Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą…

Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą…

Łk 6,26: Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom.

Łk 6,17.20-26

Jezus wie, że Boże Słowo rzadko wywołuje entuzjazm u ludzi więc nie zwodzi swoich uczniów wizją powszechnej akceptacji. Chce ich przygotować na odrzucenie. Ochrzczony jest wezwany do misji prorockiej lecz tylko od jego wolnej decyzji zależy, w jaki sposób jej dopełni. Czy będzie naśladować fałszywych proroków, którzy chcąc być lubiani i szanowani w społeczeństwie, schlebiali rządzącym (1Krl 22,6.13). Współziomkom zaś wyspecjalizowali się mówić to, co ci chcieli usłyszeć i często podtrzymywali ich złudzenia (Jer 23,9-23; Mi 2,11). Głosili proroctwa o pomyślności miast mówić o grzechu (Ez 13,17-23), ze swoich wizji niejednokrotnie czerpali zyski. Jezus surowo ostrzega, że ten, kto sprzedaje Bożą Prawdę za cenę poklasku u ludzi, otrzymuje już swoją wypłatę. Szukając u nich zachwytu i swojej chwały okazuje Bogu lekceważenie. Ponad Nim stawia bowiem uznanie w oczach innych, popularność i dobrą opinię…

„Chrystus miał wrogów i oszczerców, a ty chcesz mieć samych przyjaciół i dobroczyńców? Jakże miałaby być nagrodzona twoja cierpliwość, gdybyś nigdy nie zaznał przeszkód?”Tomasz a Kempis

Człowiek nie może otrzymać niczego, co by mu nie było dane z nieba

Człowiek nie może otrzymać niczego, co by mu nie było dane z nieba

J 3,27: „Na to Jan odrzekł: Człowiek nie może otrzymać niczego, co by mu nie było dane z nieba.”

J 3,22-30

Sposób myślenia i ocena rzeczywistości Jana kształtowana jest przez relację z Bogiem. Jan nie zazdrości Jezusowi Jego działalności. Wie, kim jest i zna swoją misję. Bóg mu ją nadał i Janowi to wystarczy. Troszczy się i koncentruje aby zadane mu dzieło wykonać. Nie ma ambicji robienia wszystkiego, nie próbuję być Zbawicielem świata. Nie zazdrości też Chrystusowi duchowego obdarowania. Wie, że skoro on sam niczym nie zasłużył sobie na wybranie i uzdolnienie do misji prorockiej, była to wolna decyzja Boga, podobnie i charyzmaty, które otrzymał Jezus są Mu dane do wypełnienia Jego zadań. Nie czuje się zagrożony więc potrafi harmonijnie z Nim współpracować.
Nie karmi się ludzką atencją więc nie uważa, że Jezus mu ją „kradnie”. Jan ma własną relację z Bogiem i otrzymuje przez nią wszystko, co mu potrzebne do poczucia wartości. Czuje się przez Boga kochany, wierzy, że jego życie i działalność jest cenna i ważna w Jego oczach (Za 2,12), więc potrafi cieszyć się obdarowaniem innych, traktować ich jak braci, a nie rywali.

„Co za głupota, być nieszczęśliwym z powodu szczęścia drugiego!” św. Grzegorz Wielki

Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź…

Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź…

J 1,22: Powiedzieli mu więc: Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali?

J 1,19-28

Na pytanie faryzeuszy Jan odpowiada pokorą świadka. Uważa się tylko za głos, którym wszelako zawiaduje Ktoś, kto jest Głową, po czym usuwa się w cień jako nieużyteczny sługa. Nie zasłania sobą Tego, Który jest najważniejszy, Który przychodzi…

„Jest to „wizytacja kanoniczna”. Ci, którzy piastują religijną władzę, przychodzą na pustynię do proroka, który przyciąga rzesze ludzi. Jan Chrzciciel jest czysty, ubogi, nie ma nic do stracenia. Nie pochodzi z pokolenia kapłanów, wywodzi się od proroków. Jeśli, w pewnym sensie, przez Zachariasza jest również potomkiem kapłanów, to przede wszystkim jest tym, który chce, by kierował nim wyłącznie Duch Święty. Dobrze rozumiemy więc niepokój Jerozolimy. Wszyscy idą na pustynię słuchać tego człowieka, który głosi pokutę, który wraca do źródła. Jan Chrzciciel nie poddaje się rzece. Arcykapłani płyną z prądem, ale nie Jan Chrzciciel. I cały lud ciągnie do niego, gdyż lud ma wiarę, lud wierzy jeszcze w Boga, jest spragniony czegoś prawdziwego i od razu wyczuwa kompromis.”M-Dominique Philippe OP

„Verba docent, exempla trahunt (słowa pouczają lecz przykłady pociągają).”

Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu

Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu

Łk 3,17: Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym.

Łk 3,10-18

Jan porównuje działalność zbliżającego się Chrystusa do ręcznej pracy żniwiarza, oddzielającego ziarno od kłosów. Wiatr porywa podrzucane do góry plewy, podczas gdy cięższe ziarno opada na ziemię. Mesjasz, pełen Ducha, podobnie rozezna ludzkie serca. Wszystko, co jest bez znaczenia i bez wartości okaże się znikome wobec wichru Jego Słów. Spłonie, a więc nie ostoi się wobec konfrontacji z ogniem (próbą) Prawdy… To, co autentyczne i dobre, co jest pszenicznym ziarnem zostanie zachowane, ocalone i będzie chronione w spichlerzu Pana.

„Droga do Boga polega nie tylko na zachowaniu przykazań, lecz na głębszym oczyszczeniu duszy z przywiązania do grzechu, do pożądliwości i do namiętności. Jan posługuje się tutaj bardzo sugestywnym obrazem. Jak wiejadło oddziela pszenicę od plew, tak łaska Boża, działając w duszy ludzkiej, oczyszcza ją ze złych skłonności i wad, aby stała się spichlerzem pszenicy. Takie oczyszczenie kosztuje niekiedy człowieka; jest połączone z bólem i z cierpieniem, ale jest nieodzowne, jeżeli dusza ma zachować w sobie to, co jest szlachetne, uczciwe i czyste.”św Jan Paweł II

skierowane zostało słowo Boże do Jana

skierowane zostało słowo Boże do Jana

Łk 3,2: skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni.

Łk 3,1-6

Jan żyje na pustyni od wielu lat, ucząc się słuchać Boga. Jest czujny by usłyszeć i gotowy usłuchać gdy Słowo (rhema) przychodzi- a dosłownie „staje się” a nawet „spada” na niego. Uzdolniony do przemawiania i pobudzony do działania, zaczyna chrzcić i głosić orędzie zbawienia. Od czterystu lat nie pojawił się prorok w Izraelu, który mówiłby tak jak on. Wiele serc jest poruszonych jego świadectwem życia, a jego płomienne, pełne Ducha obwieszczenia dotykają serc.

„Jan Chrzciciel nie ma nic do stracenia, gdyż jest ubogi, a tylko ubodzy są wolni. Ci, którzy mają wiele bogactw mają też wiele do stracenia, i nie są wolni. Boją się, że ktoś im odbierze to, co posiadają, zaś ten, kto nic nie posiada, jest wolny, a zatem może być uległy wobec działania Ducha Świętego.”M-Dominique Philippe OP

„Wiedzcie, bracia, że ubóstwo duchowe jest uprzywilejowaną ścieżką zbawienia, bo jest sokiem żywotnym pokory i korzeniem doskonałości; jego owoce, choć niewidoczne, są niezliczone. Jest ono tym skarbem ukrytym w polu, za którego nabycie, jak głosi Ewangelia, trzeba wszystko sprzedać, a jego wartość nas popycha do gardzenia wszelkim innym dobrem.”św Franciszek z Asyżu

a wstecz się ogląda

a wstecz się ogląda

Łk 9,62: „Jezus mu odpowiedział: Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego.”

Jezus nawiązuje do historii powołania proroka Elizeusza (1Krl 19,19-21), który zostawił woły i orkę i pobiegł za prorokiem Eliaszem. Człowiek, który odpowiada na powołanie Jezusa, na wstępie, od razu negocjuje warunki. Okazuje się, że jego serce jest już zajęte relacjami i sprawami domowymi, to one są dla niego priorytetem. Być może pragnie uzyskać zgodę i aprobatę rodziny dla swojej decyzji. Znaleźć potwierdzenie u przyjaciół czy krewnych… Tłumaczy, że to jest „najpierw”. Jezus jednak odpowiada radykalnie, przypominając, że jeśli Bóg nie jest na pierwszym miejscu, nic nie będzie na właściwym miejscu… Trzeba słuchać bardziej Bożego głosu niż ludzi (Dz 5,29). Nie zaprowadzi Królestwa Bożego na ziemi ten, kto ugania się za akceptacją drugiego człowieka. Nie nadaje się i taki, kto ogląda się na przeszłość, żyje zadawnionymi głodami czy lękami, nie zwracając się ku perspektywom, które przed nim kreśli Jezus, podejmując współpracę z łaską..

„Uważajmy za dobro i za prawdziwą łaskę, że otrzymujemy nie to, czego pragniemy, ale to, co jest dla nas pożyteczne.” św. Augustyn

Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma

Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma

Mt 10,41: Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma.

Mt 10,34–11,1

Człowiek sprawiedliwy żyje w świadomości Bożej obecności, pragnie we wszystkim pełnić wolę Boga i kieruje się Jego wartościami (przebacza, modli się za nieprzyjaciół, troszczy się o najsłabszych i ubogich, nie czyni dobra pod publiczkę by zyskać uznanie u ludzi itp. Mt 6,1.4.6.14.19). Człowiek sprawiedliwy gromadzi sobie w niebie skarby (Kol 1,5), a nagrodą jest dlań sama relacja z Bogiem. Odmienne są zasady Królestwa Bożego od myślenia w kategoriach „indywidualnego sukcesu”. Z punktu widzenia świata, to ten, który dysponuje jakimś dobrem, łaską/charyzmatem jest „nagrodzony” przez niebo. Tymczasem Jezus podkreśla, że obdarowany zostaje ten, kto »przyjmuje« określone dobro.

„Nikt nie otrzymuje łaski–charyzmatu dla siebie, ale dla innych. Łaska proroctwa jest łaską nie dla tego, który ją otrzymał, ale dla tych, którym on służy. Charyzmatyk jest jedynie pośrednikiem daru. Natomiast samym darem jest Jezus Chrystus. Nagrodę otrzymują ci, którzy umieją ten dar przyjąć za pośrednictwem posłańca, którego dał Pan.”Włodzimierz Zatorski OSB

żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli

żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli

Mt 6,1: „Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.”

Mt 6,1-6.16-18

Jezus podkreśla, że tylko Ojcu należy się uwielbienie. Gdy jakiś uczynek dokonuje się, by zrobić wrażenie na ludziach, to tak jakby kłaniać się stworzeniu, nie Stwórcy. Zupełnie inaczej wykonywalibyśmy każdą najmniejszą czynność robiąc ją przy siedzącym tuż obok Bogu. O ileż inne często byłyby nasze reakcje w obecności Jezusa. A przecież wystarczy tylko podtrzymywać w sobie świadomość, że Bóg wszystko widzi, On na mnie patrzy z wysokiego tronu (Iz 6,1) i nic nie umknie Jego oczom! Troskliwie przy tym starając się ukryć czynione dobro przed własnym ego, najlepiej zapominając natychmiast o spełnionym przez siebie dobrym uczynku, by nie posłużył on do budowania niemiłych Bogu wież pychy czy podcinającego skrzydła w duchowym rozwoju samozadowoleniu z siebie.

„Kiedy twoją codzienną walkę wewnętrzną, na którą składają się zwykle liczne drobiazgi, przepaja czynne pragnienie podobania się Bogu, zapewniam cię: nic nie pójdzie na marne.” św. Josemaria Escriva

poszli za Jezusem

poszli za Jezusem

J 1,37: „Gdy dwaj jego uczniowie usłyszeli te słowa, poszli za Jezusem.”

J 1,35-42

Jan i Andrzej są ludźmi czujnymi. Spośród wielu przysługujących się nauczaniu Jana Chrzciciela oni jedni »usłyszeli« świadectwo o Jezusie i decydują się podążyć za Nim. Początkowo być może są zaintrygowani Janowym objawieniem. A może należą do tych, którzy najgorliwiej wyczekiwali ‚nadziei Izraela’ dlatego każda wzmianka o Mesjaszu pobudza ich do sprawdzenia. Idą za Chrystusem krok w krok. Blisko. Są wytrwali. Iść za Jezusem oznacza często zgodzić się na ciszę z Jego strony, czas kiedy On nie patrzy na mnie. Podążam za Nim, więc widzę tylko Jego plecy, wpatruję się w ślady Jego stóp. Uczniowie doświadczają więc początkowo tych samych uczuć, co Mojżesz, który pragnął oglądać oblicze Boga, lecz mógł Go ujrzeć tylko z tyłu (Wj 33,18-23).

„Droga wiary daje nam zupełnie szczególną bliskość Boga miłującego i miłosiernego oraz obdarza taką pewnością, jakiej nie może udzielić nam żadne poznanie naturalne. Należy jednak pamiętać, że i droga wiary jest drogą ciemną.” św. Teresa Benedykta od Krzyża

Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim

Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim

J 1,32: Jan dał takie świadectwo: Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim.

J 1,29-34

Jan, jeszcze w łonie matki napełniony Duchem Świętym, wydoskonalił i wyostrzył swój wzrok duchowy przebywając na pustyni. Życie pełne modlitwy i ascezy dokonało w nim przemiany, oczyszczenia, pogłębiło wrażliwość. Jan ma światłe oczy serca (Ef 1,18). Dzięki nim potrafi dostrzec to, czego nie widzą inni i dać o tym świadectwo. Widzi w działaniu trzecią Osobę Trójcy Świętej, Ducha, który nie tylko ubogaca Jezusa błogosławieństwem, obdarza Go swoją pełnią, ale także spoczywa na Nim, a zatem przebywa, mieszka, pozostaje.

„Gołębica widzi Słowo Przedwieczne, Jezusa Chrystusa. Twoje oczy są oczyma gołębicy. To są oczy obdarzone duchowym zamysłem. Na tyle ostre, by mogły uchwycić misterium i zdolne do tego, by przeniknąć tajemnice Pisma Świętego.”Wilhelm ze św. Teodoryka

„Dusza, która ma Ducha Świętego, rozsmakowuje się w modlitwie tak, że czas na nią wydaje się jej zawsze zbyt krótki–nigdy nie traci świętej obecności Boga.” św Jan Maria Vianney