Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga…

Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga…

Łk 2,38: Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jeruzalem.

Łk 2,36-40

Bóg jest zawsze blisko ludzi, którzy wielbią Go szczerym sercem. Wychodzi im na spotkanie, dba, by uczestniczyli w ważnych dla Niego wydarzeniach. Mimo, iż życie jej nie rozpieszcza – sytuacja wdów w Izraelu była opłakana – Anna nie uważa swojej długiej życiowej historii za powód do smutku, zgorzknienia czy użalania się nad sobą, a obecnego położenia za wygodny pretekst do narzekania… Przeciwnie – jej życie jest uwielbieniem Boga. Potrafi znaleźć powody do radości, cieszyć się bliskością Stwórcy, czuje się potrzebna i służy Bogu modlitwą. Z niedostatku zaś czyni niezwykle cenną ofiarę – post.

„Wszechmocny, najświętszy, najwyższy Boże, najwyższe dobro, wszelkie dobro, wszystko dobro, Ty jeden jesteś dobry, Tobie składam wszelką chwałę i cześć, wszelkie dziękczynienie, wszelki hołd i błogosławieństwo i wszelkie dobro zawsze do Ciebie odnoszę. Ty jesteś święty, Panie, jedyny Boże, Ty dokonujesz przedziwnych rzeczy, Ty jesteś mocny. Ty jesteś wielki. Ty jesteś najwyższy. Tyś naszą nadzieją, naszą wiarą, naszą wielką słodyczą. Ty jesteś naszym wiecznym życiem, wielkim i przedziwnym Panem, Bogiem wszechmocnym i miłosiernym Zbawicielem.”św Franciszek z Asyżu

„Modlitwa kołacze, post zjednywa, a miłosierdzie osiąga.”św Piotr Chryzolog

A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono

A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono

Łk 2,33: A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono.

Łk 2,22.39-40

Dla Maryi i Józefa wszystkie proroctwa i wydarzenia związane z Jezusem są czymś zaskakującym. Przecież są najzwyklejszymi ludźmi krzątającymi się pośród codziennych spraw i starającymi się wypełniać swe obowiązki. Boże Słowo, błogosławieństwo, przychodzi do nich nieoczekiwanie, wskazuje na rzeczy, których nie pojmują…Przy Jezusie spotyka się przeszłość w postaci Symeona i Anny, dla których Jezus jest uwieńczeniem modlitw i wytrwałych oczekiwań przez całe życie, oraz przyszłość, którą reprezentuje dwoje małżonków, ofiarujących Bogu i Jego Synowi siebie: swój czas, a więc obecność, uwagę; swoje bycie: zatem wszystko kim są i czego się nauczyli i jeszcze nauczą (potencjał), młodość i siły, otwartość na prowadzenie i kształtowanie; swą pracę każdego dnia. Oddają to Bogu w służbie, gdyż człowiek spełnia się przez dar z samego siebie…

„Wychowywać dusze dla Boga to najpiękniejsze powołanie.”św Urszula Ledóchowska

„Głównym wyrzeczeniem jest to, które się praktykuje w ognisku domowym.”św o. Pio

Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia

Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia

Łk 2,37: „Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia.”

Córka Fanuela (imię to oznacza 'Oblicze Boga’), staruszka o ofiarnym sercu, modlącym się za innych i chętnym do wyrzeczeń, przychodząc jak zwykle do świątyni otrzymuje niespodziewany prezent: Bóg zdradza jej sercu Tajemnicę – oto ogląda dziecięce oblicze Zbawiciela. Zdumiona i ucieszona, wyśpiewuje swoją radość. Tak spełnia się Słowo z Ps 92,14-16: „Zasadzeni w domu Pańskim rozkwitną na dziedzińcach naszego Boga. Nawet i w starości wydadzą owoc, zawsze pełni życiodajnych soków, aby świadczyć, że Pan jest sprawiedliwy.”

„Musimy stale sobie przypominać, że nie jesteśmy zbawcami świata, a tylko małym znakiem, pośród tysięcy innych, świadczącym, że miłość jest możliwa.” Jean Vanier