kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie coś przeciw komuś

kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie coś przeciw komuś

Mk 11,25: „«A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie coś przeciw komuś, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wykroczenia wasze».”

„Dobry Bóg przebaczy jedynie tym, którzy przebaczają: takie jest Prawo. Nie ma żadnej nienawiści w świętych, żadnej goryczy: przebaczają wszystko i zawsze uważają, że zasługują na więcej za obrazy, jakie zadali Dobremu Bogu. Jak tylko nienawidzimy naszego bliźniego, Bóg nam oddaje tę nienawiść; ta postawa zwraca się przeciwko nam. Pewnego dnia pytałem się kogoś: Nie chcesz zatem iść do nieba, żeby tylko nie widzieć tego człowieka? – O! tak… ale postaramy się być daleko jeden od drugiego i nie spotykać się. Nie muszą się tym przejmować; W niebie nie ma urazy. Dlatego też dobre i pokorne serca, które przyjmują obrazy i oszczerstwa z radością lub obojętnością, zaczynają żyć w raju już na tym świecie, a te, które zachowują urazę, są nieszczęśliwe.” św. J.M. Vianney

„Zaledwie żałujemy, żeśmy Cię obrazili, a już puszczasz w niepamięć nasze grzechy i nieprawości. O Dobroci bez miary! Czegóż można pragnąć więcej? Któż by nie wstydził się swej śmiałości prosząc o tak wielką łaskę? Czas już jest wykorzystać ją przyjmując to, co nam dajesz do ręki Ty sam, miłościwy Panie, Boże nasz. Ty pragniesz naszej przyjaźni. Któż będzie jej odmawiał Tobie, skoro Ty nie wahałeś się przelać wszystką krew swoją dla nas i własne życie oddać za nas w ofierze?” św. Teresa od Jezusa

nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz

nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz

J 10,16: „I te muszę przyprowadzić, i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz.”

J 10,11-16

„Pasterz wzywa owce po imieniu. Kościół nie jest anonimową grupą. Każdy z nas jest miłowany z osobna i otrzymuje imię. Kiedy w książce telefonicznej szukamy Kowalskiego, to dużo czasu kosztuje znalezienie tego właściwego, tyle osób nosi to nazwisko. Natomiast to imię, które otrzymujemy od naszego Pasterza i którym nas wzywa jest niepowtarzalne. Nie musimy dzielić go z nikim innym. Każdy z osobna ma własne powołanie, własne zadanie, własną drogę. Nikt nikogo zastąpić nie może. Każdy z osobna jest wybrany, ale nikt nie może się chełpić swoim wybraństwem, każda inna osoba też jest wybrana. Wspólnie jesteśmy „wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem” (1P 2,9). Nikt nie może powiedzieć sobie, że nic nie znaczy, że jego życie jest bez sensu. Każdy człowiek ma specjalne znaczenie dla Boga, każdy stanowi dla Niego szczególną i niepowtarzalną radość. Gdybyśmy byli tego bardziej świadomi, nie poddawalibyśmy się tak łatwo poczuciu bezsensu i rozpaczy, które dotykają ludzkość w obecnych czasach. Jakże Twoje życie miałoby być bezsensowne, jeżeli Bóg woła cię po imieniu? Wszystkich nas ogarnia radość, kiedy odkrywamy, że znaczymy coś dla drugiego człowieka. Czy istnieje coś wspanialszego, coś większego od tego, że znaczymy coś dla Boga? Co więcej, znaczymy dla Boga wszystko: ofiarował za nas przecież swojego Syna.” Wilfrid Stinissen OCD

słodkie jest

słodkie jest

Mt 11,30: „«Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie».”

Mt 11,25-30

„Miłość wydaje się trudna, lecz nie jest taka, bo jarzmo Twoje, o Panie, jest słodkie i lekkie; kiedy się je przyjmie, natychmiast czuje się jego słodycz i woła się z Psalmistą: „Pobiegłem drogą Twoich przykazań, odkąd rozszerzyłeś mi serce”. Jedynie miłość może rozszerzyć moje serce. O Jezu, odkąd trawi mnie ten słodki płomień, z radością biegnę drogą Twego nowego przykazania. Chcę nią biec aż do błogosławionego dnia, kiedy to włączywszy się w dziewiczy orszak będę mogła postępować za Tobą w bezkresach, śpiewając Twoją pieśń nową, która będzie pieśnią miłości.” św. Teresa od Dzieciątka Jezus

„Prawdziwie słodkim i rozkosznym pokarmem jest miłość, która podnosi zmęczonych, umacnia słabych, pociesza strapionych. Miłość też sprawia, że brzemię prawdy staje się lekkie, a jarzmo słodkie. Miłość zajmuje miejsce w środku lektyki Salomona (por. Pnp 3,10) i zapachem różnych cnót, niby wonią wieIu traw, pokrzepia łaknących i rozwesela pokrzepionych. Tam bowiem spotkasz również: pokój i cierpliwość, łaskawość, wyrozumiałość i radość w Duchu Swiętym (por. Ga 5,22)’ I jeżeli są jeszcze inne owoce prawdy i mądrości- zobaczysz je tam wszystkie.” św Bernard z Clairvaux

„Czasami zapominamy, że zostaliśmy powołani przede wszystkim do obdarzania Boża miłością i miłosierdziem najpierw naszych rodzin, źródła naszego życia.” św m. Teresa z Kalkuty

Ja i Ojciec jedno jesteśmy

Ja i Ojciec jedno jesteśmy

J 10, 22: „Obchodzono wtedy w Jerozolimie uroczystość Poświęcenia Świątyni. Było to w zimie.”

J 10,22-30

„Jest zima. Obchodzi się święto Chanukka, święto światła, powtórnego poświęcenia świątyni po profanacji dokonanej przez wojska najeźdźcze. Jest to święto, podczas którego Izrael zobowiązuje się do wierności Bogu. W sanktuarium pozostała zaledwie odrobina oliwy, lecz to wystarczyło, by zapewnić ciągłość światła. Obecnie Jezus staje naprzeciw portyku Salomona w kontekście święta świateł, niemal jakby chciał powiedzieć: Oto tutaj jest światłość, która oświeca każdego człowieka na świat przychodzącego. Wszystko to przedstawione jest symbolicznie. Wrogo nastawieni słuchacze chcą skompromitować Jezusa do końca, On jednak nie potrzebuje mówić, Jego czyny są wystarczająco wymowne. Dzieła te pozostawiają wolność przyjęcia lub odrzucenia. Przed oczyma słuchaczy ukazują się one niczym młyńskie kamienie, których nie da się nie zauważyć.” Innocenzo Gargano OSBCam

„O Trójco wieczna, Ty jesteś światłością, daj duszy uczestniczyć w Twoim świetle. Ty jesteś ogniem, udziel jej ognia, a w tym ogniu Twoim zjednocz swoją wolę z jej wolą, a jej z Twoją. Ty jesteś mądrością, udziel jej mądrości, aby mogła rozróżniać i poznawać prawdę Twoją.” św Katarzyna ze Sieny

Ps 63,2: Boże, Ty Boże mój, Ciebie szukam od świtania…

podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca

podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca

J 10,15: podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce.

J 10,11-18

„Wzajemne przenikanie się Osób Boskich zachód określa jako circuminsessio (zamieszkiwanie wzajemne).”św Jan Paweł II

„Niezwykła jest głębia tego zdania. Jezus zestawia relację między Ojcem i Synem, zachodzącą „we wnętrzu” Boga, z relacją między sobą a ludźmi. Tylko głęboka więź, miłość, przyjaźń są drogą do poznania drugiego człowieka. Jak zauważa Hans Urs von Balthazar, oddanie życia za owce i wzajemne rozpoznawanie się nie są zestawione przypadkowo, ale wzajemnie się przenikają. „Jest tak dlatego, ponieważ poznanie zachodzące między Ojcem i Synem jest tożsame z ich wzajemnym oddaniem. Z tego samego powodu wzajemne rozpoznawanie się Jezusa i Jego wiernych jest tożsame z oddaniem się Jezusa – im i za nich”. Być może brzmi to nieco zawile, ale warto się w to wgłębić. Na czym polega wzajemne poznawanie się? Na tym, że odsłaniam się przed drugim, wyjawiam swoje tajemnice, zrzucam maski, ofiaruję drugiemu prawdę o mnie, czyli w jakimś sensie daję mu siebie, zawierzam życie. Owce poznały Dobrego Pasterza najpełniej na krzyżu, kiedy dał nam siebie do końca, do ostatniego słowa, do ostatniego tchnienia, do ostatniej kropli krwi.”ks Tomasz Jaklewicz

„Wiedziałam dobrze, że mam duszę, lecz nie rozumiałam jej ceny ani kto w niej mieszka, marności życia bowiem jak przepaska zasłaniały mi oczy i nic nic widziałam.”św Teresa od Jezusa