Oto ja służebnica Pańska

Oto ja służebnica Pańska

Łk 1,38: „Na to rzekła Maryja: «Oto ja służebnica Pańska».”

Łk 1,26-38

„Prostota, której potrzebuje Bóg, by móc nas zbawić, nie jest niczym innym jak pokorą. Ta zaś nie jest nieśmiałością ani brakiem odwagi, wręcz przeciwnie. Pokora to zgoda człowieka na to, kim jest, a jest –jako człowiek– kimś przyjmującym. To znaczy kimś, kto nie stwarza rzeczywistości, ale jej słucha, jest jej po-słuszny. Pycha nigdy nie umie zareagować prosto –i powiedzieć: tak, nie –lecz wszystko musi „stworzyć” sama, każdą sprawę komplikuje, nigdy nie jest skłonna do prostej aprobaty, do zgięcia karku, do schylenia czoła przed mocą prawdy. Na czym polega odwrotność takiej pychy, widzimy w zwiastowaniu, w Maryi, w Jej gotowości słuchania, posłuszeństwa, w Jej młodym „tak”, a potem i w całym życiu.” ks. Jerzy Szymik

„Pokora nie jest czymś kalekim, smutnym, co nas przygarbia. Przeciwnie, to coś bujnego i radosnego. Im bardziej uwalniamy się od samych siebie, tym więcej robimy miejsca Bogu.” Paul Claudel

„Dobremu Bogu podoba się w mojej małej duszy to, gdy widzi, że kocham moją małość i moje ubóstwo, podoba Mu się moja ślepa ufność w Jego miłosierdzie. Oto jedyny mój skarb (…), dlaczegoż ten skarb nie miałby być także i twoim?” św. Teresa od Dzieciątka Jezus

„Prawdziwa pokora nie wprowadza zamieszania wewnętrznego, ani niesmaku, ani ciemności, ani oschłości, ale na odwrót – przynosi duszy wesele, pokój, słodycz i światło.” św Teresa od Jezusa

Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte

Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte

Łk 21,26: Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte.

Łk 21,20-28

„Dzisiejsza Ewangelia jest zapowiedzią paruzji, czyli powtórnego przyjścia Chrystusa na ziemię. Wówczas, oświeceni Bożym światłem, uzyskamy odpowiedź na pytania dotyczące naszej egzystencji, a każdy nasz czyn i każda myśl zostaną osądzone. Niech perspektywa tego wydarzenia będzie dla nas przedmiotem szczególnej refleksji.”Benedykt XVI

„Benedykt XVI zauważa, że przyjścia Pana są dwa: „pierwszym jest Wcielenie, drugim – chwalebne przyjście na końcu czasów”. Ale między nimi, między tymi dwoma „widzialnymi”, jest przyjście trzecie, „pośrednie” i „ukryte”: „dokonuje się ono w duszy wierzących i stanowi pomost między przyjściem pierwszym i ostatnim”. Bo nasz Bóg jest Bogiem czasu teraźniejszego ciągłego. On nie tylko „przyszedł” i „przyjdzie”, ale „przychodzi”, jest On Bogiem- -który-przychodzi i dzięki temu Jest Obecny. Jest Bogiem- -Który-Jest-Obecny. Mówi: „Nie lękajcie się, Ja jestem Bogiem i nikt inny” (Iz 45,22). Błogosławieni, którzy uwierzyli, że spełnią się słowa powiedziane nam od Pana. Nie mają powodu do lęku.”ks. Jerzy Szymik

„O Boże mój, czego nie śmiałbym z ufnością oczekiwać od Ciebie, wiedząc, że noszę w sobie Twój szlachetny obraz i jasne podobieństwo?”św Bernard z Clairvaux

przynosi plon obfity…

przynosi plon obfity…

J 12,24: ale jeśli obumrze, przynosi plon obfity.

J 12,24-26

Sensem życia jest przynoszenie owocu, a to nie dzieje się bez trudu, jakiejś ascezy, koncentracji i wysiłku, by owoc się pojawił, często rezygnacji z przyjemności kwitnienia, a nawet ofiary, by inni korzystali z owocu, może nawet całkowicie pochłaniając go. Bóg zachęca do starań o owocowanie. Obiecuje obfite plony, gdy człowiek będzie potrafił puścić, stracić, oddać, obumrzeć…

„Logika pszenicznego ziarna. Dotyczy wszystkich sytuacji i spraw, które obumierają – albo dla nas, albo w ogóle. I to szczególnie tych najtrudniejszych. Oto obumiera kształt Kościoła, który jest mi bliski. Pod który kładłem cegły nie cudze, ale z własnej wyrabiane gliny/krwawicy. Oto nasze ulubione ciuchy stają się nagle vintage. Oto moje dzieci nie chcą się bawić tak jak ja w dzieciństwie. I nie w to samo. Oto tam, gdzie była nasza ulubiona księgarnia, teraz jest kebab, jutro będzie bank, a pojutrze nic. Spychacz już wyjechał z bazy. Przemijamy, nikniemy. Umrzemy. Po naszym życiu i naszym świecie zostaną zgliszcza. Wpadamy w ziemię jak ziarno. Obumieramy. Przyniesiemy plon obfity.”ks Jerzy Szymik

„Kto chce owocnie pracować, musi mieć miłość w sercu i praktykować cierpliwość w działaniu.”św Jan Bosko

Baczcie na to, czego słuchacie

Baczcie na to, czego słuchacie

Mk 4,24: „«Baczcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą.”

Mk 4,21-25

Wywieramy na siebie nawzajem wpływ. To, co mówimy i robimy wcale nie jest bez znaczenia. Im więcej czasu spędzam z innymi osobami, tym większe prawdopodobieństwo, że przejmę – zupełnie nieświadomie – ich sposób zachowania. „Kto z kim przystaje takim się staje” – mówi przysłowie. Można wybrać Osobę, której warto słuchać, spędzać czas, uważać za ważną i stawać się do Niej podobnym… I jak uczniowie wzrastać w obecności Jezusa…

„Życie dowodzi prawdy słów Jezusa, ba, pokazuje ich prawdę dosłowną. Po latach wychodzą na wierzch stare grzechy. Bo „nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw”.Od słuchania takiej, a nie innej muzyki (radiostacji, internetowej strony, grupy kumpli itd.) pęka człowiekowi głowa, serce albo i samo życie. Bo „uważajcie na to, czego słuchacie”. Hojni dla Boga mają nadmiar (choć im nie zależy), skąpi dla Boga nie mają nic (choć im zależy). Bo „kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma”. Jakich jeszcze potrzebujemy argumentów?”ks Jerzy Szymik

„Kto miłuje Boga, ten całym sercem kocha także bliźniego. Taki człowiek nie może zachowywać dla siebie tego, co posiada, ale z prawdziwie Bożą hojnością dzieli się z potrzebującymi” św. Maksym Wyznawca

łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby na Niego nie napierano

łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby na Niego nie napierano

Mk 3,9: „Toteż polecił swym uczniom, żeby łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby na Niego nie napierano.”

Mk 3,7-12

Uczniowie są swoistą tarczą obronną Jezusa. Ich siła fizyczna stawia ostre granice ludziom, którzy nie potrafią uszanować Jego osobistej przestrzeni. Są tak skupieni na swoich roszczeniach i bolączkach, że nie tylko nie zauważają Jego podstawowych potrzeb: czasu na posiłek czy toaletę, nie przechodzi im nawet przez myśl, że stoją przed Osobą, która podobnie jak oni też ma uczucia i jest jej niezbędny wypoczynek oraz poczucie fizycznego bezpieczeństwa. W dążeniu do swoich celów i zaspokojeniu potrzeb byliby Go zadeptali… Jezus, choć rozumie ich oczekiwania i wielokrotnie udziela pomocy, nie godzi się na przedmiotowe traktowanie: niby automatu do uzdrawiania i uwalniania. Kiedy przestają Go słuchać, zbyt mocno napierają i przekraczają wyznaczone granice – oddala się od nich…

„W naszym życiu też, stale właściwie, powstaje jakiś natłok: spraw, kłopotów, ludzi. Jakaś komasacja ciężarów, presji, przemęczenia. Jezus pokazuje – jak rozumiem – że człowiek ma w takiej sytuacji i splątaniu problemów – prawo do łódki, którą warto mieć „stale w pogotowiu”, by nas przetransportowała, choć na chwilę, na jezioro, z dala.” ks. Jerzy Szymik