Ja miłuję Ojca, i tak czynię, jak Mi Ojciec nakazał

Ja miłuję Ojca, i tak czynię, jak Mi Ojciec nakazał

J 14,31: „Ale niech świat się dowie, że Ja miłuję Ojca, i że tak czynię, jak Mi Ojciec nakazał.”

J 14,27-31a

Jezus przepowiada swoje odejście. Uprzedza, jakie okoliczności będą temu towarzyszyły i kto jest odpowiedzialny za zbliżającą się erupcję nienawiści: „władca tego świata”, posługujący się ludzkimi narzędziami. Jest świadom, że zły dopełnił swego dzieła w wielu duszach i właśnie domyka zastawioną pułapkę. Dlatego upewnia uczniów o potrzebie Jego świadectwa miłości i posłuszeństwa Ojcu. Świat potrzebuje przykładu wierności Bogu w cierpieniu aż do końca i nadziei oraz triumfu Zmartwychwstania.

„Dowody za religią nikogo nie zmuszają do wiary, podobnie jak moralne argumenty nie zmuszają człowieka do posłuszeństwa. Posłuszeństwo wypływa z woli posłuchania, a wiara jest wynikiem woli wierzenia. To nasza moc dozwala nam w sprawach wiary i posłuszeństwa dostrzec to, co słuszne; ale pragnąć tego, co słuszne, możemy potem tylko przez moc łaski.” bł. J.Henry Newman

„O, jakże słodka i chwalebna jest ta cnota posłuszeństwa, zawierająca w sobie wszystkie inne cnoty! Poczęła i zrodziła ją miłość. Na niej ugruntowana jest skała najświętszej wiary. Kto ją posiada, nie odpłaca nienawiścią za zniewagi, bo chce być posłuszny wiedząc, że rozkazano mu przebaczać.” św. Katarzyna ze Sieny

kto go spożywa, nie umrze

kto go spożywa, nie umrze

J 6, 50: „To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze.”

J 6,44-51

„Jakim okiem, najdroższa córko, winniście, ty i inni, patrzeć na tę tajemnicę i dotykać jej? Nie tylko cielesnym okiem i dotykiem, które są bezsilne. Oko twoje nie widzi nic innego, tylko biel chleba, ręka nie dotyka nic innego, tylko powierzchni chleba, smak nie kosztuje nic innego, tylko smaku chleba. Wszystkie zmysły ciała mylą się, lecz zmysł duszy nie może się mylić, jeśli ona nie chce, to jest, jeśli nie zgadza się, aby przez niewiarę pozbawić się światła najświętszej wiary. Kto kosztuje tego Sakramentu? Kto go widzi? Kto go dotyka? Zmysł ducha. Jakim okiem go widzi? Okiem intelektu, jeśli oko to uzbrojone jest źrenicą najświętszej wiary. Oko to widzi w tej białości całego Boga i całego człowieka, naturę Boską zjednoczoną z naturą ludzką, ciało, duszę, krew Chrystusa, duszę zjednoczoną z ciałem, ciało i duszę zjednoczoną z moją naturą Boską, nieoddzieloną ode Mnie.” Bóg do św. Katarzyny ze Sieny

„Pamiętaj aby nie zaprzestawać przyjmowania Komunii Św. Przyjmuj ją codziennie. Głównym wysiłkiem szatana jest odsunąć nas od Anielskiego Stołu, gdzie otrzymujemy pożywienie na życie wieczne i gdzie dusza staje się okrutna dla demonów.” św. Paweł od Krzyża

Nie zatrzymuj Mnie

Nie zatrzymuj Mnie

J 20,17: Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie.

J 20,11-18

„Komentując trudną do przełożenia fraza „Me mou haptou” wylano rzeki atramentu. W tłumaczeniu Wulgaty św. Hieronim oddał ją łacińskim „noli me tangere” („nie dotykaj mnie”), zaś opisowo można by ją sparafrazować: „Przestań mieć ze mną tak bliskie relacje, że zatrzymujesz mnie i wiążesz ze sobą”. To polecenie umotywowane jest dalszą częścią zdania: „Jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca”. Oznacza to, że Jezus wzywa Marię Magdalenę do głębokiej przemiany jej miłości do Niego: inaczej kochała Go w Jego człowieczeństwie, przed śmiercią i zmartwychwstaniem, inaczej zaś ma Go kochać, gdy wstąpi do Ojca. Jezus zatem zaprasza ją do długiej wędrówki miłosnej od doświadczenia jego ziemskiej obecności do powtórnego umiłowania Go nową miłością w Duchu Świętym, gdy będzie zasiadał po prawicy Ojca. Mówi jej niejako: „Musisz przestać mnie kochać tak, jak kochałaś dotychczas, ale gdy wstąpię do Ojca, wtedy będziesz mogła być ze mną i kochać mnie jeszcze większą miłością.”ks prof Krzysztof Bardski

„Jeśli sługa mój kocha mnie niedoskonale, szuka nie tyle mnie, ile pociechy, dla której mnie kocha.”Jezus do św Katarzyny ze Sieny

Tam Go ukrzyżowano…

Tam Go ukrzyżowano…

J 19,17-18: A On sam dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota. Tam Go ukrzyżowano.

J 18,1–19,42

„Krzyż jest pojęciem wspólnym dla tego wszystkiego co nieproszone zjawia się w naszym życiu, co pozostaje, gdy uczyniliśmy wszystko, by oddalić nędzę, chorobę, cierpienia i udręki wszelkiego rodzaju. To, co mimo to zostaje, to Krzyż.”św Teresa Benedykta od Krzyża

„Zgódź się więc na to, że będziesz chwiać się co krok, że będziesz niosła z trudem swój krzyż, pokochaj swoją niemoc. Wówczas wyciągniesz z tego więcej pożytku niż wtedy, gdybyś— niesiona przez łaskę— dokonywała ochoczo bohaterskich czynów. One napełniłyby cię zadowoleniem i pychą.”św Teresa z Lisieux

„Jeśli pod ciężarem swojego krzyża nie możesz iść wyprostowana, to posuwaj się na kolanach. Nie wstydź się, że znowu leżysz na ziemi. Pełznij. Nawet Chrystus upadał pod krzyżem”św. Katarzyna ze Sieny

„Uwierzyć w Syna ukrzyżowanego, to znaczy „zobaczyć Ojca”, to znaczy uwierzyć, że w świecie jest obecna miłość i że ta miłość jest potężniejsza od zła jakiegokolwiek, w które uwikłany jest człowiek, ludzkość, świat. Uwierzyć zaś w taką miłość, to znaczy „uwierzyć w miłosierdzie”.”św Jan Paweł II

Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie…

Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie…

Łk 15,21: A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”.

Łk 15,1-3.11-32

„Miłosierdzie Ojca jest przeobfite, bezwarunkowe, a przejawia się jeszcze zanim przemówił syn. Oczywiście, syn wie, że pobłądził i uznaje to: «Zgrzeszyłem. Uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników»(Łk 15, 19). Ale słowa te rozpraszają się w obliczu przebaczenia ojca. Uścisk i pocałunek jego taty pozwalają mu zrozumieć, że mimo wszystko zawsze był uważany za syna. To nauczanie Jezusa jest ważne: nasz stan dzieci Bożych jest owocem miłości serca Ojca; nie zależy od naszych zasług ani naszych działań, a zatem nikt nie może go nam odebrać, nawet diabeł! Nikt nie może pozbawić nas tej godności.”papież Franciszek

„Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję [się] w tętno ich serca, kiedy uderzy dla mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski moje, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im, czego pragną.”Pan Jezus do św Faustyny (Dz 1728)

„O wieczne miłosierdzie, które zakrywasz błędy stworzeń Twoich.”św. Katarzyna ze Sieny

Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i wyzwolił go

Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i wyzwolił go

Łk 1,68: Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i wyzwolił go.

Łk 1,67-79

Piękne jest uwielbienie Zachariasza, przez którego Duch Święty zapowiada misterium Wcielenia. Męża Elżbiety przenika radość nieziemska, większa niż ta, którą zdołałby wykrzesać własnymi siłami i wznosi jego serce ku Stwórcy wszelkiego istnienia. Oto Bóg szukał człowieka i tęsknił za nim, aż w końcu postanowił się nim stać. Prawdziwie wszedł pośród nas. Ten, który jest niepojęty, niezmierzony i nieogarniony-pozwolił się ogarnąć, zmierzyć i uczyć pojmowania. Z miłości stał się mały, by być nam po ludzku bliski… Niezwykła jest pokora naszego Boga… Przychodzi aby wyzwolić swój lud, by być dla wszystkich pokoleń znakiem wiary, nadziei i miłości…

„O Przepaści miłości! Jakie serce może się obronić, by nie spojrzeć na tę Wysokość, która zstąpiła do takiej niskości, jaką jest nasze człowieczeństwo? My jesteśmy Twoim obrazem, a Tyś obrazem naszym, wskutek łączności, jaką nawiązałeś z człowiekiem, przysłaniając Bóstwo jakby chmurą grzeszną naturą Adama. Co było tego przyczyną? Miłość. Ty, Boże, stałeś się człowiekiem, a człowiek stał się Bogiem.”św Katarzyna ze Sieny

A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu

A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu

Mt 11,12: A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je.

Mt 11,11-15

„Co było sekretem Jana? Dlaczego potrafił tak wielu porwać i poprowadzić ku Bogu? Być może ujmowała w nim umiejętność połączenia radykalizmu z miłosierdziem. Był człowiekiem, którego stworzyła pustynia–typ odzienia (sierść wielbłądzia) i pożywienie (szarańcza) dobitnie o tym świadczą. Tacy ludzie zwykle fascynują, ale i budzą lęk. Jan jednak przyciąga tłumy, a jego nauka nie jest wezwaniem do odejścia na pustynię, ale raczej do świadczenia miłosierdzia:„Kto ma dwie suknie, niech jedną da temu, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni”(Łk 3, 11).”o Michał Paluch OP

„O Dobroci nieskończona, skąd się bierze tak wielkie męstwo w woli Twojego stworzenia? Od Ciebie, najwyższa i wieczna mocy, widzę, że tutaj ona uczestniczy w mocy Twojej woli, bo Twoja wola porusza naszą. Widzimy więc, że o tyle jest mężna nasza wola, o ile naśladuje Twoją, a o tyle jest słaba, o ile się od niej oddala; bo na podobieństwo Twojej woli stworzyłeś naszą, dlatego ona trwając w Twojej woli jest mężna…”św Katarzyna ze Sieny

ocalicie wasze życie

ocalicie wasze życie

Łk 21,19: „Przez swą wytrwałość ocalicie wasze życie.”

Łk 21,12-19

Wytrwałość jest drogą do Bożych obietnic, tajemnic i bliskości. Jezus jest dawcą życia (J 11,25; J 14,6; Dz 3,15). Istnienie kształtowane przez Niego, a więc w praktyce: napełnianie się Jego mądrością, przebywanie z Nim na modlitwie i zapuszczenie w Nim korzeni (Kol 2,7) sprawia, że człowiek duchowy rośnie jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą (Ps 1,3), umacniany w wierze uzdalniającej go, by oparł się trudnym doświadczeniom.

„Udziel mi, o Boże wieczny, bym była stanowcza, wytrwała w cnocie, abym nie odwracała głowy pragnąc podziwiać pług, lecz wytrwale zdążała drogą prawdy. Wytrwałość bowiem zostanie uwieńczona. Bez niej nie mogę być miła i przyjemna Tobie. Ta cnota wnosi do duszy obfitość miłości, owoc każdego naszego trudu. O, jak szczęśliwa jest dusza, która praktykuje i wyniszcza życie swoje w prawdziwej i świętej cnocie. W tym życiu już kosztuje ona zadatku życia wiecznego! Lecz Ty mnie nauczasz, o Chryste ukrzyżowany, że nie mogę osiągnąć takiej doskonałości bez wielkiego cierpienia, bo życie teraźniejsze nie mija bez trudu, a kto by chciał uciec od niego, uciekłby od jego owocu [wytrwałości]-nie ucieknie jednak od trudu.” św. Katarzyna ze Sieny

Gdy one szły kupić

Gdy one szły kupić

Mt 25,10: „Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto.”

Mt 25,1-13

Niezależnie od tego czy oliwa jest symbolem modlitwy, dobrych uczynków, czy miłości, okazała się być istotniejsza niż On i Jego przyjście… Nawet jeśli zostały poniekąd wprowadzone w błąd, że można ją szybko nabyć, głupie panny zaryzykowały rozminięcie się z Oblubieńcem. Po prostu poszły po oliwę… Zdecydowały, że w ostatniej chwili przydadzą sobie jeszcze blasku… Że ważniejsze jest by wypaść lepiej albo nie gorzej niż te drugie, że trzeba przecież poprawić sobie samopoczucie, że tak bez niczego nie wypada się pokazać. Wszystko to było ważniejsze niż On… Po prostu Go nie znały… Jego miłosierdzia… Były głupie bo nigdy nie zastanawiały się kim jest On, a kim są one… Nie miały pokory… Sądziły, że same sobie poradzą, że jak już zdobędą to, co wymagane, uczta weselna należy się jak przysłowiowa psu – buda. Bały się czekać tak z pustymi rękami. W gruncie rzeczy zignorowały Go, obchodziło ich tylko własne ‚ja’…

„Drzewo miłości rośnie jedynie na ziemi pokory.”św Katarzyna ze Sieny

Każdą latorośl, która przynosi owoc, oczyszcza…

Każdą latorośl, która przynosi owoc, oczyszcza…

J 15,2: Każdą latorośl, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy.

J 15,1-8

Jednym z aspektów Bożego oczyszczenia w duchowym rozwoju jest uszlachetnienie intencji. Św. Katarzyna ze Sieny porównuje je metaforycznie do pracy dla ogrodu własnej duszy. Ten, kto uprawia go z miłości do dobra postępuje inaczej niż ten, kto szuka tylko przelotnych przyjemności.

„Jest człowiek, któremu zdaje się, że lubuje się w uprawie ogrodu, podczas gdy naprawdę pociąga go tylko przyjemność przebywania w nim. Gdy jednak utraci ogród, odtąd nie znajduje już upodobania w ogrodnictwie. Gdyby główną przyjemność widział w samej pracy dla ogrodu, nie przestałaby mu się ona podobać, choć nie posiada on już swego ogrodu. Podobnie ludzie, gdyby szukali zadowolenia w czynieniu dobra, dla miłości samego dobra i cnoty, nie straciliby ochoty, przeciwnie, wzmogłaby się ona i wzrosła. Lecz ponieważ pełnienie cnoty oparte było tylko na własnym ich zadowoleniu zmysłowym, przeto słabnie i ginie. Oto złudzenie, w które popada większość ludzi w pełnieniu cnoty. Oszukują się sami przez poszukiwanie własnej przyjemności zmysłowej.”św Katarzyna ze Sieny