wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać…

wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać…

Łk 17,10: Tak mówcie i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać”.

Łk 17,5-10

Jezus zachęca uczniów do pokory, czyli mocnego trzymania się wewnętrznej postawy bycia sługą (właściwie niewolnikiem gr. duloi) Boga, a więc narzędziem – świadomym jednak tego, że wszystko, co ma: własne wyposażenie, możliwości i przeznaczenie otrzymało od swego Stwórcy (J 15,5; 1 Kor 4,7).

„Na czym polega ta nieużyteczność? Tu nie chodzi o deprecjonowanie siebie, własnego wysiłku, że ja jestem ‚do niczego’ – absolutnie nie o to chodzi. „Achreioi”- po grecku nie tyle oznacza nieużytecznego sługę czyli ‚na nic nie zdatnego’, co bezinteresownego- tego, który jest non-profit, nie czerpie z tego osobistych korzyści. Ponieważ zapłatę otrzymasz wtedy, kiedy Pan cię posadzi przy uczcie w niebie, przepasze się i będzie ci usługiwał, ty będziesz jadł i pił w Jego królestwie.”ks Józef Maciąg

„Musimy stale sobie przypominać, że nie jesteśmy zbawcami świata, a tylko małym znakiem, pośród tysięcy innych, świadczącym, że miłość jest możliwa.”Jean Vanier

„Błogosławiony sługa, który nie uważa się za lepszego, gdy go ludzie chwalą i wywyższają, niż wówczas, gdy go uważają za słabego, prostego i godnego pogardy.”św Franciszek z Asyżu

Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki…

Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki…

Łk 14,26: Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem.

Łk 14,25-33

Sięgnięcie po wolność od przywiązania (które jest zniewalające: wiąże decyzje, tłamsi rozwój, sprawia, że człowiek karłowacieje nie mogąc podążać ku dobru)- wymaga radykalizmu, który może wydobyć z człowieka i od niego wymagać tylko Bóg.

„Jezus posługuje się tutaj gorącym, pełnym skrajnych określeń i pasji językiem, można powiedzieć- typowym dla wschodniej mentalności i kultury, gdzie używa się określeń krańcowo kontrastujących ze sobą (gorący aż do punktu wrzenia, zimny aż do punktu zamarzania); gdzie kochać całym sercem, z pasją wewnętrzną mogę tylko kogoś jednego, najukochańszego. Wszystkich innych kocham mniej i gdyby porównać z miłością do tego najukochańszego- mam ich w nienawiści. To jest tego rodzaju język człowieka zakochanego. Więc tutaj nie chodzi o nienawiść w sensie moralnym, czyli wrogie nastawienie, odrzucenie, chęć zniszczenia kogoś. Taka nienawiść jest oczywiście bardzo ciężkim grzechem, gdyby ktoś nosił coś takiego w sercu, taką tendencję.”ks Józef Maciąg

„Pan poleca tak słuchać natury, by uczcić jej Sprawcę, a nie oddalać się od Boga wskutek miłości do rodziców.”św. Ambroży

Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je

Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je

J 10,27: Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je.

J 10,27-30

Jeśli jestem owcą Jezusa, potrafię stworzyć przestrzeń do słuchania Go. Umiem zatrzymać się w pędzie, wytrzymać ciszę, skierować uwagę na to, co On mówi… Szukam możliwości usłyszenia Jego głosu pośród wielu innych głosów… Jego Słowa są ważniejsze dla mnie niż słowa bliskich, mają wyższy priorytet niż moje własne wnioski, sądy i przekonania.

„Ludzkie słuchanie rodzi się ze słuchania Boga.(…) Tym, który pierwszy słucha, jest Bóg. Jego słuchanie jest źródłem i archetypem wszelkiego słuchania. Nasze istnienie jest wysłuchaniem Boga. Człowiek potrafi słuchać, ponieważ sam został wysłuchany.”ks Krzysztof Grzywocz

„Poznanie wynika bezpośrednio ze słuchania. Użyte słowo gr.”ginosko” oznacza poznanie przez doświadczenie, przez bycie razem, a dokładniej jeszcze przez miłość. Jak możemy dać się poznać Jezusowi, który jest Synem Bożym, który przenika nas i zna? Wydaje mi się, że dokonuje się wtedy gdy wprowadzam Go we wszystkie tajemnice mojego życia, gdy nie odmawiam szczerości Bogu, kiedy dzielę z Nim wszystko, co się dzieje ze mną i wszystko, co się dzieje w moim życiu. W ten sposób, w pewnym sensie daję Mu się poznać.”ks Józef Maciąg

„To, czego Bóg chce od ciebie, musisz omówić z Nim w cztery oczy.”św E. Stein

Czy nie wpadną w dół obydwaj?

Czy nie wpadną w dół obydwaj?

Łk 6,39: Czy nie wpadną w dół obydwaj?

Łk 6,39-45

Duchową ślepotą jest brak zdrowych (tj. czystych, nie osądzających) oczu serca, patrzących na świat z Bożej perspektywy- przez pryzmat wiary i miłosierdzia. Postrzeganie „oczami ciała” (posiadaną cząstką obecnie dostępnej wiedzy, która przeminie; przez sitko subiektywnych preferencji i zmiennych ocen, lęku, uprzedzeń) jest co najmniej „dołujące”. Innych i siebie także. Człowiek nie tylko dostrzega zaledwie część prawdy lecz bez łaski Bożego światła wiedzie go to na manowce…

„Kto to jest ten niewidomy? Szukając w kontekście, kilka wersetów wyżej, znajdujemy prawdopodobnie klucz do tej Ewangelii:”bądźcie miłosierni jak ojciec wasz jest miłosierny”. A więc ślepy to ten, kto nie ma w sobie miłosierdzia. Nie doświadczył miłosierdzia i miłosierdzia nie potrafi dać drugiemu człowiekowi.”ks Józef Maciąg

„Chodzi o pewną wyobraźnię miłosierdzia. Papież Franciszek mówi o „oczach serca”.”ks Robert Muszyński

„Oczy serca, które widzą już po Bożemu. Dobre serce, będące w łasce widzi człowieka w potrzebie.”ks Sławek Laskowski

„Niechaj sądy nasze umilkną o duszach, bo przedziwne jest z nimi miłosierdzie Boże.”św Faustyna (Dz.1684)

„Gdy się patrzy od strony Boga- nie ma przypadków.”św Teresa Benedykta od Krzyża

„Błogosławiony człowiek, który znosi swego bliźniego z jego ułomnościami, tak jak chciałby, aby jego znoszono, gdyby był w podobnym położeniu.”św Franciszek z Asyżu

Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem

Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem

Łk 4,28: Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem…

Łk 4,21-30

Mieszkańcy Nazaretu mają roszczeniową postawę. Żądają cudów i oczekują od Jezusa widowiska. On zaś widzi ich pychę, która kryje się pod wygłaszanymi głośno wątpliwościami oraz brak wiary i ma odwagę im to wygarnąć. Poganie, tacy jak wdowa z Sarepty czy Syryjczyk Naaman, umieli wykazać się postawą zawierzenia Słowu Boga… Celna diagnoza Chrystusa uruchamia falę wściekłej agresji w słuchaczach… Odrzucają prawdę.

„Domagają się cudów: ‚udowodnij, pokaż a my ci może uwierzymy’. Żądanie od Boga cudów aby okazać Mu posłuszeństwo wiary jest jak stawianie wozu przed koniem. Nie cuda budzą wiarę lecz Słowo, które się słyszy i któremu daje się posłuch. Tak jak wdowa z Sarepty, mająca przed sobą widmo głodu, słyszy od proroka, cudzoziemca, obcego- słowo:’zrób najpierw dla mnie posiłek, potem zrobisz dziecku i sobie, bo Bóg Izraela powiedział, że się nie wyczerpie’. Ona się tego słowa uchwyciła i je wykonała, nie widząc żadnych faktów, żadnych cudów. Cud był owocem jej wiary… Jezus wytknął mieszkańcom Nazaretu:’Macie religijność, a nie macie żadnej wiary i dlatego chcecie wystawiać Boga na próbę i zrobić z Niego artystę sztukmistrza cyrkowego, który będzie robił cuda na wasze zamówienie. I dlatego się wkurzyli.”ks. Józef Maciąg

  • 1
  • 2