie królestwo niebieskie

podobne będzie królestwo niebieskie

Mt 25,1: „Wtedy podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien…”

Mt 25,1-13

Kiedy Jezus przyjdzie powtórnie, wówczas Królestwo niebieskie będzie przypominać (gr. homoiothesetai–upodobni się) do dziesięciu panien, które wychodzą na spotkanie pana młodego. Jezus zatem ostrzega, że nastanie czas, który spolaryzuje królestwo niebieskie. Wyraźnie odsłoni się różnica między dwoma rodzajami ludzi. Jedni to „panny mądre”. Jak zauważa Filip Taranienko, greckie określenie fronimoi (mądre) można tłumaczyć także jako „roztropne” i „pojętne” gdyż słowo to łączy w sobie tzw. praktyczną mądrość życiową z umiejętnością. Mają oni mają zapas oliwy będącej symbolem Ducha Świętego, dobrych uczynków, a nade wszystko codziennego wysiłku miłości, która zasila lampy ich serc. Żyją uważnie, dbając o dobro. To, co ich przede wszystkim odróżnia od panien „głupich” (gr. morai – co znaczy również „szalone”), to zapobiegliwość. Nie żyją z dnia na dzień, sądząc: „jakoś to będzie, Bóg jest przecież miłosierny, pomyślę o Nim jutro…” lecz starają się dobrze wyzyskać (gr. exagoradzein–dosł. kupić, czerpać zysk z czegoś) chwilę obecną, czyli „kairos” – czas dany im od Boga…

„Czasem szukania Boga jest życie, czasem znalezienia Boga jest śmierć. Czasem posiadania Go jest wieczność.” św. Franciszek Salezy

Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć

Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć

Mt 25,9: „Odpowiedziały roztropne: „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć”.”

Mt 25,1-13

Dlaczego mądre panny nie chciały podzielić się oliwą z pannami głupimi w newralgicznej sytuacji? Jeśli zgromadzona oliwa jest symbolem miłości, wszyscy wiemy, że obdzielanie nią innych jest zadaniem niełatwym. Zapas miłości zwykle najpierw otrzymujemy od rodziców i ludzi, którzy okazują ją nam czynem i słowem. Nikt jednak nie jest Źródłem Miłości. Nie ma tyle, by ją nieustannie rozdawać, bez potrzeby czerpania z zewnątrz. Każdy człowiek to tylko naczynie o ograniczonej pojemności, na ogół wewnętrznie przekonane, że miłości ma zbyt mało, by ją wszędzie przelewać haustem…

„By kochać Ciebie tak, jak Ty mnie miłujesz, trzeba mi zapożyczyć Twojej własnej miłości; jedynie wtedy znajdę ukojenie.” św. Teresa z Lisieux

„Jeśli ktoś nie żyje miłością, nie rozwinął jej w sobie, trudno aby nagle zaczął żyć miłością cudzą. Mogę mu jedynie wskazać na wzór miłości, wskazać na drogę, którą można do niej dojść. Miłości nie da się kupić. Miłość musi w nas wzrastać. Musimy nad nią pracować, aby kierowała naszym działaniem. Miłością musimy żyć.” Józef Pierzchalski SAC

Gdy one szły kupić

Gdy one szły kupić

Mt 25,10: „Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto.”

Mt 25,1-13

Niezależnie od tego czy oliwa jest symbolem modlitwy, dobrych uczynków, czy miłości, okazała się być istotniejsza niż On i Jego przyjście… Nawet jeśli zostały poniekąd wprowadzone w błąd, że można ją szybko nabyć, głupie panny zaryzykowały rozminięcie się z Oblubieńcem. Po prostu poszły po oliwę… Zdecydowały, że w ostatniej chwili przydadzą sobie jeszcze blasku… Że ważniejsze jest by wypaść lepiej albo nie gorzej niż te drugie, że trzeba przecież poprawić sobie samopoczucie, że tak bez niczego nie wypada się pokazać. Wszystko to było ważniejsze niż On… Po prostu Go nie znały… Jego miłosierdzia… Były głupie bo nigdy nie zastanawiały się kim jest On, a kim są one… Nie miały pokory… Sądziły, że same sobie poradzą, że jak już zdobędą to, co wymagane, uczta weselna należy się jak przysłowiowa psu – buda. Bały się czekać tak z pustymi rękami. W gruncie rzeczy zignorowały Go, obchodziło ich tylko własne ‚ja’…

„Drzewo miłości rośnie jedynie na ziemi pokory.”św Katarzyna ze Sieny

zmorzone snem wszystkie zasnęły

zmorzone snem wszystkie zasnęły

Mt 25,5: „Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły.”

Mt 25,1-13

Wszystkie panny – a więc dusze wierzące oczekiwały na umiłowanego. Niestety, nie doczekawszy się Jego nadejścia – zasnęły=umarły (Jezus śmierć Łazarza nazywa zaśnięciem J 11,11-13). Środkiem nocy rozlega się krzyk oznajmiający nadejście Oblubieńca – powtórne przyjście Chrystusa (Mt 24,31; J 5,28; 1Kor 15,52), który budzi wszystkie dusze (Mt 24,40-41). Okazuje się, że choć łączy je wiara = wpatrywanie, są one w różnej kondycji. Część przed snem zatroszczyła się o zapas oliwy: lampy ich ducha świecą na paliwie zgromadzonych uczynków miłości (Ga 5,6), u drugich okazuje się, że miłości nie było zbyt wiele i ledwie się tlą. I chociaż rozbiegają się, by szybko nadrobić swoje braki, nie jest powiedziane, że udało im się oliwę zdobyć… Jest przecież noc, a Jezus mówi, że dzieła miłości pełni się tylko w dzień, noc jest czasem, gdy nikt nie może już nic zdziałać (J 9,4). Dlatego też dusze, których wiara nie owocowała miłością spotykają się z przykrą odprawą: „Nigdy was nie znałem”…

„Bowiem czy chcecie tego, czy nie, sen śmierci bez wątpienia nadejdzie.” św. Augustyn

  • 1
  • 2