starali się go wnieść i położyć przed Nim

starali się go wnieść i położyć przed Nim

Łk 5,18: Wtem jacyś ludzie niosąc na łożu człowieka, który był sparaliżowany, starali się go wnieść i położyć przed Nim.

Łk 5,17-26

Jezus budzi zaufanie… Jego słowa, charyzma, moc uzdrawiania i władza konkretyzująca się na ziemi przez Niego wzbudzają u ludzi respekt i wiele nadziei. On nie zawodzi pokładanej ufności. Wczoraj i dziś jest ten sam… Warto śmiało przystępować do Niego i przyprowadzać tych, którzy sami przyjść nie są w stanie. Warto kłaść Mu u stóp wszystko, co we mnie kruche, niemocne i bezradne.

„Załamanie, lęk, zamieszanie i niepowodzenie prowadzą najbliżej stóp Jezusa. Te cztery złowieszcze siły są sanitariuszami, niosącymi sparaliżowanego człowieka ponad dach i wprost do nóg Mesjasza.”Augustyn Pelanowski OSPPE

„Niedawno temu z ust bardzo uczonego teologa słyszałam to zdanie, że dusze nie oddające się modlitwie wewnętrznej podobne są do ciała bezwładnego albo sparaliżowanego, które choć ma ręce i nogi, władać nimi nie może. Są w rzeczy samej dusze tak zniedołężniałe i tak nawykłe do obracania się wyłącznie w rzeczach zewnętrznych, iż straciły niejako wszelką możność oderwania się od nich choćby na chwilę i wejście w siebie stało się dla nich prawie niemożliwe.”św Teresa od Jezusa

Wierzycie, że mogę to uczynić?

Wierzycie, że mogę to uczynić?

Mt 9,28: „Gdy wszedł do domu niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: Wierzycie, że mogę to uczynić?”

Mt 9,27-31

Jezus nie od razu odpowiada na głośne wołanie niewidomych… Nie jest Osobą ‚na każde zawołanie’. Właściwie wydaje się, że początkowo ignoruje ślepców. Dlaczego? Może z tego powodu, że Jego nie interesuje ich dystans ani krzyki z oddali. Przyjmuje i wysłuchuje ich w domu, w miejscu bezpiecznym, chronionym. Tam są warunki by się wyciszyć i to tam zapada ich decyzja aby się zbliżyć… W domu już nie rozbrzmiewa duet ich próśb o litość. Milczą i oczekują. Cieszą się Jego obecnością. Czując się akceptowani i przyjęci, nie boją się już podejść. To pierwszy etap uzdrowienia, wejście w bliskość. Drugim jest Jego pytanie o wiarę…

„Widzenie wprost stanowi doskonałe zjednoczenie rozumu- wiara łączy rozum z Bogiem na drodze doskonałego zjednoczenia.” św. Jan od Krzyża

„Rozum ludzki może dać człowiekowi tylko światło przyrodzone odnośnie do Boga i stworzenia. Wiara natomiast daje mu światło nadprzyrodzone będące uczestnictwem w poznaniu, jakie Bóg ma sam o sobie i o świecie. Wiara jest drogą, a dla drogi właściwe jest to, że poznajemy ją przez wejście na nią, podążanie nią.” Benedykt XVI

lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie

lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie

Mt 7,21: „Nie każdy, który Mi mówi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.”

Mt 7,21.24-27

Można myśleć, że służy się Jezusowi, gdy tymczasem, nie oglądając się na Niego realizuje się tylko swoją wolę, wizje i plany, programując w detalach rzeczywistość wedle własnych wyobrażeń, forsując swoje „chcę” i „potrzebuję”. Koncentracja na woli Boga zaczyna się od zgody na własne życie takie jakie jest oraz gotowości oddania Mu swojej wolności. Jest powiązana z ufnością, że On, w czasie, który uzna za właściwy zaspokoi w Chrystusie Jezusie wszystkie moje potrzeby. Szukać woli Boga to pytać o Jego plan na moje życie i rozpoznawać Jego działanie i wskazówki w codzienności…

„Starajmy się nauczyć tego, aby we wszystkich wydarzeniach ludzkich rozpoznawać i czcić wolę Boga. Bogu się służy tylko wówczas, kiedy Mu się służy tak, jak On chce.” św. o. Pio

„Nie powinniśmy w modlitwie Pana Boga zmuszać, aby nam dał to, co my chcemy, ale raczej poddawać się Jego świętej woli.” św. Faustyna (Dz.1525)

„Tu, na ziemi, nic nie może nas zadowolić, trochę spokoju można zaznać jedynie w gotowości pełnienia woli Dobrego Boga.” św. Teresa z Lisieux

niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą

niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą

Mt 15,31: „Tłumy zdumiewały się widząc, że niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą. I wielbiły Boga Izraela.”

Mt 15,29-37

„Tłum, który jest przedmiotem uzdrowienia, zadziwił się, widząc[…] ślepych widzących. Z początku wydaje się, że ten sam czasownik (blepontas), raz oznacza czynne patrzenie, a za chwilę–samą zdolność widzenia, która wynika z daru uzdrowienia. Jednak odnoszące się do nich słowo „wychwalać” (doksadzo) pochodzi od doksa–wyrazu oznaczającego widzialną chwałę (por. np. J 1,14–„ujrzeliśmy chwałę”). Święty Ireneusz w swojej słynnej maksymie naucza natomiast: Gloria enim Dei vivens homo, vita autem hominis visio Dei(Adv. haer I, 20,7)–„Chwałą bowiem Boga żyjący człowiek, życiem zaś człowieka–widzenie Boga”. A więc tłum, któremu Bóg przywraca zdrowie, widzi chwałę Boga Izraela w sobie samym–widzący. Widzący tłum odzyskuje wewnętrzne Boże widzenie, podobieństwo i obraz. W ten sposób człowiek jest jednocześnie przedmiotem i podmiotem darowanego mu widzenia w Bogu. Widać też, jak czynne działanie–patrzenie–spotyka się w jednym momencie i w jednej wspólnocie z biernym (lub może lepiej: przyjętym i odwzorowującym) widzeniem.” Filip Taranienko

„Uwielbienie Chwały to dusza, która wpatruje się w Boga z wiarą i prostotą.” św. Elżbieta od Trójcy Św

Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie

Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie

Łk 10,24: „Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli.”

Łk 10,21-24

Być może ludzka pycha, owocująca ślepotą na własne wady i ograniczenia, głuchotą na Boże Słowo, które nie może przebić się z głowy do serca, sprawia, że nawet Bóg staje się poniekąd „bezsilny”… Bo jak trafić do ludzi, którym brak rozeznania? Wielu z nich, mimo zupełnej ślepoty sądzi, że widzi lepiej niż inni. Nie mniej głuchych uważa się za ekspertów od słuchania… Jezus chwali ludzi prostych, którzy najwyraźniej stawiają mniejsze przeszkody działaniu Bożej łaski, a jednocześnie pokazuje apostołom jak wielką wartością jest Jego nauka. Wielu proroków (hebr. roeh, chozeh=widzący) oddałoby wszystko, by zobaczyć Wcielonego Boga, lecz nie żyli w czasach wyznaczonych dla godziny przyjścia Syna Człowieczego (Koh 3,1). Wielu studiujących Słowo Boga władców zbudowałoby się nowością Ewangelii, lecz nie mieli możliwości jej usłyszeć… Chrystus uświadamia uczniom, jak bardzo są uprzywilejowani…

„Filozof uczniom własnej nauki udziela: Apostoł tylko świadkiem jest nauczyciela.” Adam Mickiewicz

U nikogo w Izraelu

U nikogo w Izraelu

Mt 8,10: „Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary.”

Mt 8,5-11

Jezus chwali prostą, pokorną, wspartą żołnierskim posłuszeństwem wiarę setnika. Wiara głęboko porusza i ujmuje Chrystusa, bo jak mawiał św. Augustyn, jest ona „dotykaniem sercem Boga”

„Wiara jest darem Boga, a dar wiary jest czymś, co bezpośrednio, natychmiast łączy nas z Jezusem. Dzięki wierze rodzimy się dla Boga, stajemy się dziećmi światłości. Mamy w sobie Boże światło, które pozwala nam mieć Boże spojrzenie na nas samych, na otaczających nas ludzi, wszechświat, a przede wszystkim na Boga. Widzimy wprost – to jakby rodzaj radaru, radaru Ducha Świętego, dzięki niemu wyczuwamy mnóstwo rzeczy, których ktoś, kto nie ma wiary, nie jest w stanie wyczuć.” Marie Dominique Philippe OP

„W ręku żołnierzy Gedeona były światła, ale niewidoczne, gdyż ukryte w dzbanach, po rozbiciu których ukazało się światło. Dzbany te to obraz wiary kryjącej w sobie światło Boże. Gdy wiara ustanie z końcem życia doczesnego, wówczas od razu ukaże się chwała i światłość boskości, którą kryła w sobie wiara.” św. Jan od Krzyża

aby wasze serca nie były ociężałe…

aby wasze serca nie były ociężałe…

Łk 21,34: Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych.

Łk 21,25-28.34-36

Co sprawia, że serce staje się ociężałe? Jezus wskazuję na obżarstwo. To nie tylko zabieganie o rozkosze podniebienia lecz także skupienie się na przyjemnościach, na zaspakajaniu swych zachcianek. Postawa łakomstwa dotyczy również ducha, którego można przeładować bodźcami, emocjami, przeżyciami, poszukując wciąż nowych wrażeń. Tutaj mniej znaczy więcej… Pijaństwo -a zatem znieczulenie. Taki rodzaj życia, a raczej ucieczki od przeżywania go świadomie, aby nie czuć, nie myśleć, zapomnieć… Troski doczesne: poddawanie się lękom, nerwowe „magiczne” zabiegi (np jeśli będę pracować więcej, będę lepszym specjalistą, lub będę nie do zastąpienia- nie spotka mnie to a to…), mające tak po ludzku uśpić nadwątlone różnymi trudnymi wydarzeniami poczucie bezpieczeństwa i kruchości istnienia na tym świecie. Jezus dobrze zna mizerię tych wszystkich ludzkich zabiegów i uników. Jednocześnie wie, że człowiek potrafi poświęcić im lwią część życia, orientując się w pewnym momencie, że je zmarnował. Chce oszczędzić rozczarowań swoim uczniom…

2 Tes 2,15: „Przeto, bracia, stójcie niewzruszenie.”św Paweł

niech Mi się stanie według twego słowa

niech Mi się stanie według twego słowa

Łk 1,38: niech Mi się stanie według twego słowa!

Łk 1,26-38

Maryja z radością przystaje na wolę Bożą, życzy sobie właśnie tego, czego oczekuje od Niej Bóg, stąd lepiej oddającym tłumaczeniem gr.„genoito moi kata to rhema sou”-jest zaproponowane przez ks prof Remigiusza Popowskiego:„oby mi się stało!”. Maryja zapala się do planów Boga. Teolog, ks. Józef Maciąg zauważa:

„jedyny raz w całej Biblii mamy tutaj tryb gramatyczny czasownikowy zwany optativem, który wyraża radosną akceptację tego, o czym jest mowa. Maryja z entuzjazmem, napełniona miłością odpowiada Bogu-„ależ tak!”. I to na szaloną propozycję, która jej wywraca życie do góry nogami. Jest jak Abraham, który mówi:”Bóg przewidzi”.”

„Doskonałe zjednoczenie z Bogiem polega na tak całkowitej przemianie duszy w wolę Bożą, by w niej nie było nic przeciwnego woli Najwyższego, lecz aby każdy jej czyn zależał całkowicie od upodobania Bożego.”św Jan od Krzyża

„Najlepsza modlitwa–zgadzanie się z wolą Bożą. Najlepsza pokuta–ciche poddanie się woli Bożej. Najlepsza miłość–wierne spełnianie woli Bożej.”św Urszula Ledóchowska

I padł strach na wszystkich ich sąsiadów…

I padł strach na wszystkich ich sąsiadów…

Łk 1,65: I padł strach na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło.

Łk 1,57-66

Dla sąsiadów i znajomych Elżbiety i Zachariasza ich zachowanie jest sensacją. Są to jednak ludzie wierzący, dlatego okoliczności poczęcia i narodzin Jana wzbudzają w nich bojaźń. Czują, że stykają się z Tajemnicą, która przekracza ich zrozumienie, nagli do pytań i rozmów…Nie mają jednak na tyle światłych oczu serca (Ef 1,17-18) by przenikać głębię i znaczenie Bożego działania, jak pogrążony w milczeniu Zachariasz czy napełniona Duchem Świętym Elżbieta. Rodzice Jana, zanurzeni w świetle Bożej łaski widzą rzeczywistość inaczej, głębiej… Oboje są zdecydowani nadać dziecku imię „Jan” (hebr.Jochanan), które oznacza „Bóg jest łaskawy, Bóg okazał miłosierdzie.”

„Kogo łaska wewnętrzna nie dotknęła, ten nie dostrzega świętości nawet wtedy, kiedy się z nią spotyka”św. Teresa B. od Krzyża

„Łaska ma właściwe chwile działania. Zawierzmy całkowicie Opatrzności i strzeżmy się, aby jej nie wyprzedzać.”św Wincenty a Paulo

Matka mojego Pana

Matka mojego Pana

Łk 1,43: „A skądże mi to, że Matka mojego Pana przyszła do mnie?”

Łk 1,39-45

Jak zauważa filolog Filip Taranienko,

Elżbieta, zwracając się do Maryi: „Matka Pana mojego” (meter tou kyriou mou) – wyraża podziw i szacunek wobec ‚Królowej matki’. Współcześnie, poza Wielką Brytanią tytuł ten jest przeważnie zapomniany, był normalny w starożytności.”

W odróżnieniu jednak od niedostępnej monarchini siedzącej na złotym tronie, do której tylko nieliczni mogą się zbliżyć, Maryja na wzór Jezusa jest sługą sług. Przychodzi do Elżbiety, by jej pomóc, nie boi się ubrudzić rąk. Zjawia się jako ktoś rozumiejący kłopotliwą sytuację kuzynki, nie oceniający jej decyzji ukrycia się w górach, z zapałem spieszący z pomocą w codziennych obowiązkach. Maryja to królowa bardzo bliska, ciepła, obecna. Przynosi radość Ducha Świętego i pokój Księcia Pokoju, którego nosi w łonie.

„Tytuł matki się nie zmienia. Na wieki Bóg będzie Ci mówił: „Matko moja”. Dawca czwartego przykazania czcił Cię będzie na wieki, zawsze.” św. Maksymilian M. Kolbe