Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie

Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie

J 14,10: „Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie?”

J 14,6-14

Piękny jest dialog Jezusa z Filipem, szczere poszukiwanie Boga przez ucznia. Być może szedł za Chrystusem zafascynowany Bożą Obecnością w Nim. Obserwował Jego modlitwę, zachowanie, cuda. Mistrz żył jakby Bóg był blisko, jakby Go widział obok. Stąd też wyrwana z głębi serca Filipa prosta i dziecięca prośba: pokaż mi Tego, który jest niewidzialny, na którego Ty patrzysz, żebym i ja tak mógł, a to mi wystarczy… Lecz Jezus tłumaczy łagodnie: mój drogi, to widzenie wiary: wyobraź sobie, że jestem ukryty w Ojcu jak niemowlę w łonie matki, trwam w Nim o wiele bardziej niż osoba kochana mieszka w sercu kochającej osoby… Uwierz, że jestem w Ojcu…

„Boże mój, Trójco, którą uwielbiam, pomóż mi zapomnieć zupełnie o sobie samej, abym mogła zamieszkać w Tobie nieporuszona i spokojna, jakby dusza moja była już w wieczności. Niech każda chwila pogrąża mnie coraz bardziej w głębię Twojej tajemnicy. Uspokój moją duszę, uczyń w niej swoje niebo, swoje umiłowane mieszkanie i miejsce swego spoczynku; obym tam nigdy nie zostawiła Cię samego, lecz abym tam była cała, cała żyjąca wiarą, cała adorująca, cała poddana Twojemu stwórczemu działaniu.” św. Elżbieta od Trójcy Świętej

Chodź i zobacz!

Chodź i zobacz!

J 1,46: Odpowiedział mu Filip: Chodź i zobacz!

J 1,43-51

Zarówno Filip jak i Natanael czekają na Mesjasza, szukają Boga… Mają swoje nadzieje z Nim związane. Podczas gdy Filip jest aktywny i otwarty na nowość, Natanaela ograniczają jego oczekiwania. Wątpi, analizuje, odrzuca nowinę o Jezusie, gdyż nie mieści się w jego szufladkach: „Co może być dobrego z Nazaretu?” Wiedza, znajomość Pism i Prawa paradoksalnie utrudnia mu spotkanie. A Bóg zawsze jest większy, przekracza ludzkie pojmowanie… W Natanaelu jednak pozostała otwartość na doświadczenie. Przed utknięciem w stworzonych przez siebie przekonaniach ocala go ciekawość. Daje się pociągnąć Filipowi do Jezusa, a to spotkanie zmienia całe jego życie.

„Nasze oczekiwania stanowią największą przeszkodę na drodze modlitwy i spotkania z Bogiem. On zaś przychodzi tak, jak sam chce i zawsze zaskakuje, zawsze jest inaczej, niż sobie to wyobrażamy.”Włodzimierz Zatorski OSB

„Każde moje pragnienie jest znane Tobie, o Panie, nie ludziom, którzy nie mogą widzieć serca, lecz Tobie…Spraw, aby moje pragnienie było zawsze przed Tobą, a Ty, o Ojcze, który widzisz w skrytości, wysłuchasz je. Moje pragnienie jest moją modlitwą; jeśli pragnienie trwa, trwa i modlitwa…”św Augustyn

A mówił to wystawiając go na próbę

A mówił to wystawiając go na próbę

J 6,6: A mówił to wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co miał czynić.

J 6,1-15

Jezus jednym, trafnym pytaniem umiejętnie wzbudza w Filipie i przysłuchujących się rozmowie apostołach poczucie odpowiedzialności za zgromadzony tłum. Wydobywa refleksję o ograniczonych ludzkich możliwościach, obnaża myślenie „z ziemi”: kalkulacje, poleganie na pieniądzach, zapobiegliwości czy umiejętnościach… Wie doskonale, że uczniowie spoglądają na świat nie dostrzegając działania Boga. Może Filip jest wśród nich czołowym racjonalistą, dobrym organizatorem umiejącym trzeźwo oszacować sytuację- więc Jezusowe „wystawienie na próbę” padło na niego… Określenie ilości ludzi i ich potrzeb uwrażliwia uczniów i przygotowuje grunt pod głębsze przeżycie cudu. Apostołowie nie tylko „biorą” błogosławieństwo. Mają szansę obserwować niezwykłość i wspaniałość Bożego działania, Jego troskę o ludzkie potrzeby, hojność i obfitość, pomnażającą się dzięki wierze i modlitwie. Jezus pragnie, by zobaczyli i uwierzyli..Zaufali..

„Ufność w Bogu tak potężnym i miłosiernym nigdy nie jest zbyt wielka! Tyle od Niego otrzymujemy, ile się spodziewamy.”św Teresa z Lisieux

Pójdź za Mną!

Pójdź za Mną!

J 1,43: „i spotkał Filipa. Jezus mu powiedział: Pójdź za Mną!”

J 1, 43-51

W całej Biblii słychać nieustanne wołanie Boga. On wszystkich wzywa (łac.vocare – powołać, wezwać) by przyszli do Niego, weszli w zażyłość, przyłączyli się i działali w Jego planie zbawienia. Bóg pierwszy wychodzi na spotkanie, kładzie fundament pod relację z człowiekiem, którym jest Jego Słowo (1 Kor 3,11). Tylko czy człowiek usłyszy? Wiara rodzi się ze słuchania. Filip to ktoś, kto spośród wielu ludzkich głosów, zaproszeń, może presji lub krzyków, wyławia Boży Głos. Jest w nim więc przestrzeń, gdzie głos Jezusa może wybrzmieć. Filip zauważył istnienie Jezusa, usłyszał co mówi, a więc dotarło to do jego głębi. Nie jest skupiony na sobie, potrafi nastawić ucha komuś drugiemu, choć Jezus jest jeszcze dla niego kimś obcym. Nadał jednak wartość Osobie, która mówi do niego. Słowa Jezusa mają dla niego wagę i to na tyle wielką, że Filip decyduje się usłuchać, porzucić swoje sprawy, zajęcia i plany, by być z Jezusem.

„Zdecydować się nie otrzymując w zamian kwitu gwarancyjnego. Oto jest wielkie ryzyko wiary. Droga wiedzie od wiary do oglądu, nie odwrotnie.” św. E. Stein

Żniwo jest wprawdzie wielkie, ale mało robotników

Żniwo jest wprawdzie wielkie, ale mało robotników

Łk 10,2: Mówił do nich: „Żniwo jest wprawdzie wielkie, ale mało robotników.”

Ogromnie leżą Jezusowi na sercu ludzkie dusze. Troszczy się, przynagla wszystkich uczniów by nie zwlekali i głosili Dobrą Nowinę, idąc (żyjąc) wedle Bożych wartości. Czas już dojrzał, wokół pełno owoców Ducha: miłości, radości, pokoju, które są odblaskiem chwały Królestwa Bożego na ziemi. Czym jest żniwo? Zbiórką dojrzałych owoców zbóż. Oddzieleniem ziarna od plew. Jezusowi nie umknie żaden kłos, który posiada choć ziarnko miłości. Któż jednak zechce trudzić się dla Boga przy pracach duchowych? Najpierw z trudem, potem coraz sprawniej oddzielać pszenicę miłości od słomy działań, które są tylko szukaniem siebie i własnych korzyści? Nie tylko na własnym poletku ale również pomagać w pracach innym? Korców obfitych w dobre ziarno jest sporo. A każde ziarenko dobra ma niezwykły potencjał wzrostu i zdolność rozmnażania się. Tylko rąk do pracy wciąż niewiele…

„Pracujmy wspólnie, by ocalać innych.”św. Teresa z Lisieux

  • 1
  • 2