Któż więc jest Ten, o którym takie rzeczy słyszę?

Któż więc jest Ten, o którym takie rzeczy słyszę?

Łk 9,9: Herod mówił: Któż więc jest Ten, o którym takie rzeczy słyszę?

Łk 9,7-9

„Herod, jak każdy człowiek widzi, słyszy, doświadcza świata, dochodzą do niego sygnały o Jezusie (Bogu) i Jego działaniu. To budzi niepokój w jego sercu. Tak właśnie działa Bóg w życiu ludzi, którzy się nie nawrócili. Niepokoi. Poprzez ludzi, wydarzenia dociera do człowieka. Uczucie niepokoju wcale nie musi być złe. Może być nieprzyjemne, ale może też prowadzić do przebudzenia, choć jak pokazuje historia Heroda, nie zawsze się tak dzieje. Możemy go także zasypać. Po jakimś czasie Herod i Jezus w końcu się spotykają. Jednak Herod nie zobaczył Jezusa działającego cuda lecz poniżonego. Herod był człowiekiem bardzo nastawionym na wrażenia, na cudowności. Nie był w stanie zobaczyć tego, co Jezus mu pokazał swoim pojmaniem, tego, że Bóg jest blisko. Można Boga spotkać i się z Nim rozminąć, można mieć Go w swoim domu, jak Herod w swym pałacu, i nic. Jezus przed nim milczał. Milczał, jak często milczy Bóg patrzący na grzesznika, bo nie chce go potępiać. Milczy, ale to rodzaj milczenia, w którym zaprasza do zadania sobie pytania o cel tego milczenia.”Grzegorz Kramer SJ

„Jezu, jesteś odpowiedzią bez pytania.” ks. Jan Twardowski

On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi

On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi

Mt 5,45: ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi.

Bóg jest niezmienny w swojej dobroci (Jk 1,17) w pragnieniu błogosławienia swych dzieci bo jest miłością. W jednym z listów Simone Weil napisała:

„Bóg nie kocha tak jak kocham ja ale tak, jak szmaragd jest zielony. On jest KOCHAM.”

Słońce, które stale świeci, dzień, który przychodzi po nocy, niebiosa rozpięte nad głową są obrazem Jego łaskawości ugruntowanej na wieki (Ps 89,3). Jego miłość nie jest jak urlop, który się skończy czy pogoda, która się odmieni. Wola kochania w Nim jest stała dlatego nieustannie stwarza i ożywia wszystko przekazując:”chcę byś był, istniał”. Mijają lata, wieki, imperia upadają, cywilizacje przemieniają się, a On wciąż jest ten sam. On zawsze jest „KOCHAM”. I nawet Boży gniew wyraża Jego miłość i pragnienie ratowanie człowieka od zła, choć nierzadko mierząc Go własną miarą i przez wzgląd na własne doświadczenia, wielu interpretuje go sobie inaczej. Jezus chce byśmy byli podobni do Ojca w nieugiętej woli kochania i w zaangażowaniu w to, co najważniejsze-w miłość.

„A to wszystko psu na budę bez miłości.”ks Jan Twardowski

To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.

To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.

J 15,17: To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.

J 15,12-17

Wzajemna miłość to nakaz Jezusa wobec swoich uczniów. Miłość jest normą zachowań i ma regulować stosunki międzyludzkie. Jest źródłem, od którego nie można odchodzić, bez którego wszystkie działania stają się bezowocne. Jest wzorem i celem rozwoju duchowego.

„W rodzinie Twoich dzieci, Boże mój, najmniejszy wzrost miłości między ludźmi znaczy tysiąc razy więcej i nieskończenie więcej waży niż wszystkie doczesne dobra świata…”bł. Karol de Foucauld

„Nie liczy się, co robimy ani ile robimy, lecz to, ile miłości wkładamy w działanie”św.m. Teresa z Kalkuty

„Raduj się z dobra innych jak ze swego własnego, szczerze staraj się, aby we wszystkim innych nad ciebie przenoszono. W ten sposób zwyciężysz zło dobrem, odrzucisz daleko szatana i posiądziesz wesele ducha. Staraj się ćwiczyć to szczególnie wobec tych, którzy cię nie lubią i są mniej tobie mili. Jeśli tego nie zachowasz, bądź pewny, że nie dojdziesz do prawdziwej miłości ani w niej nie postąpisz.”św Jan od Krzyża

„I zapomnij, że jesteś gdy mówisz, że kochasz.”ks. Jan Twardowski

pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie

pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie

Mt 13,17: „Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli.”

Mt 13,1-23

Jak wielu chciało zobaczyć Boga… Marzyło by poznać, jaki jest… I oto staje przed nami. Pokazuje, że jest Kimś znacznie bliższym niż niedosiężny Stwórca nieba i ziemi, wobec którego narody są jak ziarnka piasku. Jest jak matka – karmi własnym życiem: ciałem i krwią, daje nowe życie. Jak matka też codziennie je pielęgnuje: troszczy się o moje bezpieczeństwo, by było co jeść i pić, o zdrowie i samopoczucie – Jego pocieszenie przychodzi ciągle… Troska Boga jest niewidoczna i tak oczywista, że często nikt jej nie zauważa… Jest jak ojciec, który wytrwale nosi, buduje, zachęca i otacza opieką. Ale też broni i ratuje życie swego dziecka – nawet za cenę własnego życia. Płaci krwią i zasłania ciałem, by mnie ocalić od winy, zguby, śmierci. Jest jak przyjaciel, który prowadzi i towarzyszy w drodze. Szczęśliwy każdy, kto uwierzył, poznał i doświadczył, jaki jest Bóg…

„Boga się nie udowadnia
Boga się poznaje
po tym, że serce pęka i świat nie ustaje” ks. J.Twardowski

Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić? Odpowiedzieli Mu: Możemy.

Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić? Odpowiedzieli Mu: Możemy.

Mt 20,22: „Odpowiadając Jezus rzekł: Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić? Odpowiedzieli Mu: Możemy.”

Mt 20,17-28

Jakub i Jan istotnie nie wiedzą z czym się wiąże ich pragnienie większej bliskości z Jezusem. Nie są jeszcze gotowi na współcierpienie z Nim. Myślą kategoriami świata (a więc sukcesu, triumfu, władzy) a nie zbawczymi, które są najwyższymi wartościami nieba. Tylko Jan nauczy się od Maryi, że:

„mocniejszy od bólu ciała jest ból serca, „męczeństwo bez zaszczytów, bez triumfów”.” św. Teresa od Dzieciątka Jezus

„Jezu, mądrzejszy od teologii
bliższy od reguł życia wewnętrznego
przepisów na zbawienie
odwrotna strono rozpaczy
świecący nawet niewierzącym jak ogromne ciało dobroci
ile razy klękam przed Tobą
z wszystkimi dowodami na istnienie Boga w torbie mózgu
i bezradną mordką swej łzy
prosząc
abyś mnie nauczył
cierpienia bez pytań”
ks. Jan Twardowski

„Jedno „Deo gratias” w cierpieniu ma więcej wartości niż sto „gloria Patri” w szczęściu.” św. Urszula Ledóchowska

To jest Król Żydowski

To jest Król Żydowski

Łk 23,38: „Był także napis: To jest Król Żydowski.”

„To, jak człowiek umiera, stanowi potwierdzenie bądź zaprzeczenie tego, co w życiu głosił, robił, do czego dążył. Śmierć jest najlepszym sprawdzianem wartości życia i świadectwem jego prawdy. Wypełnić swe zobowiązania, gdy jest się pozbawionym wszystkiego: dobrego imienia, sił, nawet ruchu – nie każdy by potrafił. Nie każdego byłoby stać na płacenie tak wysokiej ceny wierności. Chrystus nie tylko mówił, że władza jest służbą, ale pokazał to własnym przykładem. Gotów był służbę wypełnić do samego końca, rezygnując nie tylko z wygody, zaszczytów i sławy, ale także i z samego życia – w ten sposób udowodnił swą bezinteresowność. Władca musi mieć wiele pokory, żeby nie lekceważyć tych, którzy się mało liczą. Prawdziwy król potrafi być hojny i łaskawy dla swych poddanych. To wszystko jest obecne w tym niepozornym geście przebaczenia skruszonemu łotrowi.” ks. Mariusz Pohl

„Ale są takie krzyże ogromne, gdy kochając – za innych się kona.” ks. Jan Twardowski

albowiem do was należy królestwo Boże

albowiem do was należy królestwo Boże

Łk 6,20: „błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże.”

Szczęśliwy człowiek, który wierzy, że Bóg się nim opiekuje w każdej chwili.
Być błogosławionym to znaczy opływać w Bożą pomoc. Ubogi wyczekuje i wyprasza wsparcia od Tego, który może udzielić. Pisała św Faustyna: „Tyle świętości ile zależności.” (Dz 377). Ubogi nie jest kimś spełnionym, samowystarczalnym, na laurach sukcesu, powiększającym spichlerze (Łk 12,15-21). To ktoś, kto ma brak, dziurę, głód, potrzebę i zwraca się z nią ufnie do Ojca. Jest otwarty, czujny, rozgląda się. Potrafi docenić, gdy przyjdzie. A ponieważ nie zbywa mu, cieszy się tym, co dostanie. Czekając pojął, co jest jego najgłębszym pragnieniem.. Dostrzegł, że wszystko jest łaską…

„kiedy na miłość niecierpliwie czekasz
pomiędzy dzwonkiem a otwarciem drzwi
czasem wepchnie się kurczak za chudy na rosół
opluje deszcz
nie kracz
jeszcze podziękujesz Bogu
gdy przyjdzie tylko pies”
ks. Jan Twardowski

Jan będzie mu na imię

Jan będzie mu na imię

Łk 1,63: „On zażądał tabliczki i napisał: Jan będzie mu na imię.”

Zachariasz stał się niemy, ponieważ nie uwierzył słowom archanioła, zapowiadającego mu narodzenie potomka. W czasie 9 miesięcy mógł dogłębnie rozważyć Słowa Boga, któremu całe życie służył jako kapłan. Bóg, który stuletniemu Abrahamowi dał syna, podobny cud czyni wobec Zachariasza, choć Abraham wierzył, a Zachariasz zwątpił. Imię Jan oznacza „Bóg jest łaskawy”- tak łaskawy, że czyni cud nawet dla niewierzącego (w mentalności ST nie do pomyślenia – niewierzący to odstępca). Wysłuchuje (być może bardzo dawnych) modlitw Zachariasza w czasie, który jest najbardziej odpowiedni, w czasie zbawienia. Być może dla uwrażliwienia na działanie Boga, wzbudzenia szacunku wobec odmiennej od zawodu, doświadczeń i umiejętności ojca – przewidzianej drogi dla dziecka, potrzebne były Zachariaszowi długie 9 m-cy pustyni milczenia.

„Wierzyć to ufać kiedy cudów nie ma.” ks. J. Twardowski

jestem pod władzą zaordynowany

jestem pod władzą zaordynowany

Łk 7,8: „I ja bowiem człowiek jestem pod władzą zaordynowany, mający pod sobą żołnierzy. I mówię temu: Idź, i idzie;”

Jak zauważa filolog Filip Taranienko, „zaordynowany” (gr.tassomenos) znaczy „umieszczony w hierarchii władzy”. Niezwykła jest pokora setnika. Zna swoje miejsce w ziemskim porządku i najwyraźniej – na zasadzie analogii uznał miejsce Jezusa w hierarchii niebieskiej. Zachwyca jego prosta, żołnierska wiara, że Jezus ma nadprzyrodzoną władzę nad chorobą, a zatem panuje nad życiem i śmiercią. Wystarczy, że rozkaże i dzieje się. Setnik nie potrzebuje fizycznej obecności Jezusa by być przekonanym o Jego zwierzchności. Jakże odmienna to postawa od faryzeuszy, którzy są świadkami cudów i nie wierzą.

„Wie­rzyć – to znaczy na­wet nie py­tać, jak długo jeszcze ma­my iść po ciemku.” ks. Jan Twardowski

Rzekł do niego Jezus: Idź, syn twój żyje

Rzekł do niego Jezus: Idź, syn twój żyje

J 4,50: „Rzekł do niego Jezus: Idź, syn twój żyje. Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i szedł z powrotem.”

Podjął długą wędrówkę do Jezusa. Zdesperowany, próbuje go namówić by przyszedł do jego domu. Jednak Jezus wzywa go (i innych słuchaczy) do wiary w Jego Słowo. Jak Abraham. Uwierzyć komuś na słowo to znaczy zaufać. Od tego momentu zaczęła kiełkować jego wiara i po drodze wzrastała, zakwitła gdy usłyszał o cudzie. Kiedy zaś zobaczył swą zrealizowaną nadzieję – zaowocowała wiarą wszystkich domowników.

„Wiara zaś jest pewniejsza niż wszystko, co można zrozumieć, spróbować, odczuć czy wyobrazić sobie.” św. Jan od Krzyża

„po prostu usiądę przy panu i zwierzę swój sekret że ja, ksiądz, wierzę Panu Bogu jak dziecko.” ks. Jan Twardowski (wiersz „nie przyszedłem pana nawracać”)

  • 1
  • 2