połamał go i dawał im

połamał go i dawał im

Łk 24,30: „Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im.”

Łk 24,13-35

„Pan otworzy ich oczy na końcu drogi, której szczytem jest łamanie chleba, a zaczyna się od upomnienia: „O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy!”(Łk 24,25). Oto źródło ich ślepoty: serce nieroztropne i gnuśne, a kiedy serce jest nierozumne i opieszałe nie widzi się pewnych spraw. Widać je jedynie, jakby zamglone.” papież Franciszek

„Zostań ze mną, Panie,
bo konieczna jest mi Twoja obecność,
żeby nie zapomnieć o Tobie.
Ty wiesz , jak łatwo opuszczam Ciebie.
Zostań ze mną, Panie,
bo jestem słaby.
Potrzebuję Twojej siły , ażeby nie upaść.
Bez Ciebie nie ma we mnie gorliwości.
Zostań ze mną, Panie,
bo tylko Ty jesteś moim światłem.
Ukaż mi Twoją wolę,
ażebym usłyszał Twój głos i poszedł za nim.
Zostań ze mną, abym był Tobie wierny.
Moja biedna dusza pragnie być dla Ciebie
miejscem pocieszenia.
Zostań ze mną, Panie,
bo robi się późno i dzień się już nachylił.
Życie przemija, wieczność się przybliża…
Trzeba odnowić moje siły, abym nie ustał w drodze.
Zostań ze mną, Panie, bo tak Cię potrzebuję
w tej nocy życia pełnej niebezpieczeństw.
Nie żądam pocieszeń Boskich, bom na nie nie zasłużył,
ale proszę o dar Twojej obecności.
O tak, Panie, proszę Cię, zostań ze mną,
bo tylko Ciebie szukam,
Twojej miłości, Twojej łaski, Twojego Ducha.
Kocham Cię i proszę o jedną tylko nagrodę,
żebym Cię kochał coraz więcej.” św o. Pio

«Cóż to za rozmowy prowadzicie ze sobą w drodze?»

«Cóż to za rozmowy prowadzicie ze sobą w drodze?»

Łk 24,17: On zaś ich zapytał: «Cóż to za rozmowy prowadzicie ze sobą w drodze?»

Łk 24,13-35

Jezus przybliża się do uczniów, którzy rozmawiają »ze sobą« -tak jakby byli zdani na samych siebie… On zaś pragnie wkroczyć w ich sposób postrzegania świata, jest zainteresowany tym, co przeżywają, angażuje się w ich kryzys… Wszelako, jest obecny w inny sposób niż dotychczas… Uczniowie utknęli w przyzwyczajeniach dotyczących Jego samego i w sposobie postrzegania siebie w relacji z Nim… On tymczasem uruchamia zmianę: wchodzi między nich nie jako Nauczyciel lecz towarzysz; osoba nic nie znacząca, sprawiająca wrażenie mało zorientowanej. Zachęca do wypowiedzenia niepokojów, rozczarowania i goryczy, zapatrzenia w wydarzenia i niezrozumienia ich, zalegających na dnie serca pretensji do przywódców, nurtujących pytań i oczekiwań. Relacjonowanie wydarzeń umożliwia im obu wydobyć z siebie prawdę o uczuciach, przemyśleniach i ujawnić stan wewnętrzny, a zainicjowane w obecności Jezusa omawianie tego, co ich smuci, pomaga uczniom uporządkować wszystko, co leży im na sercu. Chrystus nie poprzestaje jednak tylko na słuchaniu: jest aktywny, dynamicznie odpowiada, wyjaśnia, oddziałuje i rozpala Słowem Bożym. A potem karmi ich i daje im się rozpoznać…

„Droga, którą Bóg kroczy wraz z duszami, które Go kochają, szukając ich i nie pozwalając im popaść w smutki, jest prawdziwymi zaślubinami między Nim a nimi.”św Filip Neri

Lecz im też nie uwierzyli…

Lecz im też nie uwierzyli…

Mk 16,13: Oni powrócili i obwieścili pozostałym. Lecz im też nie uwierzyli.

Mk 16,9-15

Świadectwo nie jest uniwersalnym lekiem na ludzkie wątpliwości. Wiara jest łaską i potrzebuje relacji, tj. wyciągnięcia ręki ku Temu, który może i chce tego dobra udzielić…

„Wiara to droga w głąb. Idziemy tą drogą jak Abraham, nie wiedząc, co jest jej celem– i to niejednego może przerazić. Niektórzy chcą mieć wciąż Jezusa takiego, jakiego znają z dzieciństwa– i nie chcą potraktować serio tego, że Jezus przychodzi do nas często jak nieznany pielgrzym w drodze do Emaus. Dlatego można się z nim minąć, tak jak to znamy z przypowieści o sądzie ostatecznym z 25 rozdziału Ewangelii Mateusza. Dziś‒ niejako w miejsce rozróżnienia na wierzących i niewierzących (albo dokładniej mówiąc: ludzi, którzy uważają się za wierzących, i tych, którzy się uważają za niewierzących)‒ wchodzi jeszcze bardziej podstawowe rozróżnienie na seekers (poszukiwaczy) i dwellers (zadomowionych). Tych pierwszych przybywa, tych drugich ubywa.”ks Tomáš Halík

„Błogosławisz mi
Tadeuszowi Judzie z Radomska
o którym mówią że
jest „ateistą”
ale mój Dobry Papieżu
jaki tam ze mnie ateista
ciągle mnie pytają
co pan myśli o Bogu
a ja im odpowiadam
nieważne jest co ja myślę o Bogu
ale co Bóg myśli o mnie.”
Tadeusz Różewicz

poznali Go, lecz On zniknął im z oczu

poznali Go, lecz On zniknął im z oczu

Łk 24,31: „Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu.”

Łk 24,13-35

„Dwaj uczniowie Jezusa zmawiają w Emaus litanię:
Przebacz nam, Panie,
Że śmiercią Twoją przerażeni
Uciekliśmy w popłochu ze Świętego Miasta
Że rozpacz ogarnęła serca nasze
Że ziemia wydała nam się dnem piekła
Że nie wiedzieliśmy
co znaczy pusty Grób
Że nie daliśmy wiary mówiącym aniołom
Że straciliśmy wiarę w Ciebie
Że zwątpiliśmy o Twoim zbawiennym działaniu
Że nie umieliśmy czytać Pism Świętych
Że czytaliśmy je powierzchownie
Że czytaliśmy je w roztargnieniu
Że czytaliśmy je obciążeni przyziemnymi myślami
Że czytaliśmy je nic z nich nie rozumiejąc
Że nie poznaliśmy Ciebie po krokach Twoich
Ani po szeleście piasku pod sandałami Twoimi
Ani po słowach Twoich
Przebacz Panie nieuważnym uczniom
Którzy tchórzliwie uciekli
Przed pustym Grobem
Do Emaus.”
Roman Brandstaetter

„Boże mój, czy kiedyś będę mógł Cię oglądać? Jakie widzenie można by porównać do widzenia Ciebie? Czy ujrzę zdrój tej łaski, która mnie oświeca, umacnia, daje pociechę? Jeśli pochodzę od Ciebie, jeśli mnie stworzyłeś, jeśli żyję w Tobie, o Panie, obym mógł także powrócić do Ciebie i pozostać z Tobą na zawsze. Pozostań aż do rana i nie odchodź, dopóki mi nie pobłogosławisz.” bł. John H. Newman

Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił…

Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił…

Łk 24,29: Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił.

Łk 24,13-35

W dwóch zniechęconych uczniach, za sprawą słuchania i rozważania Słowa Bożego budzi się na nowo nadzieja i gorliwość. Ileż tęsknoty i miłości jest w ich prostej prośbie… Serca już rozpoznają Tego, którego nie rozszyfrowały ich oczy, ani nie złowiły uszy. Czują, jakby ich przygnębiające ciemności opromienił blask poranka, w którym rozwiewają się mary przerażenia i mgły wątpliwości. Jezus zaś nie potrafi oprzeć się naleganiu rozpalonych serc. Miłość i tęsknota skłania Go do ujawnienia się…

„Czy próbowaliśmy już kochać Boga wtedy, gdy nie unosi nas żadna fala zachwytu, gdy nie możemy pomylić swego pragnienia życia i swej własnej osoby z Bogiem, gdy się nam wydaje, że taki rodzaj miłości doprowadzi nas do śmierci, kiedy jawi się nam ona jako śmierć i absolutne zjednoczenie, kiedy odnosimy wrażenie, iż krzyczymy w pustkę, kiedy wszystko świadczy o tym, że skaczemy w otchłań, kiedy wszystko zdaje się niepojęte i bezsensowne?”Karl Rahner SJ

«Uwiodłeś mnie budząc pragnienie Ciebie, o Chryste, i przemieniłeś mnie Twą Boską miłością. Spal moje grzechy w ogniu niematerialnym i zechciej napełnić mnie Twą słodyczą, abym przeżywając wielką radość, sławił Twoje objawienia»św Jan Damasceński