«Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże brak wam wiary!»

«Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże brak wam wiary!»

Mk 4,40: Wtedy rzekł do nich: «Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże brak wam wiary!»

Mk 4,35-41

„Kiedy Jezus rozkazał wiatrowi i morzu, aby uciszyły się, i przywrócił spokój, zwrócił się do uczniów i napomniał ich słowami: „Czemu tak bojaźliwi jesteście?”. U św. Mateusza Jezus nazywa uczniów ludźmi małej wiary (8,26). U św. Marka, który często używa dosadnych wyrażeń — Jezus mówi, że im wszystkim brak wiary. Zestawia lęk z wiarą. Te dwie rzeczywistości wykluczają się wzajemnie. Jeśli wierzymy, to nie ma w nas lęku. A jeśli się lękamy, to wiadomo, że brakuje nam wiary. Lęk jest zawsze sygnałem alarmowym. „Bardziej wierz!” – mówi lęk. Jednak wiara, którą Jezus ma na myśli, jest czymś innym niż uznawanie za oczywistość tego, że Bóg istnieje. Wierzyć to mieć odwagę Jemu siebie zawierzyć, zaufać Mu, złożyć samego siebie i swoje życie w Jego ręce i wiedzieć, że ono tam jest bezpieczne.”Wilfrid Stinissen OCD

„Świat zewnętrzny, ten fizyczny i historyczny świat jest uzewnętrznieniem objawienia wielkich rzeczywistości.”bł. J.H Newman

„Trzymaj więc mocno ster wiary, abyś się nie poddał potężnym falom nawałnic tego świata. Wielkie to i rozległe morze, ale się go nie lękaj, albowiem sam Pan „krąg ziemi na morzach osadził i utwierdził ponad rzekami.”św Ambroży

Codzienna myśl duchowa : Jakim prawem to czynisz

Codzienna myśl duchowa : Jakim prawem to czynisz

Mt 21, 23: „Gdy przyszedł do świątyni i nauczał, przystąpili do Niego arcykapłani i starsi ludu, pytając: «Jakim prawem to czynisz? I kto ci dał tę władzę?»”

Mt 21,23-27

Aby podporządkować sobie Jezusa faryzeusze wyciągnęli swoją największą broń – autorytet przywódców ludu. Wyraźnie chcą zamanifestować tłumom „kto tu rządzi”. Jednak Jezus nie daje się zastraszyć ani zmusić do uległości. On wie, kto jest prawdziwym Władcą, kto stoi ponad czasem i kieruje historią Izraela, kto wysłał Go z misją i nadaje jedyny w swoim rodzaju, nieomylnie wyczuwany i rozpoznawany przez wszystkich ludzi duchowy autorytet – Bóg.

„Złość i zazdrość skutecznie odbierają człowiekowi zdolność rozsądnego, logicznego myślenia. Jezus „przechodził” ponad złością i małością ludzkich opinii i ocen, wypełniając misję dobrego Pasterza, która Mu została powierzona przez Ojca.” ks. Wojciech Michniewicz

„Pragnienie władzy zawsze jest substytutem stłumionej miłości. Człowiek, który nie może się cieszyć największą przyjemnością, płynącą z bycia kochanym, rekompensuje ten brak sprawowaniem władzy. A władza zawsze zawiera element zemsty: skoro wy mnie nie kochacie, to ja was kontroluję.” Helmut Janschke

„Źródła żądz są bowiem źródłem pokus. Są nimi: lubieżność, pogoń za sławą i nienasycona chciwość władzy.” św Ambroży

miłosierdzie Jego z pokoleń na pokolenia dla tych, co się Go boją

miłosierdzie Jego z pokoleń na pokolenia dla tych, co się Go boją

Łk 1,50: i miłosierdzie Jego z pokoleń na pokolenia dla tych, co się Go boją.

Łk 1,39-56

Zachwyt Maryi nad wiernością Boga, Jego opieką nad ludem wybranym, do którego przynależy przeradza się w pieśń dziękczynną. Cieszy się, że szlachectwo Bożego wybrania nie jest związane z materialnym statusem osoby. Bóg wejrzał na Jej pokorę, a Ona doświadcza Jego łaski, obiecanej każdemu, kto okazuje Bogu „bojaźń” czyli głęboką cześć, szacunek, atencję i uważność wobec Jego nieustannej obecności i majestatu…

„Z Bogiem nic nie jest stracone! W Maryi cel został osiągnięty i mamy przed oczami motyw dla którego pielgrzymujemy, nie po to, aby zdobyć rzeczy ziemskie, które znikają, ale ojczyznę, która jest w niebie i która trwa wiecznie.”papież Franciszek

„Maryja jest oknem, przez które nasza ludzka natura dostrzega przebłyski Boskości na ziemi. Lub raczej jest Ona szkłem powiększającym, które intensyfikuje naszą miłość do Jej Syna i czyni nasze modlitwy jaśniejszymi i bardziej żarliwymi.”apb Fulton Sheen

„Jeżeli ten kto się modli, nie zasługuje na to, żeby być wysłuchanym, zasługi Maryi, której się poleca, sprawiają, że zostanie wysłuchany.”św. Anzelm z Canterbury

„Któż zaś jest szlachetniejszy niż Matka Boża? Któż jaśnieje mocniejszym światłem niż Ta, która wybrana została przez samą Światłość?”św. Ambroży

bo wyście nie uwierzyli Temu, którego On posłał

bo wyście nie uwierzyli Temu, którego On posłał

J 5,38: „nie macie także Jego słowa, trwającego w was, bo wyście nie uwierzyli Temu, którego On posłał.”

J 5,31-47

Jezus przemawia do prześladujących Go wierzących: ludzi, którzy krytykują uzdrowienia gdyż dokonywane są w szabat; nie potrafią zauważyć dobra, które dokonuje się wokół nich; lekceważą słowa „proroka z Nazaretu” i dewaluują Go. Ich niechęć wzrosła do rozmiarów nienawiści. Już nie tylko zamierzają lecz nawet usiłują Go zabić (J 5,18). Wszelako, Chrystus konfrontuje się z nimi bez lęku. Odpowiada głośną, bardzo precyzyjną diagnozą stanu ich serc, dowodząc braku relacji z Bogiem: nie słuchania Bożego Głosu, niewiary i marginalizowania Jego Słowa, wzywającego do miłości. Zauważa, że serce mające więź z Bogiem jest podobne do lampy pełnej światła, jak u Jana Chrzciciela. Odpowiada radością na orędzie pełne miłości i miłosierdzia, rozpalając się od niego. Gdyby w słuchaczach tliła się jeszcze wrażliwość, Słowa Chrystusa mogłyby być kubłem zimnej wody, prowadzącym do pokuty – skruszenia serca. Niestety, wiele serc jest tak zatwardziałych, że umie zareagować już tylko agresją i nagonką, niską oceną i podważaniem wartości Osoby Jezusa, oraz wykorzystywaniem przepisów Prawa w celu zdyskredytowania piękna oraz mocy Jego dobrych czynów…

„Chrystus jest lekarzem, który szuka zagubionego chorego…” św. Ambroży

Oto Ja służebnica Pańska…

Oto Ja służebnica Pańska…

Łk 1,38: Oto Ja służebnica Pańska.

Łk 1,26-38

Jak wielkie konsekwencje może mieć oddanie swojego ciała, umysłu, duszy i życia do zupełnej dyspozycji Boga. Maryja od pierwszych chwil służy Jezusowi ochroną i pokarmem (będąc Mu domem), potem pielęgnacją, czułością, uważnością, edukowaniem i wychowaniem…

„Maryja nie była zwykłym narzędziem rozpowszechniania łask Boga. Słowo Boga nie ograniczyło się tylko do wejścia w Nią i wyjścia z Niej. Nie przeszło w zwykły sposób przez Nią, jak mogłoby uczynić z nami podczas Najświętszej Komunii. Nie było ciałem niebieskim to, które przyjął Przedwieczny Syn, ani nie było uformowane przez aniołów i później przeniesione na ziemię. Nie. On przyjął w swej Boskiej Osobie krew i ciało Maryi, stał się człowiekiem za Jej pośrednictwem, otrzymał od Niej rysy twarzy, cechy, wygląd zewnętrzny, a także charakter, wszystko to, czym mógł objawić się światu. Był rozpoznawany przez swoje podobieństwo do Maryi, ponieważ był Jej synem. Czyż niestosowne było, że Przedwieczny Ojciec przeznaczył Ją do tego urzędu z bardzo dobrym przygotowaniem? Jeśli Syn był Bogiem, Matka powinna być Go godna, jak istota może być godna Stworzyciela. Łaska powinna mieć w Niej swoje dzieło.”bł. John H. Newman

„Jest pełna łaski albowiem została napełniona Sprawcą łaski, Bogiem samym.”św Ambroży