Nie będzie się spierał ani krzyczał…

Nie będzie się spierał ani krzyczał…

Mt 12,19: Nie będzie się spierał ani krzyczał, i nikt nie usłyszy na ulicach Jego głosu.

Mt 12,14–21

Jezus swoim zachowaniem udziela wielkiej lekcji podążającym za Nim uczniom. Gdy dowiaduje się o planach zgładzenia Go- odchodzi. Nie prowokuje agresorów, gotowych zabić w imię własnej interpretacji przepisów szabatowych. Nie manipuluje, pozyskując np. demagogiczną przemową zastęp swych obrońców. Nie krzyczy ani nie wykłóca się, by udowodnić swoją rację- choć z łatwością mógłby im wytrącić każdy argument z ręki. Nie osądza ich zachowania. Milczy. Usuwa się z łagodnością, bez walki, jakby zło Go nie dotyczyło, choć wie, że faryzeusze z nienawiści zdyskredytują i oczernią każde dobro, które uczynił. Jest skupiony na swej misji więc odchodząc „robi swoje”: uzdrawia wielu idących za Nim chorych, stara się, by nie było rozgłosu wokół cudów i upomina ludzi, by nie czynili Go kimś sławnym.

„Po co się bronić i tłumaczyć, kiedy jesteśmy nie zrozumiane i nieżyczliwie oceniane? Zostawmy to, nie mówmy nic, tak dobrze jest nic nie mówić, dać się oceniać ludziom według ich woli. O błogosławione milczenie, które daje tyle spokoju.”św Teresa od Dzieciątka Jezus

„Łagodność do wszystkiego się przyda.”św Urszula Ledóchowska

„Diabeł goni za hałasem, Chrystus szuka ciszy.”św Ambroży

I powątpiewali o Nim…

I powątpiewali o Nim…

Mk 6,3: I powątpiewali o Nim.

Mk 6,1-6

W kulturze, w której tak ważny był status rodziny, Jezus, na oczach uczniów zostaje odrzucony przez krewnych i znajomych. Poniekąd też doznaje ‚porażki’-nie może zdziałać tam żadnego cudu, który może zaintrygowałby sceptyków. Jak zapowiedział prorok Izajasz (Iz 53,3-9): Jezus będzie miał życie wypełnione odrzuceniem. Nie tylko wzgardzą Nim mieszkańcy rodzinnego miasta, szufladkując Go na podstawie Jego zawodu i znajomości Jego rodzinnych koligacji, ale także najbliżsi krewni nie uwierzą w Niego (J 7,1-5), zostanie odrzucony przez przywódców sprawujących władzę oraz swój naród (Łk 23,1-18; Dz 3,14) a nawet przez część swoich uczniów (J 6,60-71). Jezus jednak jest zupełnie wolny od aprobaty innych. Po ludzku doznawał przykrości lecz nie pozwolił się skrępować lękowi: nie stał się nieśmiały i zahukany. Nie wpadł w pułapkę kompromisów, nie miał przymusu podobania się. Nie kalkulował,
jakby tu się zachowywać by nie doznać dezaprobaty albo jak kontrolować lub manipulować ludźmi by osiągnąć swój cel.

„We wszystkich rzeczach zachowaj wolność ducha i patrz, dokąd cię on prowadzi.”św Ignacy Loyola

Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego

Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego

Mt 2,11: „Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon.”

Niezwykła jest wrażliwość duchowa Mędrców, którzy rozpoznają Boga pośród zwykłości domowej sytuacji: pieluch, krzątającej się Maryi, ubóstwa. Przyszli z bardzo daleka i nie zastali splendoru czy fajerwerków. Lecz niezawodny radar Ducha Świętego pozwolił im dostrzec to, co było zakryte dla innych pod pozorem codzienności. Spełniło się słowo Izajasza:

„Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć, wzywajcie Go, dopóki jest blisko!” (Iz 55,6)

Mędrcy nie tylko znajdują ale i oddają pokłon, wyrażają głęboką cześć, szacunek wobec Tajemnicy, która kryje się w dziecięciu.

„Naśladujmy więc przykład magów, których gwiazda prowadziła, ażeby oddali hołd pokorze Pana. Jak oni – pouczeniom Boga – tak i my, nie tą drogą, któreśmy przyszli, ale inną mamy wracać do ojczyzny: tą drogą, która nam wskazał król pokory i której pyszny władca, nieprzyjaciel króla pokornego, nie może nam przeciąć.” św. Augustyn

Czemu zatem chrzcisz?

Czemu zatem chrzcisz?

J 1,25: I zadawali mu pytania, mówiąc do niego: Czemu zatem chrzcisz?

Kapłani, lewici i faryzeusze stanowią władzę nad Izraelitami i są zaniepokojeni rosnącym autorytetem religijnym Jana Chrzciciela. Jest to człowiek im niepodporządkowany, żyjący poza kontrolą-na pustyni. Chcą by wytłumaczył się im ze swojej działalności. Jan odpowiada cytatem z proroka Izajasza, który jest wezwaniem do odnowy życia. Mówi więc im, że służy Prawdzie. Misją Jana jest przeprowadzanie ludzi przez symboliczny rytuał chrztu. Ci, co pragną porzucić dawne grzechy i wrócić na proste ścieżki, na których będzie ich prowadził Bóg – wchodzą do wody. Zanurzenie w niej jest wyrażeniem zgody na śmierć doczesnego życia i wyrzeknięciem się grzechu. Wynurzenie wyraża pragnienie odrodzenia się do nowego życia – sprawiedliwego i dobrego. Jan ma świadomość, że jego misja jest tylko wstępem do najważniejszego daru Bożego: wypełnienia człowieka Duchem Świętym – co jest zadaniem Mesjasza.

„Duch Święty jest przewodnikiem duszy.”św J.M Vianney

Twoi zaś uczniowie nie poszczą?

Twoi zaś uczniowie nie poszczą?

Mt 9,14: „uczniowie Jana zapytali: Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?”

Uczniowie Jezusa żyją w bliskości Boga podczas gdy uczniowie Jana starają się wypełniać zobowiązania. Lecz jak mówi Izajasz: żadne umartwienie cielesne lub zewnętrzne, nie będzie wysłuchane jeśli w postępowaniu nie ma łagodności i miłości (podobnie św.Paweł: 1 Kor 13,3). Ten, kto żyje w bliskości Miłości jest uczestnikiem wesela. Wie w sercu, do czego Bóg go wzywa, a wypełniając- czyni pokutę. Nie musi się więc porównywać, nie szuka wzorów postu.

„Wierzcie mi, że zarazą wspólnot jest sądzenie postępowania innych w sposób negatywny, przy zagubieniu z pola widzenia własnego. Szemranie o wadach innych, narzekanie, opowiadanie jeden drugiemu co się o nim słyszało; cóż to za zaraza!” św. Paweł od Krzyża

  • 1
  • 2