Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny

Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny

Łk 16,10: Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny.

Łk 16,9-15

Życie to ogrom małych spraw, które tworzą rzeczy większe. Np. rezygnacja z siebie w małych rzeczach niepostrzeżenie zabija egocentryzm, wyniszczając powoli dogadzanie ego. Momenty próby, wielkie chwile, zdarzają się rzadko. Są jak 100 kg ciężar, którego nie utrzyma ten, kto uciekał od codziennej zaprawy z 1 kg hantlami… Bóg, który zna obciążenia igrzysk zwanych życiem stara się każdego wytrenować na codziennej sali ćwiczeń. Powtarzalność małego aktu woli buduje duchowe mięśnie męstwa, wytrwałości (Rz 5,3-4) i utrzymuje w pokorze nie narażając tak na ryzyko kontuzji-spektakularnego upadku.

„Kto gardzi małymi rzeczami, pomału upadnie.”św Franciszek Salezy

„Nigdy nie stanie gmach wspaniały, jeżeli odrzucimy drobne cegiełki.”św Faustyna (Dz 112)

„Mądrość polega na wykonywaniu najbliższego obowiązku: wykonywaniu go z całego serca i znajdowania w nim radości.”mistrz Eckhart

„Można źle wbić gwóźdź w ścianę i można to uczynić dobrze. Można posprzątać ładnie i można zamieść śmieci pod dywan. Moja duchowość wyraża się w stosunku do pracy, i w tym, jak traktuję bliźnich, zwłaszcza najbliższych, w tym jak traktuję chwilę obecną.”kard. L-J.Suenens

Błogosławieni cisi…

Błogosławieni cisi…

Mt 5,5: Błogosławieni cisi…

Mt 5,1-12a

Greckie słowo „praeis” znaczy łagodny, delikatny, subtelny, przynoszący ulgę. Szczęśliwi są ci, którzy aktywnie zabiegają o taką postawę. Ludzie twardzi i brutalni często odbierają cichość jako słabość, tymczasem to przemoc jest łatwa i zdradza słabość, nieopanowanie, obnaża nędzę tego, kto się do niej ucieka. Łagodność wymaga siły i determinacji do walki o zwycięstwo miłości. W istocie to głęboka i mocna miłość umożliwia cichość. Łagodność jest siostrą szacunku dla bliźniego, idzie ramię w ramię z cierpliwością, znoszeniem różnych przykrości bez chęci opłacania złem za zło. Jest przyjaciółką silnej woli, nie korzystania ze swej władzy dla wymuszenia czegokolwiek (Mt 26,53), nie kontrolowania czy też nie posiadania drugiego. Cichość powstrzymuje gniewne słowa lecz jednocześnie umie przeciwstawić się nadużyciom (Mt 18,22-23), potrafi czekać na Bożą interwencję i na sprawiedliwość (Ps 37).

„Łagodność jest Boskim działaniem. Przemoc wypływa z władzy, która czuje się zbyt słaba. Bóg nie ma potrzeby łamania ludzi, aby dominować. Łagodność Boga nie jest niczym innym jak Jego wszechmocą.”św Maksymilian Kolbe

„Miłość–nie zna zmuszanych ani niewolników.”św. Franciszek Salezy

odszedł zasmucony

odszedł zasmucony

Mt 19,22: „Gdy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.”

Mt 19,16-22

Czego naprawdę szukał młodzieniec, który przyszedł do Jezusa? Gdyby rzeczywiście chciał osiągnąć dobro duchowe (życie wieczne), potrafiłby pozbyć się na jego rzecz materialnych bogactw. A tymczasem odchodzi zasmucony… Jezus jedną krótką radą ewangeliczną skonfrontował go z niewygodnymi możliwościami:

  • 1.Czyżby szukał głównie własnej satysfakcji i komfortu?
  • 2.A może szukał sposobów na dokarmianie próżności i chodziło mu o zadowolenie z własnej perfekcji, lub zrobienie wrażenia na Bogu przez wykonywanie uczynków dobra? Nie spodziewał się, że może nie sprostać jakimś wymaganiom (skoro zaś wszystko albo nic – zetknięcie ze słabością wyrzuca wynik „nic” zatem w efekcie dopadł go smutek i rezygnacja).
  • 3.Może u podstaw jego religijności tkwi lęk? Bał się nie wypełnić przykazań Prawa, lecz obawa, że straci posiadłości okazała się większa i wycofuje się. Nie poznał jeszcze czym jest autentyczna wiara, miłość Boga i do Boga, którą trafnie określił

    św Franciszek Salezy: „Gdy ogień miłości płonie w sercu, wszelkie meble fruwają przez okno.”

zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał

zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał

J 6,38: „ponieważ z nieba zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał.”

J 6,35-40

Czasem zastanawiamy się jaka jest wola Boga. W dzisiejszej Ewangelii Jezus daje odpowiedź. Wolą Ojca jest zapewnienie pokarmu swoim dzieciom, ofiarowanie manny, która sprawi, że nie będą już szukać wśród śmieci, karmić się tym, co nie nasyci. Wolą Ojca jest by nikt nie łaknął i nie był spragniony, by każdy, kto zechce przyjść do Jezusa, został przyjęty i otrzymał życie. Wolą Ojca jest wreszcie, by nikt nie czuł się odrzucony, wykluczony, stracony… Chrystus jest również wzorem człowieczeństwa, którego zwieńczeniem jest nie zaspokajanie własnych potrzeb czy zachcianek lecz szukanie i wypełnianie woli Bożej.

„Każdy odnajduje swoje dobro, przyjmując plan, który Bóg ma wobec niego, by w pełni go urzeczywistnić: w tym planie znajduje bowiem swoją prawdę, a przyjmując ją staje się wolny (por. J 8,22)”. Benedykt XVI, Encyklika “Caritas in Veritate”

„Trzeba kwitnąć tam, gdzie Bóg nas zasadził.” św. Franciszek Salezy

„Doskonałość nie polega na ekstazach, ale na pełnieniu woli Boga.” św. Wincenty a Paulo

Panie, ile razy mam przebaczyć…?

Panie, ile razy mam przebaczyć…?

Mt 18,21: Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?

Mt 18,21-35

Rabini uczyli, że trzy to limit wybaczenia. Piotr, znając Jezusową wyrozumiałość pyta o liczbę 7, wyrażającą pełnię, doskonałość. W jego pytaniu dźwięczy jednak wątpliwość, czy to w ogóle możliwe dla człowieka… Tymczasem Jezus odpowiada, że przebaczać trzeba 77 razy czyli zawsze. Dlaczego? Aby to wyjaśnić Jezus opowiada przypowieść, czym jest niezrozumienie Bożego miłosierdzia wobec człowieka i jakie są tego owoce: bezwzględność wobec bliźnich oraz konsekwencje tej postawy dla tego, kto nie nauczył się wybaczać. Żyje on uwięziony w udręczeniu-ciasnej celi, którą jest własny- jedyny słuszny ogląd sprawy, skupiony na swoich żalach i poczuciu krzywdy, w lęku przed ludźmi, zaciętości i smutku. Przebaczenie jest wyzwoleniem, otwarciem na oścież drzwi celi, wyjściem w przestrzeń, gdzie może być budowana więź, jedność, miłość, radość. Dlatego symbolem przebaczenia są otwarte ramiona.

„Często nasza miłość własna zwiększa w oczach i w sercu naszym wyrządzoną nam obrazę.”św Franciszek Salezy

Na to rozgniewał się i nie chciał wejść.

Na to rozgniewał się i nie chciał wejść.

Łk 15,28: Na to rozgniewał się i nie chciał wejść.

Łk 15,1-3.11-32

Starszy syn to tzw. dobre i grzeczne dziecko. Przez całe życie bardzo się starał, może gorliwie modlił i sumiennie pracował; z wysiłkiem unikał pokus, wytrwale czytał Pismo Święte i skrupulatnie wypełniał praktyki religijne oraz postępował według wskazówek życia duchowego. Posłuszny, pracowity i wierny. Wzór. Czy aby na pewno? Zderzenie z miłością Ojca do młodszego brata ujawnia stan jego serca. Przede wszystkim wybucha w nim zazdrość i gniew. Słowa rozżalenia i pretensji świadczą, że jego postępowanie nie wynikało z miłości do Ojca. Nie pracował radośnie dla „szefa”, widząc jakim On jest wspaniałym człowiekiem, z wdzięcznością, że może być blisko. Okazało się, że uczynkami usiłował zasłużyć na miłość Ojca (którą przecież miał), na swoją pozycję w domu (której również nikt nie kwestionował). „Tyle lat ci służę a nigdy nie dostałem… nie mogłem się zabawić…„. Miał więc jakieś pragnienia ale ich nie ujawnił, wyzbył się ich na rzecz pseudo-zasług. I był nieszczęśliwy…

„Gdzie nie ma miłości, tam wszelkie zasoby cnót są bezużytecznym stosem kamieni.”św Franciszek Salezy

zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką

zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką

Mk 9,2: Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką.

Mk 9,2-10

Góry to w Biblii symbol modlitwy. Obrazują trud, jakim jest szukanie Boga, wejście w Jego obecność; wspinanie się po stopniach duchowego rozwoju. Często wśród gąszczu drzew, trudnych ścieżek, po omacku. Wysiłkiem jest otwartość na coraz szersze widoki i dalsze horyzonty. Nie każdy jest gotowy do podjęcia wyprawy. Ci, którzy pragną być blisko z Jezusem, pokonują tę drogę osobno z Nim. Na modlitwie jestem ostatecznie sam na sam z Bogiem. Lecz to Jemu bardziej zależy, by spędzić ze mną czas. On pierwszy zachęca. Jest tak kochający i zatroskany, że chce mnie zaprowadzić na sam szczyt, chce dzielić ze mną najintymniejsze chwile w obłoku Jego bliskości. Prowadzi, wspina się i trudzi ze mną ramię w ramię. Towarzyszy krok w krok. Wie, że bywa ciężko. Podtrzymuje gdy się potykam, siada obok gdy padam i motywuje gdy brakuje sił by piąć się wyżej. Umacnia by iść dalej. Po prostu Jest…

„Modlitwa ukazuje twój duchowy postęp.”św Jan Klimak

„Modlitwa otrzymuje więcej, aniżeli żąda.”św F. Salezy

Twoi zaś uczniowie nie poszczą

Twoi zaś uczniowie nie poszczą

Mt 9,14: „Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?”

Mt 9,14-15

„Dlaczego? Ponieważ dla was post jest kwestią prawa, a nie spontanicznym darem. Post, sam w sobie, nie ma wartości, to, co się liczy, to pragnienie poszczącego. Jaką korzyść myślicie osiągnąć, kiedy pościcie pod przymusem? Post jest wspaniałym pługiem, żeby zaorać pole świętości: odwraca serca, wykorzenia zło, wyrywa grzech, zakopuje przywary, sieje miłość podtrzymuje żyzność i przygotowuje żniwa niewinności. Uczniowie Chrystusa są w samym sercu dojrzałego pola świętości, zbierają snopy cnót, korzystają z chleba nowego zbioru: nie mogą zatem praktykować przestarzałych postów…” św. Piotr Chryzolog

„Bóg tak wysoko ceni pokutę, że najmniejsza nawet pokuta na świecie, jeśli jest szczera, sprawia, że odpuszcza On każdy rodzaj grzechu, tak że nawet wszystkie diabły uzyskałyby odpuszczenie grzechów, gdyby potrafiły okazać skruchę.” św. Franciszek Salezy

Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków

Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków

Mt 5,17: „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić.”

Mt 5,17-19

„Jezus nie jest końcem, ale celem Prawa i Proroków, nie obaleniem go, tylko wypełnianiem. Chrystus przyszedł po to, by wyswobodzić nas z niewoli Prawa, nie znosząc go – byłoby to pomieszanie dobra ze złem i zła z dobrem – lecz wypełnić je w sposób wyższy, Boży. Za Prawem – które zabrania tego, co służy śmierci – rzeczywiście jest Pan, darzący życiem i wzbudzający z martwych. Za słowem które potępia jego wykroczenie, znajduje się przebaczający Ojciec.” o.Silvano Fausti SJ

Na szali sprawiedliwości najbardziej zaważą uczynki, ofiary, modlitwy, które noszą jako adres słowa: Dla Boga samego!” św. Urszula Ledóchowska

„Niech dusza, która od grzechu przechodzi do życia doskonałego nie myśli, że wszystko zrobi w jednej chwili. Świt powoli rozjaśnia mroki.” św. Franciszek Salezy

powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego

powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego

J 20,22: „Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego!”

J 20,19-23

Jezus niejako stwarza na nowo swoich uczniów dając im Ducha Świętego. Być przy życiu – znaczy mieć w sobie neszamah – tchnienie życia (Rdz 2,7; 2Sm 1,9; Dz 20,10), zaś przyjąć od Chrystusa Ducha Świętego i żyć w Nim to znaczy mieć udział w życiu Boga, życiu wiecznym, pozwalać Mu się inspirować, przemieniać, poddawać się Jego prowadzeniu…

„Duch Święty uświęca człowieka poprzez: wszelkie porywy, poruszenia, upomnienia i wyrzuty wewnętrzne, światła i olśnienia, których Bóg dokonuje w nas, darząc nasze serce błogosławieństwami, troską i ojcowską miłością, aby nas przebudzić, poruszyć i pociągnąć do świętych cnót, umiłowania nieba, dobrych postanowień; słowem do tego wszystkiego, co prowadzi do życia wiecznego.” św. Franciszek Salezy

„O, gdyby dusze chciały choć trochę słuchać głosu sumienia i głosu – czyli natchnienia Ducha Świętego, mówię – choć trochę – bo skoro raz się oddamy wpływowi Ducha Bożego, to On sam dopełni tego, czego nam nie dostawać będzie.” św. Faustyna (Dz 359)

  • 1
  • 2