doprowadzi was do całej prawdy

doprowadzi was do całej prawdy

J 16, 13: Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe.

J 16,12-15

„Sumienie jest zdolnością do prawdy i posłuszeństwem wobec prawdy, która odsłania się przed człowiekiem szukającym jej otwartym sercem. (…) Św. Paweł wskazuje nam piękną zasadę — „czynić prawdę w miłości” — jako przeciwieństwo nieustannego błąkania się tych, którzy są niczym dzieci miotane przez fale, i jako fundamentalną zasadę chrześcijańskiej egzystencji. W Chrystusie prawda i miłość stanowią jedność. W miarę jak zbliżamy się do Chrystusa, także w naszym życiu prawda zespala się z miłością. Miłość bez prawdy byłaby ślepa; prawda bez miłości byłaby jak „cymbał brzmiący” (1 Kor 13, 1).”papież Benedykt XVI

„Święty Tomasz powiada, że ze smutku najlepiej leczy kontemplacja prawdy. Nie chodzi jednak o to, by filozofować, rozważać jakieś skomplikowane sprawy. Kontemplować prawdę to wypatrzyć w świecie, w rzeczywistości, coś takiego, co naprawdę jest dobre i piękne.”Jan Andrzej Kłoczowski OP

„Podobnie nasz umysł nazywany jest wzrokiem duszy. Światło Prawdy oświeca wzrok duszy i wskazuje na Bożą drogę życia. Trzeba spełnić dwa wymogi, by odkryć, jakiego życia pragnie od nas Bóg. Po pierwsze, musimy czynić użytek z naszego umysłu, który jest wzrokiem duszy. Po drugie, światło Prawdy musi oświecić ten wzrok i wskazać nam Bożą wolę wobec nas.”św Augustyn

W Jego imieniu narody nadzieję pokładać będą…

W Jego imieniu narody nadzieję pokładać będą…

Mt 12,21: W Jego imieniu narody nadzieję pokładać będą.

Mt 12,14-21

W kulturze Wschodu imię jest charakterystyką i niejako streszczeniem misji osoby, która je nosi. Jezusowi imię („Bóg jest zbawieniem„) nadał sam Najwyższy (Łk 1,31-32), wraz z zapowiedzią jak doniosłe będzie Jego życie. Imię Jezus obejmuje wszystko: Boga i człowieka oraz całą ekonomię stworzenia i zbawienia. Modlić się, mówiąc „Jezus”, oznacza wzywać Go, wołać do Niego w nas. Tylko Jego imię zawiera Obecność, którą oznacza (KKK 2666). Przed każdym człowiekiem, który słyszy głoszoną przez Niego Dobrą Nowinę, Bóg przez Jezusa rozpościera ścieżkę ocalenia, odsieczy, wsparcia, opcję ratunku. Wystarczy uwierzyć, że Jezus jest Panem (Rz 10,9), okazać Mu posłuszeństwo jako Bogu, by uzyskać dostęp do łaski Jego zbawczego działania i nadziei na życie wieczne (J 3,15-17.36; 5,24; 6,40).

„Jezus jest miodem w ustach moich, słodką melodią w uszach, radosną uciechą w sercu… Smuci się kto z was? Niech tylko Jezus przyjdzie do jego serca, niech wypłynie na jego usta–a oto wobec światłości Jego Imienia pierzchnie każda chmura i powróci wesele.”św Bernard z Clairvaux

„W przeciwnościach, w niebezpieczeństwach, w lęku–w domu, na drodze, na pustkowiu, na falach–gdziekolwiek się znajdziesz, wszędzie wzywaj Imienia Zbawiciela.”św Wawrzyniec Justynian

„Imię Jezusa Chrystusa, gdy je uważnie rozważymy, oznajmia nam całe jego dobrodziejstwo. Jest ono skarbcem tysiąca dóbr.”św Jan Chryzostom

Kol 3,17:”I cokolwiek czynicie słowem lub czynem–wszystko w imię Pana Jezusa, przez Niego dziękując Bogu Ojcu.”św Paweł

znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec

znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec

J 10,14-15: znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce.

J 10,11-18

Opisując swoją miłość do owiec, Jezus używa analogii bardzo głębokiej więzi: tej, która łączy Go z Ojcem… Jest to zatem misterium, bliskość wręcz organiczna… Święty Paweł porównał ją do całości, spójności wiążącej narządy w ciele (Dz 9,4; Rz 12,5; 1Kor 12,12n). Jezus – Bóg zna i przenika swoje owce (Ps 7,10; Ps 139), a one czują się przy Nim bezpiecznie… Są oswojone: „znają Go”, reagują na Głos Jego Miłości i nie boją się przychodzić. Dobry Pasterz zaś nie waha się wziąć na siebie odpowiedzialności za nie. Kocha tak mocno, że jest gotów oddać swoje życie. Refleks tej Bożej miłości przebija z ofiary matki, która decyduje się poświęcić swoje życie, by wydać na świat ukochane dziecko. Albo ojca, rzucającego się odważnie na ratunek, gdy życie jego dziecka jest zagrożone.

„O Panie, nie tylko trapiłeś się o mnie, lecz zacząłeś mnie również szukać; nie tylko mnie odnalazłeś, Ty, który dokonujesz cudów, lecz dzięki niewysłowionej dobroci swojej miłości, uniosłeś mnie na swoich ramionach ożywiając mnie, i włączyłeś mnie do orszaku niebieskiego w dziedzictwie swego Ojca. O, Tyś jest mocny, Tyś źródłem życia, Ty, błogosławiony, litujesz się, okazujesz miłosierdzie i spieszysz z pomocą…”św. Grzegorz z Nareku

złóż ofiarę za swe oczyszczenie, jak przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich

złóż ofiarę za swe oczyszczenie, jak przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich

Łk 5,14: „A On mu przykazał, żeby nikomu nie mówił: «Ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż ofiarę za swe oczyszczenie, jak przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich».”

Łk 5,12-16

Jezus daje trędowatemu precyzyjne wskazówki jak ma postępować. Mimo widocznego fizycznego uzdrowienia chce, aby oczyszczony człowiek zgodnie z wszystkimi obowiązującymi zasadami został włączony na powrót do społeczności. Według Prawa Mojżeszowego to kapłan mógł stwierdzić, czy dana osoba jest już zdrowa, czy jeszcze nie. Stwierdzając stan zdrowia, autorytetem urzędu nadawał on człowiekowi konieczne uprawomocnienie. Uczynienie zadość obowiązującym normom nakazane przez Chrystusa jest więc kolejnym etapem uzdrowienia człowieka, który od wielu lat był odtrącony i odizolowany od bliźnich przez swoją chorobę. Być może nawet przyzwyczaił się już do bycia traktowanym jak wyrzutek. Bez publicznej „rehabilitacji”: w postaci złożenia ofiary i kapłańskiego błogosławieństwa byłoby mu trudno zmierzyć się z różnymi reakcjami znanych mu osób na jego nagłe uzdrowienie. Zaś akceptacja i orzeczenie kapłana może dodać mu odwagi w budowaniu nowych relacji międzyludzkich…

„Jesteśmy słabi? Złóżmy naszą ufność w Jezusie Chrystusie i wszystko będziemy mogli: Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia, mówił apostoł Paweł (Flp 4,13). Wszystko mogę, nie dzięki moim własnym siłom, ale dzięki tym, które otrzymałem przez zasługi mojego Odkupiciela.” św. Alfons Maria Liguori

U nikogo

U nikogo

Mt 8,10: „Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary.”

Mt 8,5-11

Jezus ocenia, że pogański żołnierz ma większą wiarę niż którykolwiek z Izraelitów chlubiących się wiarą w Boga Jedynego. Nie dorównują setnikowi żyjący w pobliżu świątyni i codziennie sprawujący czynności kultowe kapłani, najgorliwsi faryzeusze spełniający przykazania i modlący się na rogach ulic, czy wybitni uczeni w Piśmie… Jak to się dzieje, że wierzący zamyka oczy na wartość, piękno i majestat Boga? Zaprzepaszcza relację na rzecz mechanicznego powtarzania religijnych czynności?

„Wiara jest zawsze zagrożona rutyną, znudzeniem. Bóg nie jest nudny, ale nasze modlitwy, kazania, nabożeństwa nieraz tak, i to bardzo. Jak napisał Roman Brandstaetter: „chcąc naprawdę wierzyć w Ciebie, Boże, musimy zostać artystami wiary. I nieustannie tę wiarę zdobywać”. Wiara ma kształt adwentowy. To znaczy nigdy nie jest gotowa, skończona, doskonała. Wiara jest wciąż w drodze. „Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno… teraz poznaję po części” – pisze św. Paweł. Tak, Bóg nam wszystkiego nie wyjaśnia. Wiara nie jest postawą pewniaka, ale zgodą na tajemnicę, na zaskoczenie.” ks. Tomasz Jaklewicz

„Trzymaj więc mocno ster wiary, abyś się nie poddał potężnym falom nawałnic tego świata.” św. Ambroży