zwróciłby się do ciebie, mówiąc: „Żałuję tego”

zwróciłby się do ciebie, mówiąc: „Żałuję tego”

Łk 17,4: I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwróciłby się do ciebie, mówiąc:”Żałuję tego”, przebacz mu!

Łk 17,1-6

„Ten, kto szczerze uświadomił sobie własną słabość, kto doświadczył miłosiernej miłości Boga i kto samemu sobie przebaczył błędy z przeszłości, potrafi łagodniej popatrzeć na innych ludzi i na ich słabości. Taki człowiek uświadamia sobie, że inni – podobnie jak on – są grzeszni, że czasem sami nie wiedzą, co czynią i że – podobnie jak on – potrzebują Bożego miłosierdzia oraz ludzkiego przebaczenia. Gdy ktoś nie potrafi z serca przebaczyć swemu bratu czy siostrze, to znaczy, że sam jeszcze nie przyjął Bożego miłosierdzia i nie przebaczył samemu sobie. Potrzebuję pojednania z drugim człowiekiem wtedy, gdy to ja go kiedyś skrzywdziłem, albo gdy to on mnie skrzywdził. Gdy jestem osobą skrzywdzoną nie wolno mi się mścić, ale też nie powinienem być naiwny. To oznacza, że przebaczam krzywdzicielowi w sercu, ale powiem mu o tym głośno wtedy, gdy się zmieni i gdy przestanie mnie krzywdzić, czyli pojednanie zależy od obecnej postawy winowajcy. Jeśli uznał swój błąd i zmienił postępowanie, pojednanie się z nim oznacza nie tylko przebaczenie mu jego dawnych win, ale także obdarowanie go zaufaniem i wdzięcznością tu i teraz.”ks Marek Dziewiecki

Jeśli brat twój żałuje, przebacz mu!

Jeśli brat twój żałuje, przebacz mu!

Łk 17,3: Jeśli brat twój żałuje, przebacz mu!

Łk 17,1-6

„Czy przebaczenie znaczy, że mam iść do krzywdziciela i oznajmić mu: „Przebaczyłem ci!”? Otóż nie! To byłaby forma naiwności z mojej strony. Przebaczyć krzywdzicielowi można od razu, ale powiedzieć mu o tym można dopiero wtedy, gdy on wyzna swą winę, przeprosi za nią i zadośćuczyni. Jeśli bowiem pokrzywdzony oznajmi krzywdzicielowi, że mu przebaczył, zanim tamten spełni te warunki, to wprowadza go w błąd i rozzuchwala go do zła, gdyż pomaga mu łudzić się, że łatwo jest uwolnić się od złej przeszłości. Myli miłość z naiwnością ten, kto się nie broni i „miłością” nazywa swoją uległość lub bezradność. Typowy przykład: alkoholik znęca się nad swą żoną, ona bardzo cierpi z tego powodu, on przez całe lata lekceważy jej cierpienie a ona liczy na to, że jej cierpienie przyczyni się kiedyś do przemiany męża. Tymczasem człowiek, który kocha dojrzale, przyjmie niezawinione cierpienie pod warunkiem, że mobilizuje ono krzywdziciela do tego, by się zastanowić i zmienić. Jeśli jednak krzywdziciel pozostaje obojętny na cierpienie swojej ofiary i błądzi coraz bardziej, to osobie krzywdzonej pozostaje wtedy już tylko miłość na odległość. Podobnie jak ojciec z przypowieści Jezusa, na odległość kochał marnotrawnego syna dopóki ten się nie zastanowił i nie zmienił.”ks Marek Dziewiecki

Oko za oko i ząb za ząb

Oko za oko i ząb za ząb

Mt 5,38-9: „Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu.”

Jezus poleca uczniom odpłacać za wrogość łagodnością by zatrzymać spiralę zemsty i przemocy. Prawo żydowskie nie wymagało miłości czy szacunku osobowego wobec nieprzyjaciół. To pozwalało na hodowanie w sobie pragnienia zwielokrotnionej odpłaty za krzywdę i wyżywanie nagromadzonej agresji na słabszych. Także św. Paweł wzywał do nie wymierzania sobie nawzajem sprawiedliwości tylko pozostawienia sprawy pomście Bożej (Rz 12,19).

Ks. Marek Dziewiecki zauważa, że „czynienie dobra, czyli mądre okazywanie miłości, to najmocniejsza i najbardziej skuteczna forma przezwyciężania zła. Lepsza niż samo bezpośrednie zwalczanie zła, bo to wiąże się najczęściej z agresją i walką.”

„Nie ma nic potężniejszego nad łagodność i nic równie łagodnego jak prawdziwa siła.” św. Franciszek Salezy