myśląc: Uszanują mojego syna…

myśląc: Uszanują mojego syna…

Mt 21,37: W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna.

Mt 21,33-43.45-46

Cierpliwość i pokora Właściciela winnicy (Boga) jest niezwykła. Choć do Niego należy cała posiadłość: On tworzy przestrzeń do pracy, wyszukuje żyzne miejsce, dba o jego bezpieczeństwo i zapewnia najróżniejszą pracę robotnikom. Do Niego należy pełna wiedza: jak z zasadzonego ziarnka doprowadzić do produkcji najprzedniejszego napoju, Jego własnością są wszystkie sprzęty. I przed Nim odpowiadają robotnicy za poczynione szkody lub błędy- to Właściciel nie nadużywa władzy… Jest niezwykle delikatny. Pozostawia sługom ogromną swobodę. Nie przypomina im raz po raz, kto tu rządzi. Raczej liczy na ich zdrowy rozsądek. Na szacunek. Ma nadzieję na ich wdzięczność…„Co masz, czego byś nie otrzymał?” (1 Kor 4,7). Mimo to, spotyka Go zawód…

„Historycy NT informują nas, że kiedy w ówczesnej Palestynie umierał dziedzic jakiejś posiadłości, przechodziła ona w ręce pierwszego, kto ją zajął. Rolnicy tak zatem rozumowali, choć w sposób wykrzywiony i bardzo niebezpieczny: jeśli syn jest jedynym dziedzicem a my go zlikwidujemy, to winnica stanie się nasza na mocy prawa. I tak przeszli od słów do czynów. Przeliczyli się.”Innocenzo Gargano OSBCam

oto tu jest coś więcej niż Salomon

oto tu jest coś więcej niż Salomon

Łk 11,31: oto tu jest coś więcej niż Salomon.

Łk 11,29-32

Salomon był symbolem mądrości. Jako młodzieniec, starał się naśladować swojego ojca Dawida w obyczajach i umiłowaniu Boga. Jednak niestety nie przywiązał się sercem do Niego (1 Krl 3,3). Bóg, u zarania jego panowania, zachęca go by prosił o cokolwiek zechce.

„Jest to obietnica istotnie zawrotna! Salomon odpowiada na nią w sposób niezmiernie prosty, choć nieco dla nas zaskakujący. Prosi mianowicie Boga tylko o jedno: „o serce słuchające” (1 Krn 3,9). Modlitwa ta przysparza wiele trudności wszystkim tłumaczom Pisma Świętego (…). Sięgnęłam do oryginalnego tekstu hebrajskiego, który zawiera właśnie te dwa słowa: leb szomea’, po polsku „serce słuchające” (uwaga: leb czytamy raczej jako lev). Słuchanie jest to przede wszystkim jak najpełniejsze otwarcie na tego, kogo kochamy, na jego potrzeby, niekiedy aż do zapomnienia o sobie. Słuchać bowiem to coś nieporównywalnie więcej niż słyszeć.” Anna Świderkówna

Jezus jest kimś więcej niż Salomon nie tylko z racji tego, że jest Bogiem. Jako prawdziwy człowiek, ma nie tylko serce słuchające lecz również takie serce, które usłyszane Słowo wypełnia (Mt 3,15; 5,17; Mk 14,49): wprowadza w życie, zmienia w czyny.

kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć

kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć

Mt 9,15: „Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć.”

Mt 9,14-15

Wielki Post jest szczególnym czasem, w którym można przyglądnąć się swojemu sercu. Co w nim się mieści? Ku czemu zwracają się oczy, uwaga, gdzie szukam radości… Gdy próbuję pościć, a więc powstrzymać się, od razu natrafiam na swoje braki i ograniczenia… Lecz to są szczególne miejsca, które wołają by prosić Boga o łaskę…

„Bóg z radością udzieli ci swego błogosławieństwa, jeśli tylko ty zechcesz Go szukać.” Izaak ze Stella

„Chodzi o to, by człowiek coraz bardziej napełniał swoją duszę Bogiem, by to w spotkaniu z Nim znajdował coraz więcej radości. Jezus jest w stanie przemienić nawet najgorsze sytuacje naszego życia w niebo. Aliteracja słowa negeb (pustynia) daje słowo: be gen(być w ogrodzie,w raju). Post obnaża nasze zniewolenia: pracą, internetem, komórką. Widzimy je jak na dłoni. Szatan czuje się zdemaskowany. Dlatego nie trawi postu.” o. Augustyn Pelanowski OSPPE

„Tak, jak pości nasz brzuch, tak musi pościć i język. Niech się powstrzyma od obmowy, od kłamstwa, od słów zbytecznych, od obelg, od gniewu, słowem od wszelkich grzechów popełnianych mową. Podobnie niechaj poszczą i oczy: nie oglądajmy rzeczy niepotrzebnych.” św. Doroteusz z Gazy

czy wolno mężowi oddalić żonę

czy wolno mężowi oddalić żonę

Mk 10,2: „Przystąpili do Niego faryzeusze i (…) pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę.”

Mk 10,1-12

„Zobaczcie oni nie pytają, czy żona może oddalić męża. Podobnie, jak w relacji do Boga można miłość zastąpić prawem, tak jest w relacji między nami, w relacji małżeńskiej. Pierwsze jest prawo. Ja mam prawo do… Żona staje się przedmiotem moich praw. Przestaje być podmiotem. Mąż może ją kochać, ale może i odesłać. Niby jest ważna w jego życiu, ale tak naprawdę nadaje sobie prawo dysponowania jej życiem. Czy na serio to nie jest nasz problem? Ile jest kobiet nie słuchanych, ile jest kobiet opuszczonych w małżeństwie, gwałconych, to znaczy oddających się mężowi dla świętego spokoju. Ile jest kobiet, które biorą na siebie ciężar antykoncepcji, bo przecież to sprawa kobiety. Ile jest w naszych – męskich – żartach wykorzystywania kobiet do przyjemności i drwin? A ile jest kobiet, które mniej zarabiają, a pracuję często ciężej i z większym oddaniem? A zobaczcie, co jest grane w naszej wspólnocie, w Kościele? Czy my – mężczyźni, nie tylko księżą, na serio słuchamy kobiet? Zobaczmy, ile niesie to jedno zdanie.” o. Grzegorz Kramer SJ

„Nic serca bardziej nie koi niż życzliwa myśl o drugim.” św. Teresa z Lisieux

Uważajcie, strzeżcie się kwasu faryzeuszów i kwasu Heroda

Uważajcie, strzeżcie się kwasu faryzeuszów i kwasu Heroda

Mk 8,15: Wtedy im przykazał: Uważajcie, strzeżcie się kwasu faryzeuszów i kwasu Heroda!.

Mk 8,14-21

Czym jest kwas faryzeuszy i kwas Heroda? Być może jest to ich sposób myślenia: nie liczenie się z Bogiem lecz jedynie z ludźmi, poleganie wyłącznie na sobie, własnym sprycie, przemyślności i przebiegłości…

„Od tego, co mnie zakwasza zależy jakim będę chlebem. Kwas faryzeuszy sprawia, że człowiek ma zakwaszony wzrok i słuch, a zatem jest niezdolny do słuchania i widzenia tego, co Bóg mówi i pokazuje. Człowiek staje się taki jak ci, którzy mają na niego wpływ. Czego uczniowie nie wiedzieli i nie rozumieli? W ich postawie nie było zaufania do Nauczyciela. W prawdziwej pobożności podstawą jest zaufanie Bogu. W pobożności faryzejskiej Bóg nie był w centrum, lecz w centrum stanął faryzeusz ufający sobie, że wypełniając wszystkie przepisy prawa, jest doskonały i zasługuje w ten sposób na życie wieczne. „Kwas” proponowany przez Jezusa, doprowadza do Ojca. „Kwas faryzeuszów” sprawia odwrócenie się od Niego, nie rozumienie Boga i Jego nauki, albo interpretowanie jej „po swojemu”. „Kwas faryzeuszów” jest skażoną interpretacją Biblii, która nie pochodzi z czystego serca.”Józef Pierzchalski SAC

On zaś westchnął głęboko w duszy

On zaś westchnął głęboko w duszy

Mk 8,12: On zaś westchnął głęboko w duszy i rzekł: Czemu to plemię domaga się znaku?

Mk 8,11-13

Wydaje się, jakby Jezus zadał pytanie retoryczne, na które po chwili sam sobie stanowczo odpowiada. Wszelako Filip Taranienko zauważa:

tłumaczę „I westchnąwszy Duchem Swoim”(to pneumati autou)–tak, jakby chodziło tu także o Ducha Świętego, skoro znaki Bożej mocy wiążą się właśnie z działaniem Ducha.

Uczniom wydaje się jakby Jezus wzdychał i mówił sam do Siebie. Niewykluczone jednak, że zaobserwowali chwilę, w której poznawał serca przychodzących z żądaniem faryzeuszy i dialogując z Duchem, rozeznawał ich intencje… Odpowiedź, którą otrzymał, zaowocowała decyzją odmowy spełniania roszczeń i opuszczeniem agresorów.

„Nie lekceważę myśli głębokich, które umacniają duszę i łączą ją z Bogiem. Lecz dawno już zrozumiałam, że nie na nich trzeba się opierać, jakby doskonałość polegała na otrzymywaniu wielu świateł. Najpiękniejsze choćby myśli nic nie są warte bez dzieł. Doprawdy! Bóg jeden wie, co kryją serca… Co się zaś tyczy myśli istot stworzonych, to jakże są krótkowzroczne!…Gdy widzą, że Jezus kogoś oświeca bardziej, wnioskują od razu, że innych kocha mniej, i że nie wzywa ich do tej samej doskonałości.”św Teresa z Lisieux

Całe to zło z wnętrza pochodzi

Całe to zło z wnętrza pochodzi

Mk 7,23: „Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym.”

Mk 7,14-23

Nieczystość w oczach Boga nie jest związana z nie dość starannym wypełnieniem jakichś religijnych czynności, brakiem perfekcji w doborze słów, które mogłyby zrobić na Nim wrażenie, zjedzeniem potraw kuchni innej religii czy dotknięciem się niewłaściwych symboli. Nieczystość to pozwalanie sobie na hodowanie w sercu nienawiści do kogoś (zabójstwa), wynoszenie się nad innych i uważanie się za kogoś lepszego (pycha), uprzedmiotawianie drugiej osoby w myślach, traktując ją jak instrument wykorzystywany dla własnej przyjemności (cudzołóstwa). Nieczystość to manipulacja (podstęp) oraz prowokowanie zmysłów (wyuzdanie), to żądze posiadania i przywłaszczanie sobie cudzego, chęć zniszczenia wartości, którą chcemy mieć (zawiść), brak refleksji nad swoim sposobem myślenia i postępowania (głupota) oraz okazywanie braku szacunku dla świętości (bluźnierstwo). Chrystus wymienia katalog paskudztw, które z zewnątrz bywają niewidoczne i sam właściciel serca może się ich wyprzeć, ukryć ich istnienie przed samym sobą lecz oczom Boga one nie umykają..

„Mniejszym złem jest zgrzeszyć, niż obłudnie udawać i odgrywać pobożnisia.” św. Jan Chryzostom

Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi

Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi

Mk 7,7: Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi.

Mk 7,1-13

Jest to jakiś proces, uczynić z wiary – religijność, z żywego poszukiwania- martwą formę i zwyczaj, z poruszenia serca- frazes warg, do którego nie przywiązuje się już znaczenia. Faryzeusze i nauczyciele Pisma zabrnęli głęboko w udawanie. Dla Jezusa jest jasne, że zachowują już tylko pozory pobożności. Nie jest ona wyrazem tego co w rzeczywistości myślą i czują. Wyuczyli się jakiegoś zachowania i głoszą nakazy jego naśladowania. W ten sposób jednak celem religii staje się człowiek… Gdyż w centrum jest drobiazgowe wypełnienie przez wszystkich określonych czynności. Bóg w tym wszystkim się nie liczy. Nie różni się On od pogańskich bóstw, których można udobruchać i obłaskawić daniną. Co za różnica, że tu jest złożona ze słów i gestów, a tam z owoców i zwierząt? Jezus mówi, że to wszystko nadaremne. Bóg nie jest skrupulantem mierzącym ilość zmówionych modlitw, testerem czystości obmytych palców, albo kamiennym widzem w teatrze aktorów, którzy nawet nie biorą Go poważnie jako realnego punktu odniesienia…

„Człowiek bowiem ma w swym sercu wypisane przez Boga prawo, wobec którego posłuszeństwo stanowi o jego godności i według którego będzie sądzony (por. Rz 2, 14-16).”Sobór Watykański II

Mówili bowiem: Ma ducha nieczystego

Mówili bowiem: Ma ducha nieczystego

Mk 3,30: „Mówili bowiem: Ma ducha nieczystego.”

Mk 3,22-30

„W tej wypowiedzi uczonych w Piśmie wybrzmiewa ich gniew, zazdrość i złość przeciwko Jezusowi, bo tłumy idą za Nim, a nie za nimi. Świadomie zatem pragną podkopać Jego autorytet i zaufanie w społeczeństwie i choć dobrze wiedzą i czują, że Jezus uzdrawia mocą Bożego Ducha, to jednak rozpowiadają, że czyni to mocą Belzebuba, księcia ciemności. Taką właśnie postawę Jezus nazywa grzechem przeciwko Duchowi Świętemu, który nigdy nie będzie odpuszczony, bo ma znamiona grzechu wiecznego. Jak z tego wynika, to nie Bóg stawia tu barierę człowiekowi, ale sam człowiek świadomie i dobrowolnie odwraca się od Boga, próbując też innych od Niego odciągnąć, i mówi Mu swoje nieodwołalne „nie!” Winniśmy zawsze prosić Boga, aby zachował nas od złych emocji, nienawiści, gniewu i zazdrości, zaślepiających nasz rozum i zdrowe myślenie.” ks. Wojciech Michniewicz

„Zazdrość jest źródłem innych grzechów, takich jak: nienawiść, obmowa, oszczerstwo, cieszenie się z nieszczęścia bliźniego i cierpienie z jego powodzenia.” św. Grzegorz Wielki

„Można zgrzeszyć i nosem, kiedy się go wtyka w sprawy innych ludzi.” św. Filip Neri

Co wolno w szabat?

Co wolno w szabat?

Mk 3,4: A do nich powiedział: Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie ocalić czy zabić?

Mk 3,1-6

„Jezus postrzega dramat chorego człowieka (a także jego potrzeby!) w zupełnie innych kategoriach niż otoczenie. Widzi nie tylko jego chorą rękę – patrzy o wiele głębiej: w jego duszę. Choroba nie dotyka przecież człowieka jedynie w wymiarze somatycznym! Jest także wyzwaniem duchowym, nierzadko generuje natrętne pytania, na które najczęściej nie ma odpowiedzi, przetrąca nadzieję, kusi do zwątpienia w miłość, dobroć i Opatrzność Boga… Zbawienie, które Jezus ofiarował choremu dotyczy wymiaru duchowego. Tylko św. Marek zanotował reakcję Jezusa na postawę otoczenia (Mk 3,5). Spojrzał z gniewem i smutkiem z powodu „ślepoty serca” (‚caecitas cordis’ u św Hieronima). Nie chodzi o to, że mają twarde serca i nie dociera do nich w żaden sposób Boże przesłanie; chodzi o to, że nie patrzą sercem! Sam Jezus – przeciwnie – patrzy sercem, dlatego widzi nie tylko rękę, lecz i duszę chorego. Duszy nie można zobaczyć inaczej, jak tylko sercem… Oni jednak mają ślepe serca, dlatego nie rozumieją ani owego postawionego na środku człowieka, ani Boga, który objawia się właśnie w Jezusie Chrystusie.” apb Grzegorz Ryś