chciał, żeby nikt o tym nie wiedział…

chciał, żeby nikt o tym nie wiedział…

Mk 7,24: Wstąpił do domu i chciał, żeby nikt o tym nie wiedział, nie mógł jednak pozostać w ukryciu.

Mk 7,24-30

Jezus oddala się na terytoria pogańskie być może z potrzeby odpoczynku od tłumów, presji ludzkich oczekiwań, nieustannej działalności uzdrowiciela, mówcy i przywódcy konfrontującego się z wrogimi atakami przedstawicieli religijnych elit. Także wcielony Bóg zna własne ograniczenia jako człowiek. Potrzebuje chwil wytchnienia. Dba o momenty modlitwy, wyciszenia, przerw w działalności. Chce być czasem anonimowy, wolny; odsapnąć. Dzisiaj można by powiedzieć, że Jezus postanowił wziąć urlop… Na ziemiach pogańskich nie czuje się zobowiązany do głoszenia i uzdrawiania (Mt 15,24). Zna swoją misję i zakres odpowiedzialności. Nie usiłuje więc zaradzić potrzebom wszystkich ludzi świata: wychodzić do pogan i zaczynać od podstaw. Natarczywa kobieta jest niejako „spoza orbity Jego misji” i zakłóca Mu czas wypoczynku. Tym, co decyduje o zmianie nastawienia Chrystusa jest postawa poganki: pokora, żartobliwy dystans do siebie połączony z wytrwałością (jej postawa i słowa zatrzymują i ujmują Go za serce), a w głębi – jej wiara i miłość do dziecka.

„Pokora jest jak suche drewienko ożywiające płomień; ufność jest jak wiatr z nieba, który go roznieca.”Jezus do ks. Dolindo Ruotolo

Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie…

Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie…

Mt 6,25: Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać.

Mt 6,24-34

To, o co się troszczę- a więc o co zabiegam, wiele mi może powiedzieć o tym, gdzie ulokowane są moje myśli i serce, jaką wartość uważam za najwyższą w moim życiu. Jezus idzie dalej niż tylko diagnozowanie mego aktualnego stanu duchowego. Namawia do zawierzenia Bogu, który jest troskliwą, miłującą Miłością. On wie, że ludzki niepokój uśmierza tylko głęboka ufność w moc i opiekę Najwyższego. Do podobnej ufności zachęcał ks Dolindo Ruotolo. W języku włoskim Abbandonarsi in Dio (tłum. akt zawierzenia się Bogu) ma głębszą wymowę. Znaczy: zatracić się w Bogu, opuścić siebie, być zanurzonym w Bogu…

„Z jakiegoż to powodu wzburzony ulegasz zamętowi? Oddaj Mi swoje sprawy, a wszystko się ułoży i uspokoi. Zaprawdę powiadam wam, każdy akt prawdziwego oddania i zawierzenia mi przyniesie owoc i rozwiąże napięte sytuacje. Całkowicie zdać się na Mnie znaczy zamknąć ze spokojem oczy duszy, odwrócić niespokojną myśl i zamęt i zdać się tylko na Mnie, modląc się słowami: »Ty się tym zajmij«”ks. Dolindo Ruotolo