uwolnił go i dług mu darował

uwolnił go i dług mu darował

Mt 18,27: „Pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował.”

Mt 18,21-35

„Nie lękajcie się dusze Boga, ale ufajcie Mu, bo dobry jest i na wieki miłosierdzie Jego.” św Faustyna (Dz.908)

„Ani w myślach, ani w spowiedzi Świętej nie powinno się wracać do win wyznanych na poprzednich spowiedziach świętych. Dzięki naszej [doskonałej] skrusze, [wypływającej z miłości do Boga], Jezus przebaczył je w sakramencie pokuty. Tam On sam stanął przed nami i naszymi nędzami, jako Wierzyciel wobec niewypłacalnego dłużnika. Gestem nieskończonej wspaniałomyślności podarł i zniszczył weksle zapisane przez nas grzechami. Na pewno nie umielibyśmy spłacić naszych długów, gdyby nie przyszła nam z pomocą Jego Boska łaskawość. Powracanie do tych win, chęć ponownego wydobywania ich z zapomnienia po to, aby raz jeszcze otrzymać za nie przebaczenie tylko dlatego, że mamy wątpliwość, czy zostały one rzeczywiście i wspaniałomyślnie odpuszczone, czyż nie jest aktem nieufności wobec dobroci, która dała dowód ich przebaczenia, unicestwiając wszelki tytuł długu zaciągniętego przez nas grzechami? Niech ono powraca, jeśli mogłoby być motywem umocnienia naszych dusz, niech powraca więc nieustannie myśl o naruszeniu sprawiedliwości, mądrości, nieskończonego miłosierdzia Boga, lecz tylko dlatego, aby opłakiwać je odkupieńczymi łzami żalu i miłości.” św. Ojciec Pio

Jego współsługa padł przed nim i prosił go

Jego współsługa padł przed nim i prosił go

Mt 18,29: Jego współsługa padł przed nim i prosił go: „Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie”.

Mt 18,21-35

Jezus pokazuje w przypowieści o dłużniku dwie perspektywy: poziomą (relacyjną między ludźmi) oraz pionową (więź między Bogiem a człowiekiem). Nie są to niezależne, nie wpływające na siebie nawzajem „byty”. Krzywdzące postępowanie wobec współbrata narusza i zmienia więź między sługą a jego Panem, a także między sługą i osobami, które go otaczają…

„Powinniśmy przebaczyć, gdy bliźni żałuje i pragnie poprawy. Co prawda w dzisiejszej Ewangelii nie ma wprost mowy o żalu jako warunku przebaczenia, ale w szerszej wypowiedzi naszego Pana ten warunek jest obecny. Bo czymże jest błaganie dłużnika o czas na oddanie długu, jak nie uznaniem własnej winy i deklaracją zadośćuczynienia. W Ewangelii wg św. Łukasza jest wyraźniej mowa o skrusze jako warunku przebaczenia: „jeśli siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwrócił się do ciebie, mówiąc: żałuję tego, przebacz mu”.”ks Antoni Bartoszek

„Właściwie rozumiana sprawiedliwość stanowi poniekąd cel przebaczenia. W żadnym miejscu orędzia ewangelicznego ani przebaczenie, ani też miłosierdzie jako jego źródło, nie oznacza pobłażliwości wobec zła, wobec zgorszenia, wobec krzywdy czy zniewagi wyrządzonej. W każdym wypadku naprawienie tego zła, naprawienie zgorszenia, wyrównanie krzywdy, zadośćuczynienie za zniewagę, jest warunkiem przebaczenia.”św Jan Paweł II

pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu

pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu

Mt 18,34: I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu.

Mt 18,21-35

W tej przypowieści Jezus pokazuje, że sedno przebaczenia tkwi w relacji człowieka do Boga. Królestwo niebieskie jest podobne do Króla, który jest zarazem sprawiedliwy i miłosierny. Sprawiedliwość ujawnia rozmiar długu. Nie bagatelizuje też jego ciężaru. Spłata również okazuje się być dotkliwa dla tego, kto dług zaciągnął. Kiedy jednak dłużnik, po okazaniu skruchy, dostępuje miłosierdzia i anulowania zadłużenia – okazuje się, że traktował dar królewskiej łaski jako coś taniego, coś, co mu się zwyczajnie należało i jakby nic się nie stało – zielone światło dla dalszego zaciągania długów. Król nie pozostaje na takie zachowanie obojętny czy wobec niego bezsilny. Nie pozwala z siebie kpić. Cofa zlekceważony dar, wyraźnie zakreślając granice swego miłosierdzia.

„Przebaczenie nie jest równoznaczne z zapomnieniem doznanego zła, ani obowiązkiem, by krzywdziciela traktować jak przyjaciela. Człowiek, który przebacza zostawia sprawę do rozsądzenia Bogu, nie dokonuje samosądu, nie podejmuje zemsty, ani odwetu.”ks. Eugeniusz Burzyk

„Sługa Boży tak zawsze powinien postępować, jak gdyby za chwilę miał stanąć przed Najwyższym Sędzią. On widzi wszystkie nasze czyny i zachowuje w pamięci dobre postępki, aby je nagrodzić w swoim czasie, ale pamięta także o tym, co złe, aby je ukarać, jeśli nie zmażemy tego naszą pokutą.”św. Bonawentura

zwróciłby się do ciebie, mówiąc: „Żałuję tego”

zwróciłby się do ciebie, mówiąc: „Żałuję tego”

Łk 17,4: I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwróciłby się do ciebie, mówiąc:”Żałuję tego”, przebacz mu!

Łk 17,1-6

„Ten, kto szczerze uświadomił sobie własną słabość, kto doświadczył miłosiernej miłości Boga i kto samemu sobie przebaczył błędy z przeszłości, potrafi łagodniej popatrzeć na innych ludzi i na ich słabości. Taki człowiek uświadamia sobie, że inni – podobnie jak on – są grzeszni, że czasem sami nie wiedzą, co czynią i że – podobnie jak on – potrzebują Bożego miłosierdzia oraz ludzkiego przebaczenia. Gdy ktoś nie potrafi z serca przebaczyć swemu bratu czy siostrze, to znaczy, że sam jeszcze nie przyjął Bożego miłosierdzia i nie przebaczył samemu sobie. Potrzebuję pojednania z drugim człowiekiem wtedy, gdy to ja go kiedyś skrzywdziłem, albo gdy to on mnie skrzywdził. Gdy jestem osobą skrzywdzoną nie wolno mi się mścić, ale też nie powinienem być naiwny. To oznacza, że przebaczam krzywdzicielowi w sercu, ale powiem mu o tym głośno wtedy, gdy się zmieni i gdy przestanie mnie krzywdzić, czyli pojednanie zależy od obecnej postawy winowajcy. Jeśli uznał swój błąd i zmienił postępowanie, pojednanie się z nim oznacza nie tylko przebaczenie mu jego dawnych win, ale także obdarowanie go zaufaniem i wdzięcznością tu i teraz.”ks Marek Dziewiecki

nie miał z czego ich oddać…

nie miał z czego ich oddać…

Mt 18,25: Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał go sprzedać.

Mt 18,21-19,1

Jezus za pomocą przypowieści o niewyobrażalnej sumie długu obrazuje, jak wiele przewinień wybacza nam Bóg… Człowiek, który żyje w świadomości swojej nędzy-słabości i grzeszności wie, że w obliczu tego, co jesteśmy winni Bogu, to, co dłużni są nam inni ludzie, jest drobnostką…

„W pewnej chwili zostałam wezwana na sąd Boży. Stanęłam przed Panem sam na sam. Jezus był takim, jakim jest w męce. Po chwili znikły te rany, a pozostało tylko pięć: w rękach, nogach i boku. Natychmiast ujrzałam cały stan duszy swojej, tak jak Bóg na nią patrzy. Jasno ujrzałam wszystko, co się Bogu nie podoba. Nie wiedziałam, że nawet z takich cieni drobnych trzeba zdawać rachunek przed Panem. Co to za moment! Kto go opisze? – Stanąć naprzeciw trzykroć Świętemu. – Zapytał mię Jezus: Kto [ty] jesteś?- Odpowiedziałam: Ja jestem sługą Twoją, Panie.- Jesteś winna jednego dnia ognia czyśćcowego.-Natychmiast chciałam się rzucić w płomienie ognia czyśćcowego, ale Jezus powstrzymał mnie i rzekł:”Co chcesz, czy teraz cierpieć jeden dzień, czy przez krótki czas na ziemi?”św Faustyna (Dz 30)