Zbliżali się do Niego… Na to szemrali…

Zbliżali się do Niego… Na to szemrali…

Łk 15,1-2: Zbliżali się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie…

Łk 15,1-3.11-32

Jezus w przypowieści uwypukla, że zarówno grzesznicy jak i sprawiedliwi potrzebują Bożego miłosierdzia. Postawa młodszego syna, w której mogą odnaleźć się celnicy pokazuje, że nie zna on dobroci Ojca. Czuje się nieszczęśliwy w Jego domu, nie chce konsultować z Nim swoich decyzji. Troska Ojca ogranicza jego hedonizm i samowolę. Jest obojętny na to, co czuje Ojciec, gdy odchodzi. Starszy syn, bliższy postawie faryzeuszy i uczonych, podobnie lekceważy uczucia Ojca, nie wypowiada przed Nim swoich pragnień, pracuje, by zasłużyć na swą pozycję. Chciałby się zabawić, poużywać życia, ucztować lecz nie przekraczanie rozkazu ma mu zapewnić statut syna. W głębi duszy uważa się wszelako za niedocenionego niewolnika. Jest skoncentrowany na sobie i swoich sfrustrowanych potrzebach. Żaden z nich nie ma relacji z Ojcem opartej na miłości i wzajemności…

„Zadanie doprowadzenia do nawrócenia jest o wiele trudniejsze w przypadku sprawiedliwych niż w przypadku grzeszników. Ci z powodu swojej nędzy odczuwają potrzebę miłosierdzia Boga. Tamci natomiast, obwarowani we „własnej” sprawiedliwości, czują się samowystarczalni. Potępiając niesprawiedliwych braci ignorują uczucia Ojca, który kocha bezinteresownie wszystkie swoje dzieci. Jego miłość nie jest proporcjonalna do zasług ale do słabości.”Silvano Fausti SJ

Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie…

Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie…

Łk 15,21: A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”.

Łk 15,1-3.11-32

„Miłosierdzie Ojca jest przeobfite, bezwarunkowe, a przejawia się jeszcze zanim przemówił syn. Oczywiście, syn wie, że pobłądził i uznaje to: «Zgrzeszyłem. Uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników»(Łk 15, 19). Ale słowa te rozpraszają się w obliczu przebaczenia ojca. Uścisk i pocałunek jego taty pozwalają mu zrozumieć, że mimo wszystko zawsze był uważany za syna. To nauczanie Jezusa jest ważne: nasz stan dzieci Bożych jest owocem miłości serca Ojca; nie zależy od naszych zasług ani naszych działań, a zatem nikt nie może go nam odebrać, nawet diabeł! Nikt nie może pozbawić nas tej godności.”papież Franciszek

„Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję [się] w tętno ich serca, kiedy uderzy dla mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski moje, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im, czego pragną.”Pan Jezus do św Faustyny (Dz 1728)

„O wieczne miłosierdzie, które zakrywasz błędy stworzeń Twoich.”św. Katarzyna ze Sieny

Na to rozgniewał się i nie chciał wejść.

Na to rozgniewał się i nie chciał wejść.

Łk 15,28: Na to rozgniewał się i nie chciał wejść.

Łk 15,1-3.11-32

Starszy syn to tzw. dobre i grzeczne dziecko. Przez całe życie bardzo się starał, może gorliwie modlił i sumiennie pracował; z wysiłkiem unikał pokus, wytrwale czytał Pismo Święte i skrupulatnie wypełniał praktyki religijne oraz postępował według wskazówek życia duchowego. Posłuszny, pracowity i wierny. Wzór. Czy aby na pewno? Zderzenie z miłością Ojca do młodszego brata ujawnia stan jego serca. Przede wszystkim wybucha w nim zazdrość i gniew. Słowa rozżalenia i pretensji świadczą, że jego postępowanie nie wynikało z miłości do Ojca. Nie pracował radośnie dla „szefa”, widząc jakim On jest wspaniałym człowiekiem, z wdzięcznością, że może być blisko. Okazało się, że uczynkami usiłował zasłużyć na miłość Ojca (którą przecież miał), na swoją pozycję w domu (której również nikt nie kwestionował). „Tyle lat ci służę a nigdy nie dostałem… nie mogłem się zabawić…„. Miał więc jakieś pragnienia ale ich nie ujawnił, wyzbył się ich na rzecz pseudo-zasług. I był nieszczęśliwy…

„Gdzie nie ma miłości, tam wszelkie zasoby cnót są bezużytecznym stosem kamieni.”św Franciszek Salezy

A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec…

A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec…

Łk 15,20: Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go.

Łk 15,1-3.11-32

„Jezus nie opisuje ojca obrażonego i żywiącego urazę, ojca, który na przykład mówi do syna:«Zapłacisz mi za to». Nie, ojciec go obejmuje, czeka na niego z miłością. Jedyne, na czym zależy sercu ojca, jest to, że ten syn jest przed nim zdrowy i cały, i to sprawia, że jest szczęśliwy i urządza święto. Przyjęcie syna, który powraca, opisane jest w sposób wzruszający. Ileż czułości; zobaczył go, gdy był jeszcze daleko—co to oznacza? Że ojciec ciągle wychodził na taras, aby obserwować drogę i zobaczyć, czy syn nie wraca; ten syn, który popełnił wiele głupstw—jednak ojciec na niego czekał. Jakże piękną rzeczą jest czułość ojca!” Papież Franciszek

„W swoim właściwym i pełnym kształcie miłosierdzie objawia się jako dowartościowywanie, jako podnoszenie w górę, jako wydobywanie dobra spod wszelkich nawarstwień zła, które jest w świecie i w człowieku.”św Jan Paweł II

Oto tyle lat ci służę

Oto tyle lat ci służę

Łk 15,29: „Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu.”

Starszy syn jest podobny do zgubionej we własnym domu drachmy, która potrzebuje być odnaleziona. Nie uważa się za syna, lecz za sługę, którego obowiązkiem jest wykonywanie poleceń. Zobojętniał na wartości i troski Ojca. Zagubił miłość, która poszerza serce i sprawia, że człowiek nie żyje już tylko własnymi sprawami; pragnie szczęścia ukochanej osoby, jej radości. Rozlicza się więc. Koncentruje na sobie i na niespełnionych oczekiwaniach, których dotąd nie wypowiedział, gdyż błędnie sądził, że ujawnianie pragnień jest niewłaściwe, zabronione. Tymczasem wystarczyło tylko zapytać Ojca, poprosić, wyciągnąć rękę…(Łk 15,31).

„Ten syn reprezentuje nas, kiedy się zastanawiamy, czy warto tak wiele się trudzić, skoro potem nie otrzymujemy nic w zamian.” papież Franciszek

„Jak boleśnie rani Mnie niedowierzanie Mojej dobroci.” Pan Jezus do św Faustyny (Dz.1076)

  • 1
  • 2