gdyż był niskiego wzrostu

gdyż był niskiego wzrostu

Łk 19,3: „Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu.”

Łk 19,1-10

„Zacheusz, zwierzchnik celników był małej postury, dlatego usiłował robić wrażenie większego, niż w istocie był. Próbował zrekompensować sobie kompleks niższości zarabiając możliwie dużo pieniędzy. Myślał, że jeśli będzie bardzo bogaty, zaskarbi sobie poważanie i szacunek. Ale stało się zupełnie na odwrót, był przez wszystkich odrzucany za to, że egzekwował podatki. Pobożni izolowali się od niego uważając za grzesznika. Jezus go nie ocenia, nie robi mu wymówek lecz akceptuje bez zastrzeżeń. Spoglądając na niego, wpraszając się do niego w gościnę, umożliwiając mu doświadczenie wspólnoty i dzielenie się, przywraca mu poczucie własnej wartości.” Anselm Grun OSB

„Bóg z Ewangelii jest ogniskiem nieskończonej miłości, która w jednej chwili przebacza, odradza i uświęca. W ustroju Bożym każdy grzesznik jest świętym, który o tym nie wie. Boże miłosierdzie jest stale obecne, przyzywa go i wyczekuje, by uczynić zeń świętego.” ks. Andre Combes

„Kto bowiem jest niewolnikiem bogactw, ten pilnuje bogactw jak niewolnik. Kto zaś strząsnął jarzmo niewoli, rozdziela bogactwa jak pan.” św. Hieronim

który by wrócił i oddał chwałę Bogu

który by wrócił i oddał chwałę Bogu

Łk 17,18: „Żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec.”

Łk 17,11-19

Jezus zauważa smutny fakt ogromu ludzkiej niewdzięczności. Dziewięć na dziesięć osób, które doświadczyło łaski nie uznaje za stosowne podziękować za nią Bogu (nie wspominając o chęci odwdzięczenia się Mu za doznane dobro). Dlaczego? Najczęściej dzieje się tak z powodu ukrytej pychy. Zarozumiałego przekonania, że to, co posiadam zwyczajnie mi się należy. Nie dziękuję gdyż nie mam w sercu pokory, nie uważam tego, co otrzymuję, za dar. A skoro tak, przechodzę nad łaską do porządku dziennego. Może nawet sobie przypisuję szczególne zdolności, dzięki którym coś posiadam, zdobyłam, osiągnęłam… Gdy jednak moje serce jest pokorne, wierzę, że ponieważ tylko Bóg jest w nas wszystkich „sprawcą chcenia i działania” (Flp 2,13), wszystko co otrzymałam dobrego i działanie przynoszące dobry owoc, jest zasługą Jego łaski, ukrytego wsparcia. I nie tylko. Często też jest także poprawianiem przez Niego po mnie wielu niedoróbek, gaf, które po drodze popełniłam swymi wadami i brakami.

1Kor 4,17: Co masz, czego byś nie otrzymał? Jeśli więc otrzymałeś, to dlaczego przechwalasz się, jakbyś nie otrzymał?

„Wszystko jest łaską.” św. Teresa z Lisieux

Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie

Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie

Łk 15,1-2: „Zbliżali się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie.”

Łk 15,1-10

To ciekawe, że zbliżanie się grzeszników i celników do Jezusa wywołuje w elicie Izraela „szemranie”, a więc dezaprobatę, zniesmaczenie, narzekanie, bunt. Od razu zauważają, kto podchodzi bliżej, może nawet wciska się między Jego uczniów, by słyszeć lepiej. Razi ich to nagłe spragnione słuchanie Nauczyciela. Zaczynają wyrażać dezaprobatę, komentować to między sobą. Może zazdroszczą Mu, że ich przyciąga? Czują się lepsi i sądzą, że to ich należałoby tak chciwie słuchać? A może sami chcieliby być tam, gdzie siedzą celnicy, nie uronić ani jednego słowa lecz z różnych powodów nie pozwalają sobie na to (np. w towarzystwie, którym się obracają, nie wypada siedzieć z grzesznikami, a oni akurat zajęli te pożądane i uprzywilejowane miejsca). Jezus zauważa całe to kłębowisko uczuć, które wyraża się na zewnątrz w szemraniu, wychodzi im naprzeciw. Próbuje ich oderwać od skupienia na sobie samych przypowieściami o zaginionej owcy, drachmie, Ojcu syna marnotrawnego i skłonić do postawy miłosierdzia…

„Kto ma w sercu miłosierdzie, zawsze znajdzie coś do podarowania.” św. Augustyn

zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych

zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych

Łk 14,13: kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych.

Łk 14,12-14

Przykładając do siebie Słowa Jezusa można łatwo sprawdzić swoje serce pod kątem bezinteresownego dobra: ile w nim starań faryzejskich licząc na własne korzyści, ile przez wzgląd na Boga, wdzięczności za to, co od Niego mam… Kogo najchętniej chciałbym pozyskać, czyje towarzystwo sprawia mi przyjemność (tu mam swą odpłatę), a od kogo stronię, nie zasiądę chętnie przy stole? Na jaką ludzką biedę nie chcę patrzeć, odrzucam, odpycham lub gardzę? Jezus wzywa człowieka religijnego by przebywał z ludźmi trudnymi: poranionymi i przez to jakoś ułomnymi, niewidomymi (którzy może od dawna nie widzą dobra, są niewdzięczni, zgorzkniali). Niepełnosprawni, może też życiowo, których towarzystwo nie opromieni mnie blaskiem tytułów, majątku czy władzy, albo tacy ludzie, z którymi „społeczny wstyd się pokazać”. Czy oni mogą liczyć na mój szacunek i pomoc? Czy przejdzie mi przez myśl, że pod wieloma względami są ode mnie lepsi? Uczta to wszystko, co mogę stracić na ich rzecz, dać bez oczekiwania czegoś w zamian. Choćby to był, jakże dziś cenny, czas…

„Dobroć to nieustanna miłość dla drugiego.”św Urszula Ledóchowska

Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi

Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi

Łk 13,24: „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli.”

Łk 13,22-30

Jezus mówi, że zbawienie związane jest ze zmaganiem, wysiłkiem.
„Walczcie, by wejść” (tłum. filolog Filip Taranienko). Trzeba więc przeciwstawiać się temu, co w ludzkiej naturze jest zaprzeczeniem miłości: przede wszystkim różnym formom przemocy i krzywdy (agresje czynne i bierne, nadużycia siły i władzy, przemoc psychiczna: obelgi, zastraszanie, manipulacje i przedmiotowe traktowanie ludzi). Nie zdoła wejść do nieba ten, kto dopuszcza się niesprawiedliwości:

„Słowo chamas oznacza przemoc, gwałt, niesprawiedliwość w relacjach społecznych, międzyludzkich. Tego właśnie chrześcijanin winien unikać, jeśli chce dostać się do Królestwa niebieskiego. To są właśnie te „ciasne drzwi”.” ks. Wojciech Michniewicz

„Gdy ktoś nie posiada łaskawości ani głębi miłosierdzia i łez, to choćby był wielce duchowy, nie wypełnia jednak prawa Chrystusa.” św. Hieronim

„Jeśli Twoje serce będzie chciało być Mu zawsze wierne, On nie nałoży na Ciebie większego ciężaru, niż możesz unieść i gdy tylko zauważy, że Twoje plecy są już bardzo pochylone, razem z Tobą będzie dźwigać Twoje brzemię” św. o. Pio

Gdy ujrzycie chmurę podnoszącą się na zachodzie, zaraz mówicie: „Deszcz idzie”

Gdy ujrzycie chmurę podnoszącą się na zachodzie, zaraz mówicie: „Deszcz idzie”

Łk 12,54: „Mówił także do tłumów: Gdy ujrzycie chmurę podnoszącą się na zachodzie, zaraz mówicie: „Deszcz idzie”. I tak bywa.”

Łk 12,54-59

Jezus mówi do tłumów, a zatem do każdego… Odwołuje się do dość powszechnej w Jego czasach umiejętności przewidywania zmian pogodowych na podstawie obserwacji widocznych z oddali, piętrzących się chmur burzowych. Od ludzi wierzących Chrystus oczekuje nie mniejszej uważności duchowej. Słowo, które słyszę, wydarzenia, w których uczestniczę mogą być listem Boga do mnie. Warto prosić Boga o rozum oświecony wiarą, zdolny odczytać ten list, interpretować znaki, które Bóg daje mi każdego dnia.

„Wiara nie lęka się rozumu, ale szuka jego pomocy i pokłada w nim ufność. Jak łaska opiera się na naturze i pozwala jej osiągnąć pełnię, tak wiara opiera się na rozumie i go doskonali. Rozum oświecony przez wiarę zostaje uwolniony od ułomności i ograniczeń, których źródłem jest nieposłuszeństwo grzechu, i zyskuje potrzebną moc, by wznieść się ku poznaniu tajemnicy Boga w Trójcy Jedynego. Odpowiedzią na odwagę wiary musi być odwaga rozumu.” św. Jan Paweł II, Fides et ratio

„Wiara jest pewnością, że Bóg troszczy się o rzeczy najmniejsze.” Soren Kierkegaard

Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy

Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy

Łk 12,20: Lecz Bóg rzekł do niego: „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?”

Łk 12,13-21

Człowiek, o którym mówi przypowieść zapomniał, że jego jutro zależy od Boga. Myślał, że jest zdany na siebie, zależy od swych decyzji, a jego siłą jest to, co ma… Psalm 49 pokazuje krótkowzroczność takiej postawy:

„Żaden bogacz nie może się wykupić od śmierci, ani Bogu uiścić okupu za siebie, gdyż cena duszy jest nazbyt wysoka. Nikt nie da rady zapłacić za siebie aby mógł żyć wiecznie i nie zejść do grobu. Mędrcy więc umrą tak samo jak głupcy i obcym pozostawią wszystkie swe bogactwa. Grób będzie ich domem, na wieki mieszkaniem, choćby ich imionami ulice nazywano. Taki jest los wszystkich w sobie zadufanych i miłośników swojej własnej mowy. Bo człowiek w przepychu traci swój rozsądek i ginie jak bydło na rzeź przeznaczone” (Ps 49,8-14.19 Nowy przekład dynamiczny).

Człowiek nie może poprzestać na jedzeniu, piciu i gromadzeniu. Ostra nagana ma uświadomić słuchaczom, że nasze życie nie zależy od nas, lecz jest w ręku Boga. W naszej gestii są decyzje, jaki użytek zrobimy z darowanego czasu i czy nauczymy się kochać, by po wszystkim przyjęto nas do niebieskich przybytków (Łk 16,9).

To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku…

To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku…

Łk 11,29: A gdy tłumy się gromadziły, zaczął mówić: To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku…

Łk 11,29-32

Jezus jest świadomy pragnień tłumu. Są jak gawiedź oczekująca efektownego widowiska, cudu, który byłby spektaklem. Po cóż im taki znak? Ano możnaby długo o nim rozprawiać… Znak byłby wodą na młyn dyskusji pełnych dzielenia włosa na czworo, sporów, które nic nie wnoszą, donikąd nie prowadzą, niczego nie zmieniają… Przewrotne jest boczne wyjście zagadania, rozmycia sensu i znaczenia. Bóg nie godzi się na rolę kuglarza, zabawiacza znudzonych gapiów, uciekających od konfrontacji z przesłaniem, które Słowo lub wydarzenie niesie. Dlatego Jezus zapowiada, że nie dostaną więcej niż ostrzeżenie przed konsekwencjami flirtowania ze złem, banalizowania wagi wewnętrznego porządku (Łk 11,17) i nauki o Królestwie, które przychodzi lecz nie wejdzie do domu, nawet wymiecionego, bez zaproszenia…(Łk 11,20.25).

„Spraw, o Panie, abym nigdy nie zapomniała o Twoich słowach!”św Teresa od Jezusa

„Kto naprawdę posiada słowa Jezusa, może usłyszeć także Jego ciszę. On działa poprzez swoje Słowo, a poznajemy Go po milczeniu.”św Ignacy z Antiochii

Przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy

Przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy

Łk 11,15: Lecz niektórzy z nich rzekli: Przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy.

Łk 11,15-26

Zadziwiające jest, że nawet we wcielonym Bogu, jedynym na świecie kryształowym ideale- Tym, który grzechu nie popełnił -można widzieć zło i przypisywać Mu demoniczne inspiracje, narażając się przy tym na grzech przeciwko Duchowi Świętemu… Takie są niestety owoce pychy. Człowiek, który odszedł od prawdy o sobie stosuje szereg mechanizmów obronnych aby chronić swoje nadęte ego przed informacjami, które postrzega jako zagrażające zbudowanej przez niego iluzji. Im bardziej nie chce się przyznać do własnych wad, złych inspiracji-tym bardziej rzutuje je na ludzi i przypisuje im to, czego nie akceptuje/ nie chce zauważyć w sobie. W psychologii nazywa się to projekcją. Nieświadomy, że najbardziej denerwuje go u innych to, na co sam sobie nie pozwala, a czego pragnie, potrafi z maniakalną gorliwością walczyć z drugim, widzieć w nim zło, nie wiedząc, że w gruncie rzeczy walczy z własnym cieniem… Jezus nie zwraca się bezpośrednio do oślepionych pychą adwersarzy lecz cierpliwie i spokojnie odpiera atak obrazowym wyjaśnieniem…

„Trzeba chodzić w prawdzie, w obliczu samejże Prawdy.”św Teresa od Jezusa

wpadł w ręce zbójców…

wpadł w ręce zbójców…

Łk 10,30: wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli.

Łk 10,25-37

Jezus opowiada historię o zranionym człowieku. Zaczyna się ona od zbójców. Charakteryzują się tym, że chcą kontrolować drugiego. Tworzą piękne pozory, by kogoś zyskać i panować nad nim. A gdy już „go mają w ręku”, gdy ktoś niefortunnie znajdzie się w jakiejś zależności (np. żona, której nie obronią bliscy, dziecko, które jak ryba nie ma głosu, podwładny w finansowym podporządkowaniu, także ktoś kto nie umie stawiać granic, boi się sprzeciwić, powiedzieć „nie”-zaczyna od bandyty doświadczać nadużyć: traktowania bez szacunku, przedmiotowego, obdzierającego z godności Dziecka Bożego, czasem przemocy. Zbójca używa drugiego dla własnej przyjemności lub celów, które zawsze są „ważniejsze”. Nie liczy się z wrażliwością i potrzebami drugiej osoby. Jej kosztem załatwia swoje sprawy, bierze, co przedstawia dla niego jakąś wartość i odchodzi, gdy już obdarty przez niego przestaje być atrakcyjnym polem do dalszej eksploatacji lub ma tyle ran, że wygląda na pół umarłego. Zbójca bywa nawet religijny. Sumienie ma jednak czyste. Nie używane.

„Grzech jest przepaścią złości i niewdzięczności.”św Faustyna (Dz 72).