Przybliżali się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać

Przybliżali się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać

Łk 15,1: Przybliżali się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać.

Łk 15,1-3.11-32

„Zasadniczo istnieją dwa rodzaje grzeszników: osoby, które zwykle się za nich uważa, które kradną, czynią zło, ufają bogactwom, osoby poddane namiętnościom ciała, pełne złości, które piją, biją, zabijają…To ci zgromadzeni wokół Chrystusa, cisną się do Niego, by Go słuchać, choćby dotknąć czy musnąć skraj Jego szaty. Ci ludzie znają noc zła, samotność i głębokie upokorzenie, jakie grzech wywołuje w człowieku. Grzesznicy tego rodzaju często czują się zmęczeni grzechem, nawet siebie nie znoszą. Jeśli grzech może wyglądać atrakcyjnie to trwanie w nim dusi. Grzeszymy, by coś otrzymać, pokazać, coś poczuć. Jednak za każdym razem po grzechu serce staje się bardziej ściśnięte a jego owoc jest trucizną pozostawiającą smak goryczy.
Jest też inny rodzaj grzeszników – ci są przekonani, że nimi nie są, uważają się za sprawiedliwych, nie czują w sercach tak ważnej dla życia potrzeby nawrócenia. Zagarnęli nawet Boga redukując Go do pewnego rodzaju prawa, do rytuału, przyzwyczajenia. Żyjąc zgodnie z ustalonymi schematami, uważają się za osoby usprawiedliwione i upoważnione do sądzenia wszystkich według swojej domniemanej doskonałości. To ci, którzy myślą, iż są dobrzy i w jedności ze wszystkimi, także z Bogiem, ale w rzeczywistości są absolutnie samotni, mają zamknięte umysły i narcystyczną osobowość.”Marko Ivan Rupnik SJ

Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie…

Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie…

Łk 10,23: Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie.

Mt 8,5-11

Ciesząc się radością powracających z ewangelizacji uczniów, Jezus podkreśla wartość dostrzegania rzeczy duchowych. Akcentuje powód swego radosnego uwielbienia i świętowania: oto otwarły się oświecone światłem wiary oczy uczniów (oczy serca) i zdolne są rozróżniać dwie rzeczywistości: Królestwa Boga i światłości od księstwa ciemności… Bóg pragnie, by Jego dzieci nie ulegały zaślepieniu przez miłość własną, pychę, złość, zazdrość, zawiść, nienawiść lub niewiarę, bazującą tylko na tym, co dostrzegą oczy fizyczne. Uszczęśliwia Go, gdy człowiek, posługując się wzrokiem wiary – widzi jasno w zachwyceniu…

„Musimy pomóc naszym oczom, uszom i wszystkim zmysłom ciała, by nie były zablokowane, prze­jedzone. Bo kiedy człowiek jest całkowicie przepełniony rzeczami, które daje świat, dzieje się tak, jak w ruchu ulicznym. Gdy jest za dużo samochodów, robią się korki i już nie można jechać w żadnym kierunku. Trzeba nauczyć się odciążać zmysły, by nie patrzyły i nie słuchały. Podjąć post zmysłów. To wielka sztuka. Kiedy zmysły zewnętrzne poszczą – wtedy przychodzi modlitwa. Wtedy wchodzę w kontakt z Panem i wewnętrznie mogę smakować to, co On już dla mnie zrobił. Na zewnątrz – poszczę, wewnątrz–karmię się pamięcią o Bogu.”Marko Ivan Rupnik SJ