I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego

I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego

J 10,16: I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego.

J 10,11-18

Przepiękny jest obraz Boga – Pasterza. Troszczy się by owce miały obfite źródła, pastwiska i były bezpieczne. Pragnie je gromadzić w jedno stado. Szuka zagubionych, opatruje skaleczone, chorym przywraca siły. Chce, by każda owca z osobna i wszystkie razem słuchały Jego Głosu, by nie niszczyły Jego pastwisk, nie odpychały i nie przepędzały słabszych (Ez 34,16-22). Jezus wyraża uczucia Ojca, który dla każdego człowieka zamierzył dobro, opiekuje się, na wszystko ma baczenie…

„Twoje owce znajdą paszę, każdy bowiem, kto idzie za Tobą z sercem prostym, otrzyma pożywienie na pastwiskach wiecznie żyznych. A jakaż jest pasza owiec, jeśli nie wewnętrzne radości w raju wiecznie zielonym? Istotnie, paszą dla Twoich wybranych jest oblicze Boże zawsze obecne. Kto je kontempluje wytrwale, nasyca swego ducha wiekuistym pokarmem życia… Spraw, o Panie, abym szukał tej paszy, bym pożądał radowania się ze wszystkimi mieszkańcami nieba, niech moje pragnienie rozpali się żarliwością dla rzeczy niebieskich: tak bowiem miłować to znaczy już udać się w drogę.”św Grzegorz Wielki

zastanawiała się nad nimi w swym sercu

zastanawiała się nad nimi w swym sercu

Łk 2,19: „A Maryja chowała wszystkie te słowa i zastanawiała się nad nimi w swym sercu.”

Łk 2,16-21

Maryja to mistrzyni kontemplacji. Podczas gdy pasterze z entuzjazmem opowiadają o anielskim objawieniu, chwale i doświadczeniu Bożej obecności, cieszą się objawieniem Mesjasza – Ona milczy. Wpatrując się w twarz swojego śpiącego w żłobie Syna, rozważa przyniesione przez nich słowa i zapowiedź archanioła Gabriela, wolę Boga, który wybiera skrajnie ubogie warunki narodzin i znak koryta, na który wskazał pasterzom.

„Prawdziwie Tyś najcenniejszą spośród całego stworzenia. Z ciebie jednej Stworzyciel wziął w dziedzictwo pierwociny naszej ludzkiej materii. Jego ciało pochodzi z Twego ciała, a Jego krew z Twojej krwi. Bóg karmił się Twoim mlekiem, a Twoje usta dotykały ust Bożych…” św. Jan Damasceński

„Postęp w byciu uzyskać możemy tylko przez pogłębianie naszego wnętrza, przez kontemplację, w której otwieramy się na sens, przyswajamy sobie go i w ten sposób nas samych przemieniamy w sens, sami napełniamy się sensem. Cywilizacja bez kontemplacji nie może być trwała.” Benedykt XVI

Udali się też z pośpiechem

Udali się też z pośpiechem

Łk 2,16: „Udali się też z pośpiechem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie.”

Bóg pragnie abym odrzucił(a) lęk przed Nim, dlatego przychodzi w postaci niemowlęcia. Czy można obawiać się dziecka? Ono nie wymaga wiele: potrzebuje troski, miłości, uwagi. Jak pokorny jest Bóg kiedy patrzy na mnie oczyma dzieciątka z Betlejem…

„Czy Jezus nie jest głodny w nas? Czy karmimy Go miłością? Nasza miłość jest pokarmem dla Jezusa. Czy Jezusowi nie jest w nas zimno? Czy czasem nasze serce nie wygasa? Przyjmujemy Go w Komunii świętej, ale czy nie zostawiamy Go samego? Jezus może zmarznąć w naszym sercu, które nie myśli o Nim.” ks. Jan Twardowski

Pójdźmy, zobaczmy…

Pójdźmy, zobaczmy…

Łk 2,15: „Gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze mówili nawzajem do siebie: Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił.”

Prości, czuwający ludzie uwierzyli Bogu na Słowo. Jezus rodzi się w biedzie, Bóg Wcielony od początku nie robi barier przystępu do siebie z murów i straży pałacowych. Dziś także jest taki sam jak wczoraj (Hbr 13,8), nie stawia warunków wstępnych, pozwala każdemu się zbliżyć. Pójdźmy, zobaczmy, przyjmijmy Go…

„Kiedy mówimy: jest Boże Narodzenie, to mówimy zarazem: w Słowie Wcielonym Bóg wyrzekł w świat swoje Słowo – ostatnie, najgłębsze i najpiękniejsze. Słowo, którego już nie można cofnąć, bo jest ono ostatecznym czynem Boga, bo jest ono samym Bogiem w świecie. A słowo to brzmi: Kocham ciebie świecie, i ciebie, człowiecze. To słowo wyrzekł Bóg w narodzinach swego Syna” – Karl Rahner SJ.