«To was gorszy?»

«To was gorszy?»

J 6, 61: Jezus jednak, świadom tego, że uczniowie Jego na to szemrali, rzekł do nich: «To was gorszy?»

J 6,55.60-69

„Słowo σκληρος znaczy również „twarde”. Tak uczniowie ocenili słowo Jezusa (J 6, 60). Dlatego odeszli. Nic dziwnego. Można być w relacji z Bogiem przyjacielem lub klientem. Ten pierwszy przyjmuje słowo, bo jest autentyczne. Ten drugi – dopóki wydaje mu się miękkie i sympatyczne…
Mówiąc: Nie szemrajcie (μη γογγυζετε) Jezus ostrzega przed nieszczerością. Szemranie to narzekanie, które się ukrywa i zarazem chętnie wchodzi w sojusze. Paradoksalnie, spożywając chleb życia (J 6,51), potrafimy równocześnie zawierać je przeciw Bogu – zazwyczaj z naszą frustracją.”Aleksander Bańka

„„To was podcina?- (skandalidzei) – dosłownie „doprowadza do potknięcia”, „kładzie wam przeszkodę pod nogi” – taka przeszkoda to po grecku skandalon, skąd polskie słowo „skandal” – zgorszenie. Tutaj Jezus mówi jednak, że „zgorszenie” spowodowane jest Jego mową – Logosem!”Filip Taranienko

„Proś Pana Jezusa, gdy w Komunii św. przychodzi do Ciebie, aby Cię sam uleczył z wad Twoich, bo po to przychodzi.”bł. Honorat Koźmiński

„Jezu, Ty ciągle do mnie przychodzisz. Jakim pokarmem powinienem Cię żywić, jaką miłością? Niestety, moja miłość jest zdradliwa. Jezu! Bardzo Cię kocham. Uzupełnij moją miłość!”św. o. Pio

„Jedna dobrze przeżyta Komunia św. zdolna jest zmienić nas w świętych i doskonałych.”św. Franciszek Salezy

spoglądając na siedzących dokoła Niego

spoglądając na siedzących dokoła Niego

Mk 3,34: I spoglądając na siedzących dokoła Niego, rzekł: «Oto moja matka i moi bracia.»

Mk 3,31-35

Jezus nie pozwala się skrępować więzami krwi. Jego Matka i krewni być może liczą na specjalne traktowanie: próbują wywołaniem Go i przerywaniem nauczania zakreślić swoje prawa własności do Jego Osoby i czasu, może też zamanifestować ważność i niecodzienność swojej wizyty. Jezus jednak wyraźnie wyznacza granice i osobiste normy bliskości, głośno tłumacząc wartości, którymi się kieruje. Okazywanie szacunku wobec Boga przez wypełnianie Jego woli jest nobilitujące w Jego oczach. Uprawnia do bycia zaliczonym w poczet Jego bliskich krewnych.

„Panie, niech się spełnia Twoja wola w niebie i na ziemi, gdzie nie mamy przyjemności bez bólu ani róż bez cierni, ani dnia bez następującej po nim nocy, ani wiosny nie poprzedzonej zimą; na ziemi, o Panie, rzadkie są pociechy, a niezliczone cierpienia. Niemniej jednak, o Panie, niech się spełni Twoja wola nic tylko przez wykonanie Twoich przykazań, rad i natchnień, które powinniśmy wypełniać, lecz również w utrapieniach i cierpieniach, jakie musimy znosić, niech Twoja woła czyni z nami, dla nas, w nas i przez nas, co tylko Tobie się podoba.”św. Franciszek Salezy

„Nie dlatego powinnam się modlić, by znaleźć w modlitwie ukojenie, lecz żeby coraz bardziej być gotową na spełnienie woli Bożej.”św Urszula Ledóchowska

Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu

Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu

Łk 19,8-9: „Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: «Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogoś w czymś skrzywdziłem, zwracam poczwórnie». Na to Jezus rzekł do niego: «Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu».”

Łk 19,1-10

Co takiego było w Jezusie… Jakie musiało być Jego spojrzenie na Zacheusza… Jak czuł się w Jego obecności, że oderwało go to od majątku, którego gromadzenie pochłaniało dotąd całe jego życie? Ileż energii jest w Zacheuszowym powstaniu z miejsca, w wypowiedzianej z mocą deklaracji… Wydaje się, jakby odzyskał witalność, podłączył się do źródła wody żywej…

„Kiedy ogień miłości zapłonie w sercu, wszelkie meble fruwają przez okno.” św. Franciszek Salezy

„Porzuciłem wszystkie moje praktyki pobożnościowe i modlitwy, które nie są obowiązkowe, i zajmuje się jedynie tym, aby zawsze trwać w tej świętej obecności, w której utrzymuje się przez prostą uwagę i przez ogólne miłosne spojrzenie na Boga, którą mógłbym nazwać aktualną obecnością Boga albo – żeby lepiej to wyrazić – rozmową milczącą i tajemniczą, duszy z Bogiem, która jak gdyby nigdy się nie kończy; czasami powoduje to we mnie zadowolenie i radość wewnętrzną, a nawet zewnętrzną, tak wielką, że aby je opanować i nie dopuścić do ich ujawnienia się na zewnątrz, jestem zmuszony robić publicznie jakieś głupstwa, zdradzają bardziej szaleństwo niż pobożność.” bł. br. Wawrzyniec od Zmartwychwstania

„Jeżeli przeto otworzysz dłonie swoje ubogim, to i Chrystus otworzy swoje bramy i podwoje, abyś wszedł jako właściciel raju.” św. Cezary z Arles

i wydają owoc dzięki wytrwałości

i wydają owoc dzięki wytrwałości

Łk 8,15: Wreszcie ziarno w żyznej ziemi oznacza tych, którzy wysłuchawszy słowa sercem szlachetnym i dobrym, zatrzymują je i wydają owoc dzięki wytrwałości.

Łk 8,4-15

Jezus podkreśla, że owoc wiary w Słowo rodzi się dzięki wytrwałości. Człowiek, który uważnie słucha Boga, chroni w swoim sercu obraz Stwórcy jako kochającego dawcy. Pomaga mu on zachować serce szlachetne i dobre. Zakłada, że Bóg jest dobry cały czas, dzięki czemu przyjmuje nawet trudne doświadczenia z ufnością w Bożą pomoc i prowadzenie. Dzięki temu zdobywa mądrość, która pomaga mu włączyć się w Boży plan i współdziałać z Jego wolą.

„Bo jak pszczoła ogarnięta burzą stara się schwycić kamyczka, żeby móc łatwiej opierać się pędowi wichrów, tak nasza dusza chwyciwszy się swym postanowieniem drogiego ciężaru miłości Bożej, staje się niewzruszona pomimo najbardziej burzliwych wzruszeń i przemian radości i smutków – czy to na zewnętrznych, wewnętrznych, czy duchowych czy świeckich.”św. Franciszek Salezy „Filotea”

„Lecz, Panie, znana Ci jest moja słabość. Co rano postanawiam być pokorną, a wieczorem widzę, że popełniłam wiele win z powodu pychy. Na ten widok ogarnia mnie zniechęcenie, ale i to wiem, że zniechęcenie także jest pychą. W Tobie samym przeto, o Boże, pokładam całą nadzieję moją; skoro wszystko możesz, racz wszczepić w duszę moją cnotę, której pragnę.”św Teresa z Lisieux

Niektórzy zaś z faryzeuszów mówili

Niektórzy zaś z faryzeuszów mówili

Łk 6,2: Niektórzy zaś z faryzeuszów mówili: «Czemu czynicie to, czego nie wolno w szabat?»

Łk 6,1-5

Nie wszyscy faryzeusze byli nadgorliwi w interpretacji Prawa. Wielu spośród nich nie podciągnęłoby prozaicznej czynności łuskania kilku kłosów zboża pod wykroczenie złamania przepisów o zakazie wykonywania pracy w dzień święty. Byli jednak tacy rygoryści, którzy dopatrywali się nadużyć w każdej czynności. Być może obserwacja innych dawała im poczucie kontroli, zaś możliwość postawienia zarzutów zwiększała poczucie władzy lub wyższości nad bliźnimi. Jezus wytrąca garstkę zapaleńców z przekonanie o najwłaściwszej interpretacji rzeczywistości, przypominając im historię Dawida. Studzi też ich zapędy do dominacji swoim autorytetem, spokojnie oznajmiając, że wedle Jego interpretacji Prawo nie zostało naruszone.

„Każdy z nas jest nieustannie wydawany na łup innych, na łup ludzkiej opinii, krytyki, sądu; jest nieustannie biczowany, oplwany, w jakiś sposób „wykańczany”. Pozostaje tylko nadzieja, że któregoś dnia zmartwychwstanie.” kard Stefan Wyszyński

„Trzeba nam zawsze sądzić, na ile to tylko możliwe, na korzyść bliźniego. Tak, że gdyby jakaś ludzka sprawa mogła mieć sto twarzy, trzeba by o niej sądzić według najpiękniejszej z nich.”św. Franciszek Salezy