To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku…

To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku…

Łk 11,29: A gdy tłumy się gromadziły, zaczął mówić: To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku…

Łk 11,29-32

Jezus jest świadomy pragnień tłumu. Są jak gawiedź oczekująca efektownego widowiska, cudu, który byłby spektaklem. Po cóż im taki znak? Ano możnaby długo o nim rozprawiać… Znak byłby wodą na młyn dyskusji pełnych dzielenia włosa na czworo, sporów, które nic nie wnoszą, donikąd nie prowadzą, niczego nie zmieniają… Przewrotne jest boczne wyjście zagadania, rozmycia sensu i znaczenia. Bóg nie godzi się na rolę kuglarza, zabawiacza znudzonych gapiów, uciekających od konfrontacji z przesłaniem, które Słowo lub wydarzenie niesie. Dlatego Jezus zapowiada, że nie dostaną więcej niż ostrzeżenie przed konsekwencjami flirtowania ze złem, banalizowania wagi wewnętrznego porządku (Łk 11,17) i nauki o Królestwie, które przychodzi lecz nie wejdzie do domu, nawet wymiecionego, bez zaproszenia…(Łk 11,20.25).

„Spraw, o Panie, abym nigdy nie zapomniała o Twoich słowach!”św Teresa od Jezusa

„Kto naprawdę posiada słowa Jezusa, może usłyszeć także Jego ciszę. On działa poprzez swoje Słowo, a poznajemy Go po milczeniu.”św Ignacy z Antiochii

żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza

żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza

Łk 11,29: Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza.

Łk 11,29-32

Ostrzeżeniem od Boga, które otrzymali mieszkańcy Niniwy był prorok, który przeszedł przez miasto i głosił Słowo. Nie było innego „znaku”, spektakularnych cudów. Asyryjczycy usłyszeli tylko jedno zdanie:„Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona” (Jon 3,4). To wystarczyło, by uwierzyli i postanowili pokutować. Tymczasem zgromadzeni wokół Jezusa ludzie religijni lekceważą Jego Słowo. Chcą specjalnych potwierdzeń, które mogłyby ich zadowolić. Słowo rozbija się o kamień pychy wierzących, którzy zbudowali sobie wygodne „schrony” dla ego z braku autorefleksji, przekonania o własnej moralnej poprawności i lepszości od innych (pogan), uprzywilejowanej pozycji w dostępie do prawdy i Boga i łudzą się poczuciem bezpieczeństwa wynikającego z przestrzegania religijnych rytuałów. Nic nie może przedrzeć się przez ten beton. Uniemożliwiają Bogu głębsze dotknięcie duszy. Jezus jak Jonasz idzie i głosi Słowo. Czy to mi wystarcza?

„Pokora jest pogardą własnej wyższości.”św Bernard z Clairvaux

Jak bowiem Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy

Jak bowiem Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy

Łk 11,30: Jak bowiem Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia.

Łk 11,29-32

Jonasz nie chciał ostrzec przed zagładą słynących z okrucieństwa Asyryjczyków. Gniewał się na Boga, że chce On okazać miłosierdzie wrogiemu narodowi. W końcu jednak wypełnił Jego wolę (J 3, 3-5). Tylko człowiek szalony lub mający ważne orędzie mógł mieć odwagę wejść bez lęku w sam środek rozległego na trzy dni drogi miasta, które nie było bynajmniej przyjaźnie nastawione wobec Izraelitów i ośmielić się zapowiedzieć jego zniszczenie. Jezus jest nie mniej odważny kiedy ogłasza sąd na wierzących i odsłania rzeczy przyszłe. Jednocześnie wskazuje na siebie, że jest kimś więcej niż król Salomon, symbol mądrości, kimś więcej niż wysłany z orędziem od Boga prorok Jonasz. Jest Prawdą, wobec której odsłaniają się zamiary serc…

„Wszyscy, którzy szukają Boga w prawdzie, otrzymają Bożą moc dla duszy, a otrzymując to Boskie namaszczenie odczują oni w sobie smak i słodycz rzeczywistości, która ma nadejść.”św. Makary z Egiptu

Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu

Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu

Łk 11,32: „Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz.”

Jezus mówi te słowa do tłumów, a zatem do wszystkich: uczniów, faryzeuszy i przypadkowych słuchaczy. Zapowiada Sąd Powszechny, na który stawią się ludzie wszystkich wieków. Ostrzega, że niełatwo będzie znaleźć łatwe usprawiedliwienie dla zlekceważenia Bożego Słowa. Ludzie, którzy słyszeli podobne wezwania do zmiany myślenia, życia i postępowania we wszystkich czasach i okolicznościach życiowych – i którzy usłuchali i się nawrócili – powstaną przeciwko tłumaczącym się (nie miałem czasu, miałem inne sprawy na głowie…) i będą świadczyć, że owszem – dało się…

„Abba Mojżesz zapytał abba Sylwana: „Czy może człowiek każdego dnia na nowo się nawracać?”/”Jeśli jest gorliwy” – odpowiedział abba Sylwan-” może każdej godziny nawracać się wciąż na nowo…” mnisi pustyni

ale żaden znak nie będzie mu dany

ale żaden znak nie będzie mu dany

Mt 12,39: „Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza.”

Prorok Jonasz miał pretensje do Boga o Jego miłosierdzie wobec asyryjskiej stolicy(Jn 4,8-11). Faryzeusze nie mogli darować Jezusowi bratania się z celnikami, łagodności wobec grzeszników. Irytowało ich Jego podporządkowanie Bogu, a nie ludziom. Mieli swoje przekonania o tym, jaki powinien być Mesjasz (najlepiej skrojony na ich podobieństwo). Domagają się więc znaku próbując zmusić Jezusa do ‚grania w ich grę’: spraw byśmy byli zadowoleni, rób cuda na nasze życzenie, tańcz jak ci zagramy, a opłacimy cię ceną akceptacji (być może- bo zważywszy na twe wyjątkowe nieprzystosowanie raczej nigdy). Jezus z gniewem odrzuca manipulację choć wie, że narobił sobie śmiertelnych wrogów.

„Prawda wypowiadana w słowie – kosztuje. Tylko za plewy się nie płaci. Za pszeniczne ziarno prawdy – trzeba płacić.” kard. Stefan Wyszyński