mówię wam, przyjaciołom moim: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało

mówię wam, przyjaciołom moim: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało

Łk 12,4: A mówię wam, przyjaciołom moim: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic już więcej uczynić nie mogą.

Łk 12,1-7

Jezus nazywa przyjaciółmi tych, którzy dzielą z Nim Jego system wartości. Dają się „zakwasić” Jego Słowu, czyli bez oporów je przyjmują, przejmują się przekazem, starają się przemienić życie tak aby bardziej podobać się Bogu. Chrystus bardzo uczula swoich przyjaciół na „kwas faryzeuszy” czyli pragnienie podobania się ludziom, podporządkowanie ich opinii. Nie chce, by Jego uczniowie bali się tych, którzy mają władzę i autorytet religijnych nauczycieli lecz jednocześnie inaczej postępują niż nauczają. Nawet jeśli wywierają oni presję na „ciało” – grożą lub chcą zniszczyć człowieka, jedynym, co mogą uczynić -twierdzi Jezus- to nastawanie na biologiczne życie. Istnieje wszelako dużo cenniejsze życie wieczne. Troska o jego łaskę chroni przed nadmiernym lękiem o doczesność.

„Zwracajmy stale myśli ku niebu, naszej prawdziwej ojczyźnie, której ziemia jest tylko obrazem; zachowujmy pogodę ducha i spokój we wszystkich radościach czy smutkach, które zdarzają się nie tylko każdemu chrześcijaninowi, ale także duszy kształconej ze specjalną starannością w szkole cierpienia. Jakże miła jest wieczność nieba, a jak żałosne chwile spędzone na ziemi! Pragnij zawsze gorąco wieczności i gardź śmiało wygodą i chwilami śmiertelności.”św. o. Pio

„Naszą ojczyzną jest raj.”św Cyprian

nie utraci swojej nagrody…

nie utraci swojej nagrody…

Mt 10,42: Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody.

Mt 10,37-42

Wysłannik Syna, który niesie orędzie Ojca – propozycję złożoną światu przez Boga – jest Jego oczkiem w głowie. Nawet najmniejszy gest pomocy, gościnności, troski o podstawowe ludzkie potrzeby (takie jak ugaszenie pragnienia) człowieka, który głosi Ewangelię słowem i czynem – jest zauważany przez Boga. Nie zostanie zapomniany żaden dobry uczynek, zwłaszcza obciążony sprzeciwem i ostracyzmem ze strony innych ludzi.

„Nagroda gr „misthos”, przywodząca na myśl tę, o której ewangelista mówił już w Kazaniu na górze (por. Mt 5,12;6,1.2.5.16)- ma przede wszystkim uwolnić ucznia od przejmowania się osądem ludzi. To nie uczeń bowiem ma się obawiać, że będzie osądzony przez Boga, lecz przejmować się powinni raczej adresaci orędzia, którego on jest szafarzem. Chodzi o nagrodę wykraczająca poza ludzkie miary, ponieważ zgodną z regułami bezinteresownego daru. „Misthos”, o jakiej mowa, nie jest po prostu należną zapłatą. Pan nie pozwala się mierzyć naszymi parametrami.”Innocenzo Gargano OSBCam

„Chrystus za miłosierdzie każdemu się odwzajemnia.”św Cyprian z Kartaginy

„W chwili śmierci zbieramy to, co zasialiśmy w ciągu życia.”św Jan Bosko