Potem powrócił Jezus w mocy Ducha do Galilei

Potem powrócił Jezus w mocy Ducha do Galilei

Łk 4,14: Potem powrócił Jezus w mocy Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy.

Łk 1,1-4.4,14-21

Po czterdziestodniowym poście Jezus powraca z pustyni, gdzie zwycięsko walczył z diabłem i napełniał się Duchem Świętym. Jest umocniony duchowo i gotowy, by głosić. Drogą, którą przeszedł Jezus podążyło wielu naśladowców, założycieli wspólnot monastycznych…

„Gdy ktoś oddaje się Bogu z całego serca, Bóg lituje się nad nim i udziela mu Ducha nawrócenia. Duch ten uprzytamnia mu wszystkie jego grzechy, ażeby więcej w nie nie popadał. Ujawnia mu następnie nieprzyjaciół, którzy stają mu naprzeciw i utrudniają wyswobodzenie się od grzechu, walcząc z nim zaciekle, aby nie wytrwał w swoim nawróceniu. Jeżeli mimo wszystko stawi im czoła i posłucha Ducha, nakłaniającego go, by się nawrócił, Stwórca pospieszy ze zmiłowaniem nad trudami jego nawrócenia. I widząc udręczenia na jakie wystawia swoje ciało: nieustanną modlitwę, post, błagania, poznawanie Słowa Bożego, oddalanie zła, ucieczkę od świata i jego spraw, uniżenie i ubóstwo serca, łzy i wytrwałość w życiu monastycznym – oraz widząc, powtarzam, jego trud i cierpliwość, miłosierny Bóg zlituje się nad nim i da mu zbawienie.”św Antoni Wielki

odszedł na górę, aby się modlić…

odszedł na górę, aby się modlić…

Mk 6,46: Gdy rozstał się z nimi, odszedł na górę, aby się modlić.

Mk 6,45-52

Po cudzie rozmnożenia chleba oraz ryb dla tysięcy ludzi i wielogodzinnym nauczaniu Jezus oddala się na modlitwę. Nie przechodzi od jednego działania ewangelizacyjnego w kolejną czynność lecz dba o momenty wyciszenia, nasłuchiwania, spotkania z Bogiem. Nie zatraca się w realizacji kolejnych zadań. Pokazuje uczniom, że każde Jego działanie wynika z relacji, cuda zaś są owocem harmonijnego współdziałania z Ojcem.

„Jeśli ktoś–oddany jakiemuś zajęciu–nie przerywa go nawet wówczas, gdy nastał czas modlitwy, oznacza to, że stał się igraszką demonów. Taki właśnie cel mają owi złodzieje, zagrabiając nam godziny, jedną po drugiej.”św Jan Klimak

„Najpewniejszą drogą osiągnięcia zjednoczenia z Bogiem jest czynić wszystko, co w naszej mocy, aby stać się opróżnionym naczyniem na łaskę Bożą.” św. Teresa Benedykta od Krzyża

„Jaka modlitwa taka doskonałość, jaka modlitwa taki dzień cały. Na darmo usiłujemy postąpić przez inne środki, inne praktyki, inną drogą. Modlitwa jest warunkiem nawracania dusz. Bez modlitwy nie podobna wytrwać w powołaniu.”św br Albert Chmielowski

„Najlepszym pocieszeniem ducha jest umocnienie pochodzące z modlitwy.”św o. Pio

Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie

Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie

Łk 4,23: „Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu w swojej ojczyźnie tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum.”

Łk 4,16-30

Mieszkańcom Nazaretu nie brak wiedzy i orientacji w najnowszych wiadomościach: wiedzą kim jest Jezus i co uczynił w Galilei. Zbyt są skupieni jednak na podmuchach zmian wokół nich, swoich oczekiwaniach czy niepokojach by dostrzec przychodzącego Boga… Jezus zauważa ich roszczeniowy i ironiczny stosunek do Niego. Są jak nieufna komisja oceniająca, której ma udowodnić uzdrowieniami i cudami własne kompetencje. Przez przywołanie wdowy z Sarepty i Naamana, zwraca im uwagę, że Bóg nie poddaje się żądaniom. Czuły jest na pokorną prośbę ubogich, na posłuszne wypełnianie poleceń. Lecz mieszkańcy Jego rodzinnego miasta nie chcą o tym słuchać… Nie zdają sobie sprawy, że Pan jest blisko (Flp 4,5). Czasem bywamy podobni do nich, gdy myślimy, że Bóg działa tylko w wielkich sanktuariach i miejscach pielgrzymek, lecz nie tu, w małym kościółku, na odległej wiosce… Jezus pokazuje dzisiaj, że On sam szuka człowieka i przychodzi nawet tam, gdzie spodziewa się odrzucenia…

„Zbliżcie się do Boga, a Bóg zbliży się do was.” Jan Kasjan

Otóż chwila sposobna nadeszła…

Otóż chwila sposobna nadeszła…

Mk 6,21: Otóż chwila sposobna nadeszła, kiedy Herod w dzień swoich urodzin wyprawił ucztę swym dostojnikom, dowódcom wojskowym i osobom znakomitym w Galilei.

Mk 6,17-29

„Nadeszła chwila sposobna”-dla kogo? Nie dla Heroda…Jemu wydawało się, że kontroluje wszystko i wszystkich. Jan nikogo już nie podburzy bo jest zamknięty w więzieniu, Herodiada musi się podporządkować jego woli, takoż dostojnicy. W dodatku są jego urodziny, cały dwór dwoi się i troi by spełniać jego polecenia i zachcianki. Czego może się spodziewać władca? Życzeń, pochlebstw, kurtuazyjnych uprzejmości, propozycji układów, rywalizacji o jego względy. Czujność jest uśpiona, wino oszałamia. Zło zaś nie śpi, krąży (1P 5,8) i czeka na okazję by zrealizować własny plan przy udziale najbardziej pogrążonej w nienawiści osoby. Atakuje nieumocnione wyłomy- słabość Heroda: chęć zrobienia wrażenia na ludziach przez hojny gest i lekkomyślne składanie przysiąg, lęk przed tym, „co ludzie powiedzą”. Pociągając za haczyki manipulacji, utkwione w Herodzie i całym jego otoczeniu zamyka pułapkę, której celem jest wyeliminowanie Jana Chrzciciela…

„Zobaczyłem wszystkie sidła nieprzyjaciela rozpostarte na ziemi, jęknąłem więc i powiedziałem: „A któż się im wymknie?” I usłyszałem głos mówiący do mnie:”Pokora”.”abba Antoni

Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je

Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je

Mk 10,42-43: „A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami.”

Mk 10,32-45

Na ziemi władza najczęściej służy jako narzędzie kontroli i regulacji społecznych zachowań. Ma do dyspozycji szerokie spektrum środków nacisku, przymusu i przemocy. Może również łatwo manipulować lękiem ludzi, którzy chcąc chronić swe życie, automatycznie zwracają się ku instytucjom lub osobom, które dzierżą jakiś urząd lub odpowiedzialność. Władza niesie ze sobą pokusę dominacji nad innymi i deprawuje tego, kto tej pokusie ulega. Początek każdej zbrodniczej ideologii, jak pokazuje historia, tkwił w przekonaniu pewnej grupy społeczeństwa, iż jest lepsza od innych. Jezus ustala inne zasady wśród swych uczniów i jednocześnie daje jedyne remedium na niebezpieczeństwo korupcji dla posiadaczy władzy: służbę innym. Tylko bycie sługą ocala przed poczuciem wyższości, które jest dla ucznia Chrystusa początkiem końca i równią pochyłą w dół…

„Ten jest rzeczywiście mądry, kto nie słowami, lecz swoimi czynami poucza innych.” Abba Hyperechios

Nie ma on jednak nic swego we Mnie

Nie ma on jednak nic swego we Mnie

J 14,30: „Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie.”

J 14,27-31a

Jezus jest świadom, że pętla wokół Niego się zaciska. Zapłaci życiem za prawdę, którą głosi… W duchowej rzeczywistości toczy się walka o człowieka. Diabeł, ojciec kłamstwa (J 8,44) zawłaszczył sobie świat (1J 5,19) i sieje spustoszenie biorąc wielu w niewolę lęku, grzechu czy namiętności. Innych kupuje za pokłon (Mt 4,9). Jezus przyszedł aby zniszczyć dzieła diabła (1 J 3,8). Nieprzyjaciel walczy bronią lęku, Jezus walczy pokojem. Tak jak ciemność nie ma nic wspólnego ze światłością, podobnie w Jezusie diabeł nie znajdzie cienia, nie ma żadnego punktu zaczepienia. Wkrótce też zostanie przez Jezusa unicestwiony najpotężniejszy oręż złego – śmierć. To jest finał ziemskiej misji Chrystusa…

„Iluż więc nie wie nic o walce duchowej, o której mówi Paweł (zob. Ef 6,12), ani też nie zaznało jej w doświadczeniu. Uważają, że wyłącznie grzechy uczynkowe są upadkami, nie biorąc pod uwagę porażek i zwycięstw poniesionych w myśli.” Filoteusz z Synaju

bo Żydzi mieli zamiar Go zabić

bo Żydzi mieli zamiar Go zabić

J 7,1: „Potem Jezus obchodził Galileę. Nie chciał bowiem chodzić po Judei, bo Żydzi mieli zamiar Go zabić.”

J 7,1-2.10.25-30

„Wokół Jezusa zaciska się pętla. Mieli zamiar Go zabić. Poszedł skrycie bo w Judei czekała nań śmierć. Większość swoich nauk, największych, jakie kiedykolwiek ktokolwiek na tej ziemi wygłosił, padło w sytuacji śmiertelnego zagrożenia, podstępnych pytań, nieczystych intencji słuchaczy, skumulowanej nienawiści, publicznych sporów z przeważającą liczebnie grupą wrogów – na śmierć i życie. Na śmierć krzyżową. Nie znacie Tego, który mnie posłał. Nie znacie Boga – rzuca im w twarz. Nie sprzeda tanio skóry. Będzie walczył – nigdy za cenę grzechu. Ale zachowa godność, wolność od strachu i – nade wszystko – więź z Ojcem. Tak walczyć z wrogiem, wrogami.” ks. Jerzy Szymik

„Jeżeli ktoś został pokonany po dzielnej walce, niech się nie zraża i nie poddaje. Powinien się podnieść i ponownie nabrać ufności, powtarzając słowa Izajasza, które kierował do demonów: „Byliście silni, ale będziecie zwyciężeni. A jeśli się wzmocnicie, na nowo zostaniecie pokonani. Jeśli opracujecie plan, udaremni go Pan, albowiem z nami jest Bóg.” Jan z Karpatos

Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi

Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi

Mt 23,7: Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi.

Mt 23,1-12

Faryzeusze ulegli złudzeniu własnej doskonałości. Wiedza religijna, oderwana od trudu wprowadzenia Słowa w życie stała się dla nich jak ciemne okulary, zakrywające własną słabość. Szybko więc wytworzyli iluzję o sobie i zamknęli się w jej kręgu. Pycha skutecznie uodparnia na działanie Słowa Boga. Jest jak bańka, dla której mydłem są komplementy, uznanie w oczach innych i wszystko co ją potwierdza. Bańka chce sobie przydać blasku: korzystnie „ustawić”, mieć kontakty w odpowiednich środowiskach, wśród ustosunkowanych ludzi, mających władzę, wpływy, pieniądze, albo po prostu znanych. Rośnie na ukłonach i tytułach.

„Próżna chwała jest wrogiem właśnie tych dusz, które poświęciły się Bogu i oddały się życiu duchowemu. Dlatego słusznie można ją określić mianem mola duszy dążącej do doskonałości. Święci nazwali ją robakiem świętości.”św o. Pio

“Znałem mnichów, którzy po wielu trudach upadli i doszli do pychy duchowej, a wszystko przez to, że zaufali własnym osiągnięciom.”abba Antoni

módlcie się za tych, którzy was prześladują

módlcie się za tych, którzy was prześladują

Mt 5,44: „A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują.”

Mt 5,43-48

Nie jest możliwe wypełnić przykazanie Jezusa bez Jego pomocy, bez wsparcia, które przychodzi na modlitwie. Słowa i czyny nieprzyjaznego człowieka bywają niezwykle trudne do zniesienia, niszczące, zabierają radość i wpychają w przygnębienie. Nie jest łatwo zobaczyć, że za tym działaniem stoi odwieczny nieprzyjaciel człowieka – diabeł, który od początku był złodziejem i mordercą. Nienawidzi miłości i radości. Tylko Jezus daje oczy zdolne dostrzec biedę prześladowcy, daje siłę, by przetrwać trudne chwile i zło dobrem zwyciężać (Rz 12,21), by powiedzieć „Ojcze przebacz im bo nie wiedzą co czynią”(Łk 23,34). Mogę świadczyć miłosierdzie także dlatego, że jestem obdarowana przez Boga, doświadczyłam Jego miłosierdzia. Bóg jest wierny mimo mojego grzechu.

„Człowiek, który nie może zapomnieć doznanych urazów i niepowodzeń, a pomimo tego próbuje się modlić, podobny jest do człowieka, który czerpie wodę ze źródła i wlewa ją do beczki pełnej dziur.” Ewagriusz z Pontu

On zaś westchnął głęboko w duszy…

On zaś westchnął głęboko w duszy…

Mk 8,12: On zaś westchnął głęboko w duszy i rzekł: Czemu to plemię domaga się znaku?

Mk 8,11-13

Dopiero co Jezus uczynił potężny cud, karmiąc tłum na pustkowiu. Zaczyna być o Nim głośno, co ściąga uwagę ekspertów od spraw religijnych-faryzeuszy. Są sceptyczni. Domagają się natychmiastowego cudu, który ma Go uwiarygodnić. Reprezentują postawę, że to Bóg ma dać dowód i przekonać człowieka, a nie człowiek prosić o zdolność widzenia i przemieniać się tak, by dostrzegać świat pełen znaków, które nieustannie mówią i przekonują z mocą jego serce. Jezus zauważa, że niewiara nie dotyczy tylko faryzeuszy lecz całej generacji… Każdy, kto żąda dowodów- nie wierzy. Oczekuje znaku wedle własnych upodobań, skrojonych na miarę swego rozumu. Pycha ludzkiego umysłu, który nadęty religijną wiedzą tworzy Bogu foremki i żąda, by On się w nich zmieścił i czynił cuda, które zadowolą nawet najbardziej wybredne gusta, smuci Jezusa. Wzdycha głęboko, z dna serca, z Ducha… I odchodzi…

„Wiara rodzi się z trudu i prostoty serca. Trud buduje wiarę, prostota zaś czyni ją stałą.”św Jan Klimak