Jak działo się za dni Noego

Jak działo się za dni Noego

Łk 17,26: „Jak działo się za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego.”

Łk 17, 26-37

„Chrystus odwołuje się do obrazu biblijnego potopu, który zaskoczył wszystkich z wyjątkiem Noego. Tylko on jeden okazał się człowiekiem mądrym, przewidującym. Nie wiemy, kiedy Pan zapuka do naszych drzwi. To może być za 20, 50 lat albo jutro, ba, nawet dziś. Jesteśmy więc wezwani, aby stale żyć w postawie czujności, gotowości na ostateczne spotkanie z Bogiem. I powiedzmy sobie szczerze, bywa to męczące. Dziś mocno akcentuje się konieczność psychicznego komfortu, uwolnienia się od stresów, które powodują wrzody, nerwowość czy bezsenność. A jednak nie da się kochać Boga i ludzi bezstresowo, bez walki z własną słabością, zmęczeniem, zniechęceniem, znużeniem. Dobro zmusza zawsze do jakiejś formy ofiary, ma zawsze jakiś oścień, który rani. Nie da się wierzyć bez stawiania oporu niewierze, która czai się wokół nas i w nas. Nie da się ufać bez zmagania się z bezsensem. Nie da się kochać bez narażania się na śmierć.” ks. Tomasz Jaklewicz

„Jednym ze sposobów czujności jest posiadanie w duszy nieprzerwanej pamięci o śmierci.” Hezychiusz z Synaju

których pan zastanie czuwających

których pan zastanie czuwających

Łk 12,37: „Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie.”

Łk 12,35-38

Mistrzowie czujności (prosoché), ojcowie pustyni, zwłaszcza św. Hezychiusz z Synaju, zwracają uwagę, że jest ona niezbędnym warunkiem prawdziwej modlitwy. Czujność ma kilka wymiarów: 1.Czujność serca, wyczulonego na atak złego, na pokusy i niepożądane myśli; 2.Wyczekiwanie na Umiłowanego i nasłuchiwanie, czy nie woła; 3.Dostrzeganie potrzeb bliźniego.

„Tak więc za każdym razem, kiedy pojawią się w nas złe myśli, przeciwstawmy im wzywanie Pana naszego Jezusa Chrystusa a ujrzymy ich natychmiastowe – niczym dym w powietrzu – rozproszenie. Jak niemożliwe jest stawać do walki bez zbroi, czy też przepłynąć szerokie morze w ubraniu, albo żyć bez oddychania, tak też bez pokory i ciągłego błagania Jezusa niemożliwe jest nauczenie się ukrytej walki duchowej, ani umiejętnie tropić i wyeliminować zło. Strzeżenie rzeczy cennych wymaga trudu.” św. Hezychiusz z Synaju

„O wewnętrznym skupieniu świadczy wytrwała modlitwa, a także nieustanna czujność serca.” św. Jan Klimak

Szczęśliwi słudzy, których pan zastanie czuwających

Szczęśliwi słudzy, których pan zastanie czuwających

Łk 12,37: „Szczęśliwi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie.”

Łk 12,35-40

Najwięcej przeszkód i najgwałtowniejsze ataki złego są na drodze naszego powołania, gdyż nie chce on aby się zrealizował Boży zamiar wobec mnie i świata. Próbuje więc zepchnąć z drogi np. lękiem, by człowiek nie wszedł w korzystanie z pełni łaski Bożej, by był zastraszony, podatny na manipulacje. Czujność to postawa, w której rozpoznaję nieprzyjacielski atak i podejmuję walkę – wytrwale przeciwstawiam się. Wiedząc o swej słabości wzywam Pana i mogę mieć pewność, że odsiecz jest blisko. Wtedy mam podwójną radość: ze zwycięskiego starcia i z doświadczonej pomocy. Rośnie moje zaufanie do Boga.

„Pierwszy sposób czujności polega na ścisłym badaniu wyobrażeń i podszeptów złego, albowiem bez wyobrażeń szatan nie może wzbudzać myśli ani poddawać ich rozumowi i fałszywie go łudzić.” Hezychiusz z Synaju

„Ach! Jakież szczęście kryje się w walkach duchowych! Wystarczy chcieć i umieć ciągle walczyć, aby wyjść z nich zwycięsko.” św. o.Pio

„O, jak święta modlitwa parzy diabła!” św. Bernard z Clairvaux

Czuwajcie więc

Czuwajcie więc

Mt 24,42: „Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie.”

Grecki termin „gregoreo” oznacza otrząsnąć się ze snu, być jak wypatrujący strażnik na murach, który ma ostrzegać przed grożącym niebezpieczeństwem. Jezus zachęca: ‚bądź uważny w chwili obecnej’. Łaska Boga przychodzi w teraźniejszości. Nie spotkam jej w przeszłości – tego już nie zmienię; ani w przyszłości, której nie znam. Moje życie rozgrywa się TERAZ. Teraz mogę wyciągnąć rękę do Boga po pomoc i spotkać Go. Jeśli pielęgnuję świadomość Jego obecności, dbam o momenty wyciszenia, modlitwy, to jestem człowiekiem czujnym jak dobrze wyszkolony żołnierz przy bramie, gotowym, by ją otworzyć na Jego przyjście…

„Gdyby dusze chciały się skupić, Bóg by zaraz do nich przemówił, bo rozproszenie zagłusza mowę Pańską.” św. Faustyna (Dz.452)

„Gdy zabraknie wody, okręt nie popłynie. Tak też straż umysłu nie posunie się naprzód, jeśli będzie pozbawiona czujności połączonej z pokorą i modlitwą do Jezusa Chrystusa.” Hezychiusz z Synaju

Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe

Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe

Łk 21,34: „Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych.”

Wielką troską Jezusa jest by Jego uczniowie nie stracili przez zaniedbanie modlitwy duchowego zmysłu – oglądu spraw z perspektywy nieba. Ostrzega, by nie pogrążali się w świecie, kierując się komunikatami ze zmysłów (pożądanie przyjemności) ani nie koncentrowali na sobie i problemach. To są przyczyny gubienia azymutu. Człowiek przestaje rozumieć, kim jest, dokąd zmierza, ma mętlik w głowie i w konsekwencji marnuje życie na bezsensowne działanie, które nie przynosi dobra i nigdzie nie wiedzie.

„Czujność (gr. népsis) to duchowe ćwiczenie, które jeśli jest stosowane wytrwale i gorliwie, z Bożą pomocą, pozwala człowiekowi całkowicie uwolnić się od namiętnych myśli i słów oraz ze złych uczynków.” Hezychiusz z Synaju

„Bądź stróżem serca twego i nie wpuszczaj doń żadnej myśli bez pytania. Pytaj każdą jedną myśl i mów do niej: „Jesteś jedną z naszych czy od naszego wroga?” Ewargiusz z Pontu

Niech będą przepasane biodra wasze

Niech będą przepasane biodra wasze

Łk 12,35: „Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie!”

Przepasanie bioder to wezwanie do życia w prawdzie (Ef 6,14), posiadanie niezawodnej nadziei na łaskę, która jest nagrodą za wierność (1 P 1,13) ale także symbol gotowości do (duchowej) walki (1 Mch 3,58). Zapalone pochodnie są symbolem czuwania – lampa człowieka sprawiedliwego świeci radośnie, a światło niewiernych przygasa (Prz 13,9) Słowo Boże jest lampą, która świeci w ciemnym miejscu, przy którym warto trwać (2 P 1,19) bo to w jego światłości oglądamy Światło (Ps 36,10).

„Nierozważny sternik łatwo rozbije okręt w czasie sztormu, jeśli wypędzi marynarzy oraz wrzuci wiosła i żagle do morza, a sam zaśnie. Jeszcze łatwiej dusza zostanie pochłonięta przez demony, gdy w czasie ataków szatanów zaniedba czujności i wzywania Imienia Jezusa.” Hezychiusz z Synaju

„Szczęśliwy ten, kto zapłonął wiarą w Boga – jest on jak lampa płonąca wysoko.” św. Efrem Syryjczyk