Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności!

Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności!

Mt 14,15: „A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: Miejsce to jest puste i pora już spóźniona. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności!”

Mt 14,13-21

„Apostołowie mówią tak: Do tej pory ich nauczałeś, przyjęli Słowo, no to teraz należy się coś od życia, w końcu nie samym Słowem żyje człowiek, potrzebują coś przekąsić. No ale to jest ich problem. Ty zrobiłeś swoje, nauczałeś, teraz niech sobie idą, załatwią sobie jedzenie. To jest dość łatwe w Kościele i jest to całkiem możliwe: chodźcie będziemy was nauczać drogi zbawienia ale jak chodzi o wasze konkretne potrzeby no to przecież coś sobie z tym zrobicie sami. I mnie to nie obchodzi: czy macie co jeść, czy macie co pić, czy się macie w co ubrać, macie gdzie mieszkać, a co mi tam. Jezus mówi: wy dajcie im jeść, to znaczy: nie rozumie takiej ewangelizacji, która jest głoszeniem nawet najwznioślejszych ideałów, ale jak przychodzi potem do potrzeb życia to się mówi ludziom: no, przecież sobie poradzicie.” apb Grzegorz Ryś

„Ten, kto kocha, obdarzony jest fantazją w odkrywaniu rozwiązań tam, gdzie inni widzą jedynie problemy.” papież Franciszek

„Miłość i służba nadają sens naszemu życiu.” św. Jan Paweł II

Marta uwijała się koło rozmaitych posług…

Marta uwijała się koło rozmaitych posług…

Łk 10,40: Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług…

Łk 10,38–42

„Czego chciała Marta, a czego Maria? Maria po prostu robiła to, co w danej chwili chciała robić. Być może Marta- niekoniecznie… Nie robiła tego, co chciała robić i dlatego wpadła w gniew… Ewangelia nie poucza nikogo, że musi coś robić dla kogoś, a potem wydrapywać mu oczy. Bóg chce aby człowiek, który pomaga innym, robił to zgodnie ze swoim wewnętrznym odczuciem i miał dobre mniemanie o sobie. Jeśli ktoś robi coś, co zupełnie mu się nie podoba, to nie powinien tego robić, choćby mu się to wydawało nadzwyczaj szlachetne, bo skończy się szybko frustracją i złością. Marta mogła spokojnie zaangażować innych, którzy też mogli coś zrobić. W końcu inni nie są wcale bezradni…”papież Franciszek

„Dlaczego wybór Marii jest lepszy od wyboru Marty? Bo czas spędzony przed Bogiem jest czasem, który promieniuje na cały nasz czas, na wszystko to, co czynimy. Pozwala, by to przede wszystkim Bóg zatroszczył się o nasze życie, o te wszystkie sprawy, które nas nurtują, na które być może nie mamy wpływu, a które spędzają nam sen z oczu.”Monika Jakubiec

„Zawsze chodź w obecności Boga, czy to prawdziwej, czy wyobrażonej, albo jednoczącej, stosownie do spełnianej działalności.”św. Jan od Krzyża

ten, kto spełnia wolę mojego Ojca

ten, kto spełnia wolę mojego Ojca

Mt 7, 21: „lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.”

Mt 7,21-29

Królestwo Boże jest otwarte dla pragnących mieć Króla w swoim życiu, którzy chcą się kierować Jego wskazówkami. Nie wykorzystują Bożego obdarowania: mocy i charyzmatów dla samowoli…

„Nam do końca życia pozostanie ta jedna troska, gdyż nigdy nie możemy być pewni, że zawsze znajdujemy się na drodze, która wiedzie ku Bogu. Jak pierwsi rodzice, którzy utracili dziecięctwo Boże i od Boga się oddalili, tak każdy z nas stoi nieustannie w obliczu wyboru nicości lub pełni Boskiego życia i prędzej czy później dotkliwie się o tym przekona.” św. Teresa Benedykta od Krzyża

„Sekretem dobrej żeglugi przez życie jest zaproszenie Jezusa na pokład. Jemu trzeba oddać ster życia, aby to On wyznaczał nam kurs.” papież Franciszek

„Najlepsze dla nas jest nie to, co my uważamy za najlepsze, lecz to, czego chce od nas Bóg.” św. Józefina Bakhita

„Moje serce jest pełne woli Bożej, toteż gdy wlewa się w nie coś ponadto, to nie przenika do wnętrza; to jest takie nic, które spływa łatwo i, jak kropla oliwy, nie łączy się z wodą. Wewnętrznie pozostaję w głębokim spokoju, którego nic nie może zmącić.” św. Teresa z Lisieux

„Niech Bóg da, co i jak, i kiedy chce, i niech się święci na wieki Imię Jego.” św.Teresa od Jezusa

z mojego weźmie i wam objawi

z mojego weźmie i wam objawi

J 16,15: z mojego weźmie i wam objawi.

J 16,12–15

Duch Święty przychodzi, by dokończyć, wypełnić Boży zamysł, którego źródłem jest miłość. Pragnie wprowadzić serce ludzkie w obręb Bożego spojrzenia, włączyć i zjednoczyć z życiem Trójcy Świętej człowieka. Współdziałając z łaską, nabiera on upodobania w rzeczach Bożych i zaczyna kochać to, co umiłował Bóg.

„Niepojętość Boga nie płynie stąd, że jest w Nim jakaś nieprzejrzystość, ciemność; przeciwnie, Bóg jest pełnią światła, pełnią istnienia, pełnią życia; dlatego wynika ona właśnie z intensywności istnienia Boga, z nadmiaru Jego życia. Jest On poza naszym zasięgiem z tego powodu, że nasze siły są ograniczone. Oczy naszej duszy są zbyt słabe, by móc znieść to światło. Tylko przez wiarę, w której opieramy się na Bogu, a nie na sobie samych, może On nam dać nowy umysł, nowe serce, wzbudzić w nas tę zgodność natury, przez co możemy oswoić się z tym, co jest zasadniczo tajemnicze. Miłość sprawia, że przywieramy i uczestniczymy w życiu Boga.”kard. Jean-Guinole-Marie Daniélou

„Tajemnica Trójcy Świętej mówi nam, że nie mamy Boga samotnego w niebie, odległego; nie, jest Ojcem, który dał nam swego Syna, który stał się człowiekiem takim jak my, i który, aby być jeszcze bliższym nas, posyła nam swojego Ducha.”papież Franciszek

Teraz mówisz otwarcie…

Teraz mówisz otwarcie…

J 16,29: Rzekli uczniowie Jego: Patrz! Teraz mówisz otwarcie i nie opowiadasz żadnej przypowieści.

J 16,29-33

Nie uchodzi uwagi uczniów fakt, że Jezus wprost, śmiało i jasno mówi o swoim pochodzeniu od Boga. Wcześniej preferował wypowiedzi zagadkowe, ukrywał swą tożsamość i relację z Ojcem za zasłoną przypowieści. Teraz, gdy niewiele już pozostało Mu czasu, ufnie dzieli się z uczniami najgłębszą tajemnicą swojego serca.

„„Oto wszystkie rzeczy otwarcie wymawia”(ide parresia lalei)–jedno greckie słowo parresia próbuję w przekładzie oddać trzema polskimi słowami „wszystkie rzeczy otwarcie”. To bardzo ważny i wieloznaczny termin teologiczny, dość rzadko dzisiaj komentowany. Wyraża pojęcie prawdziwej, wyczerpującej wypowiedzi o rzeczywistości zewnętrznej, połączonej z wewnętrzną postawą zintegrowanej, konsekwentnej otwartości. Parresia jest więc najwyższą i doskonałą szczerością, która nie polega na „czysto subiektywnym”, egocentrycznym uzewnętrznianiu swoich poglądów lub też „samego siebie”, lecz raczej na dawaniu świadectwa prawdzie, zarówno wewnętrznej jak i zewnętrznej.”Filip Taranienko

„Bóg się daje, nie narzuca; oświeca, ale nie oślepia.”papież Franciszek

Ja wam poślę od Ojca Ducha Prawdy, który od Ojca pochodzi

Ja wam poślę od Ojca Ducha Prawdy, który od Ojca pochodzi

J 15,26: Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie.

J 15,26–16,4a

Aby uczniowie nie załamali się w wierze, otrzymają potężne wsparcie. Duch Święty umocni ich w świadczeniu prawdy, będzie prowadził wśród niebezpieczeństw i ubogaci w potrzebne umiejętności.

„Moc Ducha Świętego jest jednocześnie siłą dośrodkową i odśrodkową. Jest dośrodkowa, bo działa w głębi serca, wnosząc jedność we fragmentaryczności, pokój w uciskach, męstwo, gdy jesteśmy kuszeni. Duch Święty daje zażyłość z Bogiem, siłę wewnętrzną, aby iść naprzód. Ale jednocześnie jest On siłą odśrodkową, czyli popycha na zewnątrz. Posyła, czyni świadkami i dlatego wzbudza miłość, życzliwość, dobroć, łagodność.”papież Franciszek

„Tego Ducha Świętego Pan obiecał nam posłać jako Pocieszyciela, aby nas przygotował dla Boga. Jak bez wody nie da się zaczynić suchej mąki i wyrobić z niej jednego ciasta i jednego chleba, tak i my nie możemy stać się jedno w Jezusie Chrystusie bez wody, która przychodzi z nieba.”św Ireneusz z Lyonu

„Całe dobro pochodzi od Ojca przez Syna, a dociera do nas dzięki Duchowi Świętemu”św. Bazyli

Nie tylko za nimi proszę…

Nie tylko za nimi proszę…

J 17,20: Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie.

J 17,20-26

W swoim duchowym Testamencie z Wieczernika, Jezus wielokrotnie powtarza błagania o jedność wśród uczniów. Wie, że największym zagrożeniem dla pomyślności Jego misji jest rozłam. Różnorodność pomysłów, jak oddać chwałę Bogu, bogactwo wspólnot i duchowości w Kościele pokazuje, że Jego modlitwa została wysłuchana. Potrafimy pięknie się różnić wierząc w Jednego Boga. Bo jedność nie oznacza jednomyślności. Jezus prosi Ojca, by drobiazgi i nieuniknione różnice w przeżywaniu, odczuwaniu, w statusie materialnym, doświadczeniu życiowym, przekonaniach czy wrażliwości na różne akcenty i niuanse nie zdołały nikomu przesłonić tego, co nas wszystkich łączy w Bogu…

„Panie, skup nasz wzrok na tym, co istotne, spraw, byśmy wyzbyli się tego wszystkiego, co nie pomaga czynić przejrzystą Ewangelii Jezusa Chrystusa.”Papież Franciszek

„Jezus chce uzależnić zbawienie dusz od naszych ofiar, naszej miłości, On żebrze o dusze. Ach! Zrozumiejmy Jego spojrzenie! Tak mało kto potrafi Go zrozumieć.”św Teresa z Lisieux

„Bóg nas pomyślał w jedności, a życie społeczności ludzkiej jako nieustanny dar wzajemny, i ten wzajemny dar ma być drogą do Niego.”Piotr Rostworowski OSB

Kto wierzy w Syna

Kto wierzy w Syna

J 3,36: „Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne.”

J 3,31-36

Wiara jest bramą do życia duchowego i życia wiecznego. Wierząc w Osobę Chrystusa, we wszystko, co uczynił, stając się Jego uczniem otrzymuję dostęp do wolności, która jest Jego udziałem. On chętnie się dzieli swoim błogosławieństwem z naśladowcami i obiecuje każdemu wierzącemu współuczestnictwo w tym samym niezniszczalnym życiu, które w Nim trwa (i którego, jak przekonają się apostołowie, śmierć nie jest w stanie pokonać). Wierząc, jesteśmy niby przewody i niejako „podłączamy” się do głównego źródła zasilania, którym jest trwający nieustannie w Ojcu Chrystus…

„Początkiem wiary jest potrzeba bycia zbawionym: to droga, która przygotowuje na spotkanie z Jezusem.” Papież Franciszek

„Otrzymam życie, które nie zna ani ucisku, ani utrapienia, ani cierpienia, ani prześladowcy i prześladowanego, ani ciemięzcy i ciemiężonego, ani tyrana i ofiary… rany stóp moich zostaną uleczone w Tobie, o Drogo wszystkich pielgrzymów; zmęczenie moich członków znajdzie w Tobie odpoczynek, o Chryste, który jesteś krzyżmem naszego namaszczenia. W Tobie, kielichu naszego zbawienia, jest nasza radość, Ty otrzesz łzy naszych oczu.” św. Symeon z Seleucji

Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem…

Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem…

Łk 24,39: Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem.

Łk 24,35-48

„Chrześcijanie zostali zaatakowani na Sri Lance podczas uroczystości Wielkanocnych. Jak się z tym zmierzyć? Jak dalej mówić o Jezusie Chrystusie, który tej nocy zwyciężył zło? Pokonał śmierć? Jak się z tym zmierzyć? Myślę, że tu nam bardzo pomaga nauczanie papieża Franciszka. Franciszek raz po raz czyni analogie pomiędzy Jezusem Zmartwychwstałym i żyjącym w Kościele, mającym ciało Kościoła. Papież nieraz pyta: zauważyliście po czym Jezus Zmartwychwstały dawał się poznawać? Nie po twarzy. Patrzyli na Jego twarz i nie rozpoznawali swojego Pana… „Pokazał im ręce i nogi”-czyli co im pokazał? Rany… Poznajesz Jezusa Chrystusa żyjącego w Kościele po ranach. Patrzymy na ten Kościół na Sri Lance i rozpoznajemy żyjącego Pana, który jest mocniejszy niż śmierć, jest mocniejszy niż cierpienie. Który daje człowiekowi miłość do nieprzyjaciół, który chroni serce człowieka od chęci zemsty, odwetu, który nie pozwala, by człowiek został podbity przez zło i zaczął odpowiadać złem na zło, ciosem na cios, opluciem na oplucie, bluźnierstwem na bluźnierstwo. Chrystus zmartwychwstały ma na swym ciele rany. Stosunek do tych ran, dotknięcie tych ran- mówi papież Franciszek, jest tym, co nas przekonuje o Zmartwychwstaniu.”apb Grzegorz Ryś

umiłowawszy swoich na świecie…

umiłowawszy swoich na świecie…

J 13,1: umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował.

J 13,1-15

„O Panie, Ty pochylasz się ku nam z całą swoją miłością, we dnie i w nocy, aby nam udzielać, wlewać swoje boskie życie, by nas przekształcić w stworzenia przebóstwione, które by wszędzie były Twoim odblaskiem.”św Elżbieta od Trójcy Świętej

„Wiemy, agape (łac. caritas) to miłość, która jest człowiekowi „dana z góry”. Przychodzi jako łaska i dar. Nie jest ani spontaniczna ani łatwa. Nie można jej też „wypracować”. Dając nam nowe przykazanie, Jezus każe nam kochać innych miłością, którą otrzymujemy od Niego – nie mamy jej „sami z siebie”. Nowe przykazanie oparte jest na logice sformułowanej niezwykle trafnie przez papieża Franciszka: „Bóg nie wymaga od nas niczego, czego by nam wcześniej nie dał.” Jest wezwaniem do otwarcia się na doświadczenie łaski, a nie do beznadziejnego obliczenia własnych sił, które dopiero co zostały w tak bolesny sposób zweryfikowane. Tak więc dając nam nowe przykazanie Jezus tak naprawdę objawia nam przede wszystkim swoją miłość do nas, a także możliwość kochania innych tą właśnie – przyjętą – miłością. Co daj nam wszystkim Panie, Amen.” apb Grzegorz Ryś