Bądźcie więc roztropni jak węże…

Bądźcie więc roztropni jak węże…

Mt 10,16: Bądźcie więc roztropni jak węże…

Mt 10,16-23

Wąż jest symbolem przemyślności i przebiegłości. Jezus pragnie, by Jego uczniowie zachowywali się w sposób duchowo dojrzały. Św. Tomasz z Akwinu wyróżnia 8 składników roztropności: pamięć–czyli wyciąganie wniosków z przeszłości; zdrowy osąd i ogląd rzeczywistości– logiczne myślenie i nie uciekanie od prawdy w złudzenia; otwartość na pouczenia innych– a zatem postawa ucznia; domyślność– dostrzeganie przyczyn różnych zdarzeń i ich powiązań po to, by umieć lepiej dobierać właściwe środki prowadzące do celu; przewidywanie– umiejętność wyobrażenia sobie, co wyniknie z mojego myślenia, mówienia, jakie będą konsekwencje moich czynów (nieraz aż po wieczność); oględność– a więc swoista elastyczność i dopuszczenie tego, co nieprzewidywalne; oraz zapobiegliwość–czyli przezorne i ostrożne zabezpieczenie się przed niepomyślnymi zdarzeniami…

„Jezus nie zachęca nas do naiwności. Chce, byśmy kochali. A do prawdziwej miłości potrzebne są i serce, i rozum.”ks. Jerzy Szymik

„Roztropność uzdalnia rozum do rozeznawania w każdej okoliczności naszego prawdziwego dobra.”św Tomasz z Akwinu

Nie dawajcie psom tego, co święte…

Nie dawajcie psom tego, co święte…

Mt 7,6: Nie dawajcie psom tego, co święte.

Mt 7,6.12-14

Psy są w Biblii symbolem tego, co nieczyste, obrazem nędzy i odpychającego ubóstwa, bo spożywały budzący odrazę pokarm. Nie dawano im pełnowartościowego pożywienia więc stale głodne włóczyły się w poszukiwaniu jedzenia i wzbudzały kulturową niechęć, gdyż były gotowe żywić się ludzkim ciałem (1 Krl 14,11; 2 Krl 9,10). Nazwanie kogoś psem było mocną zniewagą, ponieważ powszechnie uważano je za zwierzę, które potrafi zjeść wymiociny (Prz 26,11). Jezus mówi, że tego, co święte, tego co pochodzi od Boga: szczególnego Słowa rhema, powołania, głębokich wewnętrznych przeżyć wiary, tajemnic nadziei i intymności miłości nie wolno dzielić z tymi, którzy nie umiejąc docenić pereł. Bezczeszczą świętość swoją niewiarą czy zarozumiałością połączoną z głupotą, albo zawiścią gotową najpierw deprecjonować, szarpać złośliwym krytycyzmem lub deptać kpiną wartość, której skrycie pożądają, by obróciwszy się, zaatakować hejtem posiadacza perły.

„Czemu szatan jak nędzarz wszystkim dóbr zazdrości? Bo sam nic nie posiada prócz swojej własności.”Adam Mickiewicz

„Zazdrość gasi miłość w sercu jak woda ogień.”św Wincenty a Paulo

Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom a rzucić psom

Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom a rzucić psom

Mt 15,26: „On jednak odparł: Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom a rzucić psom.”

Mt 15,21-28

W języku greckim są dwa słowa opisujące psy: dzikie, bezpańskie zwierzę (kyōn) oraz niewielkie pieski domowe (kynaria). Jezus używa drugiego określenia. A jednak nawet udomowiony psiak symbolizuje priorytety drugiej kategorii. Jest obrazem pogan, do których Jezus nie był posłany. Kobieta rozumie aluzję. Wie, że nie należy do narodu wybranego i nie czuje się obrażona uwagą, która wskazuje jej religijne konotacje. Jest jednak w rozpaczliwej sytuacji, więc mimo to, prosi natarczywie i z uniżeniem. Wykorzystuje słowa Jezusa o psiakach by pokornie zrównać swój status z pozycją domowych pupilków. Z determinacją argumentuje, że nawet im z sympatii lub litując się na ich skomlenie rzucane jest jedzenie drugiej kategorii. Jej postawę Chrystus nagradza nie tylko wysłuchaniem prośby ale i wielką, publiczną pochwałą jej wiary.

„Kobieta otrzymała od Jezusa coś, czego nie otrzymali inni uczniowie. Tym samym pokazuje nam, jak wielkie mogą być skutki wytrwałej modlitwy.” św. Jan Chryzostom

Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki

Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki

Łk 10,3: „Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki.”

Łk 10, 1-9

Jezus wysyłając uczniów z misją głoszenia Ewangelii wskazuje im sposób jej wykonania; postawę, której od nich oczekuje: łagodność. Jej symbolem jest owca. Obrazuje ona również prostotę, cierpliwość i potrzebę ochrony. To Pasterz dba o bezpieczeństwo owcy, broni przed drapieżnikami, pilnuje by się nie zgubiła, szuka dla niej najlepszych pastwisk. Nie jest rolą owcy przyprawiać sobie kły i pazury, by nabrać animuszu i wywalczyć sobie ekstra łupy – jak to robią wilki (wtedy nie mogłaby przeżuwać pokarmu – do czego jest powołana. Ruminatio = przeżuwanie to starożytna metoda powtarzania Słowa Bożego by przemieniało ono myślenie i działanie), lecz jest wezwana by iść ufając Mądrości Pasterza…

„Jak długo pozostajemy owcami, zwyciężamy; otoczeni niezliczoną gromadą wilków jesteśmy mocniejsi. Gdy jednak stajemy się wilkami – ulegamy, ponieważ jesteśmy pozbawieni pomocy Dobrego Pasterza. Wszak nie jest On pasterzem wilków, ale owiec.” św. Jan Chryzostom

tam zgromadzą się i orły

tam zgromadzą się i orły

Łk 17,37: „Gdzie jest ciało, tam zgromadzą się i orły.”

Na pytanie uczniów, gdzie będą wzięci wybrani u końca świata, Jezus odpowiada przysłowiem, nad którego znaczeniem od wieków głowią się interpretatorzy. Greckie „ptoma” określa martwe ludzkie ciało; „aetoi” – orła, lecz jak zauważa Bartłomiej Sokal język aramejski jednym słowem określa sępy i orły. Wypowiedź umieszczona jest w kontekście wezwania do „straty swego życia”, możliwe więc jest i takie wyjaśnienie: ten, kto odważy się porzucić egzystencję zorientowaną na ciało, czyli popędy ego: używanie, gromadzenie, pomnażanie; i zacznie żyć życiem z Ducha, które daje Jezus, zostanie wzięty do nieba. Strata ego odbywa się przez krzyż. To miejsce, gdzie moja wola i Boża się przecinają. Krzyż uśmierca samowolę, zadowalanie siebie, ustawiania swoich własnych standardów i robienie tego, co się chce. Tylko życie z wiary jest życiem wiecznym.

Ga 2,19-20: „razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego.” św. Paweł

Bądźcie więc roztropni

Bądźcie więc roztropni

Mt 10,16: „Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!”

Jezus poleca Apostołom by byli przezorni jak węże, przewidując i przechytrzając posunięcia nieprzyjaciół. Mają być więc ludźmi realizmu, twardo stąpającymi po ziemi i trzeźwo oceniającymi rzeczywistość. A jednocześnie przy tym pragnie by byli nieobeznani w sprawach zła i niesplamieni podstępnymi myślami i uczynkami niczym znane ze swej naiwności gołębie. Orygenes uważał, że kto ma oczy gołębicy, czyli niewinne i czyste spojrzenie, ten widzi to, co prawe i zasługuje na miłosierdzie.

„Starajmy się usilnie o to, aby zawsze mieć umysł czysty w działaniu, zawsze prostolinijny w ideach, zawsze święty w intencjach.” św. o. Pio

„Jaki kto jest wewnątrz, tak widzi świat zewnętrzny. Jeżeli istnieje na świecie radość, to może być ona udziałem jedynie człowieka o czystym sercu.” Tomasz a Kempis

nie rzucajcie swych pereł przed świnie

nie rzucajcie swych pereł przed świnie

Mt 7,6: „Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały.”

Pies i świnia nie potrafią oszacować wartości i docenić piękna perły. Przez dosadne przenośnie Jezus podkreśla jak ważne jest znać wartość tego, co święte i nie dzielić tego z ludźmi, którzy nie są zdolni uszanować Słowa Boga i kompletnie nie mają świadomości jak cenne jest to, co im dano. Bywają i tzw.”wierzący”, nie prowadzący życia duchowego – bez elementarnej wrażliwości i szacunku dla sacrum wnętrza drugiego człowieka, którzy są zwyczajnie ciekawscy. Niebacznie zaproszeni, depczą to, co w nas najdelikatniejsze i najświętsze, szarpią na sztuki, czy da się coś wyrwać dla siebie, po czym – niezdolni do przyswojenia, wypluwają i odrzucają.

„Drogocenna bowiem i pożądana to rzecz, której posiadacze nazwani są błogosławionymi, której obiecuje się widzenie Boga i życie wieczne.” Guido Kartuz

Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama

Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama

Łk 16,22: „Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany.”

Jezus mówi przypowieść do ludzi religijnych. Ubiera w metaforę obraz dwóch twarzy jednego człowieka. Bogacz stroi się w sprawiedliwe czyny i usiłuje mieć miłe, bezproblemowe życie. Nie chce znać prawdy o cierpieniu, prawdy o sobie. Nie ma litości wobec wstydliwej, poranionej, żałosnej części siebie – żebraka. Wyrzucił go poza bramę świadomości. Pewnie irytuje go każdy, kto go przypomina. Lecz Bóg zna tylko biedaka. To on ma imię – a więc tożsamość i szansę na niebo – choć psy (biblijny symbol zmysłów, przyjemności, nieczystości, grzechu) liżą mu rany, kojąc je na chwilę. Miłosierdzie Boże jest dla biedaków, nie bogaczy.

„O biedni, którzy nie korzystają z cudu miłosierdzia Bożego; na darmo będziecie wołać, ale będzie już za późno.” Pan Jezus do św.Faustyny, Dz1448