A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim

A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim

Łk 9,30: „A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz.”

Łk 9,28b-36

Jezus ofiaruje uczniom niezwykły dar: wprowadza ich w atmosferę swojej modlitwy, w świętych obcowanie, w Szechinę – Bożą Obecność (dosłownie hebr. „zadomowienie”‎)… Jest to tak niezwykłe doświadczenie, że rozbudza i natychmiast orzeźwia zmęczonych wspinaczką i upałem uczniów. Ciekawe jest to, że Szymon, choć przecież nigdy nie widział żyjących przed wiekami Mojżesza czy Eliasza, rozpoznaje ich natychmiast: duchowo i intuicyjnie. Zanurzeni w chwale Jezusa, w przenikliwej obecności Boga, Jego niecielesnym objawieniu się, czują zarówno radość i szczęście, które powoduje pragnienie trwania w Nim, jak i lęk. Bóg udziela się stworzeniu, nawiązuje z nim relację. Otrzymują szczyptę poznania Nieba i doświadczają poszerzenia swojego poznania (czyli znacznie głębszego udziału w Prawdzie), niż mieli dotychczas.

„Ostatecznie, boskość na tamtym świecie, umożliwi ludzkiemu duchowi taką gamę doświadczeń prawdy i miłości, jakiej człowiek nigdy w ziemskiej rzeczywistości nie mógł osiągnąć.” św. Jan Paweł II

„Modlitwa jest światłem duszy, prawdziwym poznaniem Boga i pośredniczką między Nim a ludźmi.” św. Jan Chryzostom

„Skuteczna modlitwa to taka, który tworzy w duszy jasne pojęcie Boga.” św. Bazyli Wielki

miejsce po mojej stronie prawej i lewej

miejsce po mojej stronie prawej i lewej

Mt 20,23: Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których mój Ojciec je przygotował.

Mt 20,20–28

„Czy pragniesz naprawdę MNIE, czy tego, co mogę tobie dać- moich darów? Bliskość to nie tylko komfort duchowy, psychiczny, uczuciowy. Bliskość to realna, bezwarunkowa OBECNOŚĆ. Bliskość to uczestniczenie w życiu kochanej osoby, uczestniczenie w CAŁYM życiu. Bliskość to gotowość do takiej obecności. Jezus mówi o tymże rodzaju bliskości tuż po zapowiedzi, trzeciej już, swojej męki. Jakby chciał raz jeszcze wyjaśnić, na czym polega bliska relacja z Nim. Być blisko Jezusa oznacza pić kielich Jego męki. Pyta: „Czy możecie?”. Prosząc o bliskość Jezusa, a także życząc tej bliskości innym, często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że prosimy o udział w krzyżu.”Józef Pierzchalski SAC

„Wierzy ten, kto zgadza się na ukrzyżowanie swoich oczekiwań na krzyżu Chrystusa, a nie Chrystusa na krzyżu swoich oczekiwań.”apb. Bruno Forte

„Nie szukaj Chrystusa bez krzyża.”św. Jan od Krzyża

„Pan daje ci czasem odczuć ciężar krzyża. Wydaje ci się, że ten ciężar jest nie do uniesienia, ale nieś go, ponieważ Pan w swojej miłości i w swym miłosierdziu poda ci rękę i obdarzy mocą.”św o. Pio

Oto idziemy do Jerozolimy…

Oto idziemy do Jerozolimy…

Mt 20, 18: Oto idziemy do Jerozolimy: tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć.

Mt 20,17-28

Piękna jest szczerość i odwaga Jezusa. Realnie ocenia sytuację. Jest świadomy zła, które spotka Go ze strony religijnych przywódców. Dzieląc się swoją wiedzą z uczniami chce ich zmobilizować do czujności. Oni jednak Jego słowa rozumieją z innej perspektywy. Zachwyceni dokonanymi przez Niego cudami i znakami, oczekują triumfu Mesjasza i myślą w kategoriach sukcesu. Rodzi to oburzenie jednych na drugich, spory o wyróżnione miejsce i przepychanki. Jakby nie dotarła do nich zapowiedź śmierci… Nie usłyszeli Go, gdyż byli pełni siebie…

„Pójść do Jerozolimy, to także dzieje się w moim życiu, oznacza być wydanym na niesprawiedliwy sąd, na niesprawiedliwe oskarżenie, na kłamstwo, na oszczerstwo, nawet na wyrok i to wyrok krzyżowania. I to jest cena, którą za Jerozolimę warto zapłacić.”o. Michał Legan OSPPE

„Dobrze jest mieć przykrości, to czyni człowieka bardziej uważającym i miłosiernym.”św. Teresa z Lisieux

„Cokolwiek bądź od kogo niesprawiedliwie znosimy, to nam Bóg tę krzywdę albo na odpuszczenie grzechów, albo na nagrodę zasług policzy.”św. Jan Chryzostom

To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!

To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!

Łk 9,35: A z obłoku odezwał się głos: To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!

Łk 9,28b-36

„To, co dzieje się na tej świętej górze, to teofania, objawienie samego Boga. Jezus objawia się jako „światłość ze światłości”. Jezus nie jest Synem Bożym tak, jak my jesteśmy synami Bożymi. Jezus jest Synem, umiłowanym Synem. Jest przyobleczony chwałą samego Boga. W ostatnich wersetach poprzedniego rozdziału czytamy, że sześć dni wcześniej zapowiedział, iż objawi się w swej chwale: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim”(16,12). Tutaj na górze proroctwo staje się rzeczywistością.”Wilfrid Stinissen OCD

„Bóg jest miłością. Stworzył nas z miłości, z miłości nas odkupił i przeznaczył do ścisłego zjednoczenia ze sobą. Bóg – miłość jest obecny w naszej duszy obecnością nadprzyrodzoną, osobową i obiektywną. Działa w nas nieustannie swoją miłością-jak ogień niezmiennie promieniujący ciepłem, słońce ustawicznie rozlewające swój blask, źródło bijące nieprzerwanie.”bł Maria Eugeniusz od Dzieciątka Jezus

zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką

zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką

Mk 9,2: „Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką.”

Mk 9,2-13

Góra w Biblii symbolizuje modlitwę. Jezus zabiera uczniów w głębie Bożych tajemnic. To On prowadzi… Każdego osobno, każdego nieco inną drogą. Niektóre drogi wprawdzie przechodzimy wspólnie lecz i tak przeżywamy je inaczej. Mimo to, nie jestem sam(a) w moim przeżywaniu. Bóg jest tym, który chce mi towarzyszyć, idzie ze mną krok w krok, i jako jedyny w pełni rozumie i uczestniczy w tym, czego doświadczam. Wspinaczka ma cel. Droga modlitwy prowadzi nie tylko do bliskości z Bogiem i w miarę upływu czasu cementuje się nasza relacja. Droga modlitwy wiedzie ku szczególnemu momentowi ujrzenia Chrystusa w chwale. On chce, by ten, kto poświęcił Mu czas na wspólną wędrówkę, miał udział w Jego tajemnicach. Był świadkiem zdarzeń i cudów, które przekraczają ludzkie możliwości wypowiedzenia…

„Jezus dał mi poznać, jak dusza powinna być wierną modlitwie, pomimo udręczeń i oschłości, i pokus, bo od takiej przeważnie modlitwy zależy urzeczywistnienie nieraz wielkich zamiarów Bożych; a jeżeli nie wytrwamy w takiej modlitwie, krzyżujemy to, co Bóg chciał przez nas dokonać albo w nas” św. Faustyna (Dz.872)

I rzekł do nich: Pójdźcie za Mną…

I rzekł do nich: Pójdźcie za Mną…

Mt 4,19: I rzekł do nich: Pójdźcie za Mną…

Mt 4,18-22

Słowo Boga zaskakuje i wzywa Piotra, Andrzeja, Jakuba i Jana do zatrzymania i zakwestionowania własnych planów. Zachęca, aby pozwolili wyciągnąć się z sytuacji, którą znają, miejsca, gdzie czują się bezpiecznie… Być może łowienie ryb jest całym znanym im światem. Nie mają żadnych wyobrażeń o innym sposobie życia. A to, co nieznane często budzi lęk… Słowo Wcielone ma jednak dla nich plan… Jak wielu niechętnie pozwala Bogu kształtować swoje życie, obawia się utracić nad nim kontrolę, nie chce zmieniać postaw czy przywiązań nawet do tego, co szkodzi. Czwórka rybaków zaufała Jezusowi na Słowo. ‚Poszli w ciemno za Światłem, chociaż nie było to łatwe’…

„O Ogniu trawiący, o Duchu miłości, zstąp na mnie, ażeby w mej duszy dokonało się jakby wcielenie Słowa, abym była dla Niego jakby nowym człowieczeństwem, w którym mógłby ponawiać swoje tajemnice. I Ty, o Ojcze, racz się skłonić ku twemu małemu stworzeniu, okryj je swym cieniem i racz w nim widzieć jedynie Twego Umiłowanego, w którym sobie upodobałeś.”św Elżbieta od Trójcy Świętej

„Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego.”św Jan Paweł II (Redemptor homini)

Nie wiecie, o co prosicie

Nie wiecie, o co prosicie

Mk 10,38: Jezus im odparł: Nie wiecie, o co prosicie.

Mk 10,35-45

Jakub i Jan jeszcze nie wiedzą, że do chwały- wywyższenia na miarę Chrystusa idzie się drogą zmiażdżenia przez cierpienie, wydania swojego życia na ofiarę, duszy na udrękę i niesienia grzechów innych -orędując za nimi (Iz 53,10-12). Są niewątpliwie gorliwi, chcą być blisko Chrystusa chwalebnego, lecz nie znają swoich granic i nie zdają sobie sprawy, że nie są w stanie Go naśladować, nie będąc napełnieni, inspirowani i chronieni Duchem Świętym.

„Są nieostrożni, którzy z powodu łaski pobożności sami doprowadzili się do zguby: chcieli robić więcej, niż mogli, nie umieli wyważyć miary własnej słabości, szli bardziej za porywem serca niż osądem rozumu. A że zamierzyli więcej, niż się podobało Bogu, szybko w ogóle łaskę utracili. Bezradni i ubodzy pozostali ci, co w niebie budowali już sobie gniazda, by wreszcie w upokorzeniu i nieszczęściu nauczyć się, że nie jest w ich mocy wzlatywać na swoich skrzydłach, ale że mają ufać kryjąc się pod moimi skrzydłami Ps 91(90),4.”Tomasz a Kempis

„Jeśli chcesz podejmować wielkie czyny pokutne i koniecznie w czymś przesadzać, przesadzaj w delikatności, cierpliwości, pokorze i grzeczności.”św Filip Neri

Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą…

Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą…

Mt 20,26: Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą.

Mt 20,20-28

W oczach Boga ten jest wielki, kto potrafi służyć innym, złożyć Mu ofiarę z własnego ego. Po czym łatwo poznać, że czynię coś nie dla Bożej chwały lecz dla siebie? Informują mnie o tym precyzyjnie uczucia. Gdy próbuję od ludzi zyskać jakąś korzyść, a tego nie otrzymuję, szybko pojawia się smutek, zniechęcenie czy nawet gniew/obraza. Urażona miłość własna komunikuje, że nie otrzymała swej opłaty: uznania, docenienia, zauważenia. Z natury/ego człowiek najczęściej robi coś dla zysku. Gdy jednak współpracuje z łaską, nie szuka nagród na ziemi. Potrafi cieszyć się czynieniem dobra niezauważonego przez nikogo, prócz Boga.

1Kor 15,58:„Przeto, bracia moi najmilsi bądźcie wytrwali i niezachwiani, zajęci zawsze ofiarnie dziełem Pańskim, pamiętając, że trud wasz nie pozostaje daremny w Panu”św. Paweł

„Nasza biedna ludzka natura tak lubi sobą się zajmować, że gotowa jest nawet źle o sobie mówić, byleby nikt o niej nie mógł zapomnieć.”św Urszula Ledóchowska

„I w kuchni także, wśród garnków i rondli, Pan jest z wami.”św Teresa od Jezusa

Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je

Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je

Mk 10,42-43: „A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami.”

Mk 10,32-45

Na ziemi władza najczęściej służy jako narzędzie kontroli i regulacji społecznych zachowań. Ma do dyspozycji szerokie spektrum środków nacisku, przymusu i przemocy. Może również łatwo manipulować lękiem ludzi, którzy chcąc chronić swe życie, automatycznie zwracają się ku instytucjom lub osobom, które dzierżą jakiś urząd lub odpowiedzialność. Władza niesie ze sobą pokusę dominacji nad innymi i deprawuje tego, kto tej pokusie ulega. Początek każdej zbrodniczej ideologii, jak pokazuje historia, tkwił w przekonaniu pewnej grupy społeczeństwa, iż jest lepsza od innych. Jezus ustala inne zasady wśród swych uczniów i jednocześnie daje jedyne remedium na niebezpieczeństwo korupcji dla posiadaczy władzy: służbę innym. Tylko bycie sługą ocala przed poczuciem wyższości, które jest dla ucznia Chrystusa początkiem końca i równią pochyłą w dół…

„Ten jest rzeczywiście mądry, kto nie słowami, lecz swoimi czynami poucza innych.” Abba Hyperechios

Nie wiecie, o co prosicie

Nie wiecie, o co prosicie

Mt 20,22: „Odpowiadając Jezus rzekł: Nie wiecie, o co prosicie.”

„Trzeba, byśmy wiedzieli, czego pragniemy i mówili o tym Jezusowi. To, czego pragnę, określa, kim w danej chwili naprawdę jestem. Małe pragnienia to mały człowiek. Wielkie pragnienia, to i człowiek, który wszedł na drogę rozwoju ku temu, co wielkie. Pragnąc, trzeba rozeznawać, do czego mnie czy innych może to doprowadzić i by było to zgodne z tym, czego Bóg chce. Stąd, trzeba być otwartym na Jego korektę. Zobacz, czasem bywa tak, że coś nie odpowiada Ci, nie tego się spodziewałeś. Bardzo łatwo się zniechęcasz, krytykujesz, a może nałogowo już narzekasz. Bywa tak, że nie wiem o co proszę. Nie wiem, na co powinienem być przygotowany, zanim osiągnę to, czego bardzo chcę. Są ludzie, którzy noszą w sobie pragnienie bycia wielkimi nauczycielami, mistrzami, przełożonymi, ojcami. To dobre pragnienie lecz ceną jest bycie sługą, poświęcenie i oddanie, często heroiczne. Kiedy kochamy, oddajemy własne życie.” J. Pierzchalski SAC

„Kto zaczyna kochać, ten powinien być gotowy na przyjęcie cierpienia.” św. o. Pio