Ci, co szli na przedzie, nastawali na niego, żeby umilkł

Ci, co szli na przedzie, nastawali na niego, żeby umilkł

Łk 18,39: Ci, co szli na przedzie, nastawali na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał:«Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!»

Łk 18,35-43

„Co zatem uczynił Bartymeusz? Krzyczał. Stale krzyczał. Użył jedynej broni, jaką dysponował: swojego głosu. Jego wielokrotne krzyki irytowały, nie były uprzejme i wiele osób go upominało, by zamilkł, aby był grzeczny, aby tego nie robił. Ale Bartymeusz nie milczał, wręcz przeciwnie, krzyczał jeszcze głośniej.
Pojawia się tutaj ów upór ludzi proszących o jakąś łaskę i nieustannie pukających do serca Boga. On krzyczy, dobija się o łaskę. To wyrażenie: „Syn Dawida”, jest bardzo ważne; oznacza „Mesjasza”, jest wyznaniem wiary, które wyszło z ust tego pogardzanego przez wszystkich człowieka. Wiara – widzieliśmy to w postaci Bartymeusza – jest krzykiem; niewiara jest tłumieniem tego krzyku, tym co ludzie czynili, aby go uciszyć. Nie byli ludźmi wiary, ale on tak. Tłumienie tego krzyku jest rodzajem „omerty” – zmowy milczenia. Wiara jest protestem przeciwko żałosnemu stanowi, którego przyczyny nie rozumiemy; niewiara jest poprzestawaniem na znoszeniu sytuacji, do której się dostosowaliśmy. Wiara jest nadzieją, że będziemy zbawieni, niewiara jest przyzwyczajeniem się do gnębiącego nas zła.”papież Franciszek

„Abym mógł działać w duszy, dusza musi mieć wiarę. O, jak miła Mi jest żywa wiara.” Jezus do św Faustyny (Dz.1420)

Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!

Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!

Łk 18,38: Wtedy zaczął wołać: Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!

Łk 18,35-43

Niewidomy żebrak wzywa Jezusa po imieniu i przyciąga uwagę zwracając się w dość poufały sposób. Może to wyraz nadziei ubogiego, jego pragnienia nawiązania bliskiej relacji. Dodając jednak do zwołania mesjański przydomek wyraża zarazem wiarę, że oto przechodzi Ktoś, kto jest Królem i ma władzę odmienić jego los… Jezus nie zawodzi jego oczekiwań. Wysyła po niego posłów, pozwala mu się przybliżyć i podejmuje go po królewsku… Radość spotkania i uzdrowienia owocuje w Bartymeuszu trwałym uwielbieniem, udzielającym się także innym… Ślepy nędzarz jest przykładem i nauczycielem wytrwałej modlitwy. Nie ustaje w wołaniu mimo pozornej obojętności Jezusa, który choć go słyszy, nie reaguje od razu. Pomimo ciosów otrzymanych od bliźnich: ich gróźb, roszczeń, żądania milczenia – nie daje się zastraszyć ani zniechęcić. Na przemoc odpowiada jeszcze głośniejszą i bardziej nieustępliwą modlitwą…

„Rankiem siej swoje ziarno, powiada Salomon mając na myśli modlitwę. I do wieczora nie pozwól spocząć swej ręce, aby nie przerwać jej ciągłości i nie pominąć chwili, gdy modlitwa będzie wysłuchana. Nie wiesz bowiem, powiedziano, które ziarno wzejdzie, jedno czy drugie (Koh 11,6).”św Grzegorz z Synaju

Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie

Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie

Łk 18,40: Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie. A gdy się zbliżył, zapytał…

Łk 18,35-43

Zdeterminowane, pełne tęsknoty wołanie niewidomego przebija się do Jezusa. Mimo hałaśliwego tłumu, prób uciszania przez idących na przedzie i szczelnie otaczających Chrystusa uczniów, których najwyraźniej złościło głośne wołanie o litość, nieustępliwy żebrak osiąga swój cel. Zatrzymuje Jezusa, a wraz z Nim cały pochód. Ci, którzy dotychczas próbowali się go pozbyć, otrzymują rozkaz zaopiekowania się niewidomym i podprowadzenia go blisko. Chrystus jednak nie uzdrawia go od razu. Dopiero gdy ślepiec zbliża się do Niego, zachęca go aby wyartykułował swoje pragnienia, uświadomił sobie czego naprawdę chce, co jest jego najgłębszą potrzebą i czego oczekuje od Tego, którego wzywa mesjańskim tytułem. Krótkim pytaniem Jezus wydobywa z niego odpowiedzialność za pomoc, którą może otrzymać. Żebrakowi zostaje uświadomiona jego podmiotowość, dana zachęta do samodzielnego myślenia, opisywania głębin uczuć i odkrywania swoich najtajniejszych potrzeb. W jednej chwili selekcjonuje, wybiera i przedstawia Zbawicielowi tę jedną, najważniejszą…

„Bóg nigdy nie wzbudza pragnień, których nie mógłby urzeczywistnić…”św Teresa z Lisieux

Idź, twoja wiara cię uzdrowiła

Idź, twoja wiara cię uzdrowiła

Mk 10,52: „Jezus mu rzekł: Idź, twoja wiara cię uzdrowiła.”

Mk 10,46b-52

Najpierw usłyszał o Jezusie, był czuły i nie przegapił momentu gdy On przechodził przez jego życie. Nie pozwolił się zniechęcić, uciszyć, choć przeszkody stawiało wielu. Zaangażował się z determinacją w wiarę i stała się dla niego ocaleniem.

„O Panie, będę rozpoczynał od wiary, aby osiągnąć widzenie: idę drogą na poszukiwanie ojczyzny. Podczas drogi mówi ma dusza: przed Tobą jest każde moje pragnienie i nie jest zakryte przed Tobą me wzdychanie. Lecz w ojczyźnie nie trzeba będzie już prosić, tylko wysławiać, tam bowiem niczego nie brakuje. Tutaj wierzę, tam będę widział; tutaj mam nadzieję, tam będę posiadał; tutaj proszę, a tam otrzymam!
Teraz zważam na rzeczy, które widzę, a wierzę w te, których nie widzę. Ty, o Panie, nie opuściłeś mnie powołując mię do wiary; chociaż rozkazujesz mi wierzyć w to, czego nie mogę widzieć, nie odmawiasz mi jednak, bym widział te rzeczy, które mi pomagają wierzyć w to, czego nie widzę… Jeśli jest niemożliwością dla mnie widzieć Twoje Bóstwo, mogę jasno widzieć Twoje człowieczeństwo. Oto stałeś się człowiekiem, abym w jednej i tej samej osobie miał przedmiot widzenia i przedmiot wiary.” św. Augustyn

Co chcesz, abym ci uczynił?

Co chcesz, abym ci uczynił?

Łk 18,41: Co chcesz, abym ci uczynił? Odpowiedział: Panie, żebym przejrzał.

Łk 18,35-43

Jezus słyszy tęskne wołanie ubogiego, jego prośbę o uzdrowienie, zatrzymuje Go ludzka bieda i bezradność. Nie pozostawia jej bez odpowiedzi. Lecz zanim uzdrowi niewidomego, pyta go o jego pragnienia, oczekiwania… I wysłuchuje się w odpowiedź… Gdy ślepiec ją formułuje, zaczyna od słowa „Panie” -z wiarą zwraca się więc do Jedynego, który może zaradzić jego problemom. Wiele rzeczy czyni nas bezradnymi. Lecz w miejscu gdzie krzyżuje się szlak ludzkiej biedy z wszechmocą Boga-tam właśnie dzieją się cuda…

„Widzieć-to niewyczerpane słowo w Biblii. Widzieć oblicze Boga-to największa tęsknota Izraela. „Spraw, abym ujrzał Twoją chwałę”, mówi Mojżesz do Boga. Niebo jest miejscem, gdzie ujrzymy Boga twarzą w twarz. Cała tęsknota ludzkości za utraconym rajem streszcza się w prostej prośbie Bartymeusza. Doprawdy nie prosi o błahostkę.”Wilfrid Stinissen OCD

„Wiarą zwracasz się ku Temu, którego jeszcze nie widzisz. Nagrodą wiary będzie oglądanie Tego, w którego wierzysz.”św. Augustyn

  • 1
  • 2