A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu

A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu

Mt 11,12: A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je.

Mt 11,11-15

„Co było sekretem Jana? Dlaczego potrafił tak wielu porwać i poprowadzić ku Bogu? Być może ujmowała w nim umiejętność połączenia radykalizmu z miłosierdziem. Był człowiekiem, którego stworzyła pustynia–typ odzienia (sierść wielbłądzia) i pożywienie (szarańcza) dobitnie o tym świadczą. Tacy ludzie zwykle fascynują, ale i budzą lęk. Jan jednak przyciąga tłumy, a jego nauka nie jest wezwaniem do odejścia na pustynię, ale raczej do świadczenia miłosierdzia:„Kto ma dwie suknie, niech jedną da temu, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni”(Łk 3, 11).”o Michał Paluch OP

„O Dobroci nieskończona, skąd się bierze tak wielkie męstwo w woli Twojego stworzenia? Od Ciebie, najwyższa i wieczna mocy, widzę, że tutaj ona uczestniczy w mocy Twojej woli, bo Twoja wola porusza naszą. Widzimy więc, że o tyle jest mężna nasza wola, o ile naśladuje Twoją, a o tyle jest słaba, o ile się od niej oddala; bo na podobieństwo Twojej woli stworzyłeś naszą, dlatego ona trwając w Twojej woli jest mężna…”św Katarzyna ze Sieny

jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie

jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie

Mt 11,30: Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie.

Mt 11,28-30

Być w jarzmie Jezusa to pozwalać Duchowi Świętemu by coraz bardziej upodabniał mnie do Chrystusa (Rz 8,29; 2 Kor 3,18), który jest „obrazem Boga niewidzialnego” (Kol 1,15). Jest to lekkie brzemię gdyż większość pracy formacyjnej wykonuje Boża łaska (1 Kor 15,10), a mnie pozostaje zgoda na współpracę i podawanie się Jego woli. Słodkie to jarzmo, bo Duch Święty nie jest tyranem ani pyszałkiem. Nie niszczy brutalnie człowieka naginając do swojej woli czy jakiejś idei (co nazbyt często zdarza się wśród ludzi) lecz buduje, wspiera, zachęca i naucza i pociąga za Sobą. Prowadzony przez Ducha człowiek pojmuje, podobnie jak Jan, że:„trzeba, aby On wzrastał, ja natomiast abym się umniejszał”(J 3,30), gdyż dzięki tej pracy można coraz pełniej realizować zamysł Boga w stosunku do siebie, i tym samym stawać się błogosławionym – a zatem szczęśliwym.

„Jezus jest cierpliwym towarzyszem podróży, umie uszanować tempo i rytm ludzkiego serca, choć nigdy nikomu nie szczędzi zachęty na drodze do ostatecznego zbawienia.”św Jan Paweł II

„Spróbujcie tedy i zobaczcie, jak słodki jest Pan: błogosławiony ten, który w Nim
pokłada nadzieję.”św Ambroży

skierowane zostało słowo Boże do Jana

skierowane zostało słowo Boże do Jana

Łk 3,2: skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni.

Łk 3,1-6

Jan żyje na pustyni od wielu lat, ucząc się słuchać Boga. Jest czujny by usłyszeć i gotowy usłuchać gdy Słowo (rhema) przychodzi- a dosłownie „staje się” a nawet „spada” na niego. Uzdolniony do przemawiania i pobudzony do działania, zaczyna chrzcić i głosić orędzie zbawienia. Od czterystu lat nie pojawił się prorok w Izraelu, który mówiłby tak jak on. Wiele serc jest poruszonych jego świadectwem życia, a jego płomienne, pełne Ducha obwieszczenia dotykają serc.

„Jan Chrzciciel nie ma nic do stracenia, gdyż jest ubogi, a tylko ubodzy są wolni. Ci, którzy mają wiele bogactw mają też wiele do stracenia, i nie są wolni. Boją się, że ktoś im odbierze to, co posiadają, zaś ten, kto nic nie posiada, jest wolny, a zatem może być uległy wobec działania Ducha Świętego.”M-Dominique Philippe OP

„Wiedzcie, bracia, że ubóstwo duchowe jest uprzywilejowaną ścieżką zbawienia, bo jest sokiem żywotnym pokory i korzeniem doskonałości; jego owoce, choć niewidoczne, są niezliczone. Jest ono tym skarbem ukrytym w polu, za którego nabycie, jak głosi Ewangelia, trzeba wszystko sprzedać, a jego wartość nas popycha do gardzenia wszelkim innym dobrem.”św Franciszek z Asyżu

Podobni są do dzieci, które przebywają na rynku i głośno przymawiają jedne drugim

Podobni są do dzieci, które przebywają na rynku i głośno przymawiają jedne drugim

Łk 7,32: Podobni są do dzieci, które przebywają na rynku i głośno przymawiają jedne drugim.

Łk 7,31-35

Jezus obśmiewa roszczeniową, malkontencką postawę zgromadzonych tłumów. Plotkują o Janie Chrzcicielu, obmawiają też Jezusa i oceniają obu niby towar na rynku. Ani ascetyczna postawa Jana i jego nawoływanie do pokuty, ani miłosierdzie Jezusa nie jest w stanie im dogodzić. We wszystkim, co dobre, znajdą dziurę. Jak dzieci nie potrafią realnie spojrzeć na siebie, dlatego uciekają w gadulstwo. Krytykanctwo to prosty mechanizm obronny przed konfrontacją z trudnymi słowami. Jego celem jest odwrócenie uwagi od istoty sprawy, zbicie wagi problemów przez podkopanie autorytetu mówiącego, ustawienie się samemu w pozycji nieomylnego eksperta i nadanie rzeczom nowej, wygodnej (i najczęściej wątpliwej) wartości. Ganiący przygadują sobie nawzajem, gdyż pretendentów do roli ekspertów (charakteryzujących się tym, że dużo mówią, a mało robią) zwykle nie brakuje.

„Hałas zawsze, choć bezwiednie, pochodzi z pragnienia oznajmienia wszystkim: To ja!”św Urszula Ledóchowska

„Nawet dla człowieka na moim stanowisku ważniejsze jest umieć milczeć niż umieć mówić.”św Jan XXIII

bał się jednak ludu…

bał się jednak ludu…

Mt 14,5: Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu…

Mt 14,1-12

„Nie jest sprawą prostą, przyjmowanie prawdy o sobie. Są osoby, które odczuwają przynaglenie wewnętrzne do jej objawiania. Takim człowiekiem był Jan Chrzciciel. Prawda może niepokoić, denerwować, więc–jak to było z Janem–uwięziono go. Prawdy nie chce słuchać człowiek, który się boi, człowiek mały, małego formatu. Herod był królem, a był człowiekiem małego formatu: bał się ludu, który Jana uważał za proroka. Bał się Jana, który mówił o konieczności oddalenia Herodiady. Ulegał wpływowi kobiet: Herodiady i jej córki Salome. Człowiekiem, który się boi, można manipulować. Manipulacja jest sposobem oddziaływania na człowieka. Dajemy mu to, co on lubi, w czym znajduje upodobanie, aby wykonał to, do czego manipulacja prowadzi. Potrzeba odkryć: kto, lub co mną manipuluje? Czy jakiś człowiek ma większy wpływ od Jezusa, na moje serce? Jakimi ludźmi się otaczam, kogo słucham, kto według mnie nie sprzyja mi, moim sprawom?”ks Józef Pierzchalski SAC

„Nawet przelotne, doraźne spojrzenie w oczy wewnętrznej prawdzie człowieka jest już osiągnięciem”św Jan Paweł II

Bo istotnie ręka Pańska była nad nim…

Bo istotnie ręka Pańska była nad nim…

Łk 1,66: Bo istotnie ręka Pańska była nad nim.

Łk 1,57-66.80

Wszystkie cudowne wydarzenia, które dzieją się wokół narodzin Jana Chrzciciela są bardzo mocnym znakiem, który frapuje krewnych i znajomych rodziców. Elżbieta i Zachariasz znacznie głębiej rozważają je w swoich sercach. Jest dla nich jasne, że dziecko jest szczególną własnością Boga. Otrzymali je jak cenny podarunek, o który Bóg prosi, aby się zatroszczyli. Nadają więc mu imię, jakim polecił nazwać je Anioł Gabriel. Na pustyni milczenia Zachariasz pojął, że jego syn nie przychodzi na świat, aby zrealizować rodzinne ambicje lecz misję prorocką. Jeszcze daleko do dnia, w którym Jan wyjdzie głosić i poruszać serca, dopiero pod troskliwą opieką powoli zyskuje samoświadomość… Lecz Bóg jest przy Nim, czuwający, gotowy do pomocy. Całe survivalowe lata pobytu Jana na pustkowiu są dowodem Jego miłującej opieki.

„Oto ten, który przychodzi na świat w okolicznościach tak niezwykłych, przynosi już z sobą Boże powołanie. To powołanie wywodzi się z planu samego Boga, z Jego zbawczej miłości, i jest wpisane w historię człowieka od pierwszej chwili poczęcia w łonie matczynym.”św Jan Paweł II

Nie wiemy

Nie wiemy

Mk 11,33: „Odpowiedzieli więc Jezusowi: Nie wiemy.”

Mk 11,27-33

Pytanie Jezusa: skąd pochodzi chrzest Janowy? – jest pytaniem o wiarę w Boga zadanym elitom religijnym Izraela. Jezus jest w gruncie rzeczy miłosierny, mimo iż zna ich serca, nie kompromituje ich przed ludem. Proste pytanie jednak jest dla faryzeuszy i uczonych w Piśmie niewygodne, konfrontacyjne. Nie chcą stanąć w prawdzie, boją się ujawnić to, co jest w ich sercu: że szukają doraźnych korzyści, boją się utracić władzę, status społeczny, i że cała ich religijność opiera się na podtrzymywaniu pozorów. Dlatego wybierają chytry unik… Wydaje im się, że są przebiegli. W rzeczywistości, pozbawiają się szansy na autentyczną, szczerą, satysfakcjonującą relację z Bogiem…

„Prawda wieczna ukazała tej duszy, że stworzyła nas bez nas, lecz że nie zbawi nas bez nas. Bóg chce, abyśmy przez wolną wolę i wolny wybór używali danego nam czasu na peł­nienie prawdziwych cnót.” św. Katarzyna ze Sieny

„Nie będę lepsza przez to, że ludzie mnie chwalą, nie będę gorsza przez to, że ludzie obmawiają i oczerniają. Ile pokoju daje staranie o przypodobanie się tylko Bogu samemu!” św. Urszula Ledóchowska

Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego

Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego

J 1,39: Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego.

J 1,35-42

Jest moment w życiu, kiedy trzeba się samemu określić w wierze, poszukać więzi z Jezusem, uwierzyć na tyle, by podążyć za Nim szlakiem wiary. Tak czynią Andrzej i Jan. Nie poprzestają na kontestowaniu świadectwa Jana Chrzciciela. Nie zatrzymują się na tym, co mówią inni. Chcą poznać Jezusa bezpośrednio. To w przebywaniu w Jego gościnnym domu, w bliskości z Nim budzi się i rośnie ich wiara. Nasza relacja z Bogiem wzrasta na drodze doświadczenia. Początek to ciekawość… Później pojawia się fascynacja. Dostrzegają niezwykłość Jezusa, widzą jakiego potężnego ma Ducha, zdumiewa ich Jego mądrość i przenikliwość. A jednocześnie czują się przy Nim swobodnie i bezpiecznie. Kiedy przebywasz z kimś, kogo lubisz, czas szybko płynie. Nawiązuje się więź. Nawet się nie obejrzeli, kiedy upłynął dzień…

„Bóg może uczynić w naszym kierunku tysiąc kroków, ale ten jeden w Jego kierunku–ten musimy zrobić sami.”Karl Rahner SJ

„Żyjmy z Bogiem jak z przyjacielem.”św. Elżbieta od Trójcy Świętej

On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym

On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym

Mk 1,8: „Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym.”

Mk 1,7-11

Jan zachęcał ludzi do zmian głoszeniem potrzeby nawrócenia a przez obrzęd chrztu, obmywającego z grzechów, umożliwiał im rozpoczęcie nowego życia. Człowiek zyskiwał swoisty „restart”, powrót do „pierwotnych ustawień”, lecz nadal był zdany na własne siły i słaby, gdyż Jan nie miał mocy napełnić człowieka łaską. To Jezus jest Tym, który obficie obdarza wierzącego udziałem w swojej bezgrzesznej naturze, w miłości Ojca, w swoim zwycięstwie nad złem.

„Powstań więc, duszo umiłowana przez Chrystusa. Bądź jak owa gołębica, która „zakłada gniazdo na ścianach urwiska”. Tam trwaj nieustannie jak „wróbel, który znalazł swe gniazdo”; tam jak synogarlica ukryj swe dzieci czystej miłości; tam przyłóż usta, aby „zaczerpnąć wody ze źródeł Zbawiciela”. Albowiem tutaj znajduje się źródło „wypływające ze środka raju”, które ogarniając serca wiernych, nawadnia i użyźnia całą ziemię. Biegnij do tego źródła życia i światła, kimkolwiek jesteś, duszo Bogu oddana; z gorącym pragnieniem.” św. Bonawentura

Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim

Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim

J 1,32: Jan dał takie świadectwo: Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim.

J 1,29-34

Jan, jeszcze w łonie matki napełniony Duchem Świętym, wydoskonalił i wyostrzył swój wzrok duchowy przebywając na pustyni. Życie pełne modlitwy i ascezy dokonało w nim przemiany, oczyszczenia, pogłębiło wrażliwość. Jan ma światłe oczy serca (Ef 1,18). Dzięki nim potrafi dostrzec to, czego nie widzą inni i dać o tym świadectwo. Widzi w działaniu trzecią Osobę Trójcy Świętej, Ducha, który nie tylko ubogaca Jezusa błogosławieństwem, obdarza Go swoją pełnią, ale także spoczywa na Nim, a zatem przebywa, mieszka, pozostaje.

„Gołębica widzi Słowo Przedwieczne, Jezusa Chrystusa. Twoje oczy są oczyma gołębicy. To są oczy obdarzone duchowym zamysłem. Na tyle ostre, by mogły uchwycić misterium i zdolne do tego, by przeniknąć tajemnice Pisma Świętego.”Wilhelm ze św. Teodoryka

„Dusza, która ma Ducha Świętego, rozsmakowuje się w modlitwie tak, że czas na nią wydaje się jej zawsze zbyt krótki–nigdy nie traci świętej obecności Boga.” św Jan Maria Vianney