Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim

Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim

J 1,32: Jan dał takie świadectwo: Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim.

J 1,29-34

Jan, jeszcze w łonie matki napełniony Duchem Świętym, wydoskonalił i wyostrzył swój wzrok duchowy przebywając na pustyni. Życie pełne modlitwy i ascezy dokonało w nim przemiany, oczyszczenia, pogłębiło wrażliwość. Jan ma światłe oczy serca (Ef 1,18). Dzięki nim potrafi dostrzec to, czego nie widzą inni i dać o tym świadectwo. Widzi w działaniu trzecią Osobę Trójcy Świętej, Ducha, który nie tylko ubogaca Jezusa błogosławieństwem, obdarza Go swoją pełnią, ale także spoczywa na Nim, a zatem przebywa, mieszka, pozostaje.

„Gołębica widzi Słowo Przedwieczne, Jezusa Chrystusa. Twoje oczy są oczyma gołębicy. To są oczy obdarzone duchowym zamysłem. Na tyle ostre, by mogły uchwycić misterium i zdolne do tego, by przeniknąć tajemnice Pisma Świętego.”Wilhelm ze św. Teodoryka

„Dusza, która ma Ducha Świętego, rozsmakowuje się w modlitwie tak, że czas na nią wydaje się jej zawsze zbyt krótki–nigdy nie traci świętej obecności Boga.” św Jan Maria Vianney

Ja Go nie znałem

Ja Go nie znałem

J 1,31: Ja Go nie znałem…

J 1,19–28

Jan jest skromny, pokorny i prawdziwy. Mimo, że jest bliskim kuzynem Jezusa i choć prócz więzów krwi łączy ich również głęboka wiara oraz wrażliwość na Boży Głos i obecność, nie twierdzi, że zna Chrystusa.

„Im bliżej Boga się znajduję, tym bardziej sobie zdaję sprawę, że jest wiele rzeczy, których nie wiem, co więcej–nigdy nie zrozumiem. Na początku roku, gdy stawiam sobie różne wyzwania i zadania, powinno to być dla mnie otrzeźwieniem: nie poznam Boga do końca. Niezależnie, jak się będę starał, nie zrozumiem Jego istoty i planów. Im bardziej zbliżę się do Boga, tym szybciej stwierdzę:„my się chyba nie znamy…”, bo On i tak okaże się bardziej miłosierny, bardziej łaskawy i bardziej nieprzenikniony, niż wcześniej mi się wydawało. Czy nie stwierdzam, że już wiem o Bogu wszystko? Czy nie denerwuję się, gdy inni głoszą mi Dobrą Nowinę, ponieważ doskonale znam jej treść? Czy jeszcze coś może mnie zaskoczyć? Czy nie zbudowałem wokół siebie muru truizmów i banałów o „bozi”?”Bartłomiej Sokal

Prz 3,7:Nie bądź mądry we własnych oczach

zastanawiała się nad nimi w swym sercu

zastanawiała się nad nimi w swym sercu

Łk 2,19: „A Maryja chowała wszystkie te słowa i zastanawiała się nad nimi w swym sercu.”

Łk 2,16-21

Maryja to mistrzyni kontemplacji. Podczas gdy pasterze z entuzjazmem opowiadają o anielskim objawieniu, chwale i doświadczeniu Bożej obecności, cieszą się objawieniem Mesjasza – Ona milczy. Wpatrując się w twarz swojego śpiącego w żłobie Syna, rozważa przyniesione przez nich słowa i zapowiedź archanioła Gabriela, wolę Boga, który wybiera skrajnie ubogie warunki narodzin i znak koryta, na który wskazał pasterzom.

„Prawdziwie Tyś najcenniejszą spośród całego stworzenia. Z ciebie jednej Stworzyciel wziął w dziedzictwo pierwociny naszej ludzkiej materii. Jego ciało pochodzi z Twego ciała, a Jego krew z Twojej krwi. Bóg karmił się Twoim mlekiem, a Twoje usta dotykały ust Bożych…” św. Jan Damasceński

„Postęp w byciu uzyskać możemy tylko przez pogłębianie naszego wnętrza, przez kontemplację, w której otwieramy się na sens, przyswajamy sobie go i w ten sposób nas samych przemieniamy w sens, sami napełniamy się sensem. Cywilizacja bez kontemplacji nie może być trwała.” Benedykt XVI

A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono

A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono

Łk 2,33: A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono.

Łk 2,22.39-40

Dla Maryi i Józefa wszystkie proroctwa i wydarzenia związane z Jezusem są czymś zaskakującym. Przecież są najzwyklejszymi ludźmi krzątającymi się pośród codziennych spraw i starającymi się wypełniać swe obowiązki. Boże Słowo, błogosławieństwo, przychodzi do nich nieoczekiwanie, wskazuje na rzeczy, których nie pojmują…Przy Jezusie spotyka się przeszłość w postaci Symeona i Anny, dla których Jezus jest uwieńczeniem modlitw i wytrwałych oczekiwań przez całe życie, oraz przyszłość, którą reprezentuje dwoje małżonków, ofiarujących Bogu i Jego Synowi siebie: swój czas, a więc obecność, uwagę; swoje bycie: zatem wszystko kim są i czego się nauczyli i jeszcze nauczą (potencjał), młodość i siły, otwartość na prowadzenie i kształtowanie; swą pracę każdego dnia. Oddają to Bogu w służbie, gdyż człowiek spełnia się przez dar z samego siebie…

„Wychowywać dusze dla Boga to najpiękniejsze powołanie.”św Urszula Ledóchowska

„Głównym wyrzeczeniem jest to, które się praktykuje w ognisku domowym.”św o. Pio

kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch

kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch

Mt 2,16: „Herod posłał [oprawców] do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch.”

Mt 2,13-18

Herod Wielki był królem Palestyny w latach 37-4 r. p.n.e. Bibliści sądzą, że Jezus urodził się w ostatnim lub przedostatnim roku jego panowania. Kiedy w IV w. liczono czas Jego narodzin, popełniono błąd w obliczeniach, który trwa do dziś, opóźniając je o przynajmniej 4 lata. Nie wiadomo ilu chłopców zginęło. Szacuje się, że kilkudziesięciu. To jednak kropla w morzu morderstw Heroda, który zabił żonę, syna, sporą ilość najbliższych krewnych i setki wybitnych obywateli.

„Bezbronni, przypominają baranków prowadzonych na rzeź (Iz 53,7; Dz 8,32) i są wizerunkiem największego ubóstwa. Nie posiadają żadnego dobra, oprócz ich życia. A teraz i to jest im zabrane i dokonuje się to bez żadnego oporu z ich strony. Otaczają oni żłóbek, aby pokazać, jakiej natury jest mirra, którą powinniśmy ofiarować Bożej Dziecinie: kto chce do Niego należeć w pełni, powinien Mu się oddać w całkowitym ogołoceniu siebie i zdać się na Jego boską wolę, jak te dzieci.” św. Teresa B.od Krzyża

Ujrzał i uwierzył

Ujrzał i uwierzył

J 20,8: „Ujrzał i uwierzył.”

J 20,2-8

Jan jest człowiekiem o dużej duchowej wrażliwości. Ma oczy otwarte na znaki Bożej obecności, rozum gotowy by szukać, zgłębiać i rozpoznać to, w co wierzy; serce spieszące by kochać. Bóg, w ciągu życia kształtuje jego wrażliwość.

„Jan, fruwając jak orzeł kontempluje światłość niezmiennej Prawdy oczami serca, spojrzeniem bardziej przenikliwym i stanowczym niż to możliwe dla człowieka.”św Tomasz z Akwinu

„Wrażliwość na prowadzenie Ducha Świętego oznacza, że człowiek rozpoznaje duchowe podszepty i sugestie, by prawdziwie kochać, lepiej służyć, by dzielić się z potrzebującymi. Nie są to ścisłe nakazy Boże, które by człowiekiem zdalnie sterowały na każdym kroku, ale zaproszenia do większego autentyzmu chrześcijańskiego życia. Wyostrzenie wrażliwości na najwyższą miłość pochodzącą od Boga pozwala wprzęgnąć emocje w dojrzałą miłość, nie odbierając im naturalnej dynamiki. Wpływ darów Ducha Świętego działa na sposób rady, są więc skierowane do władz duchowych, ponieważ Bóg zawsze szanuje naturę bytu, na który wpływa.” Wojciech Giertych OP

Będziecie w nienawiści u wszystkich

Będziecie w nienawiści u wszystkich

Mt 10,22: Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia.

Mt 10,17-22

Uczeń, który jak Szczepan żyje w jedności z Bogiem i czyni wiele dobra, stając się coraz bardziej podobny do Chrystusa, bywa dla wielu przysłowiową ‚solą w oku’. Jego działalność kwestionuje schematy, bywa niechętnie przyjmowanym bodźcem do zmiany życia. Chrystus wzbudzał u Jemu współczesnych skrajne uczucia: ostracyzm, zazdrość, zawiść, gniew, który przerodził się w agresję werbalną i fizyczną. Naśladujący Go uczeń żyłby złudzeniami, gdyby spodziewał się od świata uznania czy zaszczytów…

„Zaledwie rzecz stała się wiadomą w mieście, wraz też podniosło się na nas prześladowanie trudne do opisania w kilku słowach. Zewsząd dochodziły nas szyderstwa i wyśmiewania; na mnie mówiono, że snadź oszalałam, kiedy chcę porzucić klasztor, w którym jest mi tak dobrze.[…] Nie wiedziałam, co począć; poniekąd zdawało mi się, że mają słuszność. Gdy w takim znękaniu, uciekając się do modlitwy, polecałam się Panu, On w boskiej łaskawości swojej raczył mnie pocieszyć i dodać mi odwagi.”św Teresa od Jezusa

Bogiem było Słowo…

Bogiem było Słowo…

J 1,1: Bogiem było Słowo.

J 1,1-5.9-14

Bóg działa wypowiadając się. Mówi-i wszystko się dzieje. Kiedy Bóg chciał się objawić człowiekowi: mówił do niego. W Starym Testamencie wielokrotnie przemawiał przez proroków. Jednakże, jak zauważa Wilfrid Stinissen OCD:

„nigdzie w Ewangeliach nie ma mowy o tym, że Bóg skierował swoje Słowo do Jezusa. On sam jest Słowem Boga. Nie tylko w taki sposób, że wszystkie wypowiadane przez Niego słowa są inspirowane przez Boga, ale sama jego istota, wszystko, co posiada i kim jest, to słowa Boga. On nawet nie musi ust otwierać, aby powiedzieć coś o Bogu; samo Jego istnienie jest objawieniem Boga. Słowo zawsze wskazuje na coś, coś wyraża, rzuca światło na coś lub na kogoś. Jezus jest wypowiedzianym Bogiem. Jezus jest nie tylko streszczeniem wszystkich słów wypowiedzianych przez Boga w Starym Testamencie. Wszystkie te słowa razem wzięte nie mogły przeszkodzić temu, aby Bóg był spowity obłokiem, by był niezgłębiony, ukryty. Jednak św Jan mówi, że Jezus jest Słowem. W Nim Bóg w pełni się wyraża.”

„Bóg nie mówi wiele, tylko jedno.”Nicholas Lash

Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego

Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego

Mt 2,11: „Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon.”

Niezwykła jest wrażliwość duchowa Mędrców, którzy rozpoznają Boga pośród zwykłości domowej sytuacji: pieluch, krzątającej się Maryi, ubóstwa. Przyszli z bardzo daleka i nie zastali splendoru czy fajerwerków. Lecz niezawodny radar Ducha Świętego pozwolił im dostrzec to, co było zakryte dla innych pod pozorem codzienności. Spełniło się słowo Izajasza:

„Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć, wzywajcie Go, dopóki jest blisko!” (Iz 55,6)

Mędrcy nie tylko znajdują ale i oddają pokłon, wyrażają głęboką cześć, szacunek wobec Tajemnicy, która kryje się w dziecięciu.

„Naśladujmy więc przykład magów, których gwiazda prowadziła, ażeby oddali hołd pokorze Pana. Jak oni – pouczeniom Boga – tak i my, nie tą drogą, któreśmy przyszli, ale inną mamy wracać do ojczyzny: tą drogą, która nam wskazał król pokory i której pyszny władca, nieprzyjaciel króla pokornego, nie może nam przeciąć.” św. Augustyn

I spotkał Filipa

I spotkał Filipa

J 1,43: Nazajutrz Jezus postanowił udać się do Galilei. I spotkał Filipa. Jezus powiedział do niego: Pójdź za Mną!

Greckie słowo „heuriskei”, użyte przez Ewangelistę Jana znaczy nie tyle „spotkał”-co „poszukał”,”odnalazł”. Jezus nie wpadł na Filipa przypadkowo po drodze, jak na kogoś nieznajomego- lecz celowo udał się do Galilei aby go znaleźć. Filip zaś odszukał Natanaela, chciał się z nim podzielić radosną nowiną. Jezus sam powołuje uczniów lecz niektórzy są zapraszani pośrednio, jak Natanael. Pięknie to komentuje abp. Grzegorz Ryś:

„Tak naprawdę to Jezus znalazł Filipa, a nie Filip Jezusa. Inicjatywa, pierwszeństwo jest wyraźnie po stronie Pana. Czyni to jednak w taki sposób, który nie odbiera człowiekowi podmiotowości i twórczości, i wzajemności. „Znaleziony” ma poczucie, że „znalazł”, „odkryty”-że „odkrył”!”

„Żadne szczęście świata nie daje tego pokoju, tej błogiej radości jak świadomość: Jezus mnie kocha.”św Urszula Ledóchowska

„W Tobie znajduję to, czego szukam.”św Hildegarda z Bingen