a przecież chętnie go słuchał

a przecież chętnie go słuchał

Mk 6,20: „ilekroć Herod Jana posłyszał, odczuwał duży niepokój, a przecież chętnie go słuchał.”

Nawet jeśli człowiek pobłądził ulegając swoim zachciankom i pożądliwościom, samemu ustalając co jest dobre a co złe, Słowa Prawdy wywołują w nim niepokój sumienia. Dramatem Heroda było poprzestanie na słuchaniu. Zło zaś nie spało i wykorzystało jego słabość do własnych celów (wyeliminowania Jana Chrzciciela), szachując Heroda pożądaniem, z którego nie umiał zrezygnować. Modlitwa i asceza urywa sznurki nieprzyjacielskiej manipulacji. Jest po to, by nie stać się bezwolnym pionkiem w rozgrywkach zła lub samemu nie zostać zaszantażowanym.

„Kiedy diabeł chce kogoś kopnąć, nie czyni tego swym końskim kopytem, lecz swą ludzką nogą.” Stanisław Jerzy Lec

Rz 12,21: „Nie daj się zwyciężyć złu ale zło dobrem zwyciężaj” św. Paweł