wywyższa pokornych

wywyższa pokornych

Łk 1,52: „Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych.”

Łk 1,39-56

Maryja uwielbia Boga za Jego szczególne upodobanie w czynieniu małych-wielkimi. Zarówno ona, jak i Elżbieta nie należą do możnych czy wpływowych Izraelitów. Lecz w oczach Boga nikt nie jest zapomniany lub nieważny. Dwie kobiety z nic nie znaczących miasteczek i rodów, jedna uboga, druga wzgardzona z powodu niepłodności, obdarzone zostają niezwykłym Bożym zaufaniem i otrzymują od Niego misję, o której władcy mogliby pomarzyć…Nie tymi kryteriami, którymi zwykle człowiek wartościuje, widzi i ocenia ludzi Bóg…

„Nie masz królowej, której by chętniej poddał się Król nieba, jak pokora. Z nieba sprowadziła Go do łona Dziewicy.” św. Teresa od Jezusa

„Kiedy pozostałam sam na sam z Najświętszą Panną – pouczała mnie o życiu wewnętrznym. Mówiła mi:”Prawdziwą wielkością duszy jest kochać Boga i upokarzać się w Jego obecności, całkowicie zapomnieć o sobie i za nic się mieć, bo wielki jest Pan, lecz tylko w pokornych ma upodobanie, pysznym zawsze się sprzeciwia.” św. Faustyna (Dz.1711)

„Pokora i miłość są liniami głównymi całej wielkiej budowli – wszystkie inne zależą od nich.” św o. Pio

Bo istotnie ręka Pańska była nad nim…

Bo istotnie ręka Pańska była nad nim…

Łk 1,66: Bo istotnie ręka Pańska była nad nim.

Łk 1,57-66.80

Wszystkie cudowne wydarzenia, które dzieją się wokół narodzin Jana Chrzciciela są bardzo mocnym znakiem, który frapuje krewnych i znajomych rodziców. Elżbieta i Zachariasz znacznie głębiej rozważają je w swoich sercach. Jest dla nich jasne, że dziecko jest szczególną własnością Boga. Otrzymali je jak cenny podarunek, o który Bóg prosi, aby się zatroszczyli. Nadają więc mu imię, jakim polecił nazwać je Anioł Gabriel. Na pustyni milczenia Zachariasz pojął, że jego syn nie przychodzi na świat, aby zrealizować rodzinne ambicje lecz misję prorocką. Jeszcze daleko do dnia, w którym Jan wyjdzie głosić i poruszać serca, dopiero pod troskliwą opieką powoli zyskuje samoświadomość… Lecz Bóg jest przy Nim, czuwający, gotowy do pomocy. Całe survivalowe lata pobytu Jana na pustkowiu są dowodem Jego miłującej opieki.

„Oto ten, który przychodzi na świat w okolicznościach tak niezwykłych, przynosi już z sobą Boże powołanie. To powołanie wywodzi się z planu samego Boga, z Jego zbawczej miłości, i jest wpisane w historię człowieka od pierwszej chwili poczęcia w łonie matczynym.”św Jan Paweł II

I padł strach na wszystkich ich sąsiadów…

I padł strach na wszystkich ich sąsiadów…

Łk 1,65: I padł strach na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło.

Łk 1,57-66

Dla sąsiadów i znajomych Elżbiety i Zachariasza ich zachowanie jest sensacją. Są to jednak ludzie wierzący, dlatego okoliczności poczęcia i narodzin Jana wzbudzają w nich bojaźń. Czują, że stykają się z Tajemnicą, która przekracza ich zrozumienie, nagli do pytań i rozmów…Nie mają jednak na tyle światłych oczu serca (Ef 1,17-18) by przenikać głębię i znaczenie Bożego działania, jak pogrążony w milczeniu Zachariasz czy napełniona Duchem Świętym Elżbieta. Rodzice Jana, zanurzeni w świetle Bożej łaski widzą rzeczywistość inaczej, głębiej… Oboje są zdecydowani nadać dziecku imię „Jan” (hebr.Jochanan), które oznacza „Bóg jest łaskawy, Bóg okazał miłosierdzie.”

„Kogo łaska wewnętrzna nie dotknęła, ten nie dostrzega świętości nawet wtedy, kiedy się z nią spotyka”św. Teresa B. od Krzyża

„Łaska ma właściwe chwile działania. Zawierzmy całkowicie Opatrzności i strzeżmy się, aby jej nie wyprzedzać.”św Wincenty a Paulo

Matka mojego Pana

Matka mojego Pana

Łk 1,43: „A skądże mi to, że Matka mojego Pana przyszła do mnie?”

Łk 1,39-45

Jak zauważa filolog Filip Taranienko,

Elżbieta, zwracając się do Maryi: „Matka Pana mojego” (meter tou kyriou mou) – wyraża podziw i szacunek wobec ‚Królowej matki’. Współcześnie, poza Wielką Brytanią tytuł ten jest przeważnie zapomniany, był normalny w starożytności.”

W odróżnieniu jednak od niedostępnej monarchini siedzącej na złotym tronie, do której tylko nieliczni mogą się zbliżyć, Maryja na wzór Jezusa jest sługą sług. Przychodzi do Elżbiety, by jej pomóc, nie boi się ubrudzić rąk. Zjawia się jako ktoś rozumiejący kłopotliwą sytuację kuzynki, nie oceniający jej decyzji ukrycia się w górach, z zapałem spieszący z pomocą w codziennych obowiązkach. Maryja to królowa bardzo bliska, ciepła, obecna. Przynosi radość Ducha Świętego i pokój Księcia Pokoju, którego nosi w łonie.

„Tytuł matki się nie zmienia. Na wieki Bóg będzie Ci mówił: „Matko moja”. Dawca czwartego przykazania czcił Cię będzie na wieki, zawsze.” św. Maksymilian M. Kolbe

Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie

Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie

Łk 1,6: Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich.

Łk 1,5-25

Bóg ma o Elżbiecie i Zachariaszu Słowo pełne uznania:”sprawiedliwi i nienaganni”, w tym samym czasie ludzie myślą o nich jak najgorzej. Stereotypowa opinia im współczesnych była zarazem oskarżeniem jak i osądem: bezpłodność jest przekleństwem Boga i hańbą kary za grzechy. Oboje musieli więc codziennie dźwigać powierzchowne osądy na temat swojej kondycji duchowej i zapewne nie raz zetknęli się z nieprzyjemnymi komentarzami, uprzedzeniami czy pogardą. Zwłaszcza Zachariasz, który częściej spotykał się z ludźmi jako kapłan. Być może to sprawiło, że zgorzkniał, a gdy przyszedł do niego anioł, nie uwierzył w jego zapowiedź. Wraz z wieścią o cudzie, Bóg przekazuje wiernemu Zachariaszowi smutny wyrzut: uwierzyłeś bardziej w swoje ograniczenia wiekowe i ludzkie słowa, niż w Moje…

„Teraz w czasie nadziei, płaczu, upokorzeń, cierpień, chorób… dla wielu stałem się przedmiotem podziwu… ponieważ wierzę w to, czego nie widzę.” św Augustyn

On zażądał tabliczki i napisał

On zażądał tabliczki i napisał

Łk 1,62-64: „Pytali więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: Jan będzie mu na imię. I wszyscy się dziwili. A natychmiast otworzyły się jego usta.”

Według tradycji pierworodny syn powinien mieć to samo imię, co ojciec. Sporym zaskoczeniem dla ludzi jest fakt, że najpierw Elżbieta, później zaś Zachariasz żądają, by nazwać dziecię imieniem Jan („Bóg jest łaskawy”), którego próżno szukać wśród przodków małżeństwa, przykładnie żyjącego dotąd według wszystkich żydowskich zasad. Bóg kończy okres przymusowego milczenia, który nałożył na Zachariasza z chwilą, gdy ten rezygnuje ze swoich roszczeń przedłużania rodu i zaznaczania ojcowskiej władzy przez ciągłość nadawania imienia; godzi się z Bożymi postanowieniami co do nazwania dziecka i potwierdza je własną wolą…

„Naprawdę cieszę się, kiedy coś nie idzie po mojej myśli – ponieważ rozumiem, że On chce naszego zaufania. Dlatego gdy coś tracimy, chwalmy Boga tak, jakbyśmy wszystko mieli.” św. matka Teresa z Kalkuty

Błogosławiona jesteś między niewiastami…

Błogosławiona jesteś między niewiastami…

Łk 1,42: „Wydała okrzyk i powiedziała: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona.”

Napełniona Duchem Świętym Elżbieta otrzymuje dar poznania odmiennego stanu Maryi i rozpoznaje Jej szczególny przywilej bycia matką Wcielonego Boga. Bóg sam ujawnia tajemnicę trudną do wyrażenia słowami, aby dwa serca mogły być dla siebie nawzajem wsparciem. Elżbieta nazywa Maryję szczęśliwą wśród kobiet, gdyż to Jej ufna i dobrowolna odpowiedź umożliwiła Bogu realizację Jego nadzwyczajnych planów.

„Ze słów Elżbiety „błogosławiona, która uwierzyła” wynika, że już w Ewangelii boskie macierzyństwo Maryi nie było pojmowane tylko jako macierzyństwo cielesne, ale bardziej jako macierzyństwo duchowe, wspierające się na wierze. Na tym bazuje święty Augustyn pisząc: „Najświętsza Panna Maryja wierząc porodziła Tego, którego poczęła wierząc…””Raniero Cantalamessa OFMCap

„Wiara to wierzyć w to, czego jeszcze nie widzisz; nagrodą tej wiary jest widzieć to, w co wierzysz.”św Augustyn

Dodaj do ulubionych
Poszła z pośpiechem

Poszła z pośpiechem

Łk 1,39: „W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry. „

To nie Elżbieta przychodzi do Maryi ale Maryja biegnie do Elżbiety. To Bóg pierwszy wychodzi do człowieka, pragnie radości spotkania. Miłość nigdy nie rezygnuje, ciągle szuka coraz lepszych dróg by do mnie dotrzeć, do niedostępnych miejsc, do mej samotności. Miłość pragnie bliskości. Ewangelia mówi, że najszybciej można spotkać się z Jezusem przez Maryję. On ją uformował. Ona Go przynosi. Od Niej uczymy się zawierzenia:

„Tradycja mówi o Maryi jako o „woskowanej tablicy”, na której Bóg mógł, w pełnej wolności, napisać wszystko to, co zapragnął (Orygenes); jako o „księdze wielkiej i nowej”, którą pisał Duch Święty (Epifanio), lub jako „wolumen, w którym Ojciec wpisał swoje Słowo” (liturgia bizantyjska).”R. Cantalamessa OFMCap

Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła

Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła

Łk 1, 45: „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana.”

Szczęśliwi są ci, którzy nie boją się zaufać Bogu, którzy wierzą w Jego obietnice choć realizują się one pośród trudów i niebezpieczeństw. Maryja zaufała Bogu z całego serca i ze wszystkich sił. W ten sposób stała się źródłem poruszenia duchowego dla Elżbiety, Józefa, sług z Kany Galilejskiej…

„Umacniaj się w wierze, to znaczy, działaj pod wielkim światłem Bożym, a nigdy według wrażeń czy wyobraźni. Wierz, że On cię miłuje, że On sam chce ci pomóc w walkach, jakie masz znosić. Wierz w Jego miłość, w Jego zbyt wielką miłość, jak mówi święty Paweł: karm swoją duszę wielkimi myślami wiary, które jej objawiają całe bogactwo oraz cel, dla którego Bóg ją stworzył”. bł. Elżbieta od Trójcy Przenajświętszej