Nie zatrzymuj Mnie

Nie zatrzymuj Mnie

J 20,17: Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie.

J 20,11-18

„Komentując trudną do przełożenia fraza „Me mou haptou” wylano rzeki atramentu. W tłumaczeniu Wulgaty św. Hieronim oddał ją łacińskim „noli me tangere” („nie dotykaj mnie”), zaś opisowo można by ją sparafrazować: „Przestań mieć ze mną tak bliskie relacje, że zatrzymujesz mnie i wiążesz ze sobą”. To polecenie umotywowane jest dalszą częścią zdania: „Jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca”. Oznacza to, że Jezus wzywa Marię Magdalenę do głębokiej przemiany jej miłości do Niego: inaczej kochała Go w Jego człowieczeństwie, przed śmiercią i zmartwychwstaniem, inaczej zaś ma Go kochać, gdy wstąpi do Ojca. Jezus zatem zaprasza ją do długiej wędrówki miłosnej od doświadczenia jego ziemskiej obecności do powtórnego umiłowania Go nową miłością w Duchu Świętym, gdy będzie zasiadał po prawicy Ojca. Mówi jej niejako: „Musisz przestać mnie kochać tak, jak kochałaś dotychczas, ale gdy wstąpię do Ojca, wtedy będziesz mogła być ze mną i kochać mnie jeszcze większą miłością.”ks prof Krzysztof Bardski

„Jeśli sługa mój kocha mnie niedoskonale, szuka nie tyle mnie, ile pociechy, dla której mnie kocha.”Jezus do św Katarzyny ze Sieny

Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim?

Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim?

J 12,5: Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim?

J 12,1-11

Hojny, kipiący miłością gest Marii konfrontuje Judasza z własną biedą. Trudno mu się utożsamić i uczestniczyć w okazanej właśnie wdzięczności wobec Jezusa, której sam nie czuje… A może uwielbienie Marii boleśnie mu przypomina, że sam także chciałby i potrzebuje być tak kochany? Reaguje jednak zjadliwym komentarzem, który przerywa wydarzenie i mąci pełną piękna i wonności atmosferę. Próbuje zdyskredytować i unieważnić piękny znak serca Marii. Niebawem wyceni Jezusa na trzydzieści srebrników, tymczasem podlicza wartość wylanego olejku i nie zauważa nawet, jak kompromituje się próbując „skalkulować” miłość, która jest bezcenna… Wydaje mu się, że zręcznie ukrył swoje sfrustrowane uczucia i intencje za fasadą troski o ubogich… Jezus jednak nie daje się zwieść i nadpisuje powstały niemiły dysonans własną interwencją. Publicznie ochraniając Marię jeszcze zwiększa znaczenie jej gestu, nadając mu rangę znaku prorockiego. Ściągając zaś do właściwej miary troskę o ubogich, przypomina wszystkim apostołom, że niedługo będą się Nim cieszyć…

„Ponieważ Bóg jest tak hojny wobec mnie, chcę być równie hojna wobec Niego.”św Teresa z Lisieux

Dziewicy było na imię Maryja

Dziewicy było na imię Maryja

Łk 1,27: „do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.”

Łk 1,26-38

„Maryja była kobietą bez grzechu pierworodnego, czyli bez pretensjonalnego: „Musi być po mojemu, Bóg ma się dostosować”. Ona nawet z tego, co człowiekowi ciąży najbardziej, czyli z samotności czy rutyny, uczyniła swoją drogę do świętości. Bez narzekania, bez postawy cierpiętniczej. Weryfikacją dojrzałości naszej wiary nie jest wcale zadowolenie ze swojego życia, podziw u innych, ewangelizacyjne sukcesy czy dobre imię. Sprawdzianem autentyczności więzi z Chrystusem jest postawa z Magnificat, która zawiera się w pytaniu: „Czy w cierpieniu, w tym, czego teraz kompletnie nie rozumiem, potrafię przylgnąć do Jezusa?”. To rodzaj zaufania, że On nie tylko jest w tym wszystkim, ale wciąż prowadzi do siebie drogą najlepszą z możliwych.” o. Krzysztof Pałys OP

„Bardzo o to proszę Maryję, aby raczyła rozpalić we mnie ogień miłości Bożej, jaką płonęło Jej czyste Serce w chwili wcielenia Słowa Bożego.” św. Faustyna (Dz. 1114)

„Każda dana łaska przychodzi przez trzy źródła: od Boga do Chrystusa, od Chrystusa do Dziewicy, od Dziewicy do nas.” św. Bernard ze Sieny

Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła…

Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła…

Mk 5,42: Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat.

Mk 5,21-43

„Pomoc dziewczynce polega na umocnieniu jej witalności. Musi ” jeść”, to znaczy: wejść w kontakt z własnym ciałem, ze swą siłą witalną. Wtedy będzie zdolna żyć, nawiązywać relacje. Podając chorej rękę, Jezus przekazuje jej cząstkę swej mocy. Chce, by stanęła na własnych nogach i podążała swoją indywidualną drogą. Nie zatrzymuje jej. Pozwala się jej swobodnie przechadzać. Nie może jej pomóc nadmiernie się o nią troszcząc, ułatwiając jej każdy krok, usuwając wszelkie zagrożenia, jakie na nią czyhają. Można powiedzieć, że mając 12 lat, córka Jaira staje się dorosłą istotą, w symbolicznym ujęciu dwunastka oznaczałaby pełnię człowieka, a jednocześnie jego zdolność do nawiązywania relacji. Do swej prawdziwej istoty dochodzimy dopiero wtedy, gdy stajemy się zdolni do nawiązywania relacji. Dziewczynka umiera i zrywa wszelką więź. Izoluje się w swym skostnieniu. Spotkanie z Jezusem stanowi punkt zwrotny, gdyż od Niego bierze to, czego jej potrzeba do życia, co ją uzdrawia i podnosi na duchu.”Anselm Grun OSB

„Napisz, że pragnę przelewać swe Boskie życie w dusze ludzkie i uświęcać je.” Jezus do św Faustyny (Dz. 1784)

Bo kto pełni wolę Bożą…

Bo kto pełni wolę Bożą…

Mk 3,35: Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką.

Mk 3,31-35

Jezus niezwykle dowartościowuje swoich uczniów i słuchaczy, zrównując ich godnością z własną rodziną… W Izraelu związki rodowe były niezwykle ważne. Grupa wyznaczała swoim członkom ściśle określone miejsce, dbała o interesy wspólnoty i wypełniała jej zobowiązania. Obowiązywała odpowiedzialność zbiorowa. Za przestępstwo jednego członka grupy karę ponosił cały „ród”, „klan” czy też „rodzina” (hebr.”miszpaha”), dlatego też nie jest takie dziwne, że zaniepokojeni pogłoskami i doniesieniami o Jezusie bracia (krewni 1 Sm 20,29) chcą Go na powrót przywrócić do wyznaczonego przez ród miejsca. Chrystus jednak ustanawia własne standardy. O przynależności do Jego bliskich świadczy pełnienie woli Bożej.

„Najwyższa doskonałość nie polega na pociechach wewnętrznych ani na tym, by kto miewał wielkie zachwycenia, widzenia i ducha proroctwa, tylko na tym, by wola nasza była doskonale zgodna z wolą Boga, abyśmy chcieli—i to całym sercem—tego, czego Bóg chce, przyjmując równie ochotnie rzeczy gorzkie, jak i rzeczy przyjemne.”św Teresa od Jezusa

„Przyjmij wszystko, co Bóg daje, i oddawaj wszystko, co Bóg bierze.”św Matka Teresa z Kalkuty

Matka Jezusa mówi do Niego…

Matka Jezusa mówi do Niego…

J 2,3: Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina.

J 2,1-11

Maryja wie, kogo powiadomić o kłopotach i niedostatkach. Być może nie jest to pierwszy raz, gdy Jezus umiał zaradzić podobnym potrzebom w rodzinnym Nazarecie? Matka zna serce Syna i dobrze wie, co potrafi uczynić. Nie ma więc wątpliwości, że On zadziała. Nie przejmuje się dlatego dość oschłą odpowiedzią. Jakikolwiek nie na rękę jest jeszcze Jezusowi publiczne pokazywanie swojej Boskiej mocy (może pragnie pozyskać uczniów nie cudami lecz głównie Słowem?) okazuje litość nowożeńcom i czyni wielki cud na prośbę Maryi… Ona jest tak pewna Jego interwencji, że jedyny potencjalny problem jaki jeszcze widzi, i którym się zajmuje, to możliwe nie zrozumienie lub ewentualne rozumowe zakwestionowanie przekazu Jezusa. Kieruje się więc do sług, przygotowując ich do wypełnienia Jego poleceń…

Syr 2,10: Popatrzcie na dawne pokolenia i zobaczcie: któż zaufał Panu, a został zawstydzony? Albo któż trwał w bojaźni Pańskiej i był opuszczony? Albo któż wzywał Go, a On nim wzgardził?

„Kiedy dusza zbliża się do Mnie z ufnością, napełniam ją takim ogromem łaski, że sama w sobie tej łaski pomieścić nie może, ale promieniuje na inne dusze.”św Faustyna(Dz.1074)

Wydała ona okrzyk i powiedziała

Wydała ona okrzyk i powiedziała

Łk 1,42: Wydała ona okrzyk i powiedziała: Błogosławiona jesteś…

Łk 1,39-45

„Wszechmocne Słowo Boga zamieszkało w Maryi, Duch Święty okrył Ją cieniem jako nową Arkę Przymierza, ona niesie w sobie to nowe, żywe przymierze którym jest Jezus Chrystus i komunikuje Boga przez proste słowo: „Witaj Elżbieto: Shalom”. Nosimy w sobie Słowo i ono może być kąkolem, a może być pszenicą. Trzeba uważać, czym się karmimy i jakie słowo w sobie nosimy…”ks Józef Maciąg

„Z mojego wnętrza może wychodzić słowo, które rani. Jedne słowo będzie niosło charyzmat spotkania, czyli Ducha Świętego, który nas ogarnia. Będzie sprawiać, że czujemy, iż nas to spotkanie buduje, umacnia i rośniemy przy sobie, odkrywając rzeczy cudowne… „ks Robert Muszyński

„Jeśli nawet zwykła muzyka może poruszyć człowieka do głębi, sztuka powoduje pewien rodzaj poruszenia, to Słowo, które zostało posłane w całej mocy Ducha Świętego nie może nie poruszyć… Nie ma spotkań obojętnych. Każde zostawia jakiś ślad. I albo jest to ślad błogosławieństwa albo przekleństwa. Zależy z kim się spotykamy, w jakim duchu, z jakim nastawieniem. Myślę, że bardzo ważne są intencje: dlaczego ja się chcę z kimś spotkać i w imię czego…”ks Ryszard Winiarski

gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny…

gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny…

Łk 1,49: gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię…

Łk 1,46-56

Piękny jest wzrok duchowy Maryi: zachwyt nad wszechmocą Bożą, dostrzeganie na drogach Jej życia działania łaski i świadomość własnej wyjątkowości mimo kruchości naczynia, w którym złożono bezcenny Skarb i otaczającego Ją ubóstwa. Jak przenikliwe są oczy Tej, która potrafi słuchać z głębią, myśleć z głębią i kochać z głębią… Maryjo, naucz nas odkrywać naszą godność i niepowtarzalne umiłowanie ze strony Ojca, Jego obecność w naszej codzienności… Niech nasza modlitwa, jak Twoja, zawsze wyraża wdzięczność…

„Boże mój, za niezliczone dobrodziejstwa, jakich mi udzieliłeś, chociaż na nie nie zasługiwałem; wspomogłeś mnie w niepewności, w rozpaczy podniosłeś na duchu. Uwielbiam Twoją łaskawość, która tak długo czekała na mnie, Twoją słodycz, bo stała się Twoją zemstą; Twoją litość, bo mnie przywołała; Twoją łaskawość, bo mnie przyjęła; Twoje miłosierdzie, bo mi przebaczyło grzechy; Twoją dobroć, która objawiła się ponad moje zasługi; Twoją cierpliwość nie pamiętającą obrazy; Twoje uniżenie, bo mnie pocieszyło; Twoją cierpliwość, bo mnie wsparła; wieczność, bo ona mnie zachowa; prawdę, ona bowiem udzieli mi nagrody.”św Tomasz z Akwinu

Maryja wybrała się i poszła

Maryja wybrała się i poszła

Łk 1,39: „W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry…”

Łk 1,39-45

Napełniona i osłaniana Duchem Świętym Maryja przynosi Elżbiecie Boga: a więc błogosławieństwo, radość (Ne 12,43), pomoc i wsparcie (Ps 33,20).

„Naucz nas, o Matko, podróżować, jak Ty podróżowałaś, zapominając całkowicie o rzeczach zewnętrznych, ze spojrzeniem duszy utkwionym nieustannie tylko w Jezusie, którego niosłaś w swoim łonie, kontemplując Go, adorując, w nieustannym zachwycie, przechodząc między stworzeniami jakby we śnie, patrząc na to wszystko, co nie jest Jezusem, jakby we mgle, podczas gdy On jaśniał, iskrzył się i rzucał blaski w Twojej duszy jak słońce, opanowywał Twoje serce i oświecał ducha. Naucz nas podróżować na ziemi w czasie całej naszej pielgrzymki życiowej, tak jak Ty podróżowałaś i jak Ty spędzałaś wszystkie dni swojego życia, nie patrząc na rzeczy zewnętrzne. Niech one będą dla nas pogrążone w głębokich ciemnościach, a oczy nieustannie zwrócone na Jezusa, który oświeca naszą dusze, jak ogień: Et nox illuminatio mea in deliciis meis. O! tak, Boże mój, oby to wszystko, co nie jest Tobą, było dla nas jak ciemna noc; obyś Ty oświecił głębie naszych dusz swoim rozkosznym blaskiem.” bł. K.de Foucauld

matką była Tamar…

matką była Tamar…

Mt 1,3: Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar.

Mt 1,1-17

W rodowodzie Jezusa występuje pięć kobiet: Tamar, Rachab, Rut, Batszeba i Maryja. Cztery z nich były cudzoziemkami: Tamar i Batszeba to Chetytki, Rachab -Kananejka, Rut- Moabitka. Nie należały więc do narodu wybranego ale ich czyny zapisały się w jego historii. Jest to wskazówka dla słuchających, że Bóg, wcielając się, nie wybiera najbardziej prawowitej moralnie i najpobożniejszej z pokolenia na pokolenie linii. Wielokrotnie jest podkreślane w Biblii, że On nie ma względu na osoby (Pwt 10,17; Syr 35,13; Rz 2,10-11; Kol 3,25; 1 P 1,17), na płeć czy stanowisko lecz w każdym pokoleniu miły jest Mu ten, kto szanuje Jego Słowa i postępuje sprawiedliwie (Dz 10,34-35). Każda z pięciu wymienionych kobiet okazała się odważniejsza i bardziej zdeterminowana w obronie bliskich oraz wartości, w które wierzyły, a czasem też sprawiedliwsza od otaczających je mężczyzn (Rdz 38,26; Joz 2; Rt 2,11-12; 1 Krl 1,5-31).

Koh 7,20: Bo nie ma na ziemi człowieka sprawiedliwego, który by zawsze postępował dobrze, a nigdy nie zgrzeszył.

„Miłość przerasta sprawiedliwość a jednocześnie znajduje potwierdzenie w sprawiedliwości.”bł Jerzy Popiełuszko